List do profesora Henri Broch
Kierownik laboratorium zetetyki na uczelni
Nice Sophia Antipolis
31 maja 2009
Panie profesorze,
Nie otrzymując odpowiedzi na moją wiadomość e-mail z 7 maja 2009 roku, ponownie formułuję moją propozycję przez moją stronę internetową, licząc, że ten przekaz dotknie Ciebie tym razem, i że odpowiedzysz, w jakikolwiek sposób:
Kopia mojej wiadomości z 7 maja 2009 roku (gdzie profesor Georges Charpak był w kopii):
Jean-Pierre Petit, doktor nauk fizycznych, do profesora Henri Broch, kierownika Centrum Zetetyki Uniwersytetu Nice Sophia Antipolis.
7 maja 2009
Drogi kolego,
Mam nadzieję, że moja nieumiejętność w pierwszym e-mailu nie uraziła Ciebie. Widzę, że został Pan bardzo cicho. Mam nadzieję, że nie zrobiłem niczego nieprzyjemnego. Jeśli tak, powiedz mi prosto. Nie pozwólmy, by się zaszczepił nieprzyjemny nieporozumienie.
Powiedziałem, że żałuję, że pomyliłem zetetykę Nice Sophia Antipolis, prestiżowy ośrodek tej dziedziny, z fałszywą zetetyką "Obserwatorium Zetetyki", i powiedział Pan, że nie ma Pan nic wspólnego z tymi zetetykami.
Nie zrozumiałem, kiedy Pan napisał "gdy już jesteś, skontaktuj się z zetetykiem teatru", że ten teatr naprawdę istnieje. Myślałem, że to żart. Zgoda, i dodatkowe przeprosiny.
Trzeba przyznać, że dla kogoś, kto przybywa, czekając, aż zetetyka zdobędzie, co z pewnością wkrótce zyska, swoje godło, doradztwo doktoranckie, akredytacje uniwersyteckie, powiązania z CNRS, Ministerstwem Badań i Edukacji, swoje publikacje, z niezastąpionymi komitetami redakcyjnymi, doktoraty, a także utworzenie stanowisk profesorów zetetyki w środowisku uniwersyteckim, to nie jest oczywiste, by się w tym wszystkim odnaleźć.
Aby uniknąć takich błędów, rozwiązaniem byłoby, że po prostu podacie mi raz na zawsze listę miejsc lub grup, które oferują prawidłową zetetykę, co pozwoli mi unikać innych, tych, którzy zajmują się złą zetetyką. Tam się u Ciebie ujawniam, który, jak myślę, jest ojcem-fundatorem i autorytetem tej nowej i fascynującej dziedziny.
Nie wiem, czy jestem autorem tej zdania, które wstawiłem w jednej z moich książek dwadzieścia lat temu:
- Nauka, jak każda forma myślenia, to zorganizowany system wierzeń.
Czy mógłbym, pisząc to, zasłużyć na tytuł zetetyka?
Zastanawiałem się nad wieloma rzeczami. Zetetyka, którą określasz jako sztukę wątpliwości, wydaje mi się doskonałą metodą. O ile oczywiście można wątpić w wątpliwość. To oczywiste.
Mimo emerytury z CNRS, byłego kierownika badań, chciałbym dołączyć do Twojego Centrum Zetetyki jako asystent badawczy. Widziałem, że masz cały zestaw kursów, ale nie ma nic o obcych obiektach nieidentyfikowanych.
Dlatego proponuję, w ramach tych działań i kursów zetetyki, aby uniwersytet Nice Sophia Antipolis przyjął kurs pt. "Naukowa metoda analizy zjawiska UFO", którego zawartość mogłaby oczywiście znaleźć się na stronie Centrum Zetetyki, oczywiście z Twoją akceptacją.
W całej tej koncepcji w sposób zdrowy i krytyczny.
Jeśli chcesz, mogę wysłać Ci opis tego kursu, który mógłbym tam wyłożyć za darmo, oczywiście. Złożę opłaty za transport i zakwaterowanie w Nice.
Bardzo bym się cieszył, jeśli w tym samym czasie pozwolisz mi skontaktować się z innymi instytucjami uniwersytetami, które są wymienione na Twojej stronie, jak Centrum Wprowadzenia do Studiów Wyższych w Grenoble, CIES, gdzie również są prowadzone kursy zetetyki, i gdzie mógłbym również wystąpić, jeśli osoby te będą zainteresowane zawartą propozycją, aby rozszerzyć ich ofertę edukacyjną.
Zawsze na bezpłatnej podstawie, oczywiście.
Czekam z niecierpliwością na Twoją zgodę na te dwa punkty: integrację do Twojego Centrum Badawczego i możliwość włączenia kursów, które bym wykładał, do programów zetetyki.
Zakładam, że ponieważ działania są podobne, musisz być w kontakcie z epistemologami z wydziału filozofii w Nice. Sam przez dziesięć lat prowadziłem wykłady (byłem odpowiedzialny za "przedmiot nauk ścisłych") w wydziale filozofii w Aix-en-Provence, i mam bardzo dobre wspomnienia tych kontaktów z "ludźmi z nauk humanistycznych", którzy nauczyli mnie wielu rzeczy.
Zgadzam się z Tobą całkowicie, gdy mówisz, że granica między naukami humanistycznymi a naukami zwanymi ścisłymi nie ma sensu.
Współpracując z takimi ludźmi jak profesor Gilles Gaston Granger, wybitny epistemolog, i jego współpracownik Philippe Mihn, uważam, że mogę powiedzieć, po moim spotkaniu z profesorem Souriau, matematykiem, który również wykładał na wydziale humanistycznym (DEUG MASS: matematyka stosowana do nauk społecznych), że mogłem w tym kontekście spotkać najbardziej błyszczące umysły i najszersze zakresy wiedzy, jakie kiedykolwiek spotkałem wśród uczonych.
Wyobrażam sobie, że symbioza między Twoim Centrum Zetetyki a sekcją epistemologii z wydziału filozofii w Nice musi istnieć od dawna, tworząc bardzo bogaty i wartościowy łączący element.
Wróćmy do tematu UFO, dla którego obecnie nie ma żadnych poważnych wykładów w zakresie metodologicznym w środowisku uniwersyteckim, lukę, którą chciałbym wypełnić dzięki Twojej pomocy.
Do tej pory nie odbyło się żadne kongresy na ten temat, które byłyby wysokiej jakości, to znaczy, gdzie przekazy przekazane przez uczestników byłyby opublikowane wcześniej w wysokiej klasie czasopism naukowych z komitetami redakcyjnymi, co jest ostrożną decyzją (i moim zdaniem konieczną, by uniknąć różnych i wielokrotnych odchyleń).
Rzeczywiście, słowo "ufologia" nie ma sensu. Nie ma żadnego Centrum Ufologii, ani Laboratorium Ufologii, godnego tego imienia. Nie ma również żadnej publikacji ufologii. Ufologia, samodzielna, jako dziedzina godna tego imienia, po prostu nie istnieje.
Zamiast tego chciałbym, by odbył się kongres, którego tematem byłoby "czy sprawozdanie UFO może być podejmowane według metodyki naukowej? I jeśli tak, jak?"
W trakcie naszej rozmowy telefonicznej powiedział Pan, że nie ma czasu na taki projekt. Nie ma ani czasu, ani środków, co mogę całkowicie zrozumieć, biorąc pod uwagę Twoje różne zajęcia.
Oto co proponuję. Jedno z miejsc, gdzie taki kongres mógłby się odbyć, to Uniwersytet Nice Sophia Antipolis, przynajmniej dlatego, że obserwatorium Nice zawiera wiele naukowców wysokiego poziomu, którzy mogliby zostać zaangażowani w ramach tej wydarzenia.
Ale nigdy uniwersytet nie przyjąłby takiego projektu bez zaakceptowania osób takich jak Pan, albo profesora Charpaka, z którym, widzę, wydał Pan książki. Wysłałem mu kopię tego wiadomości.
Początkiem tego projektu, który zarządzalibyśmy całkowicie pod względem technicznym (przyjmując w razie potrzeby koszty wynajmu sali, sprzętu, całej organizacji i sekretariatu, koszty publikacji proceedings) byłoby to, że pan Charpak i Pan sam zgodziliby się na utworzenie komitetu opiekunów, a ponadto dokonali wyboru uczestników zgodnie z zaproponowanym kryterium. Bylibyście jedynymi orzecznikami przyjęcia lub odrzucenia przesyłanych komunikatów.
W nadziei na pozytywną odpowiedź z każdej strony, przyjmij, drogi kolego, wyraz moich najlepszych uczuć.
Mogę nawet powiedzieć: zetetycznie Twoim
Jean-Pierre Petit
Nowości
Przewodnik (Spis treści)
Strona główna