Biografia Jean-Pierre Petit, podróżnika
J-P. Petit: Biografia
Zdjęcie z 2004 roku przy fontannie Trevi w Rzymie, po wygłoszeniu wykładu na temat odwrócenia kuli w wydziale matematyki uniwersytetu
Zdjęcie z 2005 roku. Latanie nad jeziorem Annecy
Nie lubię biografii, w których ludzie pokazują, jak wyglądali x lat temu. Bogdanoff mi przykro, znam ich od 25 lat. Zobaczyłem ich blisko na łamach telewizyjnych dwa lata temu. Mają upieczonych włosów, niebieskie soczewki kontaktowe. Jeśli stracą włosy (jeśli jeszcze tego nie zrobili), jutro będą nosić perukię. Ile czasu to jeszcze potrwa? Znam ich dobrze, od dawna. Są zastawieni długami. Ich rozprawy: dziesięć lat bez snu, pracując bez wynagrodzenia, bez pieniędzy, niczego. Oczywiście, robią głupoty, w północy, na wszystkich frontach. Jestem najlepiej położony, by to wiedzieć. Wciąż mają w południowo-zachodniej Francji zamczysko, które jest pustą kieszenią, które mogliby sprzedać 15 lat temu i zacząć od nowa, zlikwidować dług. Ale ich dumy się temu opowiedziały. Żyją tragicznie poza rzeczywistością, umrą ubogiej, chorej, z uśmiechem. Wszystko to mnie smuci, zwłaszcza że zniszczyli jedyną możliwość, która mogłaby je trwale wyciągnąć z błota: serię komiksów z nimi jako postaciami. Początek przyszedł od nich, a to by nam przyniosło pieniądze. Ale pracować z "Bogda" to coś niemożliwego. Zrezygnowałem trzy lata temu.
Widzę blogerów, ostrożnie ukrywających się za pseudonimami i uczonych, którzy się na nich napią, jak ten pies Woit („Nie fałszywe”, u Dunod), który dokładnie rozwiązuje ich sprawę w swojej książce. Człowiek bez znaczenia, który, jak wielu innych, jak Michael Greene, przez chwilę był w centrum uwagi. Albo jak Reeves, który, zaskoczony, zaczyna starzeć się, a po wykładach płatnych prosi o pieniądze, by go zinterviewować. W królestwie niewidomych, jednooczni są królami.
Po tym wstawieniu, oto jak wyglądałem w październiku 2008. Okulary widać wiszą, a kula jest poza kamerą:
JPP, październik 2008
Wideo z wykładu wygłoszonego w styczniu 2002 przez autora na festiwalu Nauka na granicy Cavaillon, który dotyczył amerykańskiego samolotu hipersonicznych Aurora i tajemnic B2. Aby uzyskać dostęp do tego wideo, kliknij na:
http://www.01pixel.com:8080/ramgen/petit_sf2003.rm
Zapiski autora w radiu (emisja Marc Ménant na Europe 1):
- Pierwsza część: http://ufoweb.free.fr/JPP_1.rm - Druga część: http://ufoweb.free.fr/JPP_2.rm - Trzecia część: http://ufoweb.free.fr/JPP_3.rm - Czwarta część: http://ufoweb.free.fr/JPP_4.rm
Czynnik często ignorowany przez same Żydów, dotyczący pochodzenia specjalnego statusu członków plemienia Lewiego: zgodnie z tym, zgodnie z rozkazami Mojżesza, po świętokradztwie, które polegało na adoracji zwierzęcego boga, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym, zgodnie z tym
Wybrał pierwsze rozwiązanie.
Niepowodzenie w Princeton odciążyło Petit’a na kilka lat od badań. Uwolniony od obowiązków wojskowych, dzielił swój czas między nurkowaniem, litografią, górami, kowalstwem i skokami spadochronowymi z opóźnionym otwarciem.
Ale moda na rysunek i litografię minęła. Petit zszedł więc na południe, które mu się podobało, i został zatrudniony w centrum testów rakiet prostopompowych („Société d’Étude de la Propulsion par Réaction”, wtedy SEPR, później stając się SEP).
Na zdjęciu poniżej jest historia. Rakietę testuje się na stanowiskach ciągu. Ta, którą siedzi Petit, ma stosunkowo niewielkie rozmiary. Widzimy, że stoi na ciężkim wózku, który sam opiera się na nie widocznych torach. Na końcu widać, że rakietę naciska na dynamometr. Podczas kilkudziesięciu sekund trwania strzału urządzenie obserwuje się przez periskop z bunkra podziemnego położonego kilkadziesiąt metrów dalej. Petit odpowiadał za testy takich silników działających na paliwie stałym. Czasem blok prostopompowy się rozpadł, a zapłon spowodował wzrost ciśnienia spalania. Aby temu zaradzić, przed cylindrycznym ciałem silnika umieszczono „kapliczkę”, nie widoczną na tym zdjęciu. Można powiedzieć, że była to konstrukcja z przepustnicą o określonym przekroju, umieszczoną w osi urządzenia i przeznaczoną do odskoczenia, gdy ciśnienie stanie się zbyt wysokie.
Podczas testu blok rzeczywiście się rozpadł. Ciśnienie natychmiast wzrosło, a przepustnica uległa zerwaniu. Ucieczka gazu miała spowodować spadek ciśnienia do punktu wygaszenia silnika. Tak wynikało z obliczeń wykonanych przez projektantów rakiet, które Petit miał testować. Jednak nie tylko silnik nie gaśnie, ale strumień gazu uciekający z przodu „kapliczki” po wystrzeleniu przepustnicy okazuje się generować siłę ciągu większą niż sama rakietę, której rozszerzający się wylot jest widoczny na pierwszym planie.
Rakieta, umieszczona na kołach, opuszcza stanowisko testowe i przemieszcza się przez całe centrum badawcze, wypluwając dwa strumienie gazów o wysokiej temperaturze, długości kilkudziesięciu metrów – jeden przez normalny otwór, dyszę, a drugi przez... przednią część. Spoglądając przez okular peryskopu, Petit widzi ten dziwny pojazd, który kończy swoją podróż kilkadziesiąt metrów dalej, po tym jak wyparował siatkę ogrodzenia.
Jeśli uważnie spojrzysz na to zdjęcie, zauważysz dwa mocne żebra, które zaciskają się na osiach tylnych kół i mocno przyciskają je do toru podporowego. Urządzenie zapobiegające temu zjawisku „rakiety spacerującej”.
Ale Petit szybko się znudził w tym centrum testowym. Gdy po kilku miesiącach jego szef zaczął rozważać przekazanie mu pracy nad rozwijaniem MSBS, rakietowego pocisku jądrowego przeznaczonego do strzałów z podwodnych łodzi, złożył rezygnację,
aby wstąpić do CNRS, do laboratorium mechaniki płynów w Marsylii.
Badania w dziedzinie MHD (magnetyczno-hydrodynamiczne) były wtedy bardzo modne na świecie. Zobacz sekcję MHD na stronie, która już została włączona lub jest w trakcie tworzenia
Te generatory, które później staną się głównym elementem „wojny gwiazd” po stronie Rosji, a potem USA, oferują niesamowite stosunki mocy do objętości. Dysza MHD wielkości puszki z piwem może wytworzyć kilka megawatów. Zobacz zasadę działania i szczegóły w odpowiedniej części strony.
Przemysł zainteresował się sprawnością: teoretycznie do 60%, podczas gdy klasyczne elektrownie cieplne osiągają tylko 40%. Jednak działanie wymaga przepuszczania dużych prądów elektrycznych przez gazy, które z góry nie są dobrymi przewodnikami. Urządzenie z Marsylii wygenerowało rzeczywiście dwa megawaty, ale tylko przez dziesięć tysięcznych sekundy. Na szczęście, ponieważ strumień gazowy przepływający przez dyszę, nagrzany i wypchnięty przez wybuch, osiąga temperaturę dziesięciu tysięcy stopni. Mimo to urządzenie zaprojektowane przez Szwajcara zamieszkałego w USA, Bert Zauderer, jest bardzo sprytne. Wszystko trwa tak krótko, że nic nie zdąży się nagrzać. Elektrody są z miedzi czerwonej, a dysza z plexiglasu.
O ile nie liczyć amerykańskiego laboratorium i marsylijskiego, w innych centrach, gdzie eksperymenty trwają dłużej, badacze utknęli w problemach technologicznych. Ich elektrody są z tlenków cyrkonu, a ścianki dysz wyłożone są drogimi i skomplikowanymi materiałami ognioodpornymi.
Technicznie generator MHD przeznaczony do przemysłu ma działać poprawnie tylko wtedy, gdy gaz osiąga temperaturę filamentu wolframowego: 2500°C.
Badacze zaczynają więc rozważać działanie gazu „z dwiema temperaturami zamiast jednej”. Tak się dzieje w prostym neonie. Sam neon pozostaje w niskiej temperaturze, którą można dotknąć ręką. Natomiast „gaz elektronów wolnych” ma temperaturę kilkudziesięciu tysięcy stopni.
Wielu zespołów rzuciło się teraz na to przedsięwzięcie. W Francji CEA zbudowało kosztowny generator Typhée, w kosztach miliardów, w laboratorium wielkości hali. Z kolei generator marsylijski mieści się w korytarzu.
Jednak bardzo szybko wszystko poszło źle. Młody Rosjanin, Wielichow, który później został wiceprzewodniczącym Akademii Nauk i najbliższym współpracownikiem Gorbaczowa, przewidział błyskawiczne powstanie niestabilności, turbulencji gazu elektronowego, która otrzyma jego imię.
Koncepcja była skomplikowana. Ludzie nie rozumieli dobrze zjawiska, zwłaszcza inżynierowie z CEA. Ten rozwijający się w milionowej części sekundy i nie pozwalający wyprodukować nawet wata, miał za efekt przekształcenie jonizowanego gazu przepływającego przez generator w rodzaj mille-feuilles, z naprzemiennymi warstwami bogatymi i ubogimi w elektrony wolne. Sprawność spadła drastycznie. Wszędzie panowała dezorientacja.
CEA zaczął rozważać „symulator” małego laboratorium w Marsylii i przyznało niewielki kontrakt. Dyrektor rzucił się na to, ale zanim Petit przyjechał, nikt nie miał najmniejszego pojęcia, co robić, a żaden z badaczy nie rozumiał, czym jest ta tajemnicza „niestabilność Wielichowa”.
Petit zagłębił się w obliczenia. W kilka miesięcy opanował wiedzę epoki, stworzył eksperyment, który zadziałał od razu. Dotychczas strumień gazowy musiał mieć temperaturę dziesięciu tysięcy stopni. Ta temperatura spadła do sześciu tysięcy, a potem do czterech tysięcy stopni w ciągu jednego dnia. Jednak temperatura gazu elektronowego została zachowana.
Petit znalazł „wyjście” na przekonanie niestabilności Wielichowa, wyprzedził ją, tajemnica ta zostanie odkryta ponownie dopiero po piętnastu latach przez Japończyka. Szczegóły znajdują się w odpowiedniej części strony poświęconej MHD.
Jego koledzy, Bernard Fontaine i Georges Inglesakis, byli sceptyczni. Podczas pierwszego eksperymentu ustawili rejestratory na dziesiątki amperów, ale wskazówki oscyloskopów odjechały w nieznane. W czasach, gdy zapis danych cyfrowych na komputerach nie istniał, fotografowano ekrany oscyloskopów za pomocą aparatów polaryzacyjnych. Wszystkie rejestratory musiały być umieszczone w klatkach Faradaya, a laboratorium przypominało kurynię.
Współpracowało czterech osób. Czwarty to młody student, Jean-Paul Caressa. Jednak ten, który dopiero co został przyjęty do zespołu, ograniczał się do obserwowania operacji jako zwykły widz.
Petit nalegał. Zmniejszono wrażliwość i zarejestrowano osiem tysięcy amperów.
– To niemożliwe – wykrzyknął Inglesakis w niedowieraniu – przy takiej temperaturze ten gazowy mieszanina jest równie przewodząca jak karton!
– Będziemy dodawać dwa procenty dwutlenku węgla, który ochłodzi gaz elektronowy, spowoduje, że jego temperatura będzie zbliżona do temperatury gazu – odpowiedział Petit – i nic już nie będzie się działo. To będzie jasnym dowodem, że jesteśmy naprawdę w „dwutemperaturowym”.
– Skąd to wiesz?
– Obliczyłem...
Caressa nie zrozumiał wiele, ale miał przyjemność. Na końcu dnia wszystko było „w pudełku”. Jednak w kolejnych miesiącach klimat laboratorium szybko się pogorszył. Marzenia o zastosowaniu procesu w przemyśle (które faktycznie jest niemożliwe, ale tylko Petit to wie) wywołały pasje i ambicje. Valensi, dziś już zmarły, wtedy dyrektor laboratorium, postanowił odebrać Petitowi prowadzenie operacji i powierzyć zarządzanie tym kontraktem badawczym posłusznemu Bernardowi Fontaine. Niestety ten, podczas nieostrożnej manewru, przypadkiem zniszczył kluczowy element skomplikowanego urządzenia wymyślonego przez Petita.
Petit postanowił pozostać w CNRS, ale porzucić badania eksperymentalne, czyli opuścić to laboratorium mechaniki płynów w Marsylii. Zaczynał coraz bardziej się angażować w czystą teorię, ucząc się kinetycznej teorii gazów, astrofizyki, skupił się na obserwatorium w Marsylii, gdzie trafił w 1974 roku. Pracował tam kilka miesięcy z dyrektorem, Guy Monnetem, który później przeszedł do kierowania obserwatorium w Lyonie.
Głównym beneficjentem jego odejścia był jego student, Jean-Paul Caressa, który znalazł tu materiał do napisania pracy doktorskiej, która przyniosła mu nagrodę Worthington i stanowiła początek dyskretnych, ale udanych karier w administracji CNRS (aż do ostatnich lat był dyrektorem regionalnym CNRS dla całej strefy PACA).
Okres od 1975 do 1987 to faza zawodowa Petita, która według niego została wystarczająco dobrze opisana w jego publikacjach. Na jej końcu odkrył, że istnieje również „przyczyna państwa” w nauce. Na początku lat osiemdziesiątych podniósł kciuki i ponownie się przekwalifikował do kosmologii teoretycznej, a na początku lat dziewięćdziesiątych – do matematyki.
W 1965 roku opublikował w czasopiśmie Spirou „Podróż Maxiflona” i „Tajemnicę Mælströma”, dwie komiksy, które miały pomóc mu zrealizować koniec miesiąca. W 1979 roku wydał trzy pierwsze książki serii „Przygody Anselme Lanturlu” wydawnictwa Belin.
W latach siedemdziesiątych był inny epizod „komiksu”, tym razem w czasopiśmie Express, gdzie Petit opublikował cztery dwustronicowe komiksy (dochód z tej operacji pozwolił mu kupić pierwszy nowy samochód: piękny zielony 2C). Poniżej jeden z odcinków przedstawiający matematyka André Lichnérowicza, który publikował prace Petita w Akademii Nauk w Paryżu i... Pierre Messmer, byłego ministra obrony, który według wydaje się być wtedy premierem.


Komiks podpisany jest „Mylos”, pseudonimem Petita w tamtych czasach (który był również nazwą jachtu jego przyjaciela Louisa de Fouquières, teścia Jean-Jacques Servan-Schreiber, założyciela czasopisma, alias („JJSS”).
Historia towarzyszy się ciekawej anegdoty. To na prośbę tego ostatniego Petit stworzył te strony. Wtedy Messmer wygłaszał przemówienie w Zgromadzeniu Narodowym, w nocy. W pewnym momencie polityk miał „zawieszenie”, nie był już pewien, gdzie się znajduje. Panowała niewygodna cisza, a Servan-Schreiber, wtedy deputowany, rzucił:
– Jest gęsty...
Śmiech w sali, wielu ludzi w ciągu ostatnich dni przeczytało te strony poświęcone byłemu ministrowi obrony.
W czasie, gdy pisał swoją pracę doktorską, Petit zaczął się zastanawiać, jak zdobyć dodatkowe dochody. Komiks, którego nigdy nie praktykował, wydawał mu się w jego zakresie. Dołączył do półtuzina albumów Spirou, przeanalizował sposób ich budowy, a potem sam stworzył komiks, który został opublikowany (pseudonim Lartie Shaw) w tym czasopiśmie w 1965 roku, ale tylko na połowę strony, co uniemożliwiło jego przekształcenie w album. Od ponad trzydziestu lat nie mógł znaleźć kompletnego egzemplarza tej pracy, która zaginęła podczas wielu przeprowadzek. Ogłoszenie opublikowane na stronie w sierpniu 2001 roku spowodowało reakcję kanadyjskiego fanata, który posiadał oprawiony egzemplarz albumu „Podróż Maxiflona” i go mu przekazał. Oto jedna strona:
Album, po skanowaniu, dołączył do komiksów dostępnych na CD, które rozsyła.
W życiu Petita był też inny, niezwykły epizod. W 1979 roku koledzy przesłali mu do domu w Aix-en-Provence kartę kandydatury na stanowisko... kosmonauty. To była akcja prowadzona przez CNES, która zakończyła się przyjęciem dwóch kandydatów wojskowych: Jean-Loup Chrétien, który poleciał na Mir, i jego następcy Patrick Baudry, który poleciał na amerykańską shuttle. Nikt nie miał wielkich nadziei na wybór, ale Petit zgodził się, dla dobra zasady. To działanie przyniosło mu następujący komunikat:
. ..
Na podstawie tego komunikatu został zachęcony do wizyty „osobistej lotniczej” u pierwszego akredytowanego lekarza. Petit się zgodził i udał się do lekarza. Dialog:
– No więc, czy chcesz latać na czymś? Samolot?
– Nie.
– Paralotnia?
– Hmm... Czy grasz w skokach spadochronowych?
– Nie.
– Balon? Autogier? Helikopter?
Zaskoczony lekarz:
– Słuchaj, panie. Wyczerpałem listę wszystkich maszyn latających, jakie znam. Zarezerwowałeś wizytę „PN”. Na czym dokładnie chcesz latać?
. ..
Petit podał mu faks z Toulouse, a lekarz odpowiedział emocjonowany:
– Och... jesteś moim pierwszym...
To zdjęcie musi pochodzić z tego okresu:
1975
Ofiarą
wypadku przy pracy w 1976 roku kierował od 1977 do 1983 centrum mikroinformatyki, które założył na Wydziale Humanistyczno-Literackim w Aix-en-Provence. W tym czasie stworzył pierwszy program CAD działający na mikrokomputerze: Pangraphe.
Poniżej animacja stworzona za pomocą tego oprogramowania, przedstawiająca centralny model odwrócenia sześcianu
W ciągu dwudziestu lat Petit opublikował trzydzieści książek, z których niektóre zostały przetłumaczone na siedem języków (w 2011 roku: 34 języki, dzięki stowarzyszeniu, które założył później):
Ale w Francji jego pozycja „przeszkadzającego w poszukiwaniu okręgu” sprawiła mu pewne trudności. Jego badania nad uniwersami bliźniaczymi budziły niepokój, ponieważ mogły one w przyszłości umożliwić podróże międzygwiazdowe. A co do badań nad dyskowatymi aerozolami zdolnymi do lotu w gęstym powietrzu z prędkością naddźwiękową (praca doktorska B. Lebruna z 1987 roku), nie wspominajmy o tym.
W „Méridional”, 1991, po wydaniu książki o Ummo
Lata temu ktoś ukradł mi łuk z cięciwą Bear (42 funtów) z mojego samochodu
Szukam czegoś podobnego. Nowoczesne łuki z cięciwą są za brzydkie
W 1998 roku zrozumiał, że jego badania astrofizyczne i teoretyczne kosmologiczne, oparte na teorii grup, stały się zbyt skomplikowane, by być zrozumiałe przez tych, którzy powinni być specjalistami w tych dziedzinach. Z kolei jego popularność rośnie wśród matematyków i geometrów.
W 1996 roku wydawnictwo Belin sprzedało po 250 egzemplarzy dla każdego tytułu z serii „Przygody Anselme Lanturlu”. W 1997 roku – 140. Ponadto wydawnictwo, które stopniowo podnosiło ceny w miarę spadku sprzedaży, odmówiło wydania czterech albumów: „Logotron”, „Wesoła Apokalipsa”, „Operacja Hermès” i „Chronologicon”. Petit, który posiadał prawa do wydania swoich dzieł w formacie cyfrowym (CD), postanowił od tej pory sam wydawać swoje albumy.
Prasa ogólnie unikała jego książek. „Straciliśmy połowę Wszechświata”, uproszczona prezentacja jego prac kosmologicznych i astrofizycznych, sprzedała się tylko pięciu tysiącom egzemplarzy dzięki gronu fanów, pomimo niemal całkowitego milczenia prasy, z wyjątkiem ostrej recenzji opublikowanej w „Pour la Science” w numerze lipcowym 1998 roku, podpisanej przez zwykłego technika na polecenie Hervé This, redaktora naczelnego. Petit żądał prawa do odpowiedzi, by odsłonić niekompetencję recenzenta – bezskutecznie.
W 1977 roku złapał pociąg mikroinformatyki. W czerwcu 1998 roku otworzył stronę internetową i w ciągu dwóch lat zebrał 30 000 odwiedzin z 86 krajów.
W 1999 roku postanowił ponownie zająć się skokami spadochronowymi z opóźnionym otwarciem, po trzydziestu ośmiu latach przerwy. Mówi się, że to dobre dla przewodów krwionośnych. Powrót sprawił pewne problemy. Petit nic nie rozpoznawał.
– Zmienili im z tyłu na plecy...
Ręczny wyłącznik też zmienił miejsce (od dawna). Zamiast być po lewej stronie piersi, jest teraz po prawej stronie biodra. Członkowie klubu są dość zaniepokojeni. Rozproszenie Petita jest legendą (choć w rzeczywistości tylko wtedy, gdy zajmuje się czymś, co go naprawdę interesuje). Po wykonaniu wymaganego przez regulaminu liczby skoków „automatycznych” wykonał swój pierwszy skok „z komendą”.
Nieco wcześniej:
Na poniższej stronie można znaleźć częściową biografię, nie napisaną przez autora, ale zawierającą wiele rzeczy, które są niestety całkowicie prawdziwe.
http://www.rr0.org/PetitJeanPierre.html
Z Daniel Michau, w Belgii
.....................................................
Odważajmy się, uciekajmy!
Kiedy się zaczyna,
od razu ma się przeciwko sobie
tych, którzy robią to samo
tych, którzy robią przeciwnie
tych, którzy nic nie robią
Egipt, maj 2006. Dashour: piramida romboedryczna
W tym czasie byłem egiptołogiem. Powiedzmy, że znalazłem kilka rzeczy dotyczących budowy Wielkich Piramid. To długo wisiało na mojej stronie, razem z innymi stronicami o statkach starożytnego Egiptu. Wszystko usunąłem, ponieważ kiedy tylko będę mógł, zrobię z tego książkę lub książki. Skoro już to robię...
Pracowałem nad tymi pytaniami przez rok lub dwa, w czasie wolnym. Było to dość interesujące. Nawet włączyłem kamień bazaltowy znaleziony niedaleko piramidy królowej Khent Kawoues w Gizie, aby stworzyć urządzenie umożliwiające przesuwanie bloków o czterdzieści ton po kamieniowych rampach.
Niektórzy myśleli, że to rodzaj fałszywej kołowrotki. Ja widziałem część przeznaczoną do włożenia w drewniany słup, aby umożliwić pracę trzech sznurów, które były przewieszane przez żłoby wykute w bazalcie. Wtedy stożkowa podstawa wchodziła w drewno, a otwór zapewniał jej zaciskanie.
Na wystawie poświęconej piramidom w Pałacu Odkryć nawet zbudowano miniaturę tego urządzenia, które było eksponowane i pozwalało dzieciom dziesięciolatkom podnieść blok o masie 250 kg na nachylonym planie.
Urządzenie zapewniające montaż bloków 60 ton na rampie
Animacja (110 megabajtów!)/VIDEOS/montage_pyramides_JP_PETIT.mov
Wygłosiłem tam wykład, w 2007 roku, chyba. W pewnym momencie egiptołóg, pan Adam, powiedział mi: „Użyłeś nowoczesnej aplikacji dźwigni”.
Wtedy zostałem zaskoczony. Adam pewnie myśli, że kasza do orzechów została wynaleziona w XVIII wieku, albo coś w tym stylu.
Miesiące wcześniej próbowałem opublikować swoją teorię w BIFAO, w „Bulletin de l'Institut Français d'Archéologie Orientale”, gdzie wszyscy francuscy egiptołodzy publikują. Nie dostałem nawet odpowiedzi. Po wykładzie w Pałacu Odkryć porzuciłem egiptołogię.
W rzeczywistości porzuciłem bardzo wiele rzeczy w swoim życiu, i z perspektywy czasu widzę, że miałem rację. Często myślę o Jacques Benveniste. Byliśmy bardzo blisko przez wiele lat.
Fragment tej strony poświęconej Jacquesowi
Znałem wszystko, co się wydarzyło po jego pierwszych eksperymentach na wysokich rozcieńczeniach. Przedtem Jacques był bardzo dobrze widziany, miał dostęp do wielu środowisk. Pracując w INSERM 200 w Clamart (INSERM to oddział medyczny CNRS), miał przyjacielskie relacje z Lazare, dyrektorem generalnym INSERM, którego uważał za przyjaciela (choć później został przesunięty do namiotów Algeco w ogrodzie swojego byłego laboratorium). Odkrywszy coś, co nie wiem, może „PAF”, z dziedziny immunologii, mówiło się nawet, że był kandydatem na Nagrodę Nobla.
A potem był ten gwałtowny konflikt z czasopismem Nature, kierowanym wtedy przez osobę o imieniu Maddox. Jacques został poddany badaniu przez amerykański zespół, wspomagany przez specjalistę na temat iluzji Randi. Spisek wzrósł przeciwko niemu. Wiele osób nazwało go oszustem, fałszerzem. Dziennikarz wymyślił frazę „pamięć wody”, która rozprzestrzeniła się po całym świecie.
Jacques stanął na czele, jak walka. Przyszedłem do spotkań, gdzie pokazywał, jak rozwalał swoich przeciwników z pomocą.
Słyszałem zdania, które mnie zdumiały, takie jak stwierdzenie chemika z CNRS:
*- Ja nie wiem, dlaczego woda jest ciekła w normalnej temperaturze, i to nie przeszkadza mi spać. *
Niestety eksperymenty były bardzo niestabilne. Teraz mówi się o „nanostrukturach” organizujących wodę w stanie ciekłym. Wtedy nie byłoby „wody”, tylko „wody”. Pamiętam też, że ta przypuszczalna pamięć związana z obecnością czynnika, który został usunięty przez niezliczone rozcieńczenia, znikała, gdy tę samą wodę ogrzewano do 70°C.
I nagle rok temu ilustrowałem książkę mojego przyjaciela Christophe Tardy, inżyniera z École des Arts et Métiers, który walcząc z systemami redukcji zużycia paliw, dodawał wodę.
../nouv_f/hypnow/bouquin.htm
Książka Christophe Tardy od Davida Dieule
Bardzo szybko, dziesięć lat temu, pomyślałem, że redukcja zużycia i zanieczyszczenia może wynikać z działanie elektrokatalizy cząsteczek wody, naelektryzowanych przez tarcie podczas ich przepływu między dwoma współosiowymi powierzchniami cylindrycznymi, gdy jest ona w stanie mgły, wydobywającej się z „bulera”.
W manuskrypcie książki Christophe wspominał chwilę rozpaczy, kiedy po sprzedaży identycznych zestawów dwóm klientom, którzy zainstalowali je na tym samym traktorze, jeden napisał: „Błogosławię cię. Od pierwszych prób osiągnąłem 30% oszczędności”, a drugi: „Jesteś tylko oszustem, zwrot pieniędzy!”
Pomyślałem: co różni te dwa eksperymenty?
*Woda użyta. *
A Christophe potwierdził: kiedy wodę ogrzewa się powyżej 70°C, nie ma już oszczędności paliwa, nic nie działa.
Tłumiony przez dwa lata, by zbudował prosty eksperyment. Używając wody z kranu z jego laboratorium i generatora prądu, miał takie oszczędności paliwa dzięki swojemu systemowi bulera. Było proste zrobić kontrolę: użyć tego samego urządzenia, tego samego generatora, tego samego paliwa i tej samej wody. Jednak w drugim teście woda była nagrzewana przez grzałkę do punktu wrzenia, czyli powyżej 70°C.
Niestety nigdy nie znalazł czasu na ten eksperyment, który pozostał w zawieszeniu.
Dziś Nagroda Nobla Montagnier podnosi Benveniste na szczyt, mówi, że jest przekonany, że imię tego człowieka zostanie zapisane w historii nauki. Sprawy zaczynają się ruszać. Ale jak przeczytałem kiedyś w książce, która opowiadała o tragicznej losie innowatorów:
*- W końcu pojawia się ostatnia sojuszniczka, która pomaga nowatorowi, jak zima na rosyjskich polach: śmierć, która pozwala mu zdobyć, po śmierci, korony sławy. *
Tak, umarły nie żąda niczego. W rzeczywistości nie wiemy, co się stało z uczonymi znanych. Można wymienić setki nazwisk. Sprawa jest tak powszechna, że bardzo rzadko innowatorzy korzystają z korzyści z własnych wynalazków w trakcie życia. Przytoczmy kilku najbardziej znanych, którzy mieli tragiczne losy. Philippe-Ignace ****Semmelweis (1818–1865), który w Budapeszcie odkrył, nie potrafiąc zidentyfikować mechanizmu (infekcji bakteryjnej), korzyści z profilaktyki. ****
Semmelweis (1818–1865)
Po wielu porażkach i niesprawiedliwościach jego rozum się zawalił.
Jacques Boucher de Perthes (1788–1868), kontynuując dzieło wielu poprzedników (J.F. Esper, 1774, John Frere, 1799, Ami Boue, 1823, Crachay, ten sam rok, Breuner, Tournal, de Christi, 1823, Schemerling, 1829, Joly, Mac Enery, 1832), walczył dwadzieścia lat, by przekonać o istnieniu ludzi przedhistorycznych, ludzi, którzy żyli w czasach, gdy zaczęły się warstwy biologiczne, gdzie znaleziono ich kości lub narzędzia, świadczące o ich istnieniu w czasach przedpotopowych. ****
Jacques Boucher de Perthes (1788–1868)
Wiele z tych ludzi nie zostawiło żadnych śladów. Wiele zmarło w biedzie lub popełniło samobójstwo. ****Frédéric Sauvage (1786–1857), wynalazca... śruby, wyczerpał się, zbankrutował. Mimo że wykazał skuteczność swojego wynalazku, otrzymał od władz morskich następującą odpowiedź:
*- Zastosowanie systemu śrub na dużą skalę nie może być przyjęte; eksperymenty przeprowadzone w USA wykazały bezskuteczność takiego systemu na dużą skalę. *
Sauvage, oszczędzany, aresztowany z powodu długów, wyczerpał się przez dziesięć lat w obliczu obojętności publicznej, rządu i oficjalnych uczonych. Później jego wynalazek, upadłszy do domeny publicznej, został ponownie wykorzystany przez Anglików.
Alphonse Beau de Rochas (1815–1893)
bezskutecznie wynalazł zasadę silnika czterosprężynowego. Zmarł w biedzie, zupełnie zapomniany.
Ludwig Boltzmann (1844–1906)
na końcu popełnił samobójstwo, niezdolny do promowania swoich idei. Na jego grobie wyryto wzór określający entropię.
I tak dalej.
Mój przyjaciel Benveniste zmarł na stole operacyjnym, z sercem w kawałkach. Czy kiedykolwiek wyryje się na jego grobie:
Tu spoczywa Jacques Benveniste, człowiek, który pierwszy miał intuicję, że białka komunikują się za pomocą fal elektromagnetycznych, używając otoczki cząsteczek wody jako anten emisji i odbioru oraz źródła energii – energii elektromagnetycznej otoczenia. Złożył podstawy tego, co miało się rozwijać później, nadając mu nazwę biologia cyfrowa.
Ile razy mówiłem mu:
- Jacques, porzuć to, możesz stracić życie!
Ja jestem żywy, ponieważ całą karierę poświęciłem rezygnacji. Gdybym pisał wspomnienia, tytułowałbym je:
Jak osiągnąć porażkę
Czytelnicy chwalą moją upartość. Jakie błędy! Spędziłem całe życie, odwracając się, po ostatnim barudzie.
W 1965 roku wróciłem do Instytutu Mechaniki Płynów w Marsylii. Dwa lata później, po zrozumieniu zasad plazmy dwutemperaturowej, udało mi się uruchomić pierwszy generator MHD poza równowagą (temperatura gazu: 4000°C, temperatura elektronowa: 10 000°C). Wszystko odbyło się w ciągu jednego dnia. Moim sceptycznym kolegom badaczom powiedziałem:
- Zobaczycie. Dodamy 2% dwutlenku węgla do mieszaniny. Elektrony, obracając i wibrując te cząsteczki, stracą energię, a moc wytworzona spadnie do zera.
I to się stało. Natychmiast dyrektor tego instytutu, niech Bóg ma jego duszę, rozpoczął działanie, by zająć tę odkrycie. Walka trwała lata. Wymiar (nie tylko naukowy, ale finansowy) był ogromny. Generatory MHD do prądu mają sprawność osiągającą 60%. Jeśli uda się obniżyć temperaturę gazu do 1500°C, proces stanie się przemysłowy.
Jeśli jak mówią Lakędemonowie...
Ale moje obliczenia pokazują, że tym sposobem będzie to niemożliwe. Przypominam sobie, patrząc na ten dziesięciometrowy aparat, ten „kanon elektryczny”, myśląc: „Jeśli zostaniesz w tej willi, zwariujesz”.

Zatem oddałem moje wynalazki chciwości otoczenia, które rzuciły się na nie, nie wiedząc, że rurka jest przebity. W tym czasie (krótko trwający rok) postanowiłem zostać czystym teoretykiem i zacząłem pochłaniać matematykę jak kubek, dzień po dniu. Patrząc na ciężki aparat wyjęty z moich rąk, myślałem:
- Jeśli chcesz uciec stąd, nie możesz go wziąć pod pachę. Jedynym sposobem na zdobycie wolności jest stać się teoretykiem.
I mimo to nie mam ochoty na matematykę, co zaskoczy wielu. Powoli, trudno rozumiem. Christophe Tardy jest jak ja, który wymyślił, otaczając nas, wyraz całkowicie odpowiedni do mojego przypadku:
Turbolimace
Ale by uciec stąd, jak książę Monte Cristo wykopywał mur więzienia w zamku If, musiałbym nauczyć się chińskiego. przez miesiące moi koledzy widzieli mnie układającym na tablicy hieroglify, dla nich całkowicie niezrozumiałe.
To okres mojego życia przypomina historię. To dziecko zachwyca publiczność grając cudownie na skrzypcach. Publiczność pędzi do jego lokalu, znajduje go płaczącego. Jeden z widzów mówi:
*- Pani, jaką wrażliwość ma Twój syn. Patrzcie na te łzy po jego cudownym koncercie! *
*- Nie, to nie to: nienawidzi muzyki. *
Książka, którą atakuję, nazywa się „the mathematical theory of non uniform gases”, Chapman i Cowling. Szybko odkryłem metodę, która uczyniła mnie pionierem teorii kinetycznej plazmy dwutemperaturowej (nie figuruje to w mojej biografii, w Wikipedia).
Płynąca deska, fragmenty
Czas. Odkrywając, że rzucił się na zgnilą deskę, mój tyranski dyrektor nakazuje mi wznowić prowadzenie eksperymentów. Odmawiam. Napięcie jest fenomenalne. On otrzymuje od kierownictwa CNRS groźbę wykluczenia, jeśli nie uzasadnię swoich działań. Wyciąga kij. Mogę podsumować wynik w dialogu między jego sekretarz i mną:
- Panie Petit, nasz dyrektor, zamierza go zabić!
- Dlaczego?
- Otóż dziś rano miał telefon z panią Plin, dyrektorką personelu w CNRS, która potwierdziła, że wysłała panu zapowiadającą listę.
- Wiem. Otrzymałem ją i odpowiedziałem, wysyłając w odpowiedzi manuskrypt mojej pracy doktorskiej z tytułem "Doctorat d'Etat".
- Pan Valensi nie wiedział, że pana doktorat, i ... w tak krótkim czasie.
- Nie miałem wyboru.
- Stwierdził, że to może być tylko obliczenia bez znaczenia. Ale ona powiedziała, że dołączyłeś listę pochwalną matematyka, akademika, profesora Lichnérowicza. Ale jak się pan zna na tym panu?
- Na terasie kawiarni w Aix.
- Czy to szczęśliwe spotkanie.
- Ręka Prawdy, pani.
Zrezygnowawszy z produkcji elektryczności za pomocą wybuchów, trafiłem do innego laboratorium, gdzie nie było lepiej. Złość mojego byłego dyrektora przesledziła mnie tam, zwłaszcza że ta sprawa zniszczyła dla niego wszelkie nadzieje na wejście do Akademii Nauk w Paryżu, po raporcie Lichnérowicza.
Można mnie uznać za gliniany garnek, który rozbijał wiele żelaznych garnków
W CNRS potwierdzenie zatrudnienia jako badacza trwało pięć lat. Wchodziło się jako "attaché de recherche". Następnie albo przechodziło się na "chargé de recherche", albo wyjście. Przyszła moja kolej. Przesłałem prace, które były podstawą mojej rozprawy do "Revue de Mécanique", kierowanej przez Paula Germaina, który później został sekretarzem Akademii Nauk.
Przychodziła ostatni rok, w którym miałem szansę zostać zatrudniony jako badacz. To wyglądało najgorzej. Cabannes, akademik, wybrany przez Germaina jako sprawozdawca dla mojego artykułu, uważany za eksperta w teorii kinetycznej gazów, wydał swoje sąd:
- Ten zespół wykazuje głębokie nieznajomość teorii kinetycznej gazów
Nagle drzwi mojego biura otwierają się. Wchodzi banda Rosjan, w towarzystwie tłumaczki o sylwetce kapitana straży przybrzeżnej.
- Pan Petit?
- Tak
- Przedstawiam profesora Luikowa z Mińska. Profesor Vélikhov (który później został wiceprezydentem Akademii Nauk ZSRR) mówił o panu. W czym teraz pracuje?
Wyjaśniam swoją pracę. Kobieta tłumaczy jak karabin maszynowy. Na końcu:
- Profesor Luikov gratuluje. Mówi, że dzięki tej dwuparametrowej metodzie, którą pan wymyślił, rozwiązał problem matematyczny, nad którym on i jego zespół się zapierały przez wiele lat. Prosi, gdzie ten artykuł jest opublikowany.
- Eee... jeszcze nie myślałem o tym...
- Byłbym bardzo zadowolony, jeśli opublikowalibyśmy to w Związku Radzieckim.
- No, dlaczego nie...
Sprzedany, zapakowany, zważony, 12-stroniczy artykuł został opublikowany trzy miesiące później, a następnie przetłumaczony na angielski (z rosyjskiego) przez amerykańskie wydanie, które go opublikowało.
Przychodzi sesja komisji, do której należałem, ostatnia szansa. Przewodniczący związkowy otwiera szeroko oczy, gdy przesyłam mu dwa egzemplarze i uśmiecha się.
- Świetny podwójny wynik. Myślę, że się zabawimy.
W dniu wyznaczonym Germain, dobry przyjaciel Valensi, otwiera moje pliki z naciskiem.
- Teraz przejdziemy do przypadku badacza, którego znają bardzo dobrze wielu z was. Mowa o Jean-Pierre Petit. Przeczytam wam opinię eksperta, który ocenia pracę, na której opiera się jego rozprawa (wzdycha, podnosi oczy do góry). Mówi w zasadzie, że wykazuje głęboką nieznajomość tematu.
Lina napięta. Miecz zginania wznosi się. Obecni są zapraszani do głosowania, wersja elektryczna "police verso" antycznych aren. Ale przewodniczący związkowy rozdaje moje egzemplarze w powietrzu. Odkrywając je, Germain zmienia kolor, a potem się opanowuje.
- Ach, oto nowy element!
Przechodzę na "chargé de recherche" w ostatniej chwili, czując wiatr z kuli.
Nastego dnia Génoche, dyrektor laboratorium, w którym trafiłem, powita mnie z najbardziej komicznym uśmiechem, jaki można sobie wyobrazić (nie podjął żadnych działań, by mi pomóc, ani Raymond Brun, który miał być moim promotorem, mimo że nie zrozumiał moich prac, a zrozumiał dopiero później, na swoją korzyść).
- No, dowiedziałem się o wielkiej nowości! Zrobimy to!
- Nie, nic nie zrobimy. Chciałbym, żebyś podpisał ten papier.
Guénoche (który w momencie, gdy piszę te linie, jak Valensi, dołącza do duchów swoich przodków) czyta te linie:
- Co to znaczy? Prosi się o moje pozwolenie na przeniesienie do obserwatorium w Marsylii. Ale co zamierzasz robić tam?
- Astrofizykę.
- Ach... pierwsza nowość!
- Już od roku. Opublikowałem kilka not w "Comptes Rendus de l'Académie des Sciences de Paris" (dzięki Lichnérowiczowi).
- Ale... jak?
- Bardzo prosto. Przekształciłem elektrony w gwiazdy. Wziąłem równanie Boltzmanna i usunąłem jego drugą stronę. Stawało się równaniem Vlasova, które połączyłem z równaniem Poissona. Następnie stworzyłem rozwiązanie eliptyczne.
- Rozwiązanie... eliptyczne?
- Chandrasekhar już robił coś podobnego. Ja użyłem dyadików.
- Dyadiki! ?
- To nie są wodne owady, ani bóstwa lasów, ale tensory drugiego rzędu, które znacznie kompaktują obliczenia. To bardzo podobało się Lichnérowiczowi. Ale, jeśli chcesz, podpisz tutaj....
Dziesięć minut później, zanim włożyłem swoje książki do kartonowej skrzynki, opuściłem miejsce.
Rok wcześniej porzuciłem teorię kinetyczną plazmy, by przejść do dynamiki galaktycznej, "do teorii samograwitacyjnych systemów gwiazdowych". W rzeczywistości, decydując się opuścić to laboratorium, które nie było lepsze niż poprzednie, powiedziałem sobie: "Zamiast szukać tego, co mnie interesuje, znajdźmy spokojne miejsce".
Obserwatorium w Marsylii, wtedy, było jak dom emerytalny. Wszedł w łaski Guy Monnet, jego dyrektor, używając podstępnej metody, której dziś mogę ujawnić zawartość.
Inżynier politechniczny, astronom, obserwator, znalazł przyjemność w zapoznaniu się z elegancką techniką obliczeniową. Dzięki niej odzyskałem najpierw równanie Jeansa, opisujące niestabilność grawitacyjną, a następnie równanie Friedman, kosmologię Newtonowską, odkrytą w 1934 roku przez Milne'a i Mac Crea. Pozostało tylko włączyć ten świat w obrót.
Zgadzaliśmy się, Monnet i ja, by podjąć tę kolejną część moich prac w następny tydzień. Ale oczywiście, w drodze z Marsylii do Aix, w moim 2 CV, zrobiłem wszystkie obliczenia, w głowie.
Pamiętam scenę z filmu z Paul Newman i Robert Redford "Butch Cassidy i Kid". W pewnym momencie, dwóch przestępców próbuje zostać zatrudnionymi jako konwojenci pieniędzy. Ich potencjalny pracodawca chce przetestować ich celność strzelania i wskazuje kamień na drodze, w odległości dziesięciu metrów. Przekazuje rewolwer temu, który miał być najlepszym strzelcem, rolę pełnioną przez Roberta Redforda.
Ten nie trafia w kamień. Sprawa wydaje się załatwiona. Ale strzelec prosi o ponowne próbowanie, i tym razem trafia. Wyjaśnia:
- Ja jestem bardziej precyzyjny, gdy wyciągam broń.
Ja lepiej liczę w głowie. Moi profesorzy z matematyki wyrywali sobie włosy.
- Słuchaj, Petit. Patrzę na twoje obliczenia, na tablicy. Tu zrobiłeś błąd, a potem wróciłeś na dwa wiersze niżej. Tam też... Zamiast męczyć moje nerwy, dlaczego nie podasz nam po prostu wyniku? I co ukrywasz za plecami?
- Nic...
- Tak, kiedy robisz obliczenia numeryczne, zawsze masz lewą rękę za plecami.
- To... do zapamiętywania...
Wobec Monneta byłem w nieprzyjemnej sytuacji. W naszej kolejnej sesji, on zaczyna:
- No, zobaczymy, czy możemy zbudować tę samą rozwiązań, ale tym razem wprowadzając obrót.
Czułem się jak przekazujący deskę studentowi. Było trudne. Gdy zbliżał się do rozwiązania, moja twarz była szeroko uśmiechnięta. Gdy się od niego oddalał, zacząłem się zniechęcać. W końcu, w południe, wyszedł z biura białego kredą, zadowolony:
- Znaleźliśmy!
Wszystko zostało zapisane w nowej notce w "Comptes Rendus de l'Académie", prezentowane przez Lichnérowicza.
To nas doprowadziło w 1972 do prezentacji pracy, podczas konferencji astrofizycznej teoretycznej, w Bures sur Yvette, w Instytucie Studiów Wyższych, poświęconej dynamice galaktyk. Sprawa była krwawą, wielkie bogactwo!
Prezentuję pracę z dynamiki galaktycznej, wspólne z Monnetem. Na pierwszym rzędzie, Amerykanin, profesor King:
- Praca prezentowana przez francuskiego naukowca jest atrakcyjna. Niestety, przeczyta teorii Eddingtona.
Sala zamarła. Można było usłyszeć muchę lecącą. King odwraca się do mnie, z uśmiechem, przekonany, że mnie pokonał. Odpowiadam:
- Jeśli zastosujesz to poprawnie, nie będzie się to zdarzało.
Demonstracja. King wchodzi w sznury (jeden więcej...)
O innej części tego artykułu (który nadal mam w piwnicy) wybitny ekspert w tej dziedzinie, wtedy, profesor Lynden-Bell:
- Ta praca musi być fałszywa. Przywołuje wynik, którego nikt nigdy nie znalazł. Ten szczęśliwy wynik może być tylko błędem.
- Słuchaj. Gdy mówisz takie rzeczy, nie możesz to robić za darmo. Jesteśmy wtorek. Oto szczegóły naszych obliczeń. Przejrzyj je. Jeśli znajdziesz błąd, dam ci 50 dolarów. W przeciwnym razie to ty mi je zapłacisz.
Sala krzyczy.
- Lynden-Bell, przyjmij to zakład! Lynden-Bell, przyjmij to zakład!
Inny wziął kartki i uciekł, z irytacją. Nie pojawi się ponownie, dopiero w piątek po południu, na końcu konferencji. Tłum rzucił się na niego.
- No, Lynden, znalazłeś błąd?
- Nie, ale musi być błąd!
Ale zapomniał mi dać 50 dolarów zakładu.
Trzydzieści pięć lat tak, bez przerwy.
Później porzuciłem dynamikę galaktyczną. Zbyt wiele blokad. Moje artykuły były chwalone przez recenzentów listami przekleństw. To robiło uśmiech na twarzy Monnet, który mówił:
- Petit nie potrzebuje się przedstawiać tym ludziom. Wystarczy, że wysyła cztery równania, a oni natychmiast tracą głowę!
Nazywał mnie "neutrinem", ponieważ mogłem przejść przez laboratorium bez interakcji z nikim.
Wszystkie moje publikacje, oparte na oryginalnych podejściach, były wyczerpującymi walkami, które zawsze wygrywałem. Z wyjątkiem jednego razu.
Porzuciłem informatykę, po tym, że byłem doktorem Knock w wydziale humanistycznym, a następnie zastępcą dyrektora centrum obliczeniowego Aix-Marseille, dzięki pomocy Roberta Romanettiego, mojego sympatycznego dyrektora (który zależał od wydziału nauk w Marsylii, ponieważ obie uniwersytety były podobne), z którym robiliśmy kilka pięknych wspinaczek w kalanchach. Wtedy wymyśliłem pierwszy oprogramowanie wspomagające projektowanie na komputerze działające na mikrokomputerze. Historia zaczęła się od zakładu z ekspertem w zakresie owadów, w trakcie wieczornej imprezy. Powiedziałem, że jestem w stanie stworzyć oprogramowanie pokazujące, co widzi mucha, czyli zarówno przed, jak i za jej głową, jednocześnie. Znacie obiektyy fish-eye, gdzie horyzont widzenia bocznego znajduje się na okręgu, skupiony wokół "punktu osi widzenia". Obiektyw fly's eye dodaje dodatkowy koło koncentryczne, obraz "punktu tylnego". Zobacz książkę Pangraphe.
Byłem wtedy na telewizji, na TF1, z innego powodu, pokazując animację działającą na Apple IIe (48K, zegar 2 megahercy): przelot nad wsią, z ukrytymi częściami usuniętymi. Eksperci zastanawiali się, jak mogłem tak szybko obliczyć taki ogrom. W rzeczywistości obrazy były "przedobliczone" i przechowywane na tych płytkach, które były floppy disk 5 cali (128 K). Strony ekranu miały 8 K. "Karta rozszerzenia pamięci", nowo wydana przez Apple, pozwalała na przechowywanie 32 obrazów i kółko, "paddle" (mysz nie została jeszcze wynaleziona), pozwalało na łączenie tych obrazów na ekranie, 10 na sekundę. Pozostało z tego dzieło "Pangraphe", wydane przez PSI. Siedem tysięcy egzemplarzy wtedy (koniec lat sześćdziesiątych). Książka, którą później używali wielu francuskich twórców systemów CAD, bardziej rozbudowanych, oczywiście.
Nie wiedziałem, że przewidywałem CD-ROM. Ale zbyt wcześnie, jak zwykle.
Ta okres przyszedł po moim wypadku w 1976 (magnes elektromagnetyczny 250 kg, który spadł na mnie w obserwatorium w Marsylii, gdzie zainstalowaliśmy w piwnicy "laboratorium, w którym przyszłość należy już do przeszłości", aby powtórzyć wyrażenie z Muppet Shows). W kilka lat zautomatyzowałem całą uczelnię, wynalazłem system widzenia w 3D nazwany "stereocycletka" (silnik, montowany na hełmie operatora, przełączał dwie obrazy na ekranie Apple II, za pomocą polecenia peek, lub poke (nie pamiętam, które). Wszystko było synchronizowane przez obroty kółek, które naprzemiennie zasłaniały jedno oko, a potem drugie. Co wywołało komentarz jednego z moich współpracowników z tamtego czasu:
- Owszem, widzisz w 3D, z twoim urządzeniem. Ale z hałasem, jest ryzyko, że zaczynasz się ślepieć...
Jeślibym pozostał tam, stworzyłbym laboratorium robotyki (komiks O czym marzą roboty pochodzi z tego czasu).
Ale budowanie w wydziale humanistycznym to jak kosić w polu kamieni. Jeden dnia badacz psychologii, Gérard Amy, z brodą, dołącza do mnie w kawiarni i mówi:
- Wróciłem z spotkania Rady Uniwersytetu. W pełni za ciebie się broniłem: byłem jedynym, który się wstrzymał.
Moja kawa weszła mi w nos. Zatkałem się. Uciekłem do biura i napisałem listę rezygnacji, którą wyrzuciłem do skrzynki pocztowej biura rektora, a potem uciekłem biegiem.
"Odważność, uciekajmy!"
Znowu, nie ostatni raz...
Pracowałem przez chwilę w matematyce (Obrót kuli, Pour la Science, styczeń 1979), ale tam też złościłem, jak zwykle. Została z tej przygody makietę powierzchni Boy, która przez 25 lat była w sali pi Palais de la Découverte.
Potem miałem powrót przez kilka lat w MHD, i ... co jeszcze? Ach, egipptologia, prosta "touch and go" przez osiemnaście miesięcy.
I wszystko to sprawia, że jestem jeszcze żywy.
Benveniste, on, został zabity na miejscu.
W badaniach, ratunek często jest w ucieczce ---
Gdy myślę o moich pierwszych lotach na Piper Cub w Guyancourt, miałem wrażenie, że wykonałem pewne otwarcie okna, i zastanawiałem się, czy nie mylę się w moich wspomnieniach. Na tych starych modelach, wyposażonych w czterocylindrowy silnik, bez radi, i gdzie starty były ręczne, loty samotne odbywały się z tyłu. Ten Piper był samolotem obserwacyjnym. Ta fotografia pokazuje, że nie wyobrażałem sobie tego. Ten sam system zacisku jak na 2 CV:
Latanie z otwartym oknem, jak w 2 CV ---
Listopad 2011: Znalazłem w Paryżu, w restauracji, Jean-Pierre Dorlhaca, z mojej kohorty Supaéro 1961.
Jean-Pierre Dorlhac, w 1961
Zorganizował obiad dla "pięćdziesięciolecia kohorty". Było już 17, którzy zakończyli życie, moja dobra!
Nie chciałem przyjść na ten obiad, pięćdziesiąt lat później. Miałem trochę strachu przed możliwymi reakcjami dawnego towarzyszy. Pamiętam, że zlokalizowałem w moim regionie Jean Conche, który miał karierę jako inżynier lotniczy, kończąc w Istres. Pomyślałem "człowiek, który miał taką karierę, musi mieć pewną otwartość umysłu".
Jean Conche, w 1961
Okazało się, że się myliłem. Gdy znalazłem numer telefonu tego faceta, miałem do czynienia z rozmową, typu zimny prysznic:
On: Jest jedna rzecz, którą zawsze podziwiałem u Ciebie, to sposób, w jaki potrafiłeś się śmiać z ludzi w swoich książkach.
Ja: Ale ... Jean ... nie śmieję się z ludzi, jak myślisz. Powinniśmy się zobaczyć, porozmawiać....
On: Hmmm.... Nie trzeba. Mam swoją małą opinię na ten temat.
To mnie zraniło, ponieważ w mojej karierze naukowej poświęciłem wiele, i zapłaciłem drogo za moją szczerość. Ale nie było sensu naciskać. Jednak nie chciałem ryzykować takiej nieprzyjemności podczas obiadu.
Znalazłem Dorlhaca osobiście, w restauracji. Oczywiste, że w 50 latach zmienia się trochę. Ale on, w głowie, nie. Dowiedziałem się wtedy, że to on, w Guyancourt, zostawił ogon Piper Cub na lotnisku, podczas lądowania zbyt wysoko.
Na tej starej fotografii znajdujemy pewnego Duranda (który, myślę, przyszedł na moją konferencję w Palais de la Découverte, na temat budowy piramid).
Durand, w 1961
Jego imię wywołuje wspomnienie, które zapamiętałem. Gdy byliśmy w Supaéro, uczyliśmy się pilotować te piękne Piper Cub. Jeden z naszych instruktorów, biały Rosjanin o imieniu Kupkas, kolorowy, postanowił mnie wypuścić. Wtedy nie miało to nic wspólnego z dzisiejszym. Maszyny nie miały radi. Uwolniony uczeń był naprawdę sam na sobie (patrz lądowanie Dorlhaca). Dodatkowo byliśmy wypuszczeni po 5-7 godzinach lotu.
Kupkas wyszedł z samolotu, a ja ruszyłem na moje pierwsze lądowanie samotne. Wszystko szło dobrze. Na sterach Piper, podczas lądowania, nie widziało się nic przed sobą, gdy samolot był podniesiony. Rekomendacja była obserwować trawy na lotnisku. Jeśli były dobrze widoczne, to ... byłeś blisko ziemi. Gdy ciągnąłeś za ster, Piper lądował jak koń, który ciągnie wodze i podnosi głowę.
Zaczynam kolejne okrążenia, starty, lądowania. W pewnym momencie, gdy przygotowywałem się do ponownego startu, Kupkas zbliżył się, dał mi znak, żebym zniżał, i powiedział:
- Wypuszczę Duranda, na innym samolocie. Pozostaj na odległość, dobrze!
- Zrozumiałem.
Wzlatuję i kontynuuję manewry, uważając, by żółty Piper Duranda był daleko ode mnie. Nagle go straciłem z oczu. I nagle widzę, że zbliża się do mnie. Myślałem "on się zwariował!". Uderzam w gazu, a następują minuty dogfight, których nie zapomnę w życiu. Wyobraź sobie początkującego pilota, na pierwszym samotnym locie, w walce. Niemożliwe go od siebie odrzucić. W końcu decyduję się lądować. Mój prześladowca nie przestaje i ląduje obok mnie. Wyłączone gazy, z potem. Wtedy wychodzi z samolotu ... Kupkas, krzyczący, machając rękami nad głową:
- Co się z tobą dzieje? Kiedy zbliżyłem się, żeby zobaczyć, jak latałeś, uciekłeś!
- Przepraszam, myślałem, że to był Durand....
- Ach ... to niezłe...
Inny miał do nas dołączyć, Dorlhac i ja, w tej restauracji. To jest ta duża postać, którą widać za mną: Nicolas Gorodiche.
**Nicolas Gorodiche, w 1961
**Przed, czerwona twarz adiutanta Béjota
Ale nie przyszedł, podając jakąś przewinę. Myślę ... że od tego czasu stał się poważny. Wtedy nie byliśmy zbyt poważni. To mało powiedzieć.
4 lutego 2015: Cóż, mam 78 lat za dwa miesiące. Jak szybko upływa czas. Pożegnałem się z planeurem. Nie mam miejsca w Vinon, największym centrum lotów bezsilnych w Europie, gdzie są:
- Młodzi nadzieje - Stare pnie - Ludzie z pieniędzmi, którzy mają własny samolot (często Niemcy i Rosjanie, i wielu dawnych pilotów linii lotniczych).
Ludzie mi powiedzieli "wynajmujemy dwuosobowy, na dwoje". W rezultacie: dwa loty rocznie (...).
Jeszcze są okazje, tu i tam. Mój przyjaciel Alain sprzedawał swojego dwupłatowego Fouga Magister, z Avignon:
-
Jean-Pierre, chcesz pilotować mój Fouga, sprzedam go. Zrobimy ostatni lot?
-
Hej, czekaj, przybiegam!
To, co nie powtarza się dwa razy.
To bardzo łatwe do sterowania. Dla loopingu trzeba przyjąć 4 g, inaczej samolot traci prędkość i spada na ogon, co należy unikać. Co jest przyjemne, to tonery. Lekko podnosimy samolot, i hop, ręka do lewej. Gdy przechodzimy na plecy, trzeba lekko odpychać. Przechodzi jak w marzeniach.
.
Zrobiłem zdjęcie z moim telefonem.
Diabeł: wspinaczka, nie mam fizyczności. Spadek: podłoże jest zniszczone. W klubach atmosfera jest nie do zniesienia. Brakuje rekinów, gigantycznych rań, epickiego oddechu. Oczywiście kosmologia zaczyna być zabawna. W momencie, gdy piszę te linie, jesteśmy na czwartej publikacji w wyższych czasopismach i mamy jedną za plecami. To praca, ale mimo że jesteśmy w ciemnym wieku, gdzie dominuje dark science, jesteśmy w trakcie rewolucji wizji wszechświata. Zobacz ten artykuł wydany w sierpniu w Astrophysics and Space Science i ten w październiku w Modern Physics Letters A.
Wobec aktualnych pantomim, zobacz Science et Avenir z lutego 2015. Françoise Combes, akademik, "blisko tysiąca publikacji naukowych", wybiera cztery kolejne prawa dla grawitacji. Przeczytasz, że Françoise Combes do astronomii i astrofizyki dołączyła późno. Aby osiągnąć tę liczbę, zakładając trzydzieści lat kariery, potrzeba publikacji co ... dziesięć dni. Profesjonaliści z badań docenią.
Wróćmy do rozszerzenia MOND (Modified Newton Dynamics), zalecanej przez naszą akademik, teraz profesor Collège de France (gdzie Veneziano przyciąga superczapki z superciągów). Dla układu słonecznego, zasada w 1/r 2. Na skali galaktyki, pierwszy poprawkowy termin. Gdy nie działa na skali gromad galaktyk, inny poprawkowy termin. W końcu, gdy wyrzucimy korka na skali kosmicznej, czwarta zasada, ad hoc, tym razem odpychająca, by wyjaśnić przyspieszenie. Jajko Kolumba. Nie zapomnij przyprawić trochę zimnej materii ciemnej. Wywiad z panią Combes powtarza jej zdanie:
- Odważmy zmienić prawo Newtona.
To przypomina epicykle Ptolemeusza. Wiedz, że prawo Newtona pochodzi bezpośrednio z równania Einsteina, a jeśli je poprawiamy, oznacza to, że odchodzimy od Ogólnej Teorii Względności. To Dark Science. Mimo to da to wyniki, jak epicykle. Preferuję całość geometryczną, nasz model wszechświata Janus.
Trzecia część moich kolegów z Supaéro już wyciąga puszki z ziemi. Wydaje się, że w wieku 78 lat osiągnąłem oczekiwanie życia mężczyzn. Kobiety, to więcej. Stąd fakt, że niektórzy mężczyźni zmieniają płeć, może.
Więc gram na dodatkowe minuty. Mimo to, w tym świecie, który całkowicie się rozkłada, potrzebowałem projektu, który się porusza. Pomyślałem o maszynie do podróży w czasie. Pięć tysięcy lat wstecz. Potrzebowałem faceta, który miałby oprogramowanie architektury statków, by przekształcić gładką kadłub w kadłub z żyłkami, gdzie można rozwijać powierzchnie i tworzyć plik, który mogę wypuścić na drukarce planów architektonicznych. Bardziej wygodne do cięcia płytek i budowania demonstratora siedmiometrowego w moim ogrodzie. Tak, byłem marynarzem, w jednej z moich wielu życiowych kariery.

Oto ogólny wygląd:
To samo, widziane z dołu:
Pewien przyjaciel skanował mi model laserowy. Mam więc "pdf 3D", ale nie jestem pewien, czy działa on na Internecie. Spróbujmy:
Oto kolejne przekroje i schemat, który chcemy dla żyłek:
Trzeba poprawić dziób i rufę, które muszą być ostre.
Kolejne pary:
Aby pobrać plik formy w formacie DXF:
Twierdzę, że żaglowce staroegipskie, lekkie, szybkie, morskie, przepływały Atlantyk z dużą prędkością, mogły przeciwdziałać wiatrowi i grać w równych warunkach z naszymi współczesnymi żaglowcami. Aby to udowodnić, trzeba to zrobić (tak jak Thor Heyerdal zrobił to z jego Kon Tiki, który przepłynął Pacyfik.
Sposoby używane przez staroegipskich są po prostu genialne, i to nie przesadzam. Istnieje film, w którym amerykańska archeolożka próbuje odtworzyć statek królowej Hatchepsut... zaprojektowany przez archeologów i zbudowany przez producentów łodzi.
To przypomina to, co mówiło się w Dżibuti, gdzie budowano jeszcze łodzie w czasie, gdy ja eksplorowałem siedem braci, flirtując z manta, strzelając z ryb, i zostając przyciągany przez morskie żółwie, używane jako naturalne podwodne skuter.
- Jeśli zatonie, to wrak. Jeśli pływa, to łódź.
Jeśli demonstrator siedmiometrowy działa, i myślę, że nie zawiedzie moich oczekiwań, ponieważ działa super na modelu, szukam jednego lub kilku sponsora, by zbudować dwunastometrowy, w tradycyjny sposób, z szyciem kadłuba, i przepłynąć Atlantyk.
Nie da się zmienić.
Dziś jest 5 sierpnia 2018. Przez trzy lata. Mam 81 lat. Ciało działa jeszcze dość dobrze, z wyjątkiem 50% zatkanej aorty, co zmusiło mnie do porzucenia nart zimą.
Ostatnio opublikowałem piąty i szósty artykuł w wyższych czasopismach, na moim modelu Janus.
/legacy/papers/cosmo/ 2014_AstroPhysSpaceSci.pdf
/legacy/papers/cosmo/ 2014_AstroPhysSpaceSci2.pdf
/legacy/papers/cosmo/ 2014_ModPhysLettA.pdf
****/legacy/papers/cosmo/ 2014_AstroPhysSpaceSci2.pdf
/legacy/papers/cosmo/ 2018-AstroPhysSpaceSci.pdf
/legacy/papers/cosmo/ 2018-Progress-in-Physics.pdf
Inne będą następować. Gdy spojrzymy na te prace, widzimy, że mój model Janus pasuje do 13 potwierdzeń obserwacyjnych. Myślę więc, że mam rację. W przeciwnym razie, kosmologia i astrofizyka obecne będą musiały się opierać, nie na równaniu Einsteina, ale na systemie dwóch sprzężonych równań JPP.
Ale moje kostki nie rosną. Ponieważ bez rur, które mi przygotowali "ludzie z innych miejsc", od 1975 (...) nigdy nie mógłbym wykonać takiej pracy. Ludzie, mimo że mają wysokość jednego metra, wiedzą znacznie więcej niż my. Zamiast widzieć się jako "Einstein trzeciego tysiąclecia", widzę się bardziej jak szczur, sterowany tymi facetami. Można wątpić w to wszystko. Ale, mimo to, starszy inżynier w wieku 81 lat, który wypuszcza artykuły z rzeczami, które pasują do obserwacji, to coś, co powinno zastanowić, nie? Niektórzy powiedzą "Petit jest zbyt skromny. Chce, żebyśmy wierzyli, że te pomysły pochodzą z obcych...". Cóż, mój drugi książka wyjdzie w końcu 2018, gdzie odkrywam całą historię. To w Tredaniel i tytuł "Kontakty kosmiczne". .
To właśnie dlatego, że ludzie z tej specjalności są zacięci na drzwiach seminarium. Mówią sobie: "to interesujące, co robi. Ale nie będzie mógł uniknąć mówienia o swoich przyjaciółch z poza ziemi".
W każdym razie, widzę jedną rzecz. Moje filmy Janus, które traktują "mojego" modelu zaczynają się: https://www.youtube.com/watch?v=kYIurRmmnsU&feature=youtu.be, głównie dotknęły "poziom matematyki wyższej". Eksperci (Thibaud Damour, Jean-Pierre Luminet, Alain Riazuelo, Roland Lehoucq, Aurélien Barrault, Françoise Combes itd. itd.) odważnie milczą. Nie myślę, że oni się poruszą. Jednak pdf, które towarzyszą moim filmom, dotknęły wielu ludzi. Stworzę film JANUS 25, który czekano przez miesiące.
To nie daje bardzo jasnego obrazu społeczności naukowej, również na poziomie międzynarodowym. Gdy wysyłam artykuły do czasopism, zaczyna się od odrzucenia przesłania do recenzenta, często z jakąś bezsensowną kopią-wklejką. Ale rzeczywiście, rozważając to, rozumiem ich: francuski badacz w wieku 81 lat, emeryt, całkowicie nieznany w środowisku, który ciągle wysyła artykuły jakby mówił „przestańcie wszystko, nowy Einstein to ja”, jest szansa jedna do tysiąca, że to nie jakiś szalony. Nie mogę jednak im powiedzieć: „ja to inaczej. Zewnętrzni istoty dają mi wskazówki!”.
Będę kontynuował, jakkolwiek to możliwe. Co do mediów – nie jest to zbyt pozytywne. Spójrzcie na tę rozmowę na kanale Thinkerview: https://www.youtube.com/watch?v=VanOVShKsCM&feature=youtu.be&t=176. Dla kogoś, kogo Etienne Klein nazwał „kierownikiem z gówna”, uważam, że udało mi się całkiem dobrze zachować spokój wobec osoby, która chciała jedynie mnie zdenerwować. Są też rzeczy bardziej przyjemne: https://www.nurea.tv/video/armes-secretes-russes-et-mhd-avec-jean-pierre-petit/
Na szczęście zajmuję się działalnością, która pozwala mi wyrzucić z głowy wszystkie te rzeczy. Najpierw znalazłem mały klub szybowcowy niedaleko mojego domu, gdzie można latać przez cały rok. Lataję też w parze z moim przyjacielem Pascalem w górach. Na tej stronie znajdziecie sposób pobrania pliku IGC z jednego z naszych ostatnich lotów, a także jak go odtworzyć za pomocą Google Earth. To... ogromne. I wielkie dzięki Pascalowi za takie prezentacje (ja na tych zdjęciach pilotoval).
Mój ostatni lot w górach (czerwiec 2018). Pascal pozwala mi pilotować cały czas
Obrazy: program soaringlab (darmowy)
Uważam, że mając 81 lat, mam naprawdę dużą szczęśliwą chwilę, że mogę doświadczać takich rzeczy. Odpuszczam wam, muszę stworzyć JANUS 25.
KONTYNUACJA
../bons_commande/bon_global.htm powrót do strony głównej