W imię bomby
W imię bomby
6 września 2011

do którego przygotowałem inną notatkę czytelnika
**
Ten album komiksowy nie wyróżnia się szczególnie grafiką. Jednak jego treść jest bardzo dobrze dobrane, ilustracyjna. Żyjemy w czasach, gdy wszyscy mają powody do obaw przed skutkami promieniowania jądrowego. Ten album pokaże wam, co was czeka, jeśli nic nie zrobicie.
Od dziesięcioleci antynuklearzy działają jak mogą, organizując liczne demonstracje, w niemal całkowitej indyferencji społecznej. Dla was byli pobijani przez policję, a czasem stracili życie.
Ten album dotyczy broni jądrowej militarnych, wspomina to, co zrobiliśmy, Francuzi, najpierw na Saharze, potem na Polinezji. Wszystko opisane w nim jest prawdziwe, dobrze dokumentowane. Na końcu książki znajdują się kopie ważnych dokumentów.
Nie jest on piękny, ten wojskowy nuklear, w żadnym kraju. Tam panuje cynizm, pogardzanie ludzkim życiem. Uzyskasz wgląd w to, jak De Gaulle wysłał ludzi do „punktu zerowego” tuż po wystrzale, by zbadać, jak wojsko zachowa się po ataku jądrowym.
Amerykanie robili to samo, tak samo Rosjanie.
Przeczytasz opowieść żony żołnierza, który zmarł „na chorobę promieniowania”. Mężczyzna, którego trudno było odnaleźć w wojskowym szpitalu w Clamart, gdzie zmarł, podobnie jak siedemnaście jego towarzyszy.
- To pani żona promieniowanego?
Oficer wyższego szczebla zmusi ją pod presją do podpisania oświadczenia o niezgłoszeniu, które skazuje ją na milczenie... przez czterdzieści lat.
Przeczytasz z przerażeniem raport lekarza wojskowego, który był na statku „La Coquille”, dotyczący misji przeprowadzonej na wyspach Gambier, położonych na południowy zachód od Mururoa, które zostały silnie zanieczyszczone promieniowaniem po wystrzale lotniczym 2 lipca 1966 roku. Oto zdjęcie „La Coquille” pochodzące z książki „Atole Bomb” Bernarda Dumortiera.
A ten lekarz w swoich wnioskach (patrz dokument „Dowód kłamstwa”):
Woda pitna ma radioaktywność 6 razy wyższą niż naturalna – zmierzona przy użyciu przyrządów z okrętu, sałata pobrana z wyspy miała następującą radioaktywność:
Nieprzemyta: 18 000 pCi/g – Przemyta: 5000 pCi/g – Ludność tajtyjska jest całkowicie nieświadoma, bezpieczna, nie wykazuje żadnej ciekawości – Ojciec Daniel marzy o kolejnej podróży i nie wie, co to jest opad promieniowania – Kapitan stacji (żandarm Cornette) coś podejrzewa, zwiększa liczbę kąpieli, ale bez poważnej troski. Uspokojiliśmy go – to bezpieczny człowiek, który zawsze będzie grał w naszą grę.
...........
- Sytuacja polityczno-psychologiczna nie wydaje się stanowić problemu w najbliższym czasie.
...........
Ten raport podpisany jest przez lekarza wojskowego, doktora Philippe Millona. Wszystko w tym opracowaniu ma podobny ton.
[Wróć do menu notatek czytelników i ulubionych filmów](/legacy/NOTES_DE_LECTURE/notes_de _lecture.htm) Strona główna
.
Obrazy
