Bez nazwy
Grypa A(H1N1): ciąg dalszy
16 lutego 2010. Epilog
Na wieczornym newsie TF1: otwarcie komisji śledczej

****http://videos.tf1.fr/jt-20h/l-oms-accusee-d-avoir-exagere-l-ampleur-de-la-grippe-a-5697985.html
30 stycznia 2010
Pandemia grypy szybko się kończy:
Wszystko można odczytać z prostej krzywej, publikowanej tygodniowo na bardzo oficjalnej stronie obserwatorium grypy we Francji:
Źródło: http://www.grog.org/cgi-files/db.cgi?action=bulletin_grog
Są trzy krzywe. Czerwona to dane dotyczące grypy z zimy 2009-2010. W trakcie czytania dowiesz się, że "pandemiczna grypa" H1N1 stanowiła tylko 10% przypadków w Francji. Górna krzywa to maksima tygodniowe obliczone na podstawie ostatnich dziesięciu lat. Dolna krzywa to minima obliczone w tym samym okresie. Widzimy, że pandemia 2009-2010 szybko się kończy i liczby spadają nawet poniżej linii minimalnej.
To nie przeszkadza pani Bachelot, która wysyła wszystkim Francuzom list zachęcający do szczepienia i podając adres najbliższego centrum szczepień w ich domu.
Dalej nas traktuje jak głupków. Ale nie musisz się martwić – ten kryzys nie zaszkodzi jej karierze politycznej ani kontu bankowemu.
Zatrzymuję się, bo to wszystko mnie wkurza. A ty?

--- 4-7 stycznia 2010
Bezmyślność naszego ministra zdrowia wypływa na jaw:
Nie ma już potrzeby pisać artykułów, by informować ludzi. Francuska kampania szczepień zaczyna się rozpadac po całkowitym niepowodzeniu. Potrzebni są politycy jak Bernard Kouchner, którzy mogą "przygnębić gniew przeciwko gniewowi". Ale od dawna wiemy, co o nim myśleć i za kogo pracuje. Francuzi z szokiem dowiedzą się, że ich kraj posiada trzecią część światowych zapasów Tamiflu oraz 10% zapasów szczepionek przeciwko H1N1. Takie stanowisko jest wynikiem połączenia głupoty, zgodnictwa i korupcji.
Le Monde podaje szczegółowe (przerażające) wydatki: grypa za dwa miliardy euro:

**
Według
projektu finansowania ubezpieczenia zdrowotnego na 2010 rok, całkowity koszt może wynieść 2,2 miliarda euro. W kosztach zakupu szczepionki dodaje się kampanię szczepień o wartości 35,8 mln euro, zakup respiratorów za 5,8 mln euro, zakup leków przeciwgrypowych za 20 mln euro, 150,6 mln euro na maski, 41,6 mln euro wydatków logistycznych, 290 mln euro na wypłatę personelowi medycznemu przywołanemu do służby, 59,6 mln euro na koszty informacyjne i kampanię komunikacyjną.
Należy też uwzględnić 100 mln euro
"kosztów związanych z organizacją terenową kampanii szczepień",
według tego raportu, oraz dodatkowo 375-752 mln euro wydatków związanych z wizytami lekarskimi i receptami na leki.
Yahoo News

http://fr.rd.yahoo.com/partner/reuters/SIG=111h93ub9/**http%3A%2F%2Ffr.reuters.com%2F
Przeczytaj dalszą część artykułu
http://fr.news.yahoo.com/4/20100104/img/pts-les-critiques-se-multip-7626c2ec8250.html
- Zarządzanie grypą A, od "katastrofy" do "ciężkiego błędu"
- Grypa A: "To zasada ostrożności prowadzona do skrajnej głupoty"
- Grypa A: "Zasada ostrożności prowadzona do skrajnej głupoty"
- Więcej artykułów o: Grypa A

Źródło:
Koszt zakupu mask ochronnych w Francji:
150 mln euro Zbyt duże zapasy szczepionek przeciwko grypie A(H1N1) są krytykowane Krytyka rządu francuskiego za zarządzanie kampanią szczepień przeciwko grypie A(H1N1) rośnie.
Zdjęcia/Wideo powiązane Artykuły powiązane Partia Socjalistyczna oskarża o "nieodpowiedzialność", a politykę sprzedaży nadmiarów szczepionek uznała za "szokującą", a w obrębie samej większości, już w poniedziałek po wydarzeniu, zaproponowano powołanie komisji śledczej parlamentarnej.
Rząd rozpoczął sprzedaż części z 94 milionów dawek szczepionki zakupionej na początku epidemii, mimo że tylko pięć milionów Francuzów zostało szczepionych.
Francja postanowiła stworzyć ten zapas za 869 mln euro, wykorzystując pierwotny schemat dwóch dawek na osobę zalecany międzynarodowo. Jedna dawka okazała się wystarczająca w listopadzie.
"Ten rząd nie słuchał tych, którzy wiedzą, to nie pierwszy raz, istnieje pogardliwe traktowanie wiedzy, zarządzanie przez strach", stwierdził Vincent Peillon na France 2.
"Zawsze chcemy przestraszyć Francuzów, powodujemy panikę, to dokładnie przeciwieństwo zasady ostrożności", dodał europejski posłowie socjalistyczny, który uważa, że rząd popełnił "ciężki błąd".
Według Benoîta Hamona, rzecznika PS, laboratoria farmaceutyczne były "głównymi zwycięzcami w tej sprawie".
"Znajduję to dziwne, że kupiliśmy równowartość 90 milionów dawek szczepionki, a pozostało 70 milionów, czyli około dwóch trzecich tego, co zaplanowano, nie zostało wykorzystane", powiedział na Canal+.
Benoît Hamon uznał, że rząd świadomie prowadził kampanię "bardzo przerażającą, by sprzedawać zapasy".
"MAŁO PRZYKROŚĆ" Posłowie socjalistyczny Jean-Marie Le Guen, specjalista ds. zdrowia w PS, w niedzielę zażądał powołania komisji śledczej parlamentarnej, by wydobyć wnioski z tego, co nazwał "katastrofą".
"Zbyt dużo komunikacji, dramatyzacja i to dało dokładnie przeciwne skutki wśród naszych rodaków, którzy powiedzieli: 'Co to za bałagan, gdzie to wszystko prowadzi...?'", powiedział na i>Télé. "Mamy rezultat całkowicie nieodpowiedni".
Nowe Centrum również wzywa do powołania komisji śledczej parlamentarnej "w sprawie sposobu planowania, wyjaśniania i zarządzania kampanią".
"Francja zawiodła w tej sprawie, gdzie widać, że nasz kraj należy do tych z najniższym wskaźnikiem szczepień, mimo ogromnych nakładów", stwierdził w komunikacie Jean-Christophe Lagarde, prezes rady wykonawczej ruchu sojusznika UMP.
Jednak posłowie z Drancy uważa, że "spór o sprzedaż nadmiarów szczepionek (...) jest anekdotyczny i czysto polityczny".
Prezes Mouvement Démocrate, François Bayrou, chciałby, by Francja przekazała nadmiary krajom biednym "zamiast zajmować się tym trochę śmiesznym procesem rozładunku".
"Jest coś niepokojącego w tej sprzedaży szczepionek", stwierdził na France Info.
Po świętach zimowych, podczas których urząd szczepień został osłabiony, minister spraw wewnętrznych ogłosił, że kampania zostanie wznowiona.
Całą tydzień centra szczepień będą otwarte do trzech sesji dziennie.
Grypa A(H1N1) spowodowała 198 śmierci w Francji według ostatniego raportu Instytutu Narodowego Nadzoru Sanitarnego z dnia 29 grudnia.
Sophie Louet, edytowane przez Yves Clarisse
Ale Francuzi nie poszli, mimo bardzo agresywnej kampanii szczepień. Wystarczyło śledzić codziennie liczby (oficjalne) rozwoju chorób grypowych w całej Francji, wszystkie szczepy razem:
Źródło: http://www.grog.org/cgi-files/db.cgi?action=bulletin_grog
Czerwony: rozwój zachorowań na grypę w Francji (zakażenia dróg oddechowych ostre)
Ostatnie punkty (krzywa czerwona: koniec grudnia 2009)
Rachunek tygodniowy. Liczby tego roku, po wzroście w połowie listopada (46. tydzień roku), aż do sytuacji po prostu średniej, oznaczają Inne źródło: euroflu.org pokazujące upadkowy trend liczby przypadków grypy we Francji:
Niezależnie od tej oczywistości, prefekci otrzymali nowy list cyrkularny datowany 12 grudnia, mający na celu przyspieszenie masowej szczepionki:
List cyrkularnyEwolucjaSystemu161209.pdf
Przesłany przez doktora Dutoit. Kliknij na obrazek, by przeczytać ten plik PDF – kompletna bzdura
Z prostego ciekawości wpisz "Bachelot przesłana do sądu" w Google
Absurdalność tej kampanii szczepień stała się tak oczywista, że nawet duża prasa już nie śledzi. Politycy nie podążają za tym alarmistycznym klimatem. Eksperty z własnej inicjatywy chowają się pod ziemię. To, co wynika z tego wszystkiego, to nie tylko ogromny bezsens, kolejny raz, którego koszt poniesie podatnik. To także refleksja nad informacją dostarczaną przez "Dużą Prasę", która teraz nie może już uczciwie wspierać takiej kłamstwa.
Jaka rolę odegrały osoby, które w internecie walczyły z panującym kłamstwem, szukały informacji technicznych i w końcu wykonały pracę, którą nasze dziennikarze powinni robić?
Na końcu wszystkiego, zaufanie obywateli do ich klasy politycznej dalej się rozpadło, tak samo jak zaufanie, które dotąd mieli do swoich mediów. Bardziej niż kiedykolwiek:
Myśl samodzielnie. Nie pozwól, by inni myśleli za Ciebie!
Wykorzystaj swoje neurony, poszukuj informacji w internecie. Nie pozwól tym "dużym profesjonalistom informacji" podawać Ci gotowe dania, które pachną niekompetencją, brakiem świadomości zawodowej lub nawet aktywną współdziałaniem z manewrami, które są prostymi, banalnymi oszustwami.
Czytelnik przypomina mi ten artykuł opublikowany w Agoravox, który prowadzi nas do wniosku, że jesteśmy "rządzani" przez szaleńców, niezdolnych, niemądrych i bez odpowiedzialności:
Nie wiadomo, gdzie się zatrzymać. W rzeczywistości przez miesiące byłam obładowana informacjami opisującymi walkę miast przed staniem się śmietnikami jądrowymi. Nie podjąłem działania, myśląc, że nie mogę być na wszystkich frontach ani przeciążać moich czytelników złymi nowinami.
Na tle tej ogromnej masy odpadów rząd francuski znalazł... oryginalne rozwiązanie.
Trzeba będzie poruszyć temat potrzeb energetycznych planety. Zobacz moją konferencję na X, o Z-machine, projekt szybko przekształcony w zastosowania militarnie (pompy fuzji czystej). Porównaj to z tą absurdalną nazwą ITER, o której wspominam na końcu tego wystąpienia. Z irytacją myślę o ministrowi środowiska, Borlo, który leci z Paryża do Brukseli... samolotem, i o tym małym głupku Hulot, który promuje podatek węglowy, podróżując helikopterem. Myślę o projektach, które zostały zawieszone, jak wieże słoneczne, wykorzystanie różnic temperatur w oceanach, energia fal. Przyjaciel chce ponownie uruchomić projekty wież słonecznych. Genialny pomysł polega na oparciu budowy na stokach gór, co zmniejsza koszt budowy, szkodliwość i ryzyko dla lotnictwa dziesięciokrotnie. Możliwe są wieże o przewyższeniu ponad tysiąc metrów, łatwe do ukrycia, np. pozwalając roślinności je przykryć. Nie jest konieczne, by były pionowe. Serwery, które zasilałyby je powietrzem o 80 stopniach, mogłyby być zlokalizowane w pustyniach lub na terenach podlegających pustynizacji.
Pod tymi serwerami ciekłe masy oddzielone przewodnikiem ciepła, połączone z wymiennikiem, zapewniałyby działanie przez dzień i noc dzięki efektowi flywheel termicznemu.
Wszystkie pustynie na świecie są nieograniczonym źródłem energii, jak Sinkiang na północy Chin, Mongolia czy Sahara. Prąd można eksportować na tysiące kilometrów, nawet pod oceanami, pod 400 000 woltów. To wszystko jest znacznie inteligentniejsze niż trójłopatowe wiatraki, które stały się lobby jak antre, mają koszty budowy niszczące, kosztowne utrzymanie, nie mówiąc już o hałasie i degradacji środowiska.
Kiedy myślę, że wyruszyliśmy do Dubaju, Tardy i ja, w nadziei, że uda się przekonać emira do rozmowy na te tematy, zaproszeni przez Hervé Jaubert, byłego z DGSE, byłego ucznia Akademii Marynarki Wojennej (musiał sporo przegapić zajęć), założyciela tej kłamstwa firmy Exomos, która miała budować... podwodne jachty turystyczne, tak wyprofilowane jak fortepiany.
Istnieje szczepionka, którą trzeba wynaleźć natychmiast i uczynić obowiązkową na całym świecie
To szczepionka przeciwko głupocie
.
Epilog:
http://www.youtube.com/watch?v=3oC6dO37UHE


Ostatnia uwaga: byłoby błędem skupiać się na osobie Roselyne Bachelot w tej sprawie fałszywej pandemii. Odpowiedzialność leży na wyższym poziomie, na międzynarodowym poziomie, w siedzibie Światowej Organizacji Zdrowia, z której wszystko się zaczęło (decyzja WHO o zmianie definicji samego słowa pandemia). Link
Inny artykuł, który odkrywa strategię komunikacji ministra zdrowia. Prasa przyznaje się do błędu
"Czas trwałości" szczepionek: 18 miesięcy. Po tym czasie: wygaszenie
Roselyne Bachelot wpada w kolejne kłamstwa
Zemour, na RTL, robi sensację na temat WHO
30 grudnia 2009
http://www.unisfaceauvaccin.org/
Medycy są zaleceni, by przepisywali Tamiflu przy każdej chorobie grypowej
30 grudnia 2009:
Teraz, jeśli chcesz nadal pędzić do najbliższego centrum szczepień w swoim domu, możesz to zrobić.

Roselyne Bachelot celuje w osoby z ograniczoną mobilnością ---
Do porównania: przemówienie jej polskiej koleżanki, również ministra zdrowia
Pandemia? Powiedziałeś pandemię?
Grypa sezonowa rocznie zabija zwykle 18 tys. ludzi w tym kraju o 300 mln ludności.
Opinia lekarza specjalisty chorób neurodegeneracyjnych

****Seria poronień u kobiet ciężarnych tuż po szczepieniu przeciwko H1N1
****Wiesz, że koszt testowania wynosi 283 euro, a nie jest pokrywany przez ubezpieczenie zdrowotne!
http://www.youtube.com/watch?v=DgOJzHbcm-8
****http://www.youtube.com/watch?v=DgOJzHbcm-8

Książka dr Marc Girard
http://livre.fnac.com/a2752109/Marc-Girard-Alertes-grippales?Mn=-1&Ra=-1&To=0&Nu=1&Fr=0

Profesjonalne odpowiedzi na reakcję obywatelską W porównaniu z innymi nadmiarowymi zjawiskami medycyny szalejącej (ultrasonografia ciążowa, mammografia, szczepionki przeciw HPV, badania raka prostaty...), sytuacja z "grypą świnią" wyróżnia się wyraźną i przyjemną niezgodnością między przemową władz a sceptycyzmem większości obywateli.
Gdy miesięcznik Le Monde Diplomatique z września 2009 roku zasłynął prawidłowo z "rozczarowaniem ludowym" przed podporządkowaniem polityki siłom pieniężnym, tak ostre rozłączenie wzbudzało jeszcze większą nadzieję na przebudzenie świadomości demokratycznej, ponieważ miało miejsce tuż po poważnej kryzysie gospodarczej, która również oznaczała rozłączenie między ślepym przemową dominującą ("podstawy gospodarki są zdrowe", "rząd nie jest rozwiązaniem: to problem...") a bolesną percepcją większości obywateli (w tym samobójców z powodu pracy...), którzy codziennie odczuwali, że rzeczywiście nie można dalej kontynuować w takim tempie... Podczas ostatniej emisji (@rrêt sur images, 04/09/09), do której zostałem zaproszony, jeden z uczestników twierdził, że dla grypy świni spokój populacji należy przypisać "dobrze wykonywanej pracy prasy".
To jest absolutnie fałszywe: prasa, w swojej większości, została wciągnięta w coraz mniejszą krytykę, a ta właśnie niezgodność, o której wspomniano, przejawia się w ironicznych lub irytujących reakcjach czytelników i widzów na tę dominującą pokorę mediów.
Ludność nie jest "spokojna", jest zirytowana tym nadmiarem alarmu.
I to właśnie zirytowanie zasługuje na interpretację. W tym przypadku ludzie odczuwają manipulację, którą doświadczają, jeszcze bardziej bojąc się inwencji zapobiegawczej władz. Obawiają się pieniędzy z ich podatków i składek, oczywiście, ale obawiają się również o swoje zdrowie lub zdrowie swoich bliskich i dzieci: bardziej zaawansowani na tym temacie (jak i na wielu innych) niż ich przedstawiciele polityczni, nie wierzą już, że szczepionki są bezpiecznymi panaceami – zwłaszcza te nowe szczepionki, które przemysł szybko robi, by zrekompensować stratę przychodu spowodowaną jego tragiczną niezdolnością do innowacji.
Artykuł dr Girard, który stanowi podsumowanie jego książki

5 grudnia: rozwój grypy nadal pozostaje w średniej sezonowej:
Czerwony: aktualny rozwój grypy, początek grudnia 2009

Zielony: maksima, niebieski: minima
Chodzi o "grypę", a nie o ten mit, który byłby "pandemiczną grypą" (wszystkie grypy są pandemiami). Ponadto rząd i media nazywają grypą H1N1 każdą łagodną grypę, przypisując temu wirusowi wszystkie przypadki zanotowane.

Wiadomość czytelnika:
30 listopada:
Co chwilę rozmawiałem z byłą żoną... Powiedziała mi o swoim panikowaniu. Dostała w domu ciągłe listy, zachęcające do szczepienia każdego z moich trzech dzieci....
Na szczęście staramy się utrzymać nogi na ziemi.... Regularnie odwiedzam Twoją platformę..... i teraz bardziej niż kiedykolwiek warto powiedzieć: myśl samodzielnie!!!!!
Ynès, moja starsza, 14 lat, właśnie zadzwoniła, by powiedzieć mi, że jej ostatnie zadanie z francuskiego dotyczyło korzyści szczepionek!!!!!! Co to jest wirus, jaki jest zagrożenie, jeśli się nie szczepimy, itd....
Ale co myśleć, skoro trudno oskarżyć nauczyciela, system edukacji narodowej lub samą strukturę (?). Może początkowa wola była godna pochwały, nawet konieczna..... Ale trzeba przyznać, że jesteśmy na bardzo cienkim linii, równowaga między rozumem a szaleństwem!!!!!
2 grudnia.
Jedna z moich przyjaciółek wróciła z szpitala:
Mam grypę A, powiedziała... mam wszystkie objawy, i powiedzieli mi, że to to! Muszę zostać w domu z maską, i powiedzieli mi, żebym szczepiła moje dwie córki w piątek" - Ale jak możesz wiedzieć, że to grypa A?" - No, powiedzieli mi - Ale to może być inna grypa!!!! Czy ci zrobili badania?
Nie, kosztuje za dużo, powiedzieli mi to na podstawie objawów...!" Oto wszystko....
Więc mamy przed sobą nasz AIDS XXI wieku.... który już się zmienił!!!
Za osiem dni wyjeżdżam na miesiąc do Urugwaju... z przyjaciółką. Rodzina tam potwierdza: nie ma grypy, nie ma mutacji!!!!! I nigdy nie mieli szczepionki.
Wirus jest inteligentniejszy w zachodzie, prawda?
Philippe M.
La Chaux de fonds.
Szwajcaria.

4 grudnia 2009: Syn mojego sąsiada Petera ma grypę. Ma gorączkę, boli go głowa. Ponieważ ma sześć lat, ojciec woła lekarza. Dialog:
To H1N1 - Dlaczego?
Ma objawy - Ale to wygląda jak zwykła grypa.
Tak, ale powiedzieli nam, żeby tak mówić.
Czy zamierzasz zrobić badanie?
Myślisz, że to kosztuje więcej niż 200 euro!
6 grudnia 2009: Peter właśnie mnie zadzwonił. Jego syn miał również kolik. Przywołał innego lekarza, który tym razem stwierdził, nie grypę H1N1, którą pierwszy praktyk rozpoznał, ale... zapalenie żołądka.
Świetnie....
****Nowy tekst dr Girard na temat grypy świni

****Jak rtęć powoduje degenerację neuronów (choroby neurodegeneracyjne)
Zobacz tę działanie na żywo w tej wideo!
Tiomersal, konserwant szczepionek, zawiera rtęć ---
Jeśli nie przeczytałeś dwóch następnych stron, zacznij od nich, by mieć podstawowe informacje:
-
Na stronie "Pandemia": Co to jest choroba wirusowa? Co to jest grypa? Pandemia? Co to jest "grypa sezonowa"? Ile osób umiera rocznie?
-
Na tej innej stronie: dlaczego sezony są odwrotne między krajami półkuli północnej i południowej? Dlaczego mieszkańcy południowej półkuli żyją tę pandemię o sześć miesięcy wcześniej niż my, pod względem sezonów?
-
Zakładając, że przeczytałeś te treści, możemy przejść do zimowego ciąg dalszy, "ciąg grypy", który może nas zainteresować do końca wiosny. Najnowsze informacje będą oczywiście na górze strony
Rozwiązania na Polinezji francuskiej
1 grudnia 2009
18 listopada 2009
17 listopada 2009
16 listopada 2009
14 listopada 200913 listopada 2009
feuilleton_grippe.htm#13_11_0919 października 2009
17 października 2009
feuilleton_grippe.htm#17_10_0916 października 2009
15 października 2009
14 października 2009
13 października 2009
| Artykuły |
|---|
1 grudnia 2009
Ciąg dalszy. W międzyczasie pracowałem nad moim kolejnym książce, komiksie o elektryczności.
Gdzie jesteśmy? Nadal w tym samym miejscu. Rozwój tej grypy we Francji można czytać i będzie można czytać tygodniowo na wykresach opublikowanych przez bardzo oficjalny http://www.grog.org, który dostarcza danych porównawczych, co politycy i dziennikarze starannie unikają.
Co się stanie w najbliższych tygodniach lub miesiącach? Wszyscy się zastanawiają. Ale jedno jest pewne: kampania paniki wśród ludności trwa pełną parą, a duże media ustalają ton.
*Grypa zabija. To nieuniknione. *
W krajach umiarkowanych wiele chorób zniknęło głównie dzięki higienie. W kraju o dziesiątkach milionów ludności, pojedyncze przypadki śmierci będą się pojawiać od czasu do czasu. Może to nie być zero. Ale grypa sezonowa, bez względu na jej nazwę, będzie co roku zabijała swoich dwóch do trzech tysięcy Francuzów. Takie jest życie i nic z tym nie można zrobić. Skuteczność szczepionki przeciwko grypie nadal jest kwestionowana. Nie mamy wiarygodnych statystyk dowodzących bez wątpienia jej skuteczności. Jest ona tylko "szacowana", najlepiej na 50%.
*Wirusy grypy są w ciągłej mutacji. *
To również zjawisko wieku, nieuniknione. Nawet jeśli nazwiemy ją grypą sezonową, ta z 2009 roku nie jest taka sama jak ta z 2008 roku itd. Dlatego niemożliwe jest stworzenie ostatecznej, niezmiennego szczepionki przeciwko "grypie". Co roku trzeba tworzyć nową szczepionkę, gdy identyfikujemy szczep roku. To jak Beaujolais. W każdym razie, zmieni się, by stać się grypą następnego roku, a te szczepy, liczne, mogą mutować podczas sezonu grypowego.
Obecnie obserwujemy niezwykłą intoxycję w mediach. Cytuję nagłówki, w Yahoo News z dzisiaj
W innych miejscach skupia się uwagę na śmierci dziewczynki, "która była zdrowa i..." gdzie nic nie wskazywało, że... Te wiadomości pojawiają się, a potem znikają. Tylko duży nagłówek, by dobrze przestraszyć owce Panurge'a, które masowo się gromadzą.
Tak, grypa to też coś takiego. Wiem o tym, przeżyłem to z dzieckiem jednego roku, w skrajnym stanie oddechowym, które udało się uratować po pobycie w komie. I "nic nie wskazywało, że..." .
Spójrz na ten wykres pochodzący z tygodniowego monitoringu grypy we Francji przez bardzo oficjalny "grog":
Czerwony oznacza trend IRG – ostre infekcje oddechowe w 47. tygodniu roku. W ciągu całego roku szpitale mają do czynienia z ostrymi infekcjami oddechowymi, które są spowodowane wieloma czynnikami, w tym infekcjami bakteryjnymi. Porysowanie sezonowe odpowiada wpływowi chłodu i grypy. Jesteśmy w 47. tygodniu roku. Tak, rzeczywiście obserwujemy wzrost. Jednak dopóki ta czerwona linia pozostanie poniżej zielonej linii – odpowiadającej maksymalnym poziomom – nie możemy uznać, że grypa tego zimy będzie bardziej dramatyczna niż poprzednie lata. Przyjrzyjmy się wykresom z ostatnich lat:
Zaczyna się od płaskiego odcinka, a następnie zjawisko nasila się. Widzimy, że często pojawia się „drugie fale”, „drugie wypukłości”. Wiele wykresów ma kształt „płazów” (które mają dwa grzbiety – dromedary mają tylko jeden). Następnie, od lutego do marca, poziom spada. Tak się działo w południowym półkuli, o sześć miesięcy wcześniej niż u nas. Argentynki, Chileńczycy, Australijczycy i Nowozelandczycy przeżyli swoje wydarzenie grypy A(H1N1) jako zupełnie zwyczajną sezonową grypę. Nie było wielkich alarmistycznych oświadczeń ani zdecydowanych wezwań do masowej szczepionki. Nie podkreślano kwestii mutacji wirusa H1N1. Mało zamknięto szkół. Nie zamknięto żadnych instytucji publicznych, nie wymagano noszenia masek ani stosowania dezynfekujących środków. Były przypadki śmierci, ale w standardowych grupach wiekowych i w typowych liczbach. Nasze media i politycy bardzo ostrożnie unikają tego faktu.
Klimat ma wpływ na ciężkość szkód spowodowanych przez grypę. Jeśli spojrzymy na czarne wykresy z poprzednich lat, to widać, że wzrost zaczyna się dopiero w 45. tygodniu roku, co odpowiada końcowi października. Tym razem dołączyliśmy do wzrostu dopiero w połowie listopada. Wynika to z względnie łagodnej zimy. Ale teraz przychodzi chłód, więc liczba przypadków rośnie. To normalne. Dopiero jeśli czerwona linia wystrzeli i osiągnie nieprzyzwoite wartości, możemy zacząć się zastanawiać. Obecnie nie wygląda to na pilną sprawę. Mamy dwie dane:
- To, co się wydarzyło w południowym półkuli.
- Dane z początku grypy we Francji.
Teraz zawsze łatwo wzbudzić panikę.
W mediach i w ustach naszych polityków wskazuje się przypadki, prezentuje niekompletne, zniekształcone dane, a nagłówki czasem są przeciwstawione kilka linijek niżej, ale nikt nie odważy się przeprowadzić porównania liczbowego, które jest jedynym mającym sens. Dlaczego? Aby sprzedać te cholernie drogie dawki szczepionki, uniknąć błędu w wysokości pół miliarda euro i zyskać dużo pieniędzy dla przemysłu farmaceutycznego. Wystarczyło mi już długo opisywać skutki dodatków (squalen, tio-mersal ołowiu), więc nie będę się tym więcej zajmował. Publiczność zaczyna znać te słowa, ponieważ odkryła je... w Internecie. Przemysł farmaceutyczny musi się wściekać:
- Dlaczego ludzie znaleźli te informacje właśnie w „media paralelnych”? Gdyby były tylko oficjalne media, które kontrolujemy, te pytania nigdy by nie zostały postawione.
Oficjalni dają pocieszenie. Występują przypadki zespołu Guillaina-Barré, paraliżów, ale „nie więcej niż w poprzednich latach”. Zapominamy, że wiele skutków ubocznych szczepionek może się objawić dopiero po kilku latach.
Teraz publiczność wie, że wśród 20 osób tworzących grupę odpowiedzialną za ustalanie polityki szczepień i monitorowanie chorób, 16 otrzymuje wynagrodzenie od przemysłu farmaceutycznego. Nazywa się to konfliktem interesów.

Profesor Daniel Floret: „Płacą mi firmy farmaceutyczne. I co z tego?”
Odkrywamy również, że laboratoria badające skutki szczepień są całkowicie zależne od przemysłu farmaceutycznego, który produkuje szczepionki. Ale przed Internetem publiczność tego nie wiedziała.
Publiczność odkryła też pojęcie korzyści/ryzyka i zrozumiała, że szczepienia nie są bezpieczne, mogą powodować bardzo poważne skutki uboczne. Mimo to dezinformacja trwa. Prezydent Obama, z powodów, które dotyczą tylko jego, ogłosił stan wyjątkowy po śmierci tysiąca osób z grypy, mimo że sezonowa grypa zabija 12 tysięcy obywateli amerykańskich rocznie. W USA grypa nadal zabija, ale nie więcej ani nie mniej niż zwykła sezonowa grypa. Ale nie ma mowy o pokazaniu obywatelom amerykańskim porównawczych liczb. Dlatego ludzie się tłoczą, jak owce Panurge’a:
- Pośpieszcie się, może nie będzie dla wszystkich!
Zamieniając proporcje, wyobraźcie sobie prezydenta Sarkozy’ego ogłaszającego stan wyjątkowy w Francji po 200. śmierci i wysyłającego wojsko po całym kraju. Zróbmy regułę trzech. Francja ma 65 milionów ludzi, USA – 300 milionów. To daje stan wyjątkowy po 200. śmierci.
Zastanawiamy się, czy świat nie chodzi na głowie. Trzeba dobrze zrozumieć, że temat pandemii wyłonił się z decyzji podjętej przez Radę Światowej Organizacji Zdrowia, która sama zmieniła definicję słowa.
- Przed pandemia była chorobą, która dotykała wielu krajów i zabijała dużą liczbę ludzi.
- Teraz usunięto drugi kryterium, co pozwoliło przedstawić... sezonową grypę jako pandemię!


Margaret Chan, dyrektorka OMS, ogłaszając powstanie pierwszej pandemii trzeciego tysiąclecia, 6 czerwca 2009 roku
Otwarta lista Alison Katz, urzędnika OMS, do swojej dyrektorki
Taka deklaracja pozwoliła na wprowadzenie globalnej bzdury (która dziwnie nie dotknęła półkuli południowej!). Tam nie było eksplozji śmierci, nie było niepokojących mutacji, nie było kwarantann, noszenia masek ani stosowania dezynfekujących środków. Po tym wydarzeniu grypy trzeba będzie się zastanowić nad tą dziwaczną wyjątkowością.
Zamiast tego można by nazwać to: „reprezentanci wielkich światowych firm farmaceutycznych mobilizują się, aby te firmy mogły osiągnąć ogromne zyski”.
Co się teraz wydarzy? Wkraczamy w zimę. Liczba przypadków grypy będzie rosła, jak co roku, jak liczba wypadków narciarskich. Gazety będą głosić „spektakularny wzrost liczby śmierci”. Tak, jak ma być? Jak inaczej? Ta cholerna grypa zabija tysiące Francuzów wszystkich wieków każdego roku od czasu świata. Zabija przede wszystkim starszych ludzi, którzy już mają wiele chorób, ale także dzieci i zdrowych dorosłych – ludzi, którzy w loterii genetycznej okazali się szczególnie narażeni na atak wirusa, który dla innych jest banalny. Jedna na sto tysięcy, statystycznie. Tak to działa.
Robicie, co chcecie. Dane problemu zostały wam dostarczone. Biegnijcie do punktów szczepień, jeśli chcecie, gdzie głoszą, że Sarkozy „poprosił o pomoc armii”. Ja nie pójdę. W ten sposób nie podniosę ryzyka śmierci więcej niż w czasie jazdy samochodem 20 kilometrów autostradą.
Świat, w którym żyjemy, przypomina film „Maszyna czasu” H.G. Wellsa. Autor zaczął pisać swoją powieść na końcu XIX wieku. Film ustawia akcję na początku XX wieku. Przed przyjaciółmi wynalazca maszyny pokazuje jej działanie, na krótkim odcinku czasu, jak „Doc” z jego DeLoreanem w filmie „Powrót do przyszłości”. Gdy maszyna się zatrzymuje, krajobraz się zmienia. W pięknej przyrodzie, pełnej drzew noszących nowe, nieznane owoce, spokojni „Eloi” zgromadzili się w jasnym miejscu. Są piękni, mają długie włosy, spokojnie smakują te owoce, które natura wydaje im tak generosznie. Scena jest wiejska, spokojna. Wells myśli... że to raj, zbliża się. Nagle z daleka młoda kobieta upada do wody. Jasne, że nie umie pływać i wydaje się, że szybko utonie. Woła innych:
- Patrzcie, ta kobieta ma kłopoty. Zróbcie coś!
Ale nikt się nie rusza. Ludzie z grupy patrzą na niego zdziwieni, bez słowa. Nasz bohater rzuci się do wody, uratuje kobietę i przyniesie ją na brzeg, drżąc, podczas gdy inni patrzą na niego zdziwieni.
- Co się dzieje? – woła. – Ta kobieta utonęła, a wy nic nie zrobiliście?!
W tym momencie rozlega się syrena, identyczna jak te, które słyszałem jako dziecko podczas wojny 1939–1945. Eloi wstają i, ubrani w białe togę, powoli, pokornie idą w stronę źródła dźwięku. Rozlega się głos:
- Uciekajcie do schronów! Uciekajcie do schronów!...
Rzeczywiście, na stoku góry pojawia się szeroka otwarta przestrzeń. Eloi wchodzą tam powoli. Wells ich woła:
- Dokąd idziecie? Co robicie? Co to znaczy?
- Musimy iść do schronów – odpowiada ktoś, patrząc na niego bez wyrazu.
Syrena ucicha. Ciężka stalowa brama zsuwa się i zamyka wejście. Eloi, którzy zostali przed tym przeszkodą, powoli odchodzą.
- Alarm się skończył...
Idą z powrotem do swojej jasnej polany nad wodą i kontynuują swój bucoliczny posiłek. Wells puknie w stalową drzwi, bezskutecznie. Co stało się z wszystkimi, którzy zostali zamknięci w tym dziwnym schronie? Będzie szukał dalej i odkryje jakieś wentylacje, które wydają się prowadzić do podziemnego świata. Wchodzi tam i odkrywa świat pełen dźwięków różnych maszyn. To świat Morlocków – istot o białej skórze, albinosów, którzy boją się światła.
Kryjąc się, zbliża się i odkrywa przerażającą prawdę: ludzkość ewoluowała w dwie różne gatunki. Eloi są spokojni, ale całkowicie pasywni, zaszyte. Morlocki żywią się ich mięsem, a wezwanie do schronów to codzienne wezwanie do zabijania, skórowania i jedzenia tych ludzi.
Czy jesteśmy już tam? Zastanawiam się. Wszystko wskazuje na to, że gatunek ludzki wchodzi w bardzo dziwny los. Czytelnik, który nie chciał ujawnić swojego imienia, przysłał mi CD, na którym twierdził, że wyodrębnił ukryte wiadomości, które wykrył w różnych mediach, używając specjalnego oprogramowania. Wiadomości subliminalne to zdania o zbyt słabej sile dźwięku, by ludzie mogli je świadomie usłyszeć wśród ogólnego szumu. Te były natarczywe, powtarzały się:
Szczepcie się... szczepcie się...
Wysłuchałem. Było impressionujące. Ale ponieważ nie miałem źródła tej informacji, dowodu jej prawdziwości, nie dałem jej głosu.
Przejdę do strony „Kronika”. Jest wiele do powiedzenia. Dla tego dziennika „szczepienia” nie mam nic więcej do dodania, poza wykresem pokazującym korelację między wzrostem „rzadkich chorób” a rozwojem kampanii szczepień.
****http://sfc-fibro.over-blog.com/pages/III_LES_EXAMENS_DE_SECONDES_INTENTIONS-1464549.html
Przesłane przez Xaviera Lafonta:
Źródło:
Jest to wykres opublikowany przez Caisse Primaire d'Assurance Maladie w 2004 roku. Ten wykres epidemiologiczny ma wartość porównania prevalencji i incydencji chorób autoimmunnych z kampaniami szczepień w zależności od roku.
Na osi pionowej (y) znajduje się liczba chorych rok po roku (na 10 000 osób).
Na osi poziomej (x) znajdują się lata od 1990 do 2002, a w kolorze pomarańczowym – liczba kampanii szczepień, która wzrasta i osiąga szczyt w 1994 roku, a następnie spada. Podwojenie liczby spondyloartrozy, potrojenie liczby lupusów, wybuch polyartritis rhumatoidnej tuż po kampaniach szczepień.
Należałoby też przygotować skróconą wersję z ilustracjami dokumentu o długości 90 minut, który opisuje operację z lat pięćdziesiątych, kiedy amerykańscy i belgijski lekarze przeprowadzili masową szczepionkę na milion Afrykanów, której celem było wtedy sprawdzenie szczepionki przeciwko polio. Jeśli macie odwagę lub cierpliwość, obejrzyjcie ten dokument. Tam zobaczycie, jak milion mężczyzn, kobiet i dzieci traktowano jak bydło. To było w latach pięćdziesiątych. Zair był jeszcze Kongo Belgim.
Aby wytworzyć szczepionkę przeciwko wirusowi, trzeba go hodować, zainfekowując tkankę, na której ma silne skłonności do rozwoju. Wirus grypy hoduje się na jajach kurzych, na tkance... ptakiej. W ten sposób masa wirusów rośnie. Ale po zakończeniu procesu trzeba wyodrębnić masę wirusów i oddzielić ją od komórek, które służyły jako podłoże do jego wzrostu i rozwoju. Jeśli operacja nie zostanie wykonana idealnie – a nigdy nie jest – to komórki z medium kultury automatycznie mieszają się z wirusem, razem z różnymi dodatkami i konserwantami, które uznano za potrzebne do dodania. Każdy wirusolog powie wam, że istnieje ryzyko, że wśród tej masy komórek, na których prowadzono kulturę wirusa, znajdą się patogenne mikroorganizmy charakterystyczne dla żywego organizmu, który dostarczył podłoże do rozwoju, a także potencjalnie wirusy już obecne w „podłożu”.
Klasycznie wirus polio hoduje się na nerkach małp. Gdy szczepionka Salka została „skonstruowana”, Stany Zjednoczone i inne kraje zaczęły importować dziesiątki tysięcy małp makaków. W Afryce występują w dużych ilościach. W ten sposób patogenne mikroorganizmy obecne u tych małp zostały zmieszane ze szczepionkami podawanymi ludziom. Jednak to, co jest złe dla małpy, nie jest automatycznie złe dla człowieka.
Jednak bardzo szybko wirusologowie zauważyli u szimpanzów wirusy mogące wywołać stany immunodepresji, czyli HIV (może łatwiej rozpoznać ten skrót, jeśli napiszemy go w języku angielskim: HIV). Zwróciły uwagę na to, że genom szimpanza jest bardzo podobny do ludzkiego i że prowadzenie kultur wirusów na nerkach szimpanzów może wiązać się z ryzykiem, że podczas szczepienia osobom wprowadzimy elementy patogenne, do których mogą być wrażliwe. Ta praktyka została więc stanowczo zabroniona w USA, uznana za nieetyczną. Ale co z tego, że promotor szczepionki konkurencyjnej szczepionce Salka postanowił eksportować swoje badania i przeprowadzić je ponownie dzięki silnemu finansowaniu grup farmaceutycznych w kolonialnym kraju, Kongo Belgim, gdzie nie zwraca się uwagi na takie szczegóły. Tak się stało. W filmie zobaczycie wyniki całej ekspedycji na miejscu, w dużym, trwałym kompleksie eksperymentalnym, który nadal istnieje dziś, z świadectwami czarnych pielęgniarek i belgijskich lekarzy, którzy wówczas zarządzali stajnią, gdzie zabito 400 szimpanzów, by pobrać ich nerki. Badacze wyprodukowali szczepionkę, która dzięki silnej pomocy rządu belgijskiego została podana milionowi Afrykanów, którym nie dano wyboru.
Ciekawostką jest to, że pierwsze przypadki AIDS – wirusa HIV – pojawiły się w Zairze, w pobliżu miejsc, gdzie przeprowadzono masowe szczepienia.
Zamknijcie oczy. Czy nie czujecie, że stałeś się... bydłem? ---
18 listopada 2009 roku
Minister zdrowia Polski wyraża wątpliwości dotyczące szczepionek. Przeciwstawna deklaracja wobec tych, które wygłasza Roselyne Bachelot. Media w Francji prowadzą bezlitosny atak. Gdyby nie Internet, wszyscy już dawno byli szczepieni. Obecnie toczy się bitwa, która rozegra się w kolejnych miesiącach. Czy Francuzi posłuchają jak owce nakazów lobby farmaceutycznego, przekazywanych przez ich przedstawicieli rządowych i mediów? Odpowiedź będzie znana wiosną.
W ciągu dni odkryliśmy, że nie wszystko jest piękne w szczepieniach.

Zalecam sprawdzenie tego PDF, napisanego przez lekarzy.
Dla wielu, jak i dla mnie, to czytanie będzie odkryciem. Deklaracje tych wielu specjalistów przyprawiają nas o zawroty głowy. Przeczytamy, że bardzo mało wysiłku poświęcono badaniu szkodliwych skutków szczepionek i że bardzo mało pieniędzy wydano na ten temat, podczas gdy miliardy dolarów zostały zainwestowane w tworzenie nowych szczepionek, przynoszących nowe zyski dla przemysłu farmaceutycznego.
Ponadto, niektóre wykresy nas zdumiewają. Powiem nawet: oszałamiają. Od dawna niektórzy twierdzili, że likwidacja wielu chorób była bardziej spowodowana higieną i poprawą warunków życia, wzmacnianiem układu odpornościowego ludzi – między innymi dzięki lepszej nutrycji – niż kampaniami szczepień. Spójrzcie na te wykresy:
Syringe wskazują okres, w którym dane szczepienia zostały uogólnione. Jasne jest, że spadek śmiertelności powiązanej z chorobą rozpoczął się znacznie wcześniej niż pojawienie się tych szczepień.
Spójrzcie, po prawej, na pełną podobieństwo spadków śmierci z dżumy w dwóch krajach – w Kanadzie, gdzie dzieci były szczepione, i w Japonii, gdzie nie. Kto z was znał te wykresy?
A teraz morbus:
Teraz dwie choroby – tyfus i świerzb – dla których nie stworzono szczepionek. Mimo to liczba śmierci drastycznie spada, tylko dzięki higienie i lepszym warunkom życia oraz odżywiania.
Zapewne tuberkuloza wybuchła w czasie wojny: normalne. Ale spojrzyjcie na dwa kolejne wykresy. Spadek jest bardziej wyraźny w Holandii, która nie wprowadziła obowiązkowej szczepionki BCG, niż we Francji, gdzie wprowadzono tę szczepionkę obowiązkowo w 1950 roku.
Z drugiej strony, czy szczepienie może mieć skutki... szkodliwe, zwiększać szkody spowodowane chorobą, którą ma chronić? Zostawmy teraz liczby mówić, w przypadku szczepienia przeciwko polio:
Co widzimy na tym wykresie? Że polio to choroba, która zaczęła nabierać znaczenia od lat trzydziestych. Następnie miała wzrost do ok. lat pięćdziesiątych sześćdziesiątych. Na końcu choroba się zmniejszyła i zniknęła. Czy to dzięki szczepieniu? A jednak spojrzyjcie na ten wykres. Liczba przypadków potroiła się od momentu wprowadzenia szczepionki na rynek. Dwa lata później choroba tylko się rozprzestrzeniła, a potem zaczęła spadać i niemal zniknąć w latach sześćdziesiątych, gdy w Francji wprowadzono obowiązkowe szczepienie w 1964 roku. Czy ten spadek był spowodowany szczepionką? To niemożliwe do ustalenia.
Te wykresy pochodzą z książki:
Można ją znaleźć na Amazonie
Świetna, bardzo jasna książka
****Doktor Girard: Czy warto szczepić dzieci przeciwko grypie A(H1N1)?
Przypominam rodzicom, że gdy ich dzieci były w szkole, podpisali dokument zezwalający dyrekcji szkoły na przeprowadzenie działań medycznych w przypadku nagłej potrzeby lub zagrożenia, bez konieczności uzyskania ich zgody. Jeśli władze rządowe postanowią, że ta grypa stanowi zagrożenie dla populacji, ogłoszą „stan wyjątkowy”, dzieci będą szczepione bez wcześniejszego powiadomienia.
W tym kontekście „konfliktu między szczepionkowcami” a „antyszczepionkowcami” każdy będzie szukał w przypadku po przypadku faktów wspierających jego pogląd lub przeciwny punkt widzenia.
-Tutaj jest kobieta w ciąży, która została uderzona skurczami i straciła dziecko, którego serce zatrzymało się w łonie matki, po otrzymaniu dawki szczepionki z adiumentem, mimo że polityka rządowa polegała na nie szczepieniu kobiet w ciąży szczepionkami zawierającymi niebezpieczne adiumenty.
Agencja francuska ds. bezpieczeństwa zdrowotnego produktów medycznych
Pracownik służby zdrowiaadiumentzalecane jest stosowanie szczepionek bez adiumentów
Treść artykułu:
ZDROWIE - Dostała dawkę zawierającą adiumenty, ale nie ustalono związku przyczynowo-skutkowego.
.
Kobieta w ciąży straciła dziecko dwa dni po szczepieniu przeciwko grypie A (H1N1), poinformowała w czwartek (Afssaps), która bada tę sprawę.
, kobieta była w ciąży 38 tygodni, czyli osiem miesięcy i pół. Dostała dawkę szczepionki Pandemrix firmy GlaxoSmithKline. Skutki tych składników nie są znane u kobiet w ciąży i dzieci, mimo że .
„Zasada ostrożności działa w dwóch szybkostach. Dlaczego ta kobieta została szczepiona, skoro teksty zalecają nie stosowania szczepionek z adiumentami u kobiet w ciąży?” – pyta Patrick Pelloux (Amuf), kontaktowany przez 20 Minutes. Dyrektor ds. Zdrowia (Didier Houssin, red.) musi się tym wyjaśnić. Jasne jest, że panuje presja w szpitalach, by zmusić personel medyczny do szczepienia.” „Silne skurcze” Z kolei Afssaps przypomina, że „nic nie zapobiega kobiecie w ciąży szczepieniu szczepionką z adiumentem. To nawet ma miejsce np. w Szwecji, zauważa Fabienne Bartoli, zastępca dyrektora generalnego Afssaps. Stosujemy zasadę ostrożności, ale lekarz mógł uznać, że na tle ryzyk, lepiej było szczepić bez oczekiwania na dostępność szczepionki bez adiumentu.” W pierwszej kolejności pacjentka miała „typowe objawy po szczepieniu”, wyjaśnia Jean Marimbert, dyrektor generalny Afssaps. „Dwa dni po szczepieniu miała silne skurcze” i lekarze zauważyli, że serce płodu przestało bić, dodaje on.
Jean Marimbert wskazał, że rocznie występuje ponad 3000 przypadków śmierci płodu, z wieloma możliwymi przyczynami, takimi jak nadciśnienie tętnicze, infekcja lub cukrzyca, a 30% przypadków pozostaje nieobjaśnionych. Ale jeśli „żadne dane nie pozwalają obecnie na połączenie tego z poronieniem”, trwają dodatkowe badania.
Ale gdzie indziej znajdzie się oskarżenia, że grypa H1N1 uderza i zabija w kilka dni młodych ludzi, których stan zdrowia wcześniej nie budził żadnych obaw (to samo źródło)
ZDROWIE - Leczone od poniedziałku Tamiflu, jej stan się pogorszył w ciągu kilku godzin...
Młoda kobieta w wieku 27 lat, bez żadnych wcześniejszych chorób, zmarła wtorek w swoim domu w
(Essonne), poinformowała w piątek prefektura.
Zaostrzenie trudności oddechowych
Dzień wcześniej ofiara skonsultowała się z lekarzem z powodu objawów grypy (gorączka, trudności oddechowe, bóle mięśni). Lekarz postanowił przepisać jej Tamiflu.
Z powodu pogorszenia trudności oddechowych rodzina postanowiła we wtorek po południu zadzwonić na Samu. Centrum 15 skierowało ich do SOS lekarzy, którzy przybyli piętnaście minut po ich telefonie.
Zatrzymanie serca
Młoda kobieta doznała zatrzymania serca na miejscu, obecny był lekarz, który ponownie zadzwonił na Samu. Przybycie strażaków i zespołu medycznego nie pozwoliło na odrodzenie pacjentki.
Pierwsze badania potwierdziły obecność wirusa A (H1N1). Wykonuje się badania uzupełniające, których wyniki nie będą znane przez kilka dni.
W jednym przypadku przypomina się, że poronienia nagłe mogą wystąpić bez widocznej przyczyny, a w drugim, że zdrowe osoby mogą zmarły w kilka dni z banalnej, sezonowej grypy, bez żadnej wiedzy o powodzie. Jestem płatny za to, bym to wiedział. Mój syn, gdy był jeszcze małym dzieckiem w wieku jednego roku, ledwo nie umarł w kilka dni z bardzo silnego zespołu grypowego.
Grypa zabija. Odkrywamy to.
W przeciwieństwie do innych chorób, które mogły zostać opanowane przez higienę (lub/ i szczepienia), bez dokładnego ustalenia, czy szczepienie rzeczywiście miało wpływ (patrząc na wykresy), grypa nie wydaje się możliwa do całkowitej eliminacji. Kampanie szczepień nie wydają się mieć widocznego wpływu na roczny wynik (500 000 śmierci rocznie, we wszystkich krajach, co nie jest niczym małym). Nie możemy również drastycznie zmienić klimatu krajów umiarkowanych. Gdy zimno nadejdzie, wirus rośnie bardzo szybko, nie wiadomo dokładnie dlaczego ta eksplozja, pandemia na skalę globalną grypy sezonowej jest w ten sposób wspierana przez spadek temperatury. Grypa to choroba bardzo zakaźna.
Ten aspekt klimatyczny jest kluczowy.
Obecne środki transportu sprawiają, że wirusy grypy krążą przez cały rok z jednego półkuli na drugą. W pełnym letnim 2009 roku (lipiec-sierpień) wirusy grypy panowały w południowym półkuli, w tym H1N1, ponieważ tam była zima. Grypy z południowej półkuli podróżowały i spadały na północną. Mimo to nie wywoływały znaczących epidemii. Ponieważ „klimatyczne pole” nie sprzyjało temu. Było... za ciepło (prosta uwaga: grypa nie występuje, przynajmniej na taką skalę, w krajach o innym klimacie niż kraje umiarkowane. Ale tam można umrzeć z wielu innych powodów).
Obecnie rozwija się zjawisko grypy rozprzestrzeniające się na północnej półkuli, gdzie wchodzi się w zimę. Grypy z północnej półkuli wsiadają do samolotu i lądują na południowej półkuli. I mimo to nie wywołają ponownego rozprzestrzenienia się tej „pandemii globalnej”, którą powinno się raczej nazwać „półkuliową”, ponieważ dotyka ona zawsze tylko jednej półkuli naraz z powodu klimatycznych przyczyn. Do interpretacji tego sezonowego opóźnienia, spowodowanego nachyleniem osi Ziemi, odwołuję się do tutaj, które media i specjaliści ciągle zapominają.
W międzyczasie, ile Francuzów, a nawet lekarzy, znało lub znało wcześniej, przed tym zjawiskiem stało się ostre, istnienie tego sześciomiesięcznego opóźnienia między półkulami. I ile osób znało lub znało powód wystarczający dla tego zjawiska (nachylenie osi Ziemi, a nie zmiana odległości od Słońca)?
Wobec przewidywań katastroficznych OMZ i władz publicznych, przedstawiliśmy dane dotyczące rozwoju i zaniku tej „pandemii globalnej”, wersji południowego półkuli, bez powrotu ani mutacji, która zachowywała się jak zwykła grypa sezonowa, z nieuniknioną liczbą śmierci wśród osób narażonych, ale także wśród zdrowych ludzi. Tak jest, i nic na to nie można poradzić. Nawet jeśli jesteście w doskonałej kondycji, możesz zginąć w ciągu kilku dni z powodu złej grypy. Ten ryzyko jest mniejsze niż to, które ponosisz, jadąc motocyklem lub samochodem? Nagła i gwałtowna podwyższenie temperatury w ciągu kilku godzin, czasem nawet mniej. Bóle głowy, uczucie niedoboru, wymioty, biegunka. Następnie obrzęk (płuca zalewane płynem wydzielonym z naczyń). W rezultacie ostre zaburzenia oddechowe (umierasz przez uduszenie i duszenie się). Mój syn został uratowany w ostatniej chwili dzięki intubacji. Wprowadziliśmy mu przez nos rurkę i wyciągnęliśmy ten płyn, powodując uszkodzenia wewnętrzne, które wyzdrowiały dopiero po roku. Tak właśnie w tym roku wiele osób na całym świecie zginie z powodu tej groźnej grypy. Oczywiście, gdy wirus zaatakuję osoby o osłabionym układzie odpornościowym (lub które już mają w organizmie z powodu tej niedoboru liczne patogenne bakterie), dojdzie do nadwrażliwości, pneumonii o podłożu bakteryjnym, a nie wirusowym.
Wakcynacje zawsze były bardzo korzystną sprawą dla dużych firm farmaceutycznych. Zastanawiam się nawet, czy nie stanowią one bardzo istotnej części ich zysków. Im więcej wakcynacji, tym lepiej w najgorszych możliwych przypadkach zaburzeń oddechowych.
Jak zachować choć minimalną rozsądkowość wobec tego problemu?
Najpierw nie należy ignorować negatywnych skutków ubocznych wakcynacji w ogóle. Masowa kampania przeciwko grypie w 1976 roku w USA spowodowała u tysięcy osób paraliże związane z chorobą Guillaina-Barré. Wakcyna przeciwko wirusowi zapalenia wątroby B, o smutnej sławie, pozostawiła za sobą grupę ludzi dotkniętych straszliwą chorobą, jaką jest stwardnienie rozsiane. Mam starego przyjaciela, którego syn ma tę chorobę. Praktycznie sparaliżowany, nie może już w wieku czterdziestu lat poruszać się bez elektrycznego wózka inwalidzkiego. To nie jest niczyje dzieło. To zniszczone życie, stracone.
To, co jest niezwykłe, ale nie powinno nas dziwić i co odkrywamy, to fakt, że nie przeprowadzono żadnych systematycznych badań nad tymi negatywnymi skutkami ubocznymi szczepionek (i ich cholernych adiuwantów). A gdy badania zostały przeprowadzone, na bardzo małą skalę, były zawsze finansowane przez lobby farmaceutyczne, producentów szczepionek, czyli sąd i strona w tej sprawie. To również odkrywamy, jak oszustwa naszych polityków (Roselyne Bachelot powtarzająca „te szczepionki są bezpieczne, zostały przetestowane”).
Jak to możliwe, że państwa pospiesznie uchwalają prawa zapewniające immunitet firmom produkującym szczepionki wobec tych katastrofalnych skutków ubocznych?
Dlaczego? Skoro te szczepionki są tak „bezpieczne”?
Można podsumować politykę świata przemysłu farmaceutycznego w jednym zdaniu:
Zyski trzymamy dla siebie. Ryzyko zostawiamy wam.
Odkrywamy, że szczepionki, bez wyjątku, mają aspekt korzyści/ryzyka, którego nie znaliśmy i którego celowo ukrywano przed nami. Dla przemysłu farmaceutycznego i polityków, którzy inwestowali ogromne sumy w zakup szczepionek (pół miliarda euro tylko dla Francji, z 90 milionami dawek), zaprojektowanych pochopnie, bezmyślnie, jedyną rzeczą, którą należy brać pod uwagę, jest korzyść. Normalne, skoro dzięki immunitetowi udzielonemu firmom ryzyko... jest zerowe... oczywiście z wyjątkiem szczepionych.
Pozostają jednak pewne wskazówki, by nie zostać wciągniętymi przez wrażenie wywołane pojedynczymi przypadkami, które są przesadnie podkreślone z jednej i drugiej strony:
-
Nie udowodniono, że szczepionka przeciwko grypie jest zawsze skuteczna. Badania pokazały to. Z drugiej strony, przesłanki dla ciężkich, długofalowych skutków ubocznych są silne, jeśli nie potwierdzone.
-
Półpandemia H1N1 w południowym półkuli przebiegła jako zwykła grypa, z uwzględnieniem nieuniknionej liczby śmierci.
-
Krzywe wywodzące się z obserwatorium zjawiska grypy we Francji, „grog” (grupy regionalne obserwatoriów grypy) [http://www.grog.org] nie wskazują na oznaki katastrofalnej pandemii we Francji, mimo przewidywań i twierdzeń. Liczby pozostają na razie w normalnym zakresie.
W innym przypadku, z zachowaniem odpowiednich proporcji, i podobnie jak prezydent Obama, może się okazać, że jednego dnia otrzymamy komunikat typu: „Ponieważ przekroczono próg 200 śmierci, rząd ogłasza stan wyjątkowy”. Przypomnijmy, że Obama ogłosił ten stan po śmierci pierwszego człowieka, podczas gdy w jego kraju grypa sezonowa zabija każdego roku około 18 000 Amerykanów.
Cała reszta to manipulacja, media i instrumentalizacja przez ekspertów i polityków na tle „konfliktów interesów”.
To kwestia szczepionek tylko dodaje trochę światła do kolizji między interesami finansowymi a dyskursami i decyzjami naszych polityków. Im więcej odkrywamy, tym bardziej przekonujemy się, że bezwzględna poszukiwanie zysku staje się globalną regułą. Nie mogę być na wszystkich frontach naraz. Codziennie ludzie wysyłają mi tonny alarmujących informacji. Staram się nie przeciążać moich 4000 czytelników dziennych, starając się mówić im tylko o jednej rzeczy naraz, by nie wywołać fenomenu przepięcia. Wszystko to jest wyczerpujące, zajmuje kilka godzin dziennie. Robię to z obowiązku.
Ale jasne jest, że te pytania dotyczące zdrowia publicznego są takie same jak te, które dotyczą rozprzestrzeniania GMO (na przykład, jak mówił Koutchner, aby świat wreszcie mógł jeść). Ten sam paralel z ukrywaniem odpadów radioaktywnych, gdziekolwiek w Francji, lub z winami, które korzystają lokalnych urzędników. Najnowsze, rząd wydał (postanowienie z 5 maja 2009 roku) zezwolenie na dodawanie substancji radioaktywnych do żywności i materiałów budowlanych (...)
Źródło: http://fr.mg40.mail.yahoo.com/dc/launch?.gx=1&.rand=8sjqoemn7c1o7
Ubóstwo biodiversyfikacji, brak smaku w warzywach i owocach na talerzu, a nawet brak składników przeciwnowotworowych. Zniszczenie roślinności Amazonii. Otwieranie więzień i zamykanie szkół.
Gdyby nie był taki strażnik jak Internet (największy wrog publiczny, według syna J. Segala), wszystko to rozwijałoby się bez żadnych ograniczeń, a media oficjalne byłyby albo uciszane, albo po prostu współdziałające. To, co obserwujemy teraz, to wzrastająca walka między „mediami oficjalnymi” (kanałami polityki rządów) a „mediami paralelnymi” prowadzonymi przez ludzi „którzy nie są nawet dziennikarzami”.
Ktoś powiedział: „Przyszłość nie jest nigdzie zapisana”. Mamy nadzieję, że miał rację.
17 listopada 2009
Niektóre informacje przekazane przez lekarza rodzinnego z regionu paryskiego, 60-letniego.
Pacjenci przychodzą głównie z powodu dzieci. Obserwuje niewielką liczbę zakażeń w rodzinie i nie zauważa nagłego, wykładniczego rozprzestrzeniania choroby. Może dlatego, że, jak mówi, pogoda była stosunkowo ciepła. Nie ma wrażenia, że mamy do czynienia z szczególnie zakaźnym zjawiskiem. Zakażenie grypowe tego zimy trwa około czterech dni, chyba że dotknie astmatyków, osób z chorobami serca, chorych na przewlekłą zapalenie oskrzeli itp.
Co do kampanii szczepień, wyraża następujące uwagi:
** **** ** **
** **
Lekarze nie otrzymali żadnej informacji na temat szczepionki H1N1, ani jednej, ani wielu. Nie ma żadnych informacji z rządu ani instytucji medycznych: to całkowity blackout.
To pierwszy raz w mojej karierze widzę coś takiego. Zazwyczaj, gdy pojawia się nowe lekarstwo lub nawet szczepionka, konieczne jest dostarczenie szczegółowej informacji technicznej (nie papieru z opakowania ani paragrafu z Vidalu), ale kompletnego dokumentu do każdego lekarza (nawet jeśli nie przepisuje go), zawierającego już szczegółowy skład leku lub szczepionki, wskazania, przeciwwskazania, testy i dokładne oceny przeprowadzone w przypadkach określonych grup pacjentów itp...
Tutaj niczego takiego nie ma.
Żaden lekarz nie został poinformowany o niczym.
My sami nie otrzymaliśmy zaproszenia do szczepienia, mimo że w przypadku epidemii byłoby logiczne, by lekarze i personel medyczny najpierw otrzymali szczepionki. Po prostu zobaczyłem artykuł w jednym z gazet, które otrzymuję, gdzie podano adres szpitala dla tych, którzy chcieliby się szczepić – to wszystko!!!
Nie mamy żadnej informacji na temat niczego. Ja sam otrzymuję wszystkie informacje przez media. To właśnie w mediach dowiedziałem się o ostatnim przypadku reakcji na szczepionkę z zespołem Guillaina-Barré. Nie ma żadnych informacji ministerstwa ani instytucji medycznych, co jest dość poważne, biorąc pod uwagę potencjalne ryzyko dla określonych grup chorych (osób z chorobami serca itp.).
A jeszcze gorsze, nie wiemy nawet, z czego składa się „szczepionka”, którą mają wstrzyknąć. W najgorszym przypadku, skoro nie ma żadnego dokumentu ani informacji, osoba, która się szczepi, nie jest nawet pewna, co jej wstrzykują – nie wie nawet, czy to szczepionka, czy coś innego. W końcu mogą włożyć do strzykawki cokolwiek, a tego nigdy nie dowiemy się. Pacjent nie wie, czy to szczepionka, czy coś innego. Panuje całkowita, świadomie utrzymywana przez rząd przejrzystość. To nigdy wcześniej nie było widziane!!!
Osobiście nie zgadzam się na szczepienie, dopóki nie wykaże się, że to duża epidemia i że wszyscy są narażeni. Według tego, co przeczytałem w czasopismach medycznych, laboratoria postąpiły dwiema drogami. Amerykańskie laboratoria opracowały szczepionkę przeciwko tej grypie H1N1 stosując klasyczną metodę stosowaną przy chorobach grypowych. Francuskie laboratoria rozpoczęły pracę trzy lata temu na podstawie prośby o wirusa grypy ptaków H5N1, a ponieważ wiemy teraz, że H5N1 jest bardzo słabo zakaźny, szczepionki te nie zostały użyte i nigdy nie służyły do niczego. Obecnie prawdopodobne jest, że laboratoria wykorzystują to, co zostało opracowane dla H5N1, i tylko „dostosowują” je, by były skuteczne również w przypadku H1N1, korzystając przy tym z okazji, by sprzedawać część zapasów szczepionki H5N2, która została im pozostawiona.
Przeciążone oddziały dziecięce. Rodzice od razu biegają do oddziałów ratunkowych, gdy dziecko ma gorączkę, co prowadzi do przepięcia oddziałów dziecięcych, ale prawdziwych przypadków H1N1 jest bardzo mało.
Uwaga na chwilę. Test H1N1 jest kosztowny i przez personel medyczny rezerwowany jedynie dla skrajnych przypadków. Personel szpitalny odmawia systematycznego przeprowadzania tego testu przy przyjęciu, gdy sytuacja nie ma alarmowych rozmiarów, z prostych powodów ekonomicznych. W ciągu najbliższych dni, tygodni lub miesięcy będzie trudno przypisać liczby do grypy A(H1N1) lub grypy sezonowej. Ogólnie rzecz biorąc, będziemy mogli podawać tylko dane dotyczące „zjawiska grypowego tego zimy”.
Grypa zabija, w każdym razie. Mój syn ledwo przeżył, 40 lat temu: zaburzenia oddechowe, intubacja i wszystko reszta. Niemożliwe jest całkowite wyeliminowanie grypy – możemy tylko cierpieć na nią każdego roku. Skuteczność kolejnych szczepionek nie jest oczywista, co pokazują badania statystyczne. W przeciwnym razie świat byłby już od dawna pozbawiony grypy. Albo przynajmniej rozwój szczepień spowodowałby znaczący spadek liczby śmierci, co nie ma miejsca! Powiedzmy, że w większości przypadków to łagodna choroba, a samo przeżycie choroby i odzyskanie zdrowia stanowi dobrą szczepionkę dzięki odpowiedzi immunologicznej, którą zjawisko wywołuje. Ale co roku populacja płaci podatek za tę chorobę, który liczy się na tysiące osób, głównie wśród grup ryzyka – osób starszych i małych dzieci z jeszcze nieprzygotowanym układem odpornościowym.
To, co pozostaje stałe, to fakt, że szczepionka przeciwko grypie i szczepionki w ogóle są branżą generującą duże zyski. Tak jak dla adwokatów: nie jesteśmy pewni, czy wygramy proces, ale oni są pewni, że otrzymają swoje honoraria, niezależnie od tego, czy byli skuteczni, czy tylko sumieni.
- Nie wiem, czy moja szczepionka jest skuteczna i bezpieczna. Robię wszystko, by cię przekonać, że jest skuteczna, i robię wszystko, by nie prowadzono serio badań dotyczących jej niebezpiecznych skutków. Ale jedno jest pewne: zarobię na tym dużo pieniędzy.
To, co próbują nam wtrącić, to myśl, że ogólna kampania szczepień, ewentualnie wymuszona (przygotowana pośpiesznie, w tragicznych warunkach), pozwoli „rozbić” chorobę grypową. Nie jest to oczywiste. W miarę postępu tych spraw odkryliśmy razem, że nie wszystko jest piękne w kwestii szczepień, że istnieją poważne skutki uboczne, niszczące życia, choroby, których nie znaliśmy. Istnieje współczynnik korzyści/ryzyka, podczas gdy dotąd w głowach większości ludzi szczepienie „może tylko być korzystne, a ci, którzy je odmawiają, muszą być przynajmniej członkami sekt”. Okazało się również, że te skutki uboczne zostały ukryte przed publicznością, a rzadkie badania im poświęcone były sponsorowane, gdy nie były prowadzone bezpośrednio przez duże firmy farmaceutyczne.
W kontekście obecnej kampanii, na podstawie słów lekarza Girarda, odkryliśmy, że główni odpowiedzialni za tę kampanię otrzymują pieniądze od firm farmaceutycznych (konflikt interesów) lub byli ich pracownikami (Roselyne Bachelot).
Można się spodziewać, że w najbliższych dniach nasze „oficjalne” media wskażą palcem na śmierci, jak to robi Roselyne Bachelot, nie podając żadnych danych porównawczych. Ale będzie ich 2500–3000 w ciągu roku, bez względu na co robimy. To jakby mówić:
- Jeszcze dwa zgonu w tym tygodniu w samochodach marki Citroën, co dowodzi niebezpieczności tych pojazdów!
To się kłania ludziom lub manipuluje nimi. Wydaje się, że istotne liczby do śledzenia tydzień po tygodniu to te podawane przez oficjalny serwis http://www.grog.com, „obserwatorium grypy”, dane porównawcze, które pozwalają ocenić, czy rozwój zjawiska grypowego tego zimy wychodzi poza zakres typowych skutków spowodowanych tym lub tym wirusem. Oto wykres z dnia 17 listopada:
W przeciwieństwie do tego fragment z dzisiejszego „Monde”:
Plan walki z grypą H1N1 przewiduje, że prefekci mogą zdecydować o zamknięciu klasy, a nawet szkoły, jeśli w ciągu jednego tygodnia pojawi się trzy przypadki w tej samej klasie lub w różnych klasach mających wspólne aktywności, jak stołówka. Zamknięcie teoretycznie trwa co najmniej sześć dni z rzędu.
Przykład alarmistycznego komentarza z dużym nagłówkiem. Numer wczorajszy „Dépèche” z regionu Toulouse. Czerwony kolor – nasz komentarz.

**** ---
Jak można przeczytać dalej w artykule (ale dla większości czytelników pamiętany będzie tylko nagłówek), niebieski fragment podkreśla:
Względem 140 zgonów z powodu grypy sezonowej w regionie Midi-Pyrénées w zeszłym roku.
Jeśli przyjmiemy, że trwanie zjawiska grypowego trwa około 150 dni rocznie, to bez uwzględniania „pików” w tym regionie Midi-Pyrénées występuje śmiertelność jednego przypadku dziennie!
Zatem statystycznie powinniśmy mieć dziesięć zgonów co dziesięć dni. Jeśli rozszyfrujemy dane podane przez tę gazetę, wywnioskujemy, że grypa A jest... trzykrotnie mniej śmiertelna niż grypa sezonowa, skoro w ciągu dziesięciu dni zginęły tylko trzy osoby!
Co chce osiągnąć ten dziennikarz? Zrobić duży nagłówek? Wyobraźcie sobie kampanię liczącą liczbę śmierci w wypadkach drogowych w tym regionie.
Trzy zgonu w dziesięć dni. W okresie od 31 października do 10 listopada Toulouse zanotował trzy przypadki śmierci spowodowane wirusem grypy A H1N1. Jedno dziecko w wieku 12 miesięcy, kobieta w ciąży w wieku 32 lat i kobieta w wieku 40 lat oczekująca przeszczepu.
Jeśli ich profile byłyby inne, trzy ofiary należały do grup ryzyka. Dziecko cierpiało na ciężką chorobę metaboliczną. Młoda kobieta w wieku 32 lat była w ciąży osiem miesięcy i miała znane choroby serca. Wirus H1N1 został zdiagnozowany podczas epizodu zaburzeń oddechowych. Trzecia ofiara, kobieta w wieku 40 lat oczekująca przeszczepu, cierpiała na „wielokrotne choroby”. W trzech przypadkach grypa przyspieszyła śmierć osłabionych osób.
Według Jana Thévenota, przewodniczącego Komitetu Lekarskiego Departamentu, „szczepionka jeszcze nie była dostępna, ale prawdopodobnie te osoby nie zginęłyby, gdyby zostały szczepione.” Możemy wrócić do tej koncepcji prawdopodobieństwa. Opiera się ona na założeniu, że szczepionka przeciwko grypie jest skuteczna w 100%, co nie jest prawdą. Jej skuteczność jest nawet kwestionowana.
Niski entuzjazm dla szczepień (patrz niżej) to sugeruje. Jan Thévenot się niepokoi:
„W nadchodzących tygodniach będą zgonu, które mogłyby zostać zapobiegane przez szczepienia.” To samo spostrzeżenie. Jeśli szczepionka przeciwko grypie byłaby skuteczna, to jej ogólna dostępność oznaczałaby brak śmierci.
Ale nie odzywa się z desperacji. Bo jeśli pogoda się rozgrzewa, to nie sprzyja rozprzestrzenianiu wirusa, to liczba przypadków wzrośnie wraz z chłodem. „Dopóki nie widzimy choroby u naszych bliskich, mówimy sobie: „To nie może się stać u mnie”, dodaje lekarz Thévenot. W USA ludzie nie spieszyli się do centrów szczepień. A potem liczba przypadków wzrosła wykładniczo i pojawiły się kolejki.”
Tak, już 20 listopada. Wczoraj Agencja Francuska ds. Bezpieczeństwa Produktów Leczniczych (Afssaps) wydała zgodę na wprowadzenie na rynek szczepionki bez adiuwantu produkcji laboratoriów Sanofi-Pasteur, zalecanej dla najbardziej narażonych osób. J.-L. D.-C.
Co zrobimy z dawkami z adiuwantem? Komu będą przeznaczone?
Jakie są wspólne cechy trzech ofiar?
A grypa sezonowa?
Zgonu spowodowane przez grypę H1N1 dotknęły osoby „narażone”. Choć wirus się szybko rozprzestrzenia, nadal jest łagodny. Mniej lub bardziej śmiertelny niż grypa sezonowa? Trudno porównać te dwa wirusy. Pod ogólnym określeniem „grypy” atakują one różne grupy ludności. Grypa sezonowa ma predyspozycje do osób starszych, podczas gdy wirus H1N1 oszczędza osoby powyżej 64 lat i najpierw atakuje osoby w wieku 5–14 lat, według danych z sieci GROG (Grupy Regionalne Obserwacji Grypy).
To, co wiemy, mówi Jan-Louis Bensoussan, przewodniczący GROG Midi-Pyrénées: „Grypa sezonowa dotknęła 130 000 osób w regionie w zeszłym roku”. Ile zginęło? „Niemożliwe do ustalenia bez informatyzacji. Możemy jedynie oszacować, dzieląc 3000 śmierci na poziomie krajowym przez 22 regiony”.
To daje około 140 zgonów z powodu grypy sezonowej w regionie Midi-Pyrénées w zeszłym roku.
Toulouse unika szczepień. Czy przetrwałyby, gdyby zostały szczepione?
Czy wirus H1N1 zabije ponownie w Toulouse mimo szczepienia?
I oto opinia eksperta, przekazana przez gazetę, która nagle zmienia się w pytanie..... Ten artykuł to... bez sensu.
Kampania szczepień przeciwko grypie H1N1 nie budzi większego zaangażowania wśród Toulouse niż wśród Francuzów. Po dwóch dniach otwarcia 15 centrów szczepień departamentu w czwartek i sobotę, prefekt zliczył 879 osób szczepionych w Haute-Garonne przy 932 odbiorcach. 53 osoby niezszczepione miały przeciwwskazania. W Toulouse 417 osób zostało szczepionych (440 odbiorców). W czwartek, dnia uruchomienia kampanii, tylko 431 osób poszło się szczepić w centrach haut-garonnais, z których 159 w Toulouse. To około trzydzieści osób na centrum.
Należy pamiętać, że osoby chcące się szczepić mogą przyjść spontanicznie do centrów szczepień lub zapisać się przez www.haute-garonne.pref.gouv.fr Centra otwarte w środę od 15:00 do 19:00 i soboty od 9:00 do 13:00:
- Muret. Square Maimat. 5. Colomiers. Stara szkoła Jean-Macé, 6, place Joseph-Verseille. 6. Ramonville Saint-Agne. Sala sportowa, place Karben. 10. Blagnac. Stara ferma Pinot, ale Andre Turcat.
12, 13, 14, 15. Toulouse. Sala sportowa Saint-Martin du Touch, 206, droga do Tournefeuille; sala Barcelone, ale de Barcelone; sala sportowa Cosec Mirail, rue Ferdinand-Laulanié; kwatera Pérignon, 1, rue Marancin.
Otwarte w środę od 15:00 do 19:00:
- Bagnères-de-Luchon. Sala Henri-Pac casino, place Richelieu. 2. Saint-Gaudens. Sala miejska Belvédère, rue du Belvédère. 3. Rieux. Sala wielofunkcyjna le Marfaud. 7. Balma. Sala wielofunkcyjna, avenue des Arènes. 8. Villefranche-de-Lauragais. Sala balowa, place G. Gales. 9. Revel. CCAS, boulevard J-Jaurès.11. Pechbonnieu. Sala balowa, chemin de Labastidole.
Czy kobiety w ciąży mogą się szczepić bez ryzyka?
Jeszcze jeden temat poruszony w formie pytania... bez odpowiedzi.
Szkoły: brak zamknięć Przedszkole w Limoux (11), szkoły podstawowe w Biarritz (64) lub Prayssat (47), gimnazjum w Nay (64)... zamknięcia szkół z powodu grypy H1N1 się zwiększyły ostatnimi dniami. Ale nie w Haute-Garonne. „Nigdy nie było systematycznego zamknięcia”, przypomina Anne-Gaëlle Baudouin-Clerc, dyrektor biura prefekta. Zamknięcia są dziś mniej uzasadnione, ponieważ kontekst się zmienił od września. Nie jesteśmy już w logice próbowania zatrzymania rozprzestrzeniania wirusa. Priorytetem jest szczepienie jak największej liczby osób przed szczytem pandemii.” Tutaj nie ma zamknięcia, tam zamknięcie – jaka to spójność? „To kwestia oceny. Każdy prefekt decyduje w zależności od bilansu między korzyściami z zamknięcia a wpływem na życie społeczne”.
16 listopada 2009
****Sylvie Simon odkrywa kłamstwa Bachelot i sztuczność szczepień przeciwko wirusowi H1N1
****Cisza, szczepimy
| Film, który miałem wątpliwości, czy umieścić online: | " | " | (skutki adiuwantów metalicznych: rtęć, glin. Źródło: Kanada) |
|---|
To film, który należy obejrzeć. Źle skrojony, niejednolity, z długimi fragmentami, ale także z wieloma wrażliwymi świadectwami. Niektóre fragmenty są jasne dla zwykłego człowieka. Inne dotyczą specjalistycznych dyskusji. Brakuje mi czasu, by wyciągnąć najważniejsze fragmenty. Wracamy jednak do zniszczeń spowodowanych szczepieniem przeciwko zapaleniu wątroby B.
Poniżej artykuł opublikowany na Agoravox:
http://www.agoravox.fr/culture-loisirs/parodie/article/vaccination-grippale-le-plan-64926
Można się zgodzić lub nie z hipotezą postawioną przez autora. Jednak ten sam autor odnalazł film przedstawiający kampanię szczepień w 1976 roku w USA, do której przystąpiło 46 milionów Amerykanów i która spowodowała neurologiczne uszkodzenia u 4000 z nich. Obejrzyjcie ten film – jest pouczający i dość przerażający pod względem skutków. Uważajcie na pocieszające słowa pani Bachelot.
Amerkańska grypa świniowa z 1976 roku. Media przeprowadzają kampanię „wyciągnij rękaw”. Dla młodej kobiety w doskonałej kondycji: choroba Guillaina-Barré
Trzydzieści lat później, slogan jest ten sam: „Wyciągnij rękaw!”
„Wyciągnij rękaw!”
14 listopada 2009
Oto dane porównawcze rozwoju grypy we Francji, pobrane z oficjalnego serwisu http://www.grog.org (Grupy Regionalne Obserwacji Grypy)
Widzimy, że grypa to zjawisko trwające od końca października do końca marca, a zjawisko grypowe często charakteryzuje się „odskokiem”, z dwoma maksimami w listopadzie i lutym, bez tego, by to miało skutki „wybuchu” choroby.
Jeśli odniesiemy się do południowego półkuli, gdzie jest półtora roku opóźnienia, te regiony obecnie znajdują się w sezonie odpowiadającym dla nas miesiącu maja. Wiosna minęła, nadchodzi lato. Zjawisko grypowe, niezależnie od jego natury i źródła, *zakończyło się tam, a nie było „drugiej fali”. Południowy półkula miała więc najbardziej zwyczajną grypę sezonową. Na podstawie tej informacji nie ma żadnej logicznej przyczyny, innego niż amortyzacja ogromnego zapasu zakupionego po kosztownych cenach przez naszych „przywódców”, by biec się szczepić w centrach, zaprojektowanych do przyjęcia... tysiąca osób dziennie, w sytuacji gorączkowej. Zobaczcie film umieszczony na stronie Le Figaro, pokazujący centra szczepień, które obecnie są puste.
Wykres powyżej pozwala porównać jakościowo wpływ grypy we Francji, wszystkie regiony razem, od 2000 roku do 2008. Istotnie widać zmiany od jednego do dwukrotności, co zawsze miało miejsce. Zielona i niebieska krzywa pozwalają określić maksima i minima tych zjawisk grypowych w ciągu ośmiu lat. Pozwalają na określenie maksymalnej i minimalnej skali zjawiska grypowego we Francji, prowadzącego do ostrej infekcji oddechowej (IRA). Czerwona krzywa reprezentuje obecną sytuację grypy we Francji. Widzimy, że to zjawisko nie jest szczególnie niepokojące i mieści się w normalnym zakresie grypy sezonowej.
Zdejmijmy dane w kolorze czarnym, odpowiadające analizom rok po roku, by lepiej zobaczyć:
Dane z www.grog.com z 17 listopada 2009: http://www.grog.org/cgi-files/db.cgi?action=bulletin_grog
Widzimy, że rozwój obecnej grypy mieści się w zakresie całkowitej normalności. Oczywiście, wśród tysięcy śmierci zawsze będzie można wyciągnąć szczególnie dramatyczny przypadek i podnieść go do wielkości, wspominać o nim w mediach z emocjonalnym tonem. Nasze politycy są aktorami, dobrze znającymi ten rodzaj ćwiczeń. Jak już mówiłem, mój syn, gdy miał rok, ledwo przeżył zapalenie płuc, które rozpoczęło się gwałtownie jak choroba grypową, z gorączką 41 stopni i bardzo szybko zaburzeniami oddechowymi. Musieli go intubować i leżał w komie przez dwa dni. Małe dzieci nie mają jeszcze dobrze rozwiniętego układu odpornościowego. Jeśli choroba miała początkowo charakter grypowy, doznał nadwrażliwości bakteryjnej, która ledwo go nie zabiła.
Grypa zabija, to niepodważalne. Niezależnie od tego, czy wśród bardzo młodych dzieci, osób starszych (90% śmierci) czy dorosłych, może prowadzić do nietypowych zapaleń płuc, które nie zawsze leczą się antybiotykami.
Tylko statystyki są przekonujące. To wielka nieuczciwość ukrywać je. A te statystyki masz przed oczami. Widzieliśmy, i wszyscy zaczynają to zdawać sobie sprawę, że szczepionka nie była bezpieczna, szczególnie z szczepionkami zawierającymi adiuwanty, których istnienie publiczność odkryła. Jeśli operacja nie miała szczególnych ryzyk, dlaczego rządy pośpieszyły, by uchwalić dekrety wyłączające firmy farmaceutyczne z wszelkich postępowań w przypadku powikłań?
Co się kryje za tym wszystkim? Jaki jest cel? Czy to tylko kwestia dużych pieniędzy? Dlaczego obecnie rząd amerykański manipuluje, by jednej firmie nadać prawo do produkcji szczepionek (kanał i strzykawka)?
Mama, nie chcę więcej szczepień
Dlaczego kraj półkuli północnej, Ukraina, wydaje się być w centrum niezidentyfikowanej choroby, o której krążą najróżniejsze plotki?
Dla tych, którzy nie wiedzą, gdzie znajduje się Ukraina (na północy Morza Czarnego)
Oto kilka interesujących informacji związanych z ostatnimi wydarzeniami w Ukrainie, na które liczymy, że w nadchodzących dniach uzyskamy więcej szczegółów. Artykuł z Alter Info. Interpol przeprowadził ćwiczenia zapobiegawcze w przypadku ataku bioterrorystycznego z wykorzystaniem cholerą. Trzecia edycja tego typu ćwiczeń odbyła się w Warszawie, w Polsce, 29 i 30 września ubiegłego roku. Krajami uczestniczącymi były: Białoruś, Republika Czeska, Finlandia, Polska, Słowacja i Ukraina.
Z uwagi na znaczenie dokumentu pochodzącego ze strony Interpol, wydaje nam się użyteczne przed tłumaczeniem przygotowanie kopii ekranu.

Globalna Konferencja ds. Zapobiegania Bioterrorystykomszkolenia regionalne
Międzynarodowe ćwiczenia typu „tabletop” na temat bioterrorystyki.
W sierpniu 2009 roku urzędnicy, specjaliści medyczni i eksperci z organizacji międzynarodowych połączyli swoje wysiłki, by odpowiedzieć na kryzys, w którym cholerą została uwalniana przez nieznanych terrorystów na ich kraj.
Scenariusz fikcyjny, ale operacja bardzo precyzyjnie przeprowadzona. Na szczęście ta straszna sytuacja pozostała całkowicie pod kontrolą. Obywatele uczestniczący w ćwiczeniach typu „tabletop”, mających na celu zapobieganie aktom bioterrorystycznym w ramach działalności INTERPOL, były świadome, że sytuacja jest fikcyjna. Ćwiczenie polegało na symulacji ataku bioterrorystycznego i ocenie jego skutków. Uczestnicy ataku z wykorzystaniem Czarnego Tysiąca byli narażeni na sytuację fikcyjną, w której ich kraj był celem takiego ataku. Celem było ustalenie, jakie współprace powinny zostać wdrożone, aby szybko odpowiedzieć na taką sytuację w rzeczywistości.
Podstawową ideą tego ćwiczenia, trzeciego z serii organizowanych przez INTERPOL, był sposób, w jaki różne strony mogłyby połączyć swoje wysiłki i wykonywać odpowiedzialności w swoich obszarach: policja, zdrowie, specjaliści, eksperci, w celu skutecznej kontroli ataku bioterrorystycznego, jednocześnie ucząc się z tej doświadczenia.
Współpraca między europejskimi agencjami.
Trzecia edycja ćwiczeń prowadzonych przez jednostkę INTERPOL ds. bioterrorystyki odbyła się 29–30 września w Warszawie. Uczestniczyło ich 27, pochodzących z sześciu krajów Europy Środkowej: Białoruś, Czechy, Finlandia, Polska, Słowacja i Ukraina. Do nich dołączyło jeszcze 15 uczestników z organizacji międzynarodowych takich jak Europol, Biuro ds. Rozbrojenia (UNODA), WHO, Europejski Centrum ds. Kontroli Chorób, Komisja Europejska ds. Zdrowia, Sprawiedliwość, Wolność i Bezpieczeństwo oraz Organizacja ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i krajach niepodległych z Wspólnoty Niepodległych (CIS).
Szeroki zakres działań dla INTERPOL.
Ćwiczenia typu „tabletop” to ostatnia z serii rozpoczętej inicjatywą INTERPOL od momentu powstania programu zapobiegania bioterrorystyce. Od 2005 roku INTERPOL bez przerwy zwracało uwagę członków innych państw na zagrożenia związane z bioterrorystyką, zachęcając je do przygotowania się na taką ewentualność. Program zapobiegania bioterrorystyce skoordynował szereg wydarzeń, zaczynając od konferencji w marcu 2005 roku. Przeprowadzono szkolenia regionalne ( ) w Afryce, Ameryce Południowej, Europie i Azji; także ćwiczenia.

Zauważamy jedną rzecz. Wydarzenia 11 września oraz ataki terrorystyczne w Anglii, przypisywane organizacji terrorystycznej Al-Kaida, zawsze były synchroniczne z manewrami o dokładnie tym samym temacie, w obu przypadkach. Znajdziecie filmik ****na temat ataków w Londynie 7 lipca 2005 roku, do: ****Ludicrous Diversion 7/7 London Bombing Documentary - part 1
Prezentacja, która kwestionuje oficjalną wersję wydarzeń. To, co jest pewne, to fakt, że podobnie jak w przypadku wydarzeń 11 września 2001 roku, ataki w Londynie miały miejsce w tym samym czasie, gdy odbywało się ćwiczenie bezpieczeństwa o dokładnie tym samym temacie. W obu przypadkach można znaleźć te niepokojące zbieżności.
2001, 2007 – wracamy do niedawnej przeszłości. Dźwięki dochodzące z Ukrainy, mówiące o zamknięciu granic, rozwoju choroby przypominającej cholerę płucną (antraks lub choroba węgierska) raczej niż skutki grypy, są tu. Czy pojawi się potwierdzenie?
Wygląda na to, że ten klimat strachu, trwający osiem długich lat, ma cel. W jednym z dokumentów, które właśnie przeglądałem, dotyczących tortur w Guantanamo,
Guantanamo: więzień wychodzący po sesji przesłuchania.
Zwróćcie uwagę na dwie rzeczy: krwawiące twarz więźnia i rękawiczki gumowe noszone systematycznie przez żołnierzy, które nie są związane z higieną, ale z dezhumanizacją więźniów poprzez całkowity brak fizycznego kontaktu.
Abu Ghraib (2004)
http://www.mediapart.fr/contenu/torture-made-usa-une-enquete-exclusive
W więzieniu Abu Ghraib, 2004
http://www.mediapart.fr/contenu/torture-made-usa-une-enquete-exclusive
urzędnik FBI podaje własny wniosek: strach może prowadzić do skrajności. Wspomina o strachu przed Żydami, Gitanami, komunistami, które spowodowały upadek Niemiec w nazizm. Czy jesteśmy świadkami początków zbiorowej szaleństwa,
Instrumentalizacja strachu
W kontekście tych zachowań, które mogą wydawać się absurdalne, wrażliwości psychologicznej jednostki i jej względnie łatwej skłonności do przemocy bez sadyzmu, zobacz eksperyment przeprowadzony w 1960 i 1963 roku przez psychologa Stanleya Milgrama i eksperyment Stanford (1971).
Nie jestem daleko od podziału tezy Thierry Meyssana:
http://www.voltairenet.org/article162377.html#article162377%29m%27ont
Te tortury, takie jak te stosowane w Egipcie przeciwko islamistom, nie są reedukacją ani procedurą straszenia, ale sposobem tworzenia przemocy, by uzasadnić faszyzowanie reżimów „umożliwiających walkę z nią”. Są ekstremaliści. Są fundamentalistyczni islamisci, niebezpieczni, chętni do proselytyzmu. Są terrorysty. Ale ich nie ma wystarczająco dużo. Trzeba zwiększyć ich liczbę. Nie ma znaczenia, że obywatele płacą cenę tej strategii strachu (pomyśl o atakach na stację kolejową w Bolonii). W tym wszystkim jest logika. Fałszywe ataki 11 września umożliwiły powstanie „totalnej wojny z terroryzmem”, wykorzystującej tortury do uzyskania informacji. Trzeba zobaczyć dokument, który pokazuje, jak stopniowo amerykańska maszyna prawna ewoluowała w taki sposób, by włączyć akt torturowania do metod przesłuchania. Wróćmy do „pytania” średniowiecza. W ten sposób po skandalie z więzieniem Abu Ghraib, Irak, Stany Zjednoczone całkowicie straciły wiarygodność na całym świecie w swojej roli „obrońców wolności”.
W latach ołowianych algierskie służby wywiadowcze bez przerwy tworzyły islamistów ekstremalnych, by uzasadnić strategię represji przeciwko niezwykłej przemocy, ukrywając wady reżimu, jego powszechną korupcję.
Gdziekolwiek obserwujemy „terrorystykę wytworzoną”, można się zastanowić, jaki cel jest realizowany ---
13 listopada 2009
**Lawina kłamstw ..... **
Doktor Girard przeciwko Roselyne Bachelot, która wciąż naciska
http://www.youtube.com/watch?v=kVXqlNUWHQA http://www.youtube.com/watch?v=kVXqlNUWHQA
****http://www.youtube.com/watch?v=OjQl-Uruv5Y
Myślę, że internauci i obywatele coraz bardziej wątpią w szczerość swoich polityków, bez względu na ich orientację. Brak zaufania rozprzestrzenia się jak tłuszcz. Może to być najbardziej charakterystyczny fenomen współczesności. Osoba odpowiedzialna za tę świadomość: Internet; prawdziwy niebezpieczeństwo dla wszystkich kłamców (odniesiony przez tego zabójcę zawodowego, „syna reklamy”, jakim jest Jacques Segala). To, że politycy kłamią, że korupcja i manipulacje występują we wszystkich warstwach tej „klasy politycznej”, nie jest niczym nowym. Wystarczy zobaczyć, jak Charles Pascua, w końcu skazany w obronnym przypadku handlu bronią dla Angoli, starszy o wiele lat, „wydaje” polityków najwyższego szczebla, jak Chirac i de Villepin.
Wszystko to zawsze istniało. Po prostu dzisiaj ludzie to wiedzą. Najmniejsza informacja, najmniejszy wydatek robi N razy okrąg świata w kilka dni. Pamiętajcie, że gdyby nie było Internetu, dawno temu media, pod kontrolą sił finansowych i może nawet jeszcze bardziej niebezpiecznych sił tajemniczych, całkowicie wypociłyby wasz mózg.
Może się zdarzyć, że przygotowuje się coś okropnego. Obecnie współpracuję z badaniem faktów historycznych na temat tego, jak absolutnie machiaweliczne manipulacje zostały zaplanowane, by wywołać wojny, zniszczyć ogromne masy ludzi i stworzyć światowy chaos. To nie jest nowe. Publiczność odkrywa wyrażenie „operacje pod fałszywą flagą”. Temat bardzo szeroki. Czy wiesz, na przykład, jak Niemcy uzasadnili inwazję na Polskę 1 września 1939 roku, po zapewnieniu sobie współpracy (czasowej) swoich niebezpiecznych sąsiadów z Wschodu, ZSRR, dzięki paktowi niemiecko-radzkiemu zawartemu... jedną tydzień wcześniej, 23 sierpnia 1939 roku! Niemcy symulowali atak „polskich terrorystów” na swoją radiostację w Gleiwitz (spróbujcie zobaczyć na Wikipedii: „operacja Himmler”). „Terrorysty” zajęły tę stację, położoną w Sudetach, w Silesji, w regionie, sztucznie dodanym do Niemiec przez traktat wersalski, gdzie współistniały niemieckojęzyczni i polskojęzyczni (mówiący po polsku). Na krótko rozgłoszono zarejestrowany wcześniej komunikat po polsku, zachęcający Polaków mieszkających w Silesji do buntu i obalenia reżimu hitlerowskiego. Jednak natychmiast interweniowały niemieckie siły porządkowe i zniszczyły „terrorystów”. Ciała tych ludzi, ubranych w polskie mundury i przepalone kulami, zostały pokazane prasie (niemieckiej). Następnego dnia wojska hitlerowskie, mając ten pretekst, inwazyjne na zachód Polski, podczas gdy ich sojusznik z Wschodu, Stalin, zrobił to samo „by chronić Polaków przed nazizmem” (!...).
W rzeczywistości ci ludzie, zabici kulami, nie byli bardziej Polakami niż wy i ja. Zostały przyprowadzone tam wcześniej, zabite za pomocą iniekcji, zanim scenariusz został przygotowany i ciała przestrzelone zostały sfotografowane i pokazane prasie niemieckiej. Wszystko to zostało potwierdzone (przez wyznania Naujoksa, organizatora tej „operacji Himmler”, na rozprawie w Norymberdze, na rozkaz Heydricha). Wyjątkowo dobra operacja pod fałszywą flagą, która stanowiła początek ... II wojny światowej.
Czy to nie przypomina początków wojny w Iraku?
W powyższym filmie minister zdrowia Roselyne Bachelot naciska, powtarza zdania, i wykazuje bezczelne kłamstwa bez żadnego skruchy. Szczepionka jest bezpieczna, została przetestowana itd.... mimo że coraz więcej ludzi wie, że to bzdura, że za tym wszystkim stoi historia pieniędzy, a może nawet jeszcze gorsza. Próbuje, podnosząc do góry każdy śmiertelny przypadek, nie przedstawiając porównywalnych liczb (wobec 2000–3500 przypadków śmiertelnych gripy sezonowej rocznie), ponownie wykonać ten krok, który dobrze się udał w Quebecu, gdzie media pokazywały przypadek biednego dziecka ofiary H1N1, podczas gdy autopsja kilka dni później wykazała, że dziecko zmarło z powodu meningitu.
Bardzo ciężka, nieodwracalna choroba
Kiedy byłem w Niemczech na konferencji w Bremie, wybuchł skandal, kiedy obywatele niemieccy odkryli, że zaplanowano milion dawek szczepionki bez adiuwantów dla polityków, wojskowych i wysokich urzędników. Skandal, który Angela Merkel próbowała uciszyć, mówiąc: „ja sama się szczepię tym samym szczepionką, jak wszyscy inni”.
Dziś, gdzie ustawić „kursor”? To dziś właściwe pytanie. Coś się dzieje, ale co? Z jakiego celu? Ten „nowy porządek światowy”, o którym wielu polityków nie wahają się mówić, to co? Na jaką sosę mają nas przygotować? Jakie nowe operacje pod fałszywą flagą będą przeprowadzone? Czy monstrum dojdzie do rozprzestrzenienia bakteriologicznych broni, doskonale dopracowanych od dawna, by plan na skalę globalną mógł zostać zrealizowany? Po Ukrainie, Austria? A może Francja, rządzona przez marionetkę
http://www.wat.tv/video/quand-sarko-signe-1qeda_1pbns_.html
Kto w Francji jeszcze ufa temu człowiekowi, temu wybitnemu aktorowi?

[Czy to, co przedstawiłem w 2005 roku jako „żart”, może pokrywać się z ... rzeczywistością?](../../BIG BROTHER/signe_main_bush.htm?id_article=24097)
Spróbujcie zajrzeć na tę stronę z czterech lat temu. Jak mówił Ionesco w „Zakazanej śpiewaczce”:
Jak dziwne, jak dziwne i jaka przypadłość!
Myślę, że to pytanie staje się dziś nieuniknione. Musimy wrócić do ostrzeżeń lat poprzednich, do setek obozów utworzonych przez FEMA w USA, do stosów trumien widocznych z satelitów, również nabytych przez amerykański urząd zarządzania sytuacjami nagłymi (Federal Emergency Management Agency). Fotografie pochodzą z roku dokładnie.

Setki tysięcy trumien przechowywanych w USA przez FEMA
( Fotografia listopad 2008 )
**Jaka ... przewidliwość! **
Strach się zakorzenia. Ludzie się boją, i mają rację. Jak to możliwe, że „dobry Obama” ogłosił stan wyjątkowy zaraz po tym, jak grypa zabiła tysiąc ludzi w USA, skoro gripy sezonowej każdego roku zabijają od dziesięciu do piętnastu tysięcy ludzi w USA? Kogo reprezentuje ten nowy wybrany, szybko nagrodzony Nagrodą Nobla za Pokój, zanim zrobił cokolwiek....? Co się dzieje w Ukrainie, skąd docierają podobne doniesienia, gdzie tym razem choroba przypomina bardziej cholerę płucną i pojawiła się po niezwykłych rozpryskach nad miastami? Jak to możliwe, że obserwujemy dramatyzację zjawiska grypy w półkuli północnej, podczas gdy objawia się ono najbardziej zwyczajnie w półkuli południowej?
Dlaczego ten szalony nacisk, którego wezwaniem jest Bachelot? Czy chodzi o umieszczenie miliarda euro szczepionek, by uniknąć ogromnej błędu, czy może coś innego? Dlaczego pojawienie się dramatycznego lub dramatycznego zjawiska grypy zostało zapowiedziane wiele lat wcześniej przez różne media. Cytuję, wśród nich artykuł opublikowany w tym „tabloide” angielskim, jakim jest Sun, z 1989 roku, który wtedy zupełnie nie zwrócił uwagi.

Odkrycia dziennika Sun w wydaniu z 1 sierpnia 1989 roku
Tłumaczenie: Sekretny plan „odznaczania” każdego mężczyzny, kobiety lub dziecka przez operację szczepienia.
Komunikat mówi następujące:
Istnieje 100% szans na to, że pandemia wybuchnie w ciągu najbliższych pięciu lat. Podczas pandemii tylko do 30% pracowników będzie w stanie pracować. Przewidziane są dwie fale pandemii, każda trwająca 12 tygodni, oddzielone przez 12-tygodniowy „przerwy”. Najpierw firma (IBM) zostanie poinformowana, prawdopodobnie kilka dni przed oficjalnym wezwaniem do tego tematu przez WHO. W każdym kraju, gdzie mamy siedzibę, odpowiedziemy pozytywnie na wszystkie potrzeby lokalnej administracji.
Ten dokument dowodzi, że przynajmniej niektóre międzynarodowe firmy zostały wcześniej poinformowane o zaplanowanej pandemii, a także że były one zaangażowane w jej przygotowanie.
Źródło: świadomość globalizacji
http://translate.goo...3Fp%25253D18147
? ? ? ? ? ?
Mogę świadczyć, że zostałem osobiście poinformowany o tym planie przez źródło wysoce „egzotyczne”, już w 2005 roku, a wiadomość precyzyjnie wskazywała szczep H1N1
8 listopada 2009. AFP:
Przemysław Tusk, premier Polski, dziś oskarżył firmy farmaceutyczne o próbę przekazania odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne szczepionki przeciw grypie H1N1 rządom, co uzasadnia jego odmowę zakupu tych szczepionek przez Polskę.
„Wiemy, że firmy oferujące szczepionki przeciw grypie H1N1 nie chcą ponosić odpowiedzialności za skutki uboczne tej szczepionki”, powiedział Tusk dziennikarzom. „Odmawiają ich wprowadzenia na rynek, ponieważ ich odpowiedzialność prawna byłaby większa. Proszą o klauzule, które najprawdopodobniej nie są zgodne z polskim prawem i które przekazują całą odpowiedzialność rządom krajów w sprawie skutków ubocznych i ewentualnych kompensacji”, dodał.
Polska obecnie odmawia zakupu szczepionek przeciw grypie H1N1, uznając, że nie zostały one jeszcze wystarczająco przetestowane przez organy medyczne.
19 października 2009
http://www.dailymotion.com/video/xaxcrh_la-campagne-de-vaccination-parodie_news
**Prawdopodobnie dość blisko rzeczywistości **(kliknij na obrazek, aby zobaczyć film)
17 października 2009
Ankieta Nice-Matin z dzisiaj: Chce się szczepić: 14 %
Odmówią szczepienia: 86 %
W artykule opublikowanym 15 października, dziennik Libération opublikował artykuł, który będzie datowany, i o którym chciałbym mieć więcej szczegółów pod względem technicznym. Oto link:
i dla pewności, oto kopia ekranu:

W poprzedniej stronie umieściłem rysunek z kursora. Zaproponowaliśmy czytelnikowi, by ustawił go według swojej wrażliwości w danej chwili. Na skrajnie lewej stronie widz, uwolniony od jakichkolwiek obaw, zasypia po przeczytaniu swojego dziennika informacyjnego. A na prawej stronie internauta niepewna, paranoiczna, która po przeglądnięciu wielu stron konspiracyjnych, po zakupieniu hełmu i maseczki gazowej, zaczyna budować schronienie antyatomowe, antyradiacyjne, przeciw wszystkiemu.
Gdzie ustawić kursor?
Artykuł z Libération zachęca do przesunięcia się w prawo, dość znaczącego.

Przejdziemy teraz tekst artykułu punkt po punkcie.


Uczniowie wyposażeni w mikroprocesory do śledzenia wirusa H1N1
ZDROWIE - Co jest lepsze dla wirusa, powiedzmy przypadkiem typu H1N1, który chce się jak najszybciej rozprzestrzenić? Gdzie ludzie stale się dotykają, gdzie nie dbają o to, czy jest to uprzejme, czy nie, by poczuć się na drugim człowieku, gdzie bez wahania oddają swoje chusteczki i czapki? Szkoła, oczywiście (choć stadio futbolowe mogłoby być odpowiedzią b). Stąd pomysł kilku naukowców z Lyonu obliczyć prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się wirusa, rejestrując i analizując wszystkie kontakty dzieci w tej samej szkole. Podczas dwóch dni zespół fizyków i lekarzy wyposażonych w elektroniczne mikroprocesory 241 uczniów i 10 nauczycielek szkoły podstawowej, a ich najmniejsze interakcje zostały zarejestrowane…
Te mikroprocesory, które są w rzeczywistości odznakami
RFID
(umożliwiającymi identyfikację radiową), zostały umieszczone na pasku na piersi dzieci i zarejestrowały wszystkie ich bliskie kontakty.
Te mikroprocesory, które masz, lub już masz, w swoich nowych dokumentach tożsamości, na kartach zawodowych, na produktach zakupionych w dużych sklepach, na... wszystkim. RFID, wiesz co to znaczy: „Urządzenie do identyfikacji za pomocą częstotliwości radiowej”: system umożliwiający identyfikację przez falę radiową. System pozwala nie tylko na identyfikację nosiciela, ale także na jego geolokalizację (w oczekiwaniu na wiele innych funkcji). Mamy je na naszych szybowcach. Przesyłają one pozycję aparatu przez system GPS (Sistema pozycjonowania względem ziemi), za pomocą satelity. Trajektoria jest zapisywana. W szybowcach używamy ich jako systemu zapobiegania kolizjom. Wszystkie te dane są centralizowane. Gdzie? Dobrze postawione pytanie. Niezależnie od tego, jeśli dwa szybowce A i B są w odległości mniejszej niż x kilometrów, „system” wysyła do każdego z nich sygnał informujący o obecności drugiego aparatu. Prosta wizualizacja pozwala pilotowi określić względną pozycję tego sąsiada: przed siebie, z prawej, z lewej, za sobą lub w kierunkach pośrednich ustawionych pod kątem 45°. Mała czerwona dioda zapala się, towarzyszący sygnał dźwiękowy wskazuje, w którą stronę patrzeć. Ten system ma nazwę:
i, co pilot szybowcowy ma przed sobą:
Wskaźnik systemu zapobiegania kolizjom Flarm, który obecnie wyposaża 13 000 maszyn latających.
do tego, informuje pilota, że urządzenie wyposażone w ten sam system znajduje się w odległości 0,3 (nie pamiętam jednostki odległości). Czerwony punkt wskazuje kierunek, w którym należy patrzeć. To ilustracja zasady radiolokalizacji przez RFID. Na końcu dnia możliwe jest za pomocą komputera i połączenia z Internetem wyświetlenie wszystkich trajektorii szybowców lub dowolnej maszyny wyposażonej w taki urządzenie. Jest to bardzo precyzyjne i spektakularne. Wiemy więc bardzo dokładnie, gdzie doszedł Machin, czy trasa, którą twierdzi, że przeprowadził, rzeczywiście odpowiada jego słowom (w przypadku konkursu).
Zamieńmy te Flarm na mikroprocesory RFID. W każdej chwili będą mogły wskazać, kto gdzie jest. Na określonym przedziale czasowym można uzyskać na ekranie
trajektorie wszystkich ludzi z mikroprocesorami
. W artykule z Libération chcieli pokazać użyteczność tych urządzeń do liczenia liczby spotkań między uczniami, w celu zakażenia wirusem. Jakie godne dbałość ostrożności!
wtedy uczniowie zostali poinformowani i nosili ten odznakę na szyi. Po dwóch dniach można było jednym kliknięciem myszy wybrać danego ucznia, zobaczyć jego trajektorię i, po żądaniu, poznać miejsce i godzinę, w której znajdował się w określonej odległości od innego ucznia. Im więcej komputer wykonał liczbę tych spotkań. Wróćmy do tekstu dziennika:
Interakcje wystarczająco bliskie, by mogły przekazać wirus typu H1N1 (ale to działa dla wszystkiego: zapalenia żołądka, zwykłe grypy…).
Na ekranie konstelacje punktów i wektorów rysują trajektorie i zderzenia dzieci
. Podsumowanie: 110 000 kontaktów w ciągu dwóch dni.
artykuł wspomina o innej eksperymencie przeprowadzonej podczas kongresu:
W porównaniu test podobny przeprowadzony niedawno podczas kongresu z udziałem 1200 osób przez jeden dzień zarejestrował 15 000 kontaktów.
Pytanie: gdzie były RFID uczestników kongresu? W odznakach, które przytwierdzali do pęczka bluzki lub kieszeni koszuli, wskazujących ich imię. Mowa o 1200 uczestnikach.
Czy ci ludzie wiedzieli, że uczestniczą w takim eksperymencie i że będą mogli śledzić i rejestrować ich najmniejsze ruchy i spotkania?
Czy rozumiecie, przez tę eksperyment przedstawiony jako bezpieczny i użyteczny (pokazanie, że szkoła jest prawdziwym kulturą), naruszenie wolności indywidualnych? Teraz wiecie, że RFID, „mikroprocesory”, mogą mieć bardzo małe rozmiary, mikrometryczne (cztery setne milimetra). W eksperymencie opisanym można bardzo dobrze umieścić te mikroprocesory w plastikowym kawałku służącym do podstawy kartki z imieniem osoby. Lepsze jeszcze, można, ponieważ mikroprocesory mogą mieć pamięć, wpisać imię osoby w jej pamięci. Jej imię i nieograniczona ilość informacji o niej, wszystko to bez jej wiedzy.
Można wyobrazić sobie wiele korzyści z tej operacji. Wyobraźmy sobie spotkanie o charakterze naukowym lub przemysłowym, może nawet dotyczącym obrony narodowej. Kto spotkał kogo, przez ile czasu? Szukasz Big Brothera? Oto on. W trakcie można również dowiedzieć się, że profesor X spędził noc w pokoju sekretarki kolegi, lub że cierpi prawdopodobnie na niepełność moczu, lub że zawsze siadał przy komputerze, by komunikować się z (to również dowiemy się), po spotkaniu z przedstawicielami .... itd.
Kiedy pojedziesz do jakiegoś miejsca, gdzie Cię zmuszą do noszenia odznaki, jak możesz wiedzieć, czy ta odznaka nie zawiera mikroprocesora całkowicie niewidocznego? (szybko będą sprzedawane małe piekarniki mikrofalowe, w które możesz włożyć swoją odznakę, by spalić mikroprocesor, który może zawierać).
Wróćmy do tekstu artykułu:
Na początku te odznaki RFID były używane przez fizyka Jean-François Pinton, kierownika laboratorium fizyki ENS w Lyonie,
do badań nad dynamiką płynów.
W chwili obecnej fizyk Jean-François Pinton używa w laboratorium Fizyki ENS w Lyonie do mechaniki płynów znacznie większego śledzonego. W tej dziedzinie lubi się znać „linie prądu”, trajektorie, które przebywają cząsteczki płynu w ruchu. W jego publikacji widać odtworzenie zapisu, czyli zapis trajektorii jego mikroprocesora. Klasycznie, by zobrazować zachowanie płynu, używa się barwnika niemieszającego się. Poniżej zdjęcie eksperymentu, który przeprowadziliśmy w 1975 roku, ja i Viton, pokazujące przenoszenie kwasowego wody przez „akcelerator MHD cylindryczny”. Maurice umieścił na sznurku, poza polem widzenia, u góry, ziarno barwnika, które rozpuszczało się w wodzie. Stąd zdjęcie poniżej:
Śledzony Pintona jest pierwotny, jak były „mikroprocesory z ziarnem ryżu z 2005 roku” (te, które pokazaliśmy ogółowi). Ale wkrótce mikroprocesory bardzo małego rozmiaru zastąpią takie antykwitety. Zobacz ogromny skok między „mikroprocesorami z ziarnem ryżu z 2005 roku” a nowymi japońskimi mikroprocesorami, cztery lata później, cieńsze niż włos. Wkrótce mechanik płynów, gdy będzie badać przepływy w cieczach lub gazach, nie będzie musiał używać tak prymitywnej i brudnej techniki jak dodawanie barwników. Wystarczy, że zmieszają swój płyn z mikroprocesorami o tej samej gęstości. Przeprowadzi eksperyment, komputer zarejestruje trajektorie każdej z tych tysięcy lub dziesiątek tysięcy mikroprocesorów. Następnie może wyświetlić ich trajektorie, wykryć najmniejsze szczegóły, powstawanie wirów, turbulencji.
To samo w powietrzu, z „mikroprocesorami”, tym razem tak lekkimi jak pyłki, które teraz wiemy, że istnieją naprawdę. Już dawno jest możliwe ukrycie mikroprocesorów w dowolnym przedmiocie, nawet w tych, które towarzyszą nam bez przerwy, jak okulary, protezy zębowe, zegarek, portfel, bez możliwości stwierdzenia obecności takiego przedmiotu.
Weszliśmy w erę mikroczipów, nieuchronnie.
W tym stadium zawsze będziecie mieć możliwość uniknięcia śledzenia, odrzucając te przedmioty. Ale pozostanie pojazd, od którego już nie będziecie mogli się uwolnić:
Wasz ciało
Uważam teraz, że założenie mikroskopijnych, niewidocznych czipów przez iniekcję jest kluczem do tej globalnej kampanii szczepień. Problem zasilania tych mikrourządzeń nie istnieje. Z uwzględnieniem nanotechnologii, te systemy mogą wykorzystywać energię ciała lub wiele innych źródeł energii. Pamiętam zegar, który przed trzydziestu laty działał doskonale, wykorzystując zmiany... ciśnienia atmosferycznego. Czy pamiętacie automatyczne zegarki, które samodzielnie się napią, dzięki ruchom ręką?
Byłem ostrzegany o istnieniu takiego projektu – iniekcji mikroczipów w ramach szerokiej kampanii szczepień – siedem lat temu. Aby zrealizować taką operację na skalę globalną, trzeba było rozważyć kampanię szczepień „pandemicznych” przeciw wirusowi, który mógłby się rozprzestrzenić po całym świecie. Gripe pasowała do tego celu. Była nawet jedynym kandydatem, jak się wydaje. Gripa sezonowa to choroba wewnętrznie pandemiczna. Jeden problem: to choroba, która pozostaje łagodna.
Trzeba było więc nadać jej dramatyczny charakter, nawet jeśli trzeba było użyć wirusów wyprodukowanych w laboratorium, o wysokim stopniu śmiertelności, ale niezbyt zakaźnych, by ta broń bakteryjna nie uderzyła w ludzi, którzy ją wykorzystali.
Czy wirus gripy ptaków H5N1 był naturalny czy wytworzony w laboratorium – nie ma znaczenia. Zdolność do stworzenia stanu lęku była istotna, mimo że przez cztery lata całkowita liczba ofiar nie przekroczyła kilkuset osób. Na całym świecie było wiele innych śmiertelnych chorób, epidemii różnych rodzajów, o których można byłoby mówić.
Ale musiała to być gripa.
W rzeczywistości wszystko to zostało medialnie wykorzystane jak w przekazie. W Austrii dziennikarka Jane Burgermeister uznała dziwne, że amerykańska firma Baxter „przegrała” 72 kilogramy wirusa gripy ptaków H5N1, śmiertelnego w 60 procentach przypadków. Dziwne też było to, że ten wirus został „przypadkowo” zmieszany z dawkami szczepionek eksperymentalnych, które trafiły do czeskiego podwykonawcy, który miał pomysł, by spróbować ich na mustelidach. Wszystkie zginęły. Firma przeprosiła, mówiąc o „błędnym działaniu”.
Czy to prawda? Czy nie byłoby to raczej substancja „startowa”, która po rozprzestrzenieniu się wśród ludności i spowodowaniu fali śmierci, wywołałaby panikę, zmuszając miliardy ludzi do pędzenia się do szpitali? Liczba ofiar mogłaby być kontrolowana według potrzeb – ponieważ H5N1 nie jest zakaźny od człowieka do człowieka.
Gdyby ten plan rozpoczął się w krajach południowego półkuli, działałby bez zarzutu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdziłaby o powstaniu wyjątkowo niebezpiecznej pandemii grypy o „wysokim współczynniku śmiertelności”, a szczepienia mogłyby zostać wtedy obowiązkowe dla całej ludności planety.
Świetny krok
Niestety: łagodność H1N1 w krajach południowego półkuli, które właśnie wydają się wychodzić z tej fali grypy, ponieważ u nich kończy się wiosna, utrudniła stworzenie stanu wyjątkowego na półkuli północnej, mimo ogromnej kampanii dezinformacji, która była przekazywana przez media, polityków i tzw. ekspertów.
Wiadomo już, że oferowane szczepionki nie są wolne od ryzyka poważnych uszkodzeń zdrowia z powodu tych słynnych adiuwantów. Ale już eksperci (tak jak doktor Floret) mówią nam, że wkrótce będą dostępne szczepionki bez adiuwantów. Muszą zostać zaakceptowane przez ludzi.
Profesor Daniel Floret
Co można z tego wnioskować?
Szczepienie to nie jest ani konieczne, ani pilne. Jednak jeśli istnieje ryzyko, że mikroczipy zostaną zmieszane z tymi substancjami, których już nigdy nie będziecie mogli się pozbyć, to zasada ostrożności nakazuje unikanie tego.
Chyba że uznacie te słowa za kolejną wersję „teorii spiskowej”. Wtedy zignorujcie ostrzeżenie i biegnijcie się szczepić. Może nawet trafić na telewizję, do wieczornego newsa. Ale pamiętajcie: jeśli te czipy są w tych podlewanych substancjach, zostaną w waszym ciele na zawsze, a żadna akcja nie pozwoli ich dezaktywować.
Technicznie możliwe jest umieszczenie mikroczipów w szczepionce, w zawiesinie, a nawet w strzykawkach. Co się stanie, jeśli kiedyś ludzie z odpowiednimi narzędziami analizy odkryją w próbkach szczepionek lub strzykawkach obecność czipów, których struktura będzie mogła zostać wykryta za pomocą skanera elektronowego? Wtedy nie będzie to wyścig szczepień, ale przeciwnie – ogólne podejrzliwość wobec każdej iniekcji!
Jednego dnia te starożytne szkło strzykawkowe, niejednorazowe, które można sterylizować w wrzącej wodzie, mogą stać się przedmiotami, które będą kupowane za złoto. Zaczniemy filtrować wszystkie substancje do wstrzyknięcia, używając czystego papierowego filtru (filtry papierowe zatrzymują przedmioty o rozmiarach powyżej 200 nanometrów, czyli 0,2 mikrometra – skuteczne przeciwko obecnym mikroczipom).
Ale oczywiście nic nie da się filtrować, jeśli substancje są w flakonach „wielodawowych”, co uczyni ich zawartość niemożliwą do analizy. Bez względu na to, kto będzie uczestniczył w tych operacjach.
Wygląda na to, że żyjemy w filmie science fiction. Ale myśl, że ponad połowa ludności planety uważa, że ataki z 11 września 2001 roku były starannie zaplanowaną machinacją, już wprowadza nas w ten niezdrowy klimat. Pozostaje tylko ustalić, kto to zrobił – i zasada „Is fecit cui prodest” (ten, kto to zrobił, to ten, kto miał korzyść) może prowadzić dochodzenie. Jeśli, jak myślimy, celowo zabito 3000 obywateli amerykańskich, by uzasadnić inwazje w Afganistan i Irak, kontrolę nad zasobami ropy, była to operacja „pod fałszywą flagą” (przypisując winę islamistom), to te same osoby są całkowicie zdolne do realizacji globalnej kontroli ludzi. Tam właśnie wskaźnik przesuwa się w prawo.
Ale kto?
Czy obecna historia rozgrywa się według własnych niestabilności, czy jest „sterowana” przez niewielkie grupy? Dlaczego ta myśl rozprzestrzenia się jak plama oleju po całym świecie? Jaka historia się teraz dzieje?
16 października 2009 roku
Oto skarga, którą wczoraj złożyło setki obywateli belgów w postępowaniu szybkim przeciwko państwu belgijskiemu – forma odpowiedzi na „jasne” oświadczenia, które grupa francuskich ekspertów pod przewodnictwem profesora Denis Houssin wydała publicznie (bardzo ograniczonemu gronie) 9 października 2009 roku. Wśród tych, którzy złożyli skargę, lekarze, którzy pełnią rolę liderów w tej akcji, następującej po skargach Austriaczki Jane Burgermeister i skargie złożonej w prokuraturze Nice.
Zostało już bezużyteczne „pisać do gazet”, odwoływać się do wolności prasy. Prasa przestała być wolna od dawna i działa tylko na rzecz interesów grup finansowych, do których należy (grupa Lagardère itp.). Bezcelowe jest też „próbować trafić do telewizji”, szukać pomocy u dużych mediów, które stały się głupcami, wyrazem wszystkich niewydolności (patrz konfrontacja Paule Amar z Jean-Marie Bigardem), a nawet wszystkich kompromisów. Pozostaje tylko Internet – nasz pierwszy i ostatni przestrzeń wolności słowa i bezpośredniego kontaktu, nasz pierwszy i ostatni przestrzeń rzeczywistej demokracji.
To już nie czas na przechodzenie ulicami z plakatami, krzycząc „nie do tej akcji prowadzonej przez bez odpowiedzialnych, wspólników i korumpowanych”, by zostać uderzonym prądem, zasłoniętym, ogłuszonym, oślepionym przez „siły porządku”, aresztowanym, kwaterowanym, wyrzuconym do obozów, przez naszych nowoczesnych Dark Vadorów z maskami, by nie zostać później rozpoznani przez tłum ich ofiar i zgwałconymi. Ludzie, którzy według Europejskiej Konstytucji mają prawo strzelać do demonstracji „jeśli przekształci się w bunt”.
Ciekawe. Protestujemy przeciwko noszeniu burki przez kobiety (i ja jestem przeciwko, to podkreślam), ale szybko uznajemy za normalne, że policjanci będą się poruszać przed naszymi oczami z maskami, zamiast działać z odsłoniętą twarzą. Wasz przyszły, natychmiastowy przyszły wygląd ma się właśnie tak:

Jednego dnia wszędzie na świecie ci Dark Vadorzy będą działać z maskami, a potem spokojnie wracać do domu. Twoi... przyszli sąsiedzi z piętra.
Masz przed oczami przykład pierwszych cyberdemonstracji w sieci. Ludzie, kobiety i mężczyźni z dobrymi intencjami, składają skargi w sposób całkowicie legalny i uzasadniony. Walczą za was. Brakuje tylko jednego – ankiety gdzieś. Czytelnicy proszą mnie o umieszczenie jej na tej stronie. Agoravox („głos rynku publicznego”), bardzo odwiedzany, byłby lepszym miejscem do takiej akcji, a jeśli ktoś skopiowałby tu skargę belgów, mogłabym kierować moich czytelników do tej strony, by dołączyli do ich protestów.
Masz w rękach potężną moc – i nie wiesz o tym.
Internetowcy ze wszystkich krajów, połączcie się!
Zniszcie te zbrodnicze, nędzne sztuczki, napędzane przez chciwość, niewydolność i bez odpowiedzialność. A może nawet jeszcze gorsze. Szczepionki, które są poparte przez tzw. „ekspertów”, którzy mówią niepewnie, niekomfortowo, bo obawiają się odkrycia ich powiązań finansowych z dużymi grupami farmaceutycznymi.
Jeden internauta prosi dyrektora szkoły, by podpisał dokument, w którym zobowiązuje się natychmiast poinformować go, jeśli w szkole pojawi się mobilna jednostka szczepień, by szczepić jego dziecko. Dyrektor konsultuje się z wyższym szczeblem, który odpowiada: „Nie musisz tego podpisywać”. Internauta powtarza prośbę listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Jaką będzie odpowiedź? Logicznie, jeśli dyrektor ponownie odmówi podpisania, prośba musi przejść drogą hierarchiczną jako skarga do rektora, a jeśli rektor otworzy parasol, to minister edukacji narodowej musi odpowiedzieć. A jeśli minister również unika legitymnej prośby tego ojca, który nie chce, by jego dziecko było testowane w operacji, która może być korzystna dla przemysłu farmaceutycznego, ale niebezpieczna dla zdrowia dziecka, logiczne będzie złożenie skargi do sądu za „narażenie osoby na niebezpieczeństwo”. Chyba że minister edukacji narodowej spróbuje uniknąć tej prośby, przekazując ją ministerstwu (zdrowia?) publicznego, Roselyne Bachelot. Wtedy, jeśli ona sama zdecyduje się przykryć ten brak podpisu przez rodzica ucznia, skarga musi być skierowana przeciwko niej.

Rodzice, jeśli nie zgadzacie się na szczepienie waszych dzieci, napiszcie listy dyrektorom szkół i żądajcie odpowiedzi.
