Traduction non disponible. Affichage de la version française.

Konferencje w Korei i Strasburgu, 2010

En résumé (grâce à un LLM libre auto-hébergé)

  • Tekst opowiada o spotkaniach w Korei i Strasburgu w 2010, na których odbyły się prezentacje na temat obcych statków.
  • Książka o obcych statkach została wydana i sprzedana, finansowana przez stowarzyszenie UFO-science.
  • Przeprowadzane są badania eksperymentalne dotyczące samolotów hipersonicznych i silników MHD, wraz z projektami tuneli aerodynamicznych.

Kolokwium Korei i Strasburga, 2010

Kolokwium Korei i Strasburga

20 października 2010

Moja prezentacja ustna na kolokwium w Korei (Wideo)






plazmy chłodne **** **

Fragment tej broszury:

Wpływ stałego prądu elektrycznego na przepływ naddźwiękowy rzadki wzdłuż płaskiej płyty

Chodzi o stworzenie plazmy wokół modelu. Model jest wyposażony w dwie elektrody, między którymi aplikuje się różnicę potencjału. Gdy pole jest wystarczająco wysokie (rzędu 1000 Voltów dla odległości między elektrodami 30 mm), powstaje plazma.

MARHy płaska płyta

Niedawno badacze obserwowali (...) skutki takiej plazmy. Pokazali zmianę profilu prędkości w pobliżu przeszkody, stwierdzoną na podstawie pomiarów ciśnienia przepływu, działanie na położenie fali uderzeniowej i zmianę oporu (...).

Jak wyjaśnić fakt, że obecność rozładowania elektrycznego zmienia przepływ powietrza na płycie?

Pierwsza myśl, która przychodzi badaczom, to efekt termiczny. Elektrony obecne w rozładowaniu i przyspieszane przez pole elektryczne mogą lokalnie ogrzewać gaz, co zmienia właściwości przepływu powietrza. Jednak wydaje się, że to nagrzewanie nie wyjaśnia wszystkich obserwowanych zjawisk. Inna całkowicie inna koncepcja to pojęcie jonowego wiatru. Jony obecne w rozładowaniu są przyspieszane przez pole elektryczne i, poprzez kolizje, przekazują swoją pęd do cząsteczek neutralnych (podobnie jak kula bilardowa, która napiera na inną), co prowadzi do zmiany profilu prędkości przepływu. (przyspieszenie lub opóźnienie w zależności od znaku pola elektrycznego). Te dwa zjawiska mogą być nałożone (...).

Laboratorium ICARE, mając już uzyskane wyniki (...), chce wykorzystać swoje instalacje i kompetencje, by w pełni wziąć udział w rozwoju aero dynamiki przyszłości.

Po bezruchu w ruchu, to niekompetencja w działaniu

Przeczytaj zrywające zdania, które znajdują się na końcu broszury ICARE.


Departament Nauk i Technologii Informacji i Inżynierii (ST2I) Jego filozofia Połączenie Departamentu Nauk dla Inżyniera i Departamentu Nauk i Technologii Informacji i Komunikacji urodziło Departament Nauk i Technologii Informacji i Inżynierii. Jego cechą otwartości jest jedna z jego bogactw: otwarcie na inne dyscypliny, otwarcie na sektor przemysłowy, otwarcie na społeczeństwo... Stanowi on wyróżniony punkt kontaktowy.

Jego cele Jego główne cele to stworzenie podejścia naukowego skupionego na produkcji wiedzy i skupionego na człowieku - człowiek i jego potrzeby, człowiek i jego zdrowie, człowiek i jego produkty - a zatem rozwijanie podejścia systemowego w celu projektowania, produkcji i wykorzystywania systemów bardziej bezpiecznych, bardziej komunikacyjnych, bardziej oszczędnych, bardziej wydajnych, bardziej przyjaznych dla środowiska. Te cele są zgodne z strategią CNRS: rozwijanie koncepcji i technologii podstawowych; być na froncie wiedzy i ujawniać nowe tematy; odpowiadać na główne wyzwania społeczne.

Główne tematy badań Komunikacja, bezpieczeństwo i bezpieczeństwo systemów materiałowych i programowych, systemy mechaniczne, energia, inżynieria dla życia... Departament dąży do przełomów w naukach informatycznych i technologiach informacyjnych oraz w naukach i technologiach inżynierskich. Aby osiągnąć te cele, Departament chce zwiększyć synergię dyscyplin, jednocześnie je wzmocnić: Informatyka, automatyzacja i robotyka, sygnał i komunikacja; mikro i nanotechnologie, elektronika, optoelektronika, elektromagnetyzm, energia elektryczna; Inżynieria materiałów i struktur, mechanika ciał sztywnych, akustyka, biomechanika, biomateriały; mechanika płynów i reaktywnych heterogennych; charakterystyka, właściwości przepływu, procesy przetwarzania... Chce również przyjąć wspólną strategię, aby zrozumieć: modelować i obserwować przez intensywną symulację, doświadczenie; projektować i budować: określać na podstawie wyrażonego potrzeby i cofać specyfikacje do komponentu i systemu; kontrolować, optymalizować i zarządzać złożonością związana z mobilnością, dużymi ilościami danych, sieciami: Energia, Życie, Nauki społeczne i ludzkie; generować nowe aplikacje.

Polityka interdyscyplinarna Problemy, z którymi borykają się nauka i społeczeństwo, stały się złożone i mogą zostać rozwiązane tylko przez zbieg metod i koncepcji. Interdyscyplinarność jest potwierdzana jako kluczowy element polityki naukowej Departamentu ST2I. Interfejsy ST2I z innymi departamentami CNRS są liczne, zwłaszcza z MPPU, SHS, SdV i SC. Tak samo z innymi instytucjami, takimi jak CEA, INRIA i INSERM...

Polityka partnerstwa i wdrażania Departament ST2I prowadzi zdecydowaną politykę partnerstwa z środowiskami społeczno-gospodarczymi i wdrażania badań. Badania ST2I mają zastosowanie w wielu sektorach działalności: energia, transport (lądowy, lotniczy, kosmiczny), telekomunikacja, elektronika, informacja, zdrowie. W odpowiedzi na potrzeby przemysłu, laboratoria oferują odpowiedzi na problemy przedsiębiorstw, opierając się na wysokiej jakości badaniach wstępnych. Współpraca z innymi instytucjami jest również wspierana, aby zwiększyć interdyscyplinarność i komplementarność kompetencji, a także z uczelniami, szkołami.

Departament ST2I wzmacnia zdolność innowacyjną swoich pracowników i wspiera ich działania wdrażające: zgłaszanie patentów, oprogramowania i wsparcie transferu technologicznego oraz ułatwia tworzenie firm wykorzystujących innowacje swoich laboratoriów. Polityka otwarcia na świat Departament ST2I rozwija intensywną działalność współpracy naukowej na arenie międzynarodowej, włączając ponad 20 krajów z wszystkich kontynentów. Te współpracy przyjmują różne formy: od Jednostki Mieszanej Międzynarodowej zlokalizowanej w Francji lub za granicą i przyjmującej personel CNRS i kraju partnera, po prosty wymianę badaczy.

Obecnie można liczyć na:

  • 4 Jednostki Mieszane Międzynarodowe - 8 Laboratoriów Międzynarodowych Związanych - 2 Grup Badawczych Międzynarodowych - 22 Projekty Międzynarodowej Współpracy Naukowej.

Te współpracy prowadzą do licznych publikacji w prestiżowych czasopismach, uczestnictwa w międzynarodowych konferencjach wysokiego poziomu i realizacji platform naukowych.

Nowe UMI są w fazie tworzenia. Departament ST2I ma zamiar rozwijać skupione wdrożenia w Azji i Ameryce Łacińskiej.

Polityka otwarcia na Europę Departament ST2I prowadzi również politykę otwarcia w kierunku Europy:

  • 8 Grup Badawczych Europejskich - 4 Europejskie Laboratoria Związane - 27 projektów międzynarodowej współpracy naukowej - tworzenie europejskich UMI.

ST2I w liczbach Pracownicy CNRS: 1461 Nauczyciele badacze: 6728 Pracownicy nie CNRS: 291 Doktoranci i posłowie: 8016 ITA CNRS: 1388 ITA uczelni i innych: 1795 Struktury badawcze i usługowe związane w sposób główny: 227 Budżet poza personel i umowy:

28,390 M€ http://www.cnrs.fr/st2i/

Słowa kluczowe : Otwarcie, wyróżniony punkt kontaktowy, podejście systemowe, komunikacyjny, wyłanianie, wyzwanie, przełomy, koncepcje, synergia, modelowanie, zdecydowana polityka, kontrolowanie, optymalizowanie, zarządzanie, partnerstwo, wdrażanie, słuchanie ...

rękawiczka koloru kaki

Departament Nauk i Technologii Informacji i Inżynierii (ST2I) Jego filozofia Połączenie Departamentu Nauk dla Inżyniera i Departamentu Nauk i Technologii Informacji i Komunikacji urodziło Departament Nauk i Technologii Informacji i Inżynierii. Jego cechą otwartości jest jedna z jego bogactw: otwarcie na inne dyscypliny, otwarcie na sektor przemysłowy, otwarcie na społeczeństwo... Stanowi on wyróżniony punkt kontaktowy.

Jego cele Jego główne cele to stworzenie podejścia naukowego skupionego na produkcji wiedzy i skupionego na człowieku - człowiek i jego potrzeby, człowiek i jego zdrowie, człowiek i jego produkty - a zatem rozwijanie podejścia systemowego w celu projektowania, produkcji i wykorzystywania systemów bardziej bezpiecznych, bardziej komunikacyjnych, bardziej oszczędnych, bardziej wydajnych, bardziej przyjaznych dla środowiska. Te cele są zgodne z strategią CNRS: rozwijanie koncepcji i technologii podstawowych; być na froncie wiedzy i ujawniać nowe tematy; odpowiadać na główne wyzwania społeczne.

Główne tematy badań Komunikacja, bezpieczeństwo i bezpieczeństwo systemów materiałowych i programowych, systemy mechaniczne, energia, inżynieria dla życia... Departament dąży do przełomów w naukach informatycznych i technologiach informacyjnych oraz w naukach i technologiach inżynierskich. Aby osiągnąć te cele, Departament chce zwiększyć synergię dyscyplin, jednocześnie je wzmocnić: Informatyka, automatyzacja i robotyka, sygnał i komunikacja; mikro i nanotechnologie, elektronika, optoelektronika, elektromagnetyzm, energia elektryczna; Inżynieria materiałów i struktur, mechanika ciał sztywnych, akustyka, biomechanika, biomateriały; mechanika płynów i reaktywnych heterogennych; charakterystyka, właściwości przepływu, procesy przetwarzania... Chce również przyjąć wspólną strategię, aby zrozumieć: modelować i obserwować przez intensywną symulację, doświadczenie; projektować i budować: określać na podstawie wyrażonego potrzeby i cofać specyfikacje do komponentu i systemu; kontrolować, optymalizować i zarządzać złożonością związana z mobilnością, dużymi ilościami danych, sieciami: Energia, Życie, Nauki społeczne i ludzkie; generować nowe aplikacje.

Polityka interdyscyplinarna Problemy, z którymi borykają się nauka i społeczeństwo, stały się złożone i mogą zostać rozwiązane tylko przez zbieg metod i koncepcji. Interdyscyplinarność jest potwierdzana jako kluczowy element polityki naukowej Departamentu ST2I. Interfejsy ST2I z innymi departamentami CNRS są liczne, zwłaszcza z MPPU, SHS, SdV i SC. Tak samo z innymi instytucjami, takimi jak CEA, INRIA i INSERM...

Polityka partnerstwa i wdrażania Departament ST2I prowadzi zdecydowaną politykę partnerstwa z środowiskami społeczno-gospodarczymi i wdrażania badań. Badania ST2I mają zastosowanie w wielu sektorach działalności: energia, transport (lądowy, lotniczy, kosmiczny), telekomunikacja, elektronika, informacja, zdrowie. W odpowiedzi na potrzeby przemysłu, laboratoria oferują odpowiedzi na problemy przedsiębiorstw, opierając się na wysokiej jakości badaniach wstępnych. Współpraca z innymi instytucjami jest również wspierana, aby zwiększyć interdyscyplinarność i komplementarność kompetencji, a także z uczelniami, szkołami.

Departament ST2I wzmacnia zdolność innowacyjną swoich pracowników i wspiera ich działania wdrażające: zgłaszanie patentów, oprogramowania i wsparcie transferu technologicznego oraz ułatwia tworzenie firm wykorzystujących innowacje swoich laboratoriów. Polityka otwarcia na świat Departament ST2I rozwija intensywną działalność współpracy naukowej na arenie międzynarodowej, włączając ponad 20 krajów z wszystkich kontynentów. Te współpracy przyjmują różne formy: od Jednostki Mieszanej Międzynarodowej zlokalizowanej w Francji lub za granicą i przyjmującej personel CNRS i kraju partnera, po prosty wymianę badaczy.

Obecnie można liczyć na:

  • 4 Jednostki Mieszane Międzynarodowe - 8 Laboratoriów Międzynarodowych Związanych - 2 Grup Badawczych Międzynarodowych - 22 Projekty Międzynarodowej Współpracy Naukowej.

Te współpracy prowadzą do licznych publikacji w prestiżowych czasopismach, uczestnictwa w międzynarodowych konferencjach wysokiego poziomu i realizacji platform naukowych.

Nowe UMI są w fazie tworzenia. Departament ST2I ma zamiar rozwijać skupione wdrożenia w Azji i Ameryce Łacińskiej.

Polityka otwarcia na Europę Departament ST2I prowadzi również politykę otwarcia w kierunku Europy:

  • 8 Grup Badawczych Europejskich - 4 Europejskie Laboratoria Związane - 27 projektów międzynarodowej współpracy naukowej - tworzenie europejskich UMI.

ST2I w liczbach Pracownicy CNRS: 1461 Nauczyciele badacze: 6728 Pracownicy nie CNRS: 291 Doktoranci i posłowie: 8016 ITA CNRS: 1388 ITA uczelni i innych: 1795 Struktury badawcze i usługowe związane w sposób główny: 227 Budżet poza personel i umowy:

28,390 M€ http://www.cnrs.fr/st2i/

****4 listopada 2010: siatki do kapturów, samoprzylepne, dostępne


http://bourgogne-franche-comte.france3.fr/evenement/fugues/


Obejście medialne kolokwium Strasburga

: Oto link do oglądania przez internet, od poniedziałku lub wtorku, emisji Fugues, która zostanie wyemitowana w niedzielę o 11:30 na France 3 Bourgogne:

Emisja trwająca 26 minut, z serii "Fugues", poświęcona obcym obiektom lotniczym. Trzynaście dla kolokwium.


To było bardzo trudnie, musisz to sobie wyobrazić. Paryż - Korea: tam, jedenaście godzin, powrót dwanaście godzin, zgniecioni jak sardynki w 747, gdzie miejsca były tak blisko siebie, że niemożliwe było położyć głowę na ramionach, na złożonym stole. Prawdziwa bestia. Jedenaście i dwanaście godzin siedząc.

W tej wyspie Jeju, znanej z atrakcji turystycznych, w tym klimat zbliżony do wybrzeża Côte d'Azur (ulice są przepasane palmami), zostawiliśmy te wizyty innym uczestnikom konferencji, tworząc gorączkowo prezentacje powerpoint naszych komunikatów Strasburga w naszym hotelowym pokoju.

Po powrocie z Korei, gdzie straciłem kij, musieliśmy natychmiast, Jean-Christophe Doré i ja, wsiąść do samochodu wynajętego z Korei, aby nie zostać uwięzionym przez strajki, o których słyszeliśmy, pojazd, który nas zaprowadził do Strasburga w piątek o północy i pół, na konferencję, która zaczynała się następnego dnia w sobotę.

Moja żona nie mogła nas towarzyszyć, ponieważ jej paszport został ukradziony kilka dni przed wyjazdem, w TGV. Doré, oprócz własnego, musiał przynieść część moich bagażów, aby zaoszczędzić moją kręgosłup. Szczerość, nie wiem, jak my dwoje wytrzymaliśmy.

Od 2008 kontynuujemy bramki, to znaczy gromadzimy komunikaty naukowe, związane z pewnością z OVNImi, w dużych międzynarodowych konferencjach i w wysokiej klasie czasopismach naukowych z komitetem recenzji.

2008 - Międzynarodowa konferencja MHD w Wilnie, Litwa. Trzy komunikaty i wykład w sali.

Początek 2009 - Przekształcenie tych samych papierów w czasopismo z komitetem recenzji Acta Physica Polonica. Ciepłe komentarze recenzentów.


Kolokwium w Bremerhavenie, październik 2009. Krzesło ofiarowane przez czytelnika

Montaż, który pozwolił na prezentację wyniku eksperymentalnego na międzynarodowym kongresie MHD
(zamknięcie plazmy przez odwrócenie gradientu pola magnetycznego )

Otrzymanie oczekiwanego wyniku już w pierwszym eksperymencie. Jak Hannibal, w Agencji wszystkich ryzyk, lubię, gdy plany przebiegają zgodnie z planem.

Wysłanie artykułu napisanego w ciągu jednego dnia do komitetu kongresu i natychmiastowa akceptacja z komunikatem ustnym. W 2008 komitet skontaktował się ze mną, wyrażając żądanie, że jako pionier MHD i specjalista w zakresie plazm poza równowagą, będę uczestniczył w kongresie w Wilnie.

Korea to 400 uczestników i 275 artykułów, z których część została poddana komunikatom ustnym, inne w formie plakatów (prezentacja prac naukowych na tablicach przeznaczonych do tego). Gdy przybyliśmy tam, zauważyliśmy, że nasz komunikat został przesunięty do sekcji poświęconej Z-pinches, mimo że początkowo umieściliśmy go w innej.

Wszystko poszło bardzo dobrze i tym razem Doré mógł zarejestrować moją prezentację, która zostanie umieszczona w sieci jak najszybciej (zaczniemy od tego).

JPP wygłasza wykład

Videorekord tej komunikacji na kongresie w Jeju, Korei, październik 2010

W sali ludzie robili zdjęcia, filmy i notatki. Następnie zadawali pytania. Doré, na pierwszym rzędzie, nie był dobrze położony, aby je nagrywać, ale złapał doskonale słyszalny komentarz przewodniczącego, natychmiast po moim wystąpieniu:

  • W sumie, jesteś w trakcie budowania UFO.

Bez ironii, bez uśmiechu z boku. Prosty komentarz, który nie wywołał żadnej żartobliwej reakcji w sali, który przyjął tę frazę z zainteresowaniem. Ta spotkanie było bogate w wymianę, ale nie powiem więcej na tej stronie. Dlaczego? Ponieważ finanse UFO-science potrzebują natychmiastowego uzupełnienia. Potrzebujemy pieniędzy na eksperymenty, sprzęt, prace związane z budową wiatrowni hipersonicznej. I również do przemieszczania się. Kolejka w Korei to 5000 euro na dwoje, z najtańszym hotelem. Podróż plus wysokie opłaty za rejestrację.

Jako że skończę stronę, którą aktualnie tworzę, natychmiast zacznę pisać nową książkę, która zostanie wydrukowana przez stowarzyszenie i sprzedawana na jego korzyść. 170 stron, w tym kolorowy kalendarz, cena sprzedaży (bezpośrednia, przez korespondencję, bez wydawcy ani sklepu) 20 euro, 25 dla zagranicy (w obu przypadkach, koszty wysyłki są dodatkowe. UFO-science to określi). Myślę, że będzie dostępny przed końcem roku. Ale już teraz możesz go zamówić, przechodząc na stronę UFO-science. Mathieu Ader, sekretarz i webmaster, wdroży system płatności, czeki, przelew, paypal.

Myślę, że w 2011 musimy liczyć na budżet 30 000 euro (materiały, eksperymenty i misje). Moim priorytetem jest więc wdrożenie sprzedaży książek, która, mam nadzieję, pozwoli nam wpłacić te pieniądze (to tylko 2000 sprzedaży, ponieważ zyskujemy 15 euro za książkę).

Finalizacja albumu Fishbird, dla którego czytelnicy już wysłali czek (te czeki są starannie przechowywane), musi przejść po. Jeśli ludzie chcą dokonać darowizny dla UFO-SCIENCE, niech nie sięgają. I jeśli chcą np. wysłać 200 euro, wyślemy im 10 egzemplarzy, jak tylko zostaną wydrukowane. I jeśli wysłają N x 20 euro, otrzymają N egzemplarzy.

Opowiem, co nauczyłem się o Z-maszynach, amerykańskich i rosyjskich, w książce. Wiele czytelników będzie zaskoczony, czytając, co napiszę w książce na ten temat.


Angara 2, Z-maszyna rosyjska

angarabis

Osiem elementów. 4,2 MA w mniej niż 100 ns

Więc, komentarze w książce, ale film z konferencji będzie dostępny za darmo w sieci, jak najszybciej.

Przejdźmy do kongresu Strasburga. Zacznę od uroczystego powitania Michel Padrines, organizatora tej wydarzenia, którego rak prostaty się rozprzestrzenia (metastazy kostne w kręgosłupie, stałe stosowanie plasterów morfinowych). Myślę, że sukces tego kongresu jest najlepszą odpowiedzią na nieuznawane ataki, na które został poddany w miesiącach poprzedzających i kampanię dezinformacyjną, emanującą "ufologów", mającą na celu odstraszenie uczestników od obecności tam.

Wszyscy przyszli, z wyjątkiem Michau i Duboc z powodów zdrowotnych lub rodzinnych. Ja i Jack Krine zapewniłem tę sekcję, która początkowo była poświęcona świadkom pilotom.

Krine


Jack Krine, świadok OVN, byłym liderem samotnym Patrouille de France

Wszystko zostało nagrane przez Antoinea, przyjaciela J-C Doré, w wysokiej rozdzielczości (więc prezentowalne na telewizji, wersja niskiej rozdzielczości przeznaczona do YouTube). Pięć godzin konferencji: ponad 100 gigabajtów. Jak najszybciej zostanie to uformowane i umieszczone w sieci. Zacznemy od nagrania komunikacji, którą wygłosiłem w Korei. Jak zapowiadano, wszyscy będą mieli dostęp do tych filmów, za darmo. Ale trzeba poczekać, ponieważ przedstawimy wszystkie te dokumenty z napisami w języku angielskim, które dotkną setki tysięcy internautów. Film z Korei, w języku angielskim, będzie podpisany w języku angielskim.

Dużo dziękuję ludziom z mojego zespołu i wszystkim, którzy nam pomogli,

equipe

Christel Seval, Antoine Favreau, Xavier Lafont, Jean-Christophe Doré i jego żona Valérie, Mathieu Ader

czyli "korsarze badawcze"

Christel Seval wygłosiła doskonałą interwencję, pokrywając stronę "nauk ludzkich" zjawiska OVN, zajmowaną przez trzydzieści lat przez Piere Lagrange, nudnego do śmierci.

Żona i brat Dorégo w ostatniej chwili zabezpieczyły siatki do kapturów, wyprodukowane w Chinach, które przybyły ... dzień przed kongresem.


****http://www.ufo-science.com/wpf/?page_id=2303
| Teraz dostępne. Do zamówienia w UFO-Science (10 euro, bez wysyłki) | Aby zamówić te siatki do kapturów samoprzylepne |

siatki samoprzylepne

Nie wiem, czy można rozważyć wysłanie "książki plus siatki", ale myślę, że nie powinno to stanowić problemu. Zrobiśmy 1000 sztuk w Chinach.

UFO-science wynajęło ciężarówkę, co pozwoliło na przewiezienie elementów stoiska, przygotowanych przez Adera, oraz UFOcatch i niskiej gęstości MHD. Demonstracja tego, który został w sali, nie mogła zostać wykonana z powodu zwarcia zabezpieczającego. Ale bliskość dwóch kongresów uniemożliwiała wszelkie ustawienia na miejscu. Doré i ja musieliśmy ponieść dodatkowo, zarówno w drodze w głąb, jak i w drodze powrotnej, 7 godzin różnicy czasowej.

Dodatkowy uczestnik dołączył do naszego programu, więc usunęliśmy przerwę na obiad, prosiąc obecnych, aby poszli po kanapki w sąsiednich kawiarniach, przed sesją, która trwała bez przerwy od 18 do północy. Sala o 20 miejscach była prawie pełna dla wszystkich interwencji kongresu. Dla naszej, organizatorzy dopuścili 50 dodatkowych widzów, którzy usiedli na schodach, ale oszacowali, że byłoby przeciwnie do podstawowych zasad bezpieczeństwa dopuścić więcej. Zatem około pięćdziesięciu osób nie mogło wejść do sali. Ale wszyscy będą mogli oglądać te konferencje na YouTube, jak tylko zespół będzie mógł je przygotować i zainstalować.

Nikt nie opuścił sali przez te sześć godzin i uwagę była utrzymywana.

conference1

Z lewej, stół MHD, z pięknym drewnianym nośnikiem, zrobionym przez Mathieu Adera (z powodów bezpieczeństwa)

ufoscience1

Ufoscience prawie kompletny: Mathieu Ader, JPP, Christophe Tardy, Antoine Favreau, Jean-Christophe Doré i Xavier Lafont

W godzinach poprzedzających, szwajcarski astronauta Claude Nicollier, który uczestniczył w czterech kolejnych misjach amerykańskiej statku kosmicznego, do naprawy i konserwacji teleskopu kosmicznego Hubble, i był nawet dowódcą misji (jedyny nieamerykański, który zajął tę pozycję), wygłosił bardzo przekonującą prezentację.

Nicollier

Szwajcarski astronauta Claude Nicollier

W miesiącach poprzedzających musiał on zaniepokoić się, jaką atmosferę mogłaby panować w tym kongresie. Ale widząc, jak ten kongres się rozgrywa, nie tylko uczestniczył w naszej sesji, ale także w tych z niedzieli, przed powrotem, chwaląc Padrines za jakość tego, co usłyszał. Dla niego uważam, że nie mogło być lepszej nagrody.

MARHy_maquette

Jeśli nasza obietnica zostanie spełniona, czyli że nagrania wideo naszych wykładów zostaną umieszczone w sieci, to tymczasowo zatrzymam moje komentarze do książki, którą napiszę bez przerwy.

Prosta uwaga (ale powiedziałem Padrinesowi): sekte raélińska miała około pięćdziesięciu członków przed drzwiami sali kongresu. Strażnik przyszedł i zapytał, czy nam pozwalamy im lub odmawiamy dostępu. Odpowiedzieliśmy, że każdy może uczestniczyć w sesjach, pod warunkiem, że nie będzie nosił insigniów świadczących o ich przynależności do sekt, i zrezygnuje z jakichkolwiek deklaracji mających charakter ewangeliistyczny. Ale wielu członków nosiło już te znaki, bardzo widoczne, i fotografowaliśmy ich. Policja została wezwana i z jej pomocą mogliśmy zakazać wejścia członkom sekt.

raelien1

Wstępnie w kongresie zaznaczyliśmy, że znaki przynależności do sekt nie będą tolerowane

Ta obecność tych żałosnych komicznych osób, które są raéliści, kontrastuje z wyjątkową jakością niektórych występujących.


Profesor Chandra Wickramasinghe, dawniej współpracownik Freda Hoyle'a
Dyrektor Laboratorium Astrobiologii w Cardiff, Wielka Brytania

Mamy bardzo przyjazną interwencję majora Jesse Marcela Jr., syna majora Marcela, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo w Roswell, który przez całą karierę był lekarzem w armii amerykańskiej

Jesse

.

Przed zakończeniem, zrobię kilka uwag.

Dzięki Jean-Luc Guilmot z Brukseli, interwencja w języku angielskim, przeprowadzona dzień przed kongresem, po drugiej stronie Atlantyku, i natychmiast złożona w formie tekstu tłumaczenia na francuski, mogła zostać rozgłośni, widzowie słyszeli dźwięk w języku angielskim, a na ekranie mogli czytać tekst w języku francuskim. Wiele osób, biorąc pod uwagę tożsamość osoby, która została przesłuchana, uznało, że było to najbardziej silne punkt kongresu. Zgadzaliśmy się z Guilmot, że ten tekst zostanie włączony do książki, aby ułatwić jej sprzedaż, a nie w dalszym ciągu rozgłaszać w sieci, aby dotrzeć do większej liczby osób.

Z tej rozmowy wynika, że elity krajów najpotężniejszych na świecie są dokładnie świadome natury dokładnie fenomenu OVN. Chodzi o wizyty obcych. Reakcja tych elity była zastosowanie retro-engineeringu, aby zdobyć wiedzę naukową i techniczną *w jedynym celu, aby je przekształcić w broń. *

Można nie mieć żadnych iluzji co do Geipan, który został stworzony i nadal kontrolowany przez Yves Sillard, inżyniera wojskowego, byłego dyrektora DGA (délégation générale à l'armement). Nieefektywność i niekompetencja Yvana Blanc, odpowiedzialnego za Geipan, która odmówiła zaproszenia Michel Padrines, nie ma nic wspólnego z sprawą.

Za Geipan stoi inżynier wojskowy Yves Sillard, a za nim armia. W głowie takich ludzi, zastosowanie wojskowe jest natychmiastowe. Tak więc Ufocatch to "autonomiczna straż", która może kierować strzałem na każdą osobę wchodząca do zakazanej strefy, nawet z daleka, komandując, na przykład, strzał z moździerza, pozycja "przeciwników" jest określana przez dwa czujniki działające lokalizacją precyzyjną przez triangulację (co również pozwoliłoby ustawić wysokość broni wysyłającej projekty). Takie refleksy są dosłownie "zakodowane" w głowie tych ludzi. Znajdowałem ich setki w mojej karierze.

To sama armia, która zniszczyła wszystkie projekty, które próbowaliśmy zbudować (w CNES z Esterle i Zappoli, a potem z laboratorium w Rouen). Budowanie projektu to w zasadzie pięć lat pracy i pracy za każdym razem. Na końcu armia przekazała swoje wiadomość, swoje diktat, mimo że było to początkowo cywilne kontrakty, z finansowaniem cywilnym, w tym przypadku Ministerstwo Badań i Technologii dla projektu Rouen, prowadzonego przez instancje CNRS. I ta wiadomość była zawsze:

  • Jean-Pierre Petit będzie wykluczony z wszelkiej obecności w tym kontrakcie i z wszelkiej odpowiedzialności w prowadzeniu tej badań.

CNRS, z kolei, odmawiał mi wszystkich rodzajów środków przez 30 lat.

30 lat straconych

Każdym razem, pozbawiony moich wytycznych, te kosztowne projekty zakończyły się lamentacyjnie, a byłoby tak samo, gdybyśmy obecnie rozważali przeprowadzenie naszych aktualnych badań eksperymentalnych w ramach jakiegokolwiek instytucjonalnego ustrukturyowania.

Wykazanie, że zjawisko UFO nadaje się do badań naukowych, to także „retro-engineering”. Ale nasze cele są inne. Gdybyśmy udowodnili eksperymentalnie możliwość lotu hipersonicznego, a nawet nadgłosowego, w tunelu aerodynamicznym, a w dodatku uruchomili model statku Aurora z drugim otworem powietrznym sterowanym przez MHD, by zamknąć usta jakiejś głupiej dziennikarce lotniczej, która twierdziła, że to „szaleństwo technologiczne”, nie posunęlibyśmy się dalej.

Zdobylibyśmy wiarygodność hipotezy pojazdowej, i to jest cel, który postawiliśmy sobie. Przepraszamy, panie Sillard, nie chodzi o wyposażenie Francji w hipersoniczne pociski krążeniowe czy hiperszybkie torpedy (które zostaną przetestowane w innym... garażu).

Wyświetlone przez wojsko próbowali nawiązać kontakt (nie ze mną!) na stoisku UFO-science, twierdząc: „wkrótce lub późno te badania powinny otrzymać wsparcie armii, byłoby bez sensu wyobrażać sobie inaczej”.

No cóż, dzięki wam, dzięki tym, którzy nam pomagali – jeśli będą kontynuować.

Po trzydziestu latach bezradności rzeczy nagłym ruchem się zmieniły. Dzięki darowiznom i sprzedaży książki stworzono stację testową w kilka miesięcy, wykonałem manipulację w kilka godzin, napisano artykuł w dniach następujących po tym, który został natychmiast zaakceptowany przez komitet naukowy dużego międzynarodowego kongresu. Montaż kolejnych manipulacji już trwa.

Mała przerwa: początki tej organizacji Ufoscience, utworzonej w 2007 roku, były rzeczywiście bardzo trudne. Zderzyliśmy się z problemami, które obciążają wszystkie stowarzyszenia ustawy z 1901 roku. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zarządzanie różnorodnymi ludzkimi problemami, i to nadal jest prawdą. Po kryzysie 2008 roku, po wykluczeniu kilku „nieszczęśników”, po zamknięciu forum, które jak wszystkie inne skupione wokół tematu UFO, stało się pełen bzdur, stowarzyszenie skupiło się na jądrze aktywnych członków, których liczba nie przekracza liczby palców jednej ręki. Ale ilość pracy, którą ci chłopaki wtedy wykonały, była fantastyczna.

Wszystko mogło zacząć się od nowa na zdrowych podstawach po kongresie w Bremie, z którego wróciłem tak wstrząśnięty, że postanowiłem zamknąć stowarzyszenie (miałem do tego prawo w statutach), przekazując aktyw do jakiejś charytatywnej organizacji, jak „Restauracje Serca”. Zrozumiałem niebezpieczeństwo, Jean-Christophe Doré przyjechał do mnie i przyniósł tę fantastyczną realizację, jaką jest ufocatch, i widząc to, uznałem, że nie mogę się poddać.

ufocatch

System automatycznego śledzenia stworzony i wykonany przez Jean-Christophe Doré

To on, prawdziwy Mac Gyver, zakończył projekt stacji testowej MHD o niskiej gęstości, który od dwóch lat był wyprowadzony z rynku, nie oszczędzając swoich sił.

W tym samym czasie Ufoscience całkowicie zmieniło sposób działania. Mathieu Ader został webmasterem strony. Od początku 2009 roku zaczęliśmy odmawiać czeków na odnowienie członkostwa, po prostu myśląc o kłopotach, które mieliśmy w 2008 roku z kilkoma głupcami, którzy głośno mówili: „ja zapłaciłem 15 euro. Mam prawa. Wymagam zgromadzenia ogólne, z uchwaleniem postanowienia, odnowienie zarządu, demokratyczne podejmowanie decyzji w kwestii wykorzystania dochodów „książki wydanej przez Ufoscience”. Jedyne rozwiązanie, by uniknąć walk o władzę: finansowanie działalności stowarzyszenia poprzez darowizny i sprzedaż książek, które napisałem ja.

Pozostaje nam jednak na rękach zamrażarka laboratoryjna za 5000 euro, która nigdy nie została użyta, której nie wiemy, co z nią zrobić, i którą wkrótce sprzedamy na e-bay.

Paralelnie Xavier Lafont zajmował się odbudową strony internetowej dotyczącej sprawy Ummo, która jest gotowa i otworzymy ją jak najszybciej. Odważam się mieć nadzieję, że udostępnienie tych dokumentów w zupełnie innym podejściu spowoduje, że zniknie z góry listy Google, gdy wpiszesz „Ummo”, banda szalonych ludzi, którzy przed dziesięcioma laty, w tym André-Jacques Holbecq, przejęli ten fantastyczny materiał.

Ostatnio działania tej grupy „Ummo-science” przybrały groteskowy charakter, gdy pewien Denocla, już sprzedający ponad sto artykułów, takich jak koszulki, majtki, kubki, czapki, na których seryjnie drukowano obrazy z materiału Ummo, przedstawił DVD z „piosenkami ummitów”, które sam skomponował! Można mieć nadzieję, że wkrótce te „krowy Augiasa” zostaną oczyszczone dzięki pracowitej pracy Xaviera.

Ponieważ materiał UFO nie jest biznesem dla różnych kupców i sprzedawców.

Zdecydowaliśmy się odłożyć otwarcie tej strony do po kongresu, by nie dopuścić do przybycia „ekspertów”, prawdziwych szalonych ludzi, którzy wypowiedzieli się szeroko w tej pantofelowej przedstawieniu, jakim był zjazd w Châlons-en-Champagne, „pierwsza europejska konferencja ufologiczna”, organizowana przez Gérarda Lebata, założyciela „obiadów ufologicznych”. Absolutny grotesk.

Koniec tej przerwy.

Drugą uwagę dotyczy braku naukowców poza naszym stowarzyszeniem oraz dziennikarzy naukowych (takich jak Philippe Chambon z „Science et Vie” czy Alain Cirou, redaktor naczelny „Ciel et Espace”, których skontaktowaliśmy i nie mieli uprzejmości odpowiedzieć).

Zyskaliśmy minimalne wsparcie medialne (pół strony w dużym lokalnym dzienniku oraz nagranie wywiadu-dokumentu przez lokalny oddział FR3).

FR3 1


Dziennikarka z FR3 i jej reżyser. Na tle Ufocatch i stacja MHD o niskiej gęstości

Nauka z góry i nauka z dołu

Wyrażenie „Francja z góry i Francja z dołu” zostało wprowadzone. Teraz można mówić o „prasie z góry i prasie z dołu”. Podobnie wyrażenia „nauka z góry i nauka z dołu” mają sens.

W trzech przypadkach oligarchowie są na służbę sił finansowych i lobby wojskowo-przemysłowego. Na szczycie koszyka serwuje się swoim panom. Poniżej milczy się, bo obawia się konsekwencji na rynku pracy lub karierze.

Obywatele francuscy, a także obywatele wszystkich krajów zaczynają zdawać sobie sprawę z tej rzeczywistości, którą natychmiast w prasie z góry nazywa się „konspiracyjną”.

Przytoczę przykład prezydenta Giscard d'Estainga, który uzyskał przyjęcie przez zgodną lub nieświadomą asamblę ustawy z 1973 roku, zabraniającej Bankowi Francji emisji pieniądza bez odsetek, pod pretekstem ograniczenia inflacji, co faktycznie wprowadziło kraj w system długu z odsetkami wobec prywatnych banków, podobnie jak Stany Zjednoczone wobec FED, Federal Reserve Bank, dług oczywiście niewypłacalny. To ten sam Giscard d'Estaing, który napisał konstytucję europejską, odrzuconą przez Francuzów w referendum, która zawierała na przykład artykuł, który pozwalał policji strzelać do demonstrantów „jeśli demonstracja przyjmuje charakter powstania”.

W tym zimie obywatele francuscy również odkryli, że ich minister zdrowia, Roselyne Bachelot, bardziej dba o interesy grup farmaceutycznych niż o ich własne.

Býły minister sprawiedliwości Rachida Dati, poprzez przemówienie, które zrobiło rundę świata, pewnie wyraża coś głębokiego. Ale co? To już twoja decyzja. Freud mówił, że gdy ludzie popełniają lapsusy, wyrażają wtedy coś ważnego, które miało lub ma istotne znaczenie w ich życiu.

W innych miejscach Unia Europejska głosuje ustawę zabraniającą używania roślin leczniczych, wymuszając tych, którzy je używali lub rozprowadzali, by przestrzegali procedur zatwierdzania obowiązujących w sektorze farmaceutycznym. Rynku, który na razie unika wpływu lobby.

Lobby wojskowo-naukowe prowadzi nas do ogromnych katastrof, jak ITER czy Mégajoule.

Niedawno odkryliśmy, że nasze wybrane osoby od razu odrzuciły, większością głosów, projekt, który miałby ich pozbawić korzyści z emerytur, sprowadzając je do statusu zwykłych obywateli.

I to nie skończy się tutaj.

Zarządzamy przez złoczyńców i ludzi średnich, niekompetentnych lub na służbie sił finansowych i lobby wojskowo-przemysłowego.

Nie wiem, jak rzeczy mogą się zmienić, ale na naszej mikroskali, dzięki mojej wiedzy w dziedzinie nauki uznawanej za bardzo zaawansowaną, pojawia się „badania obywatelskie”, bezpośrednio finansowane przez francuskich obywateli, z „zwrotem inwestycji” przewyższającym wszelką konkurencję.

Kiedy mówiłem w Strasburgu, po podziękowaniu pewnej liczbie osób, chciałem podziękować, w wieku 73 lat, wszystkim anonimom, którzy od trzech lat wspierali nas finansowo, i którzy nie zasłużyli na niczego złego. W tym momencie słowa zawiązały się w moim gardle pod wpływem emocji, przyznaję. Ludzie obecni to perfectly zrozumieli, i będzie to słychać również w filmie.

Ostatni międzynarodowy kongres, w którym uczestniczyłem, był w 1983 roku, czyli dwa i dwadzieścia siedem lat temu. Chodziło o VIII kongres międzynarodowy MHD w Moskwie. Musiałem, jak na poprzednich kongresach, wyjechać za własne pieniądze, śniadając południem i wieczorem ciastka, które napełniałem torbę podczas śniadania w luksusowym hotelu National, gdzie byliśmy zmuszeni mieszkać. Niemożliwe było znaleźć restaurację w pobliżu hotelu. To nie był czas na to. Niemożliwe było oczywiście obiadować o południu z kolegami. Wtedy powiedziałem: „stop, nie możesz dalej tak kontynuować”.

Pomińmy kongresy w Tsukuba, Japonia, 1987 roku lub w Pekinie, 1990 roku, których komitety wyborowe zaakceptowały moje wystąpienia.

Dziś, jeśli ludzie będą nadal nas wspierać, pojadziemy wszędzie, na czterech kątach świata, do najbardziej prestiżowych kongresów, zawsze zdobywając punkty. Pojadziemy też do Francji, gdy odbędą się kongresy fizyki plazmy. Dodatkowo, na tych francuskich kongresach zabierzemy ze sobą nasze laboratorium, by pokazać. Nigdy nie zjadłem fizyka plazmy. To warto spróbować.

Aby uniknąć pułapek i błotnisk funkcjonowania stowarzyszeń ustawy z 1901 roku, odmawiamy wpłat członkowskich. Zostają tylko darowizny. Żadne centym nie zostanie rozrzucane. Obliczam budżet na 30 000 euro na rok 2011. To dużo dla jednej osoby, dla emeryta CNRS. Ale jeśli 300 osób da po 100 euro, to się uda. Mam 3000 połączeń dziennie i dziesiątki tysięcy fanów. Jeśli ci ludzie dadzą choćby kilka euro każdy, to się uda. Możemy więc montować manipulacje i być obecni na dużych międzynarodowych kongresach, jak w Korei w październiku 2010 roku, czy w Bremie w 2009 roku, albo w Litwie w 2000 roku. Nasze artykuły są akceptowane natychmiast i na tych zgromadzeniach nie mamy tylko wrogów, daleko od tego. Żadne z naszych wystąpień naukowych od 2008 roku nie wywołało nawet uśmiechu. W przyszłości skupimy się również na kongresie fizyki plazmy w Francji. Jeśli będą ataki, będzie trzeba brać broń. W fizyce pozostaję w kategorii ciężarówek.

To jest jedyna zaleta podejścia eksperymentalnego, droższego niż papier i ołówek, ale niemożliwego do zanegowania. Oczywiście może się wydawać szalone, że chcesz przewyższyć superurządzone laboratoria, takie jak te CNRS w Orléans, z ich hipersonicznymi tunelami aerodynamicznymi działającymi ciągle, wszystkie finansowane przez armię. Ale rozważając tunel o krótkim czasie działania, jednej sekundy, stajemy się tysiąc razy tańszy. Nie setki, ale tysiące razy!

A pomysły, wiedza – to my je mamy. Oni ich nie mają, to widać na pierwszy rzut oka. Spróbujcie znaleźć ich projekty badawcze – nic nie znajdziecie. Najwyżej rozważają instalację pasywnego modelu X-43 w stylu francuskim, prostego modelu pasywnego, „odprowadzającego ciepło zgromadzone przez promieniowanie”. Spójrzcie, dodał im ustawione spodnie, żeby nie wyglądało całkowicie jak amerykański bałagan.

MARHy maquette2

Nie można się obudzić po trzydziestu latach snu, po opuszczeniu dyscypliny, by powiedzieć: „zrobimy MHD”. Obszar, bardzo zaawansowany teoretycznie, który nie jest dziedziną naukową, ale raczej sztuką, którego mistrzami są Rosjanie (przypomnijmy, że ojciec rosyjskiej MHD to Andrei Sakharow, który w 1954 roku wytworzył 100 000 amperów za pomocą generatora wybuchowego o mocy technicznej małej elektrowni).

Prezentacja z Korei, z doświadczeniem oryginalnym i błyszczącym, jest pierwszym przykładem „twardych” wyników eksperymentalnych, które nie minęły niezauważone. Będą następne. Montaż kolejnych manipulacji już trwa i... działa już!

Możemy sobie pozwolić na funkcjonowanie tylko dzięki pomocy publicznej, co Nicolas Hulot nie byłby w stanie zrobić. Jego sponsory to bogate, a zarazem… zanieczyszczające firmy. Gdyby tylko raz wyraził się inaczej, zniknąłby z ekranu jednym przyciskiem. Nasze media oficjalne są pełne wyjeżdżających fotelików.

Pamiętam doświadczenie, które przeżył Jean-Yves Casgha z jego festiwalem Science Frontière. Ludzie jak Benveniste i ja byliśmy tam obecni. Była tam piekło. Ale my bardzo disturbowaliśmy Jacques-a i mnie. Ludzie zaproponowali mu dużą pomoc finansową. Wzrosła mu głowa. A on był zależny od mediów oficjalnych, my nie. Metoda się sprawdziła. Dajemy „mocną pomoc finansową”, a potem zamykamy kran, i firma ma poważne problemy. Narzucamy ograniczenia, zakazy – i wszystko jest gotowe. Casgha musiał zrezygnować, aż do zdrady.

Co się wydarzyło w Strasburgu? Dokładnie to samo. „Inwestorzy” się pojawiły (ale z armią za plecami. Słychać było odgłosy butów na sto krokach). Nie są głupi. Odpowiedzieliśmy:

*- My jesteśmy bardzo dobrze w naszym garażu, z kilkoma dziesiątkami tysięcy euro rocznie. Z tym produkujemy wyniki regularnie i kontynuujemy zdobywanie punktów na dużych międzynarodowych kongresach, gdzie Nicolas Hulot nie byłby w stanie włożyć swoich tyłków. Trybuna dla niego to mały ekran, nic więcej. To samo dotyczy Bogdanoffów, którzy muszą, by się utrzymać, flirtować z synem Sarkozy’ego i nie mogliby w swoich programach zaprosić kogoś takiego jak ja (powiedzieli mi po telefonie, podkreślając, że polecenie przyszło z France-Télévision). *

Mały ekran należy do Lagardère i innych grup, które bronią prywatnych interesów. Wolność ma cenę.

Ktoś powiedział:

*- W końcu będziesz musiał przejść przez armię, jedynego instytucjonalnego finansera z dużymi środkami. *

Doré odpowiedział:

*- Zbudowałem UFOcatch w mojej kuchni, a czytelnik powiedział: „Twoja lira, ja ją importuję. Natychmiast Ci ją wysyłam”. *

Ufocatch w instytucjonalnym obiegu kosztowałby milion euro, tylko by zacząć myśleć. A to urządzenie, w którym 99% to oprogramowanie. Wszystko zależy od programu zarządzania sygnałami przyjętymi i ich przetwarzania, problem, który w pełni zarządza Jean-Christophe, który zapomniał być głupi.

Nawet krzesło kołowe, które użyłem, by dojechać na kongres w Bremie, w Niemczech, zostało natychmiast opłacone przez czytelnika – wyobrażasz sobie (widzę się jadąc do Bremy w krześle kołowym koloru khaki, opłaconym przez armię).

Podsumowując, naprzód do badań obywatelskich. Cel: 30 000 euro na 2011 rok. Powtarzam to, co umieściliśmy na stronie UFO-science:

http://www.ufo-science.com/wpf/?page_id=2529 :


Chcesz pomóc UFO-Science, dokonując darowizny pieniężnej lub materialnej, albo kupując jeden lub N egzemplarzy książki, która jest w trakcie pisania i powinna być dostępna na koniec tego roku?

Przez CZĘK:

Prosimy o wydanie czeku na rzecz UFO-SCIENCE i przesłanie go na naszą adresową pocztową, znajdującą się w siedzibie stowarzyszenia:

UFO-SCIENCE 8 boulevard F. Buisson 17300 Rochefort Przez PRZELEW BANKOWY:

IBAN: FR76 1360 7005 2714 2194 4235 602 BIC: CCBPFRPPNIO Przez PAYPAL lub KARTĘ BANKOWĄ:

Proszę podać, czy chcesz otrzymać w zamian odpowiednik książki w trakcie pisania, która powinna być dostępna do końca roku. Wtedy darowizna przekształci się w zakup N książek po 20 euro za sztukę, z dostawą. To pomaga rozprzestrzenianiu naszej działalności.

W przypadku materiału, prosimy o kontakt, by dowiedzieć się, jakie są nasze aktualne potrzeby.

Trzecia uwaga dotyczy tego, że zarządzanie tematem UFO przypomina piłkę nożną. Trzeba grać na boisku, nie w szatni, i trzeba strzelać bramki. Czytelnik zrozumie doskonale, o co mi chodzi.


27 września 2010: **Wysokie rangi wojskowe wygłosiły konferencję prasową w USA. ****** **** ****

ovnis silos US

Obecni na konferencji prasowej 27 września 2010 roku Robert Salas Były oficer USAF odpowiedzialny za start rakiet jądrowych Dwynne Arneson Emerytowany z USAF, kapitan, oficer odpowiedzialny za Centrum Komunikacji Robert Jamison Były oficer USAF, odpowiedzialny za celowanie rakiet jądrowych Charles Halt Kapitan USAF, były dowódca bazy zastępczy Jérome Nelson Były oficer USAF, odpowiedzialny za start rakiet jądrowych Patrick Mac Donnough Były oficer USAF, odpowiedzialny za geodezyjne wyznaczanie lokalizacji rakiet jądrowych Bruce Fenstermacher:      Były oficer USAF, odpowiedzialny za start rakiet jądrowych

Wszyscy świadczą o tym, że UFO stały w pobliżu rurociągów rakiet jądrowych i po tym wydarzeniu systemy startowe, wyłączone, musiały zostać ponownie zainicjowane. Jeden z uczestników dodał: „system startowy jednej rakiety, może być. Ale dziesięć naraz, nie”.

http://www.youtube.com/watch?v=73ZiDEtVms8&feature=player_embedded#

Wszyscy są przekonani, że te działania miały miejsce bardzo wiele razy, ale oni są jedynymi, którzy świadczą o tych faktach. Systemy były wyłączone, ale nie zostały uszkodzone. Wszyscy zgadzają się, że te działania, które wszystkie przypisują interwencjom istot z innych światów, stanowią bardzo jasny sygnał dotyczący niebezpieczności broni jądrowych, których ludzkość powinna bezwzględnie się pozbyć. Poważne życzenie, oczywiście.

Nacisk jest również kładziony na ukrywanie zjawiska UFO od dekad. Jeden z uczestników stwierdził: „jeśli spodziewasz się kiedyś, że kraje jak USA czy Rosja przyznają identyfikację zjawiska UFO z wizytami istot z innych światów, możesz długo czekać”.

Ich wystąpienie było spokojne i przekonujące. Ale podkreślają, że duże media nie odzwierciedliły ich deklaracji, poza prezentacją w sposób irytujący (zawsze żartujemy o tym, co wywołuje strach). Można to porównać z przyjęciem przez francuską prasę raportu Cometa, kiedy został opublikowany w 1999 roku. Jego autorzy, emerytowani oficerowie wojskowi, ale wszyscy wysokiej rangi, zostali opisani jako „dziadkowie, którzy stracili rozum”. A gdy patrzymy na tę filmik powyżej, nie możemy traktować tych świadectw lekko.

Co to oznacza? Że dziś nie można wierzyć ani chwilę „prasie z góry”. To ludzie pod przykazaniem lub głupi. Dziennikarz z tej prasy to dla informacji to, co Bernard Henri Lévy jest dla filozofii.

Duża większość naukowców, w większości krajów, a zwłaszcza we Francji, nadal całkowicie nie słyszy takich pytań jak to, ani takich manifestacji jak ta, w której uczestniczyliśmy w Strasburgu. Wniosek jest taki, że absolutnie nie można ufać tej „nauce z góry”, pod przykazaniem lub głupiej.

Przypominam sobie artykuł Jean-Claude Charpentiera, który był wtedy dyrektorem ważnego działu Nauki Fizyczne dla Inżyniera w CNRS, opublikowany w specjalnym numerze „Korespondencji CNRS” poświęconym relacjom między środowiskami badawczymi a armią, zatytułowanym „Badacze, musimy się porozumieć”. Mówił z grubsza, że armia nie może wykonywać liczby kontraktów badawczych w stosunku do liczby badaczy, którzy chcieliby współpracować. Nauka bez świadomości to tylko ruina duszy. Nie wiem, czy ta maxima ma dziś jakikolwiek sens w dzisiejszej nauce.

Gdzie znaleźć wolne myślenie dzisiaj? Po prostu wśród ludności ogólnej, wyraźnie bardziej świadomej, wyposażonej w swój prosty zdrowy rozsądek, bardziej uczciwej niż oligarchowie, którzy pełnią wszystkie sfery naszej społeczności. Przed taką rezygnacją, taką bezwzględną odpowiedzialnością naszych „elit” czujemy się tragicznie sami. Prawdopodobnie jestem jednym z bardzo niewielu naukowców wysokiej klasy, którzy śmiało mówią otwarcie o temacie UFO i to mnie martwi.

Mówi się, że ryba zgniła od głowy. Zastanawiamy się, dlaczego do tego doszło. Poza tym wracamy do tematu „przełącznika”.

curseur

Gdzie się znaleźć między zatwardzeniem, niesłyszeniem utrzymywanym przez ogólne zniekształcenie medialne, a konspiracyjnym podejściem do wszystkiego, promowanym przez Internet?

Powiem najpierw, że słowo „konspiracyjny” zostało bardzo dobrze dobrane ze względu na negatywną i absurdalną konotację, i ma jeszcze wiele dobrych dni przed sobą. Zamiast tego woliłbym wyrażenie „głosek ostrzegawczy”.

Do jakiej głębokości można myśleć zbyt bardzo?

Paul Hellyer


Paul Hellyer, były minister obrony Kanady

Znaczące jest to, że właśnie starsi ludzie prowadzą tę kampanię przeciwko panującemu dezinformacji. Z czasem dołączę do nich, w wieku 73 lat. Można powiedzieć, że nie mają już nic do stracenia.

Wszyscy umrzemy kiedyś. Każdego razu, gdy to sobie przypominam, nie mogę się nie uśmiechnąć z żartu Oskara Wilde’a:

  • Wiem, że nikt nie jest nieśmiertelny, ale liczyłem, że dla mnie Bóg zrobi wyjątkę.

Jeśli niektórzy starsi ludzie wydają się trzymać za życie, to z powodu strachu przed śmiercią, lęku przed tym Wielkim Skokiem, którego z góry nie wiemy, dokąd prowadzi. Przed tym tematem spotykamy u naukowców tę samą rezygnację, ten sam zaprzeczenie. Jeszcze jeden tabu.

Angara2

Rozchodzą się, nic nie ma do obejrzenia

Mogę zmienić moją formułę i napisać:

Nauka to zorganizowany system tabu

Aby pozostać w granicach naukowej poprawności, trzeba umieć przepłynąć między całą gamą tabu.

  • Nie ma potrzeby martwić się istotami żyjącymi na innych planetach: nie mogą przyjechać do nas ani odwiedzić nas.

  • Nigdy nie mów, że aspekty natury cię zaskakują – przestaną cię brać poważnie. Jeśli tak się dzieje, natychmiast wymyśl nowe słowo, by zasłonić lukę, jak „ciemna materia”, „ciemna energia”, „superstruny”, „olbrzymi czarny dziur”. To działa bez wyjątku.

  • Próbuj trzymać się myśli, że jesteś nieśmiertelny, aż do momentu, gdy zostaniesz poddany morfinie. Wtedy te pytania nie będą miały znaczenia, a ty będziesz w medycznej poprawności. To najważniejsze.

  • Jeśli kiedyś przeżyjesz doświadczenie, które wydaje się wykraczać poza racjonalne wyjaśnienie, postaraj się jak najszybciej je zapomnieć. Wyprowadzanie ducha z ciała to tylko sen. A co do wrażeń dotykających poprzednich życiów – nie mówmy o tym!

  • Jeśli kiedyś zobaczysz talerz lotniczy, odwróć się i patrz w przeciwnym kierunku. Dodatkowo, zacznij zamykać oczy, by było bezpieczniej.

  • Unikaj rozmowy z nieznanym extraterrestrem – powiedz sobie, jak surrealistyczny Picabia, że są sytuacje, gdzie nawet jeśli to prawda, to fałsz.

  • Przytrzymaj się myśli, że nauka postępuje. Jeśli ludzie mówią o zmianie paradigma, unikaj ich. To są słowa, które mogą tylko cię destabilizować i destabilizować twoją otoczenie, odstraszać ludzi od dawania ci funduszy.

  • Historia Ziemi jest doskonale liniowa. Nie słuchaj tych, którzy mówią, że nasza planeta mogła przejść przez kolejne recesje. To są złe ludzie.

  • Darwin na zawsze. Ufaj przypadkowi, z zamkniętymi oczami. To on jest silnikiem ewolucji. Ufaj schematom ewolucyjnym wypracowanym przez zwolenników tej teorii. Ufaj gradualizmowi. Nie skarż się na chroniczny brak łańcuchów w różnych schematach ewolucyjnych. Na odwrót, ciesz się, że mamy choć kilka fosyli do badań. Powiedz sobie, że mogło być znacznie gorzej.

  • Spróbuj przekonać się, że świadomość to zjawisko enzymatyczne, narodzone w wyniku spotkań między biomolekułami, a myśl jest kierowana przez niestabilne zjawiska. Gdy uda ci się to osiągnąć, spróbuj przekonać innych.

i tak dalej...

Myślenie nazywane naukowe to fantastyczny patchwork sprzeczności.

Być naukowcem to znaczy wykonywać manewry między wieloma irytującymi faktami. Porównałbym tę metodę do policjanta miejskiego, małego urzędnika zapałkowego, który wydaje mandaty za źle zaparkowane samochody, ale ma rozkaz jak najszybciej się oddalić, jeśli przypadkiem przez szybę jednego z nich zobaczy zwłoki w stanie rozkładu.

Jak dziwne są te dziadki, które rozprzestrzeniają tak niepokojące rzeczy. Jeśli obejrzysz ten film Paul Hellyera, który dziś ma 86 lat, usłyszysz, jak wspomina komentarze pewnego Wilberta Smitha dotyczące utraty urządzeń podczas spotkań z UFO. Pojawiają się słowa takie jak „różnica grawitacyjna”, „różnica czasowa”. Nie wiem, kto to jest Wilbert Smith, ani skąd się wziął. Myślę, że zmarł. Przed tymi słowami nie jestem w stanie przyłączyć dobrze skonstruowanej teorii. Tylko hipotezy, które są równie dobre jak inne, które krążą w korytarzach akademii.

http://www.youtube.com/watch?v=mR2tVJ2SRk0

Pracuję od 35 lat nad silnikiem MHD i nadal to robię. Niektórzy mogą być bardzo zaskoczeni, jeśli powiem, że bardzo prawdopodobne jest, że UFO nie używają tej technologii, przynajmniej gdy są w pobliżu powierzchni ziemi. Chcę anulować fale uderzeniowe wokół obiektu zanurzonego w gazowych strumieniach nadgłosowych, podobnie jak ktoś próbowałby udowodnić, że samolot Airbus może latać, budując mały model napędzany gumką.

Rzeczywiście, urządzenie o znacznej masie (niektóre, gdy lądują, pozostawiają głębokie ślady na ziemi, co pozwala często oszacować ich masę na dziesiątki ton), które zasilałoby się w pobliżu powierzchni ziemi przez MHD, działałoby jak helikopter, wciągając powietrze nad sobą i wystrzeliwując je w dół. Nawet w warunkach laminarnych podnosiłoby kurz.

Ale istnieje wiele świadectw, gdzie wielu ludzi było bardzo blisko UFO, nawet bezpośrednio pod nim, bez odczuwania jakiegokolwiek prądu powietrza, bez tego, by choćby włos na ich głowie się poruszył, ani trawa, jak np. w przypadku tzw. „Amarante” w Francji w 1982 roku, gdzie świadkiem był w odległości półtora metra od obiektu, który był jeden metr nad jego trawą.

Wszyscy, którzy znają trochę matematyczną fizykę (opartą na działaniu wspomagającym grupy dynamicznej na jej moment), wiedzą, że cząstki o energii i masie ujemnej mogą istnieć. Gorsze jeszcze, w tym „paralelnym świecie”, tym negaświecie, fotony wyemitowane przez te cząstki o ujemnej masie mają również energię ujemną, co sprawia, że ich nie możemy zobaczyć. My i nasze teleskopy, na dodatek.

Ale jest jeszcze gorzej. Jeśli siedzisz na krześle i nie przebijasz się przez nie, to dlatego, że atomy i cząsteczki tworzące twoje pośladki oddziałują z tymi krzesła za pomocą sił elektromagnetycznych, które działają poprzez wymianę fotonów. Gdyby nagle wszystkie cząstki, z których się składasz, zmieniły znak masy, siły elektromagnetyczne „pośladki-krzesło” zniknęłyby. Ale siła grawitacji pozostałaby.

Powiedz mi: „więc przebiję się przez moje krzesło?”

Zgubiony! To jest dokładnie odwrotnie. Gdyby te cząstki o przeciwnych masach się odpychały, znalazłbyś się wyrzucany w górę do sufitu pokoju z przyspieszeniem 9,81 metra na sekundę. Przebiłbyś się przez niego, jak Garou-Garou, postać z książki Marcela Aymé, Passe-Muraille. Kontynuując podróż, przebiłbyś się przez strych, dach i po przekroczeniu atmosfery ziemskiej bez oporu powietrza – ponieważ te cząsteczki przechodzą przez Twój organizm – Ziemia nadal by Cię odpychała.

W skrócie: "spadałbyś w górę".

Jeśli miałbyś system pozwalający na zmianę znaku Twojej masy z określoną częstotliwością, przemawiałbyś się między spadaniem w dół a w górę. Innymi słowy, wydawałoby się, że nic nie waży, że jesteś w stanie antygrawitacji, albo „różnicowej grawitacji”, jak kto woli.

Trzeba pamiętać – twierdzenie Souriau z 1972 roku – że odwrócenie masy oznacza poruszanie się wstecz w czasie. Stąd „różnica czasowa”.

  • Szybko, aspiryna...

Wyobraź sobie, że znajdujesz się w pobliżu kosmicznego statku i nadal go dręczysz. Co gorsze, z niewielkiej odległości wystrzeliwujesz w niego grudki, albo rakietę. Co robi on, by uniknąć ciosu? Odwraca masę. W Twoich oczach przestaje być widoczny (trzeba dodać, że również nie widzi Ciebie, ponieważ jego przyrządy pomiarowe nie mogą już przechwytywać Twoich fotonów o dodatniej energii). Przestaje również oddziaływać z wszystkimi cząstkami o dodatniej masie wokół siebie, a Twoje pociski lub rakieta przelatują przez niego bez żadnego skutku.

Dodatkowo „spada” w górę, odpychany przez Ziemię – dla niego to niewielki problem.

Do tego trzeba dodać jeszcze jedno. Wokół statku znajdują się cząsteczki powietrza, które stale uderzają o siebie i w warunkach normalnego ciśnienia poruszają się ze średnią prędkością 400 metrów na sekundę – tzw. „ruch termiczny”. W objętości, gdzie wcześniej znajdował się OZN, nadal znajduje się on, ale stał się „nieskończenie przezroczysty”. Nic już nie stoi na drodze tych cząsteczek powietrza. Innymi słowy, miejsce, gdzie znajdował się OZN, zachowuje się jak... próżnia, „puste miejsce w powietrzu”. Cząsteczki powietrza wypełniają to puste miejsce, co wiąże się z silnym zaburzeniem ciśnienia (a nawet falą uderzeniową), tym większym, im większy jest OZN, który może rozbić samolot, jeśli będzie wystarczająco blisko.

Może to właśnie stało się z kapitanem Mantell w styczniu 1948 roku, który wyruszył w powietrze, próbując zbliżyć się do sferycznego OZN, którego średnicę oszacował na 170 metrów (precyzja ta sugeruje, że gdy przekazywał tę informację, musiał być dość blisko).

Mantell

Kapitan Mantell

Nie można winić pilota OZN, który widząc zbliżającego się owada, zdecydował się odwrócić masę statku, który nagle znalazł się przed pustą przestrzenią o objętości 640 000 metrów sześciennych, wypełnioną powietrzem w ciągu jednej dziesiątej sekundy.

Czytelnicy przypomnieli mi oficjalną teorię, według której Mantell ścigał balon sondowy. Te rzeczy rzeczywiście rosną w objętości podczas wznoszenia, ponieważ hel w nich się rozszerza. Mantell stracił przytomność z powodu niedoboru tlenu. Ale był pilotem myśliwca. Takie samoloty mają zapasy tlenu. Spójrz na pilota myśliwca – co ma na nosie, gdy siedzi za sterami? Maskę do tlenu! Zbiornik na pokładzie pozwala na N lotów, a przed startem mechanicy systematycznie sprawdzają jego napełnienie. My, włościanie, nie mamy uprawnienia do przekraczania 3000 metrów bez baterii tlenu. Niemożliwe, żeby Mantell mógł wyprowadzić się w powietrze na myśliwcu, ryzykując niedobór tlenu.

Zobaczę od razu, że zadałeś dodatkowe pytanie:

  • Jeśli OZN decyduje się „przypłynąć” trochę dalej, co stanie się z cząsteczkami powietrza zajmującymi objętość, gdzie ponownie się pojawi?

Dobre pytanie. Przyjmując, że urządzenie może odwrócić masę wszystkiego znajdującego się wewnątrz, nie tylko powłoki, ale także powierzchni bezpośrednio sąsiedniej, odwróci również masy cząsteczek powietrza tam, gdzie się znajdowały. Te cząsteczki, oddziałując między sobą siłą elektromagnetyczną, ale nie z cząsteczkami o przeciwnej masie, zachowają się jak pęcherzyk gazu wyrzucony w próżnię i jednocześnie odpychany przez Ziemię.

Widzisz, kiedy patrzysz na filmik, gdzie dziadek wydaje się całkowicie zszokowany, może być coś do przemyślenia.

Jeśli postanowimy przyjąć, że Paul Hellyer nie jest starcem po prostu zbyt mocno załadowanym siarczanami, i jeśli założymy, że mówi takie rzeczy z powodów, które są dobre, to jego słowa mogą nas naprawdę obawiać. Trzeba być ślepym i głuchym, by nie widzieć, że w naszym absurdalnym świecie większość ludzi chodzi główką w dół, ich przywódcy powinni zostać natychmiast aresztowani, a naukowcy z Ziemi zachowują się jak trzyletnie dzieci grające z granatami. Poza tym paranoja jest wszędzie – każdy widzi w drugim potencjalnego wroga.

Wróćmy do poprzedniego filmu: tam wspomniano, co by się stało, gdyby ludzie nagle zostali zmuszeni do stwierdzenia niepodważalnej dowodów istnienia obcych na swojej planecie.

W książce, którą wydrukowałem, ale której wyczerpałem druk, „OZN – wiadomość”, rozważałem sposób złagodzenia szoku, przynajmniej tak mi się wydaje. Podsumowując ogólnie: stwierdzając fenomenologicznie, że poprzez sposób swojego rozwoju życie komplikuje się i rozszerza swoją sfery relacji. Wtedy zakładam, że to pewna idea stała na skalę kosmiczną. W ramach czysto biologicznego rozwoju trudno sobie wyobrazić, jak ptak mógłby się pojawić z tak dużymi skrzydłami, które mogłyby pokryć odległość w latach świetlnych dzielącą nas od najbliższych sąsiadów. „Wszystko biologiczne” to nie rozwiązanie.

Trzeba więc rozważyć „rozwiązanie technologiczne”. Trzeba, by gatunek zdobył zdolność rozwijania technologii. Stąd Homo rerectus, homo faber, homo sapiens, homo nuclearis itd.

Ale ta technologia niesie ryzyko hiperteliczne, przekroczenia celu. Może się odwrócić, jak mówią dziś, „kolateralnie”, przeciwko temu, kto ją używa i nie rozumie, do czego naprawdę ma służyć: na końcu tworzyć statki, by zobaczyć przyjaciół. Aby kontynuować rozszerzanie sfery relacji.

Dlatego człowiekowi – musimy go nazwać – potrzebny jest atrybut zachowawczy, który pozwoli mu przemyśleć skutki swoich czynów.

To właśnie nazywamy sumieniem moralnym i na większą skalę ekologią.

Zgadzam się z jednym z uczestników, gdy mówi, że te istoty, które nas obserwują, zupełnie się nami nie przejmują. Ich interesuje nasza planeta i cała jej biotopologia, którą zniszczyliśmy w szybkim tempie jak prawdziwe szkodniki. Nie po to, by ją zdobyć, ale ponieważ widzą, że jesteśmy na krawędzi, by przez kilka lat uczynić ją nieprzyjazną dla życia, po przyjemnym ogólnym holocaustzie nuklearnym.

L

Jeśli ludzie zrozumieją coś takiego, kontakt byłby możliwy. Ale ta świadomość zmuszałaby ich do przeanalizowania wszystkich swoich schematów, we wszystkich dziedzinach: ich nauki, wiary i na końcu religii, które mogą być tylko kalejdoskopowymi obrazami jednej rzeczywistości metafizycznej, być może lokalnej, typu „tworzymy naszych bogów, a bogowie tworzą nas”.

Duży program. Esoterycy mówią: „To, co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej”. Nie chcę Cię zniechęcać, ale może nasze pośmiertne życie jest równie zamieszane jak nasze tu i teraz.

Nie dotykaj mojego egregora.

Dobrze, skończyłem tę stronę. Zanim wrócę do książki, zrobię małą podróż poza ciałem – to mi pomoże się rozluźnić.


Odmowa odpowiedzi pana Yvana Blanca, kierownika Geipanu, na zaproszenie, które pan Padrines i ja mu wysłaliśmy, by uczestniczył w tym colloquium. Link


****Zanim to zniknie z internetu

Strona, która ogłaszała colloquium (16–17 października 2010)

Chroniki

Najnowsze informacje Przewodnik (indeks) Strona główna


ICARE MARHy

MARHy_taille

Sillard Copeipan

chłodne plazmy

wózek inwalidzki breme

ławka