Traduction non disponible. Affichage de la version française.

Operacja Twardy Szczyt (ciąg dalszy)

histoire Israël

En résumé (grâce à un LLM libre auto-hébergé)

  • Tekst omawia działania wojskowe Izraela w Gazy, w szczególności operację „Twarda Sztuczka”, i podkreśla popularność tych operacji wśród ludności izraelskiej.
  • Autor krytykuje uproszczony obraz historii żydowskiej i wskazuje na działania terrorystyczne izraelskich przywódców, często ignorowane przez społeczeństwo.
  • Tekst ujawnia brak poczucia winy wśród ludności izraelskiej wobec zbrodni wojennych oraz międzynarodową poprawę Izraela.

Bez tytułu

Twarda Ołów

21 marca 2009

Po opublikowaniu mojego artykułu "Kraj cierpienia i nienawiści", otrzymałem kilka wiadomości od czytelników. Nie tak dużo, w końcu. Ponieważ ten materiał został stworzony na podstawie faktów historycznych uznanych za wiarygodne nawet przez same Żydów. Podczas rozmów z nimi zdałem sobie sprawę, jak często ci z nich nie znają źródła tego, co uważają za podstawę swojej kultury: Tóry, którą bardzo mało z nich przeczytało. Prawdą jest, że tylko pięć do sześciu procent Izraelczyków są wiernymi, uważają Tóry za świętą księgę, odnosząc ją do czegoś rzeczywistego, rzeczywistego.

Większość nie znała podstaw mitologicznych niektórych z ich tradycyjnych świąt. Wiele osób żyło na podstawie bardzo uproszczonej wizji, równoważnej tym, co młodzi chrześcijanie znajdują w swoich "świętych opowieściach". Czytając mój tekst, odkryli oni "operacje pod fałszywym flagą" prowadzone przez Izrael, a także działania terrorystyczne, które ich historyczni liderzy, czasem osiągając najwyższe stanowiska w państwie, przeprowadzili tuż po wojnie.

Świadkami moich słów byli również Żydzi mieszkający we Francji, którzy po klasycznej przemowie antyarabskiej powtarzali znany motyw:

- Wszystko, czego chcemy, to żyć w pokoju. Izraelczycy chcą tylko pokoju.

Te osoby odkryły często z niedowierzaniem podstawę historii państwa Izraela, której wcześniej nie znali:

Żyć w pokoju na ziemi innych

Zaskoczyło mnie, że nie zostałem natychmiast nazwany antysemitem przez dziennikarza, jak Philippe Val, redaktora naczelnego Charlie Hebdo. Jakie milczenie w naszych mediach! Jakie braki obrazów.

Wejdźcie na poniższy adres URL

****http://palestinethinktank.com/2009/03/18/gilad-atzmon-–-war-on-terror-within-the-end-of-jewish-history

Gilad Atzmon to Żyd urodzony w Izraelu, który odbył służbę wojskową w tym kraju, ale musiał emigrować do Anglii z powodu swoich poglądów politycznych.

Oświadcza, że odmawia wszelkiego kontaktu z politykami z jakichkolwiek frakcji, a artystom (jest jazzmankiem) zaleca działanie na rzecz zjednoczenia ludów.

http://www.gilad.co.uk

Na górze wyświetla się trudny do zniesienia slajd. Operacja Twardy Ołów: 1400 zabitych wśród Palestyńczyków (i 5000 rannych), 14 zginęło wśród żołnierzy Tsahal.

Stosunek jeden do stu.

Na tym serwisie, jak mi powiedziano, znajduje się artykuł Żydowskiego autora, Gilada Atzmona. Oto co napisał, według przekładu, który mi przesłano:


Gaza, szkody uboczne

94% izraelskiej populacji wspiera działania[obserwować na własne oczy****

Na wzgórzu, z którego widać Gazy, Żydzi obserwują działania wojskowe, tańcząc z radością. W ciągu ostatnich tygodni byliśmy świadkami genocydalnej kampanii izraelskiej przeciwko cywilnej populacji palestyńskiej w strefie Gazy. Już wcześniej byliśmy świadkami jednej z najpotężniejszych armii świata, która niszczyła kobiety, starców i dzieci. Tym razem jednak zobaczyliśmy huragan niekonwencjonalnych broni wybuchający nad szkołami, szpitalami i obozami uchodźców. Znamy już zbrodnie wojenne, ale tym razem przekroczenie izraelskie było kategorycznie inne: miało ono wsparcie niemal całej żydowskiej populacji Izraela.

Kampania wojskowa „Tsahal” w Gazy miała wsparcie 94% Izraelczyków, którzy zdają się aprobowali loty powietrzne na cywilów. Izraelska populacja obserwowała masakry na ekranach telewizyjnych; słyszała krzyki, widziała szpitale i obozy uchodźców w płomieniach, a mimo to nie została prawdziwie poruszona tym, co zobaczyła. Izraelczycy nie zrobili nic, by zatrzymać bezlitosnych „demokratycznie wybranych” przywódców. Zamiast tego niektórzy z nich wzięli swoje krzesła, pojechali na wzgórza nad strefą Gazy, aby (na zdjęciu powyżej) obserwować, jak ich armia przekształca Gazy w nowoczesny hebrajski koloseum, przepływające krwią. A nawet dziś, gdy kampania wojskowa wydaje się zakończona, a skala masakry w Gazy została ujawniona, Izraelczycy nie wykazują żadnych oznak skruchy. Jakby tego było mało, przez cały czas wojny Żydzi z całego świata wyrażali swoje poparcie dla ich „państwa wyłącznie dla Żydów”.

Taki ogromny poparcie społeczne dla wyraźnych zbrodni wojennych jest bezprecedensowy. Państwo terrorystyczne zabija, ale ma przynajmniej minimalne wstyd. Związki Radziecki Stalina to robił w kilku gulagach na końcu Syberii, Niemcy nazistowskie wykonywały swoje ofiary w głębokich lasach za płotami z drutu kolczastego. W państwie żydowskim nie ma już tych staroświeckich rękawiczek: Izraelczycy mordują bezbronne kobiety, dzieci i starców w dzień, używając niekonwencjonalnych broni skierowanych na szkoły, szpitale i obozy uchodźców... Poziom tej zbiorowej barbarzyństwa krzyczy o wyjaśnienie. Zadanie, które przed nami stoi, można jednoznacznie określić jako poszukiwanie świadomości zbiorowej barbarzyństwa izraelskiego. Jak to się stało, że społeczeństwo (w tym przypadku społeczeństwo izraelskie) mogło tak się uporać z każdym uczuciem współczucia i litości?

Na wzgórzu, z którego widać Gazy, Żydzi obserwują działania wojskowe, tańcząc z radością. W ciągu ostatnich tygodni byliśmy świadkami genocydalnej kampanii izraelskiej przeciwko cywilnej populacji palestyńskiej w strefie Gazy. Już wcześniej byliśmy świadkami jednej z najpotężniejszych armii świata, która niszczyła kobiety, starców i dzieci. Tym razem jednak zobaczyliśmy huragan niekonwencjonalnych broni wybuchający nad szkołami, szpitalem i obozami uchodźców. Znamy już zbrodnie wojenne, ale tym razem przekroczenie izraelskie było kategorycznie inne: miało ono wsparcie niemal całej żydowskiej populacji Izraela.

Kampania wojskowa „Tsahal” w Gazy miała wsparcie 94% Izraelczyków, którzy zdają się aprobowali loty powietrzne na cywilów. Izraelska populacja obserwowała masakry na ekranach telewizyjnych; słyszała krzyki, widziała szpitale i obozy uchodźców w płomieniach, a mimo to nie została prawdziwie poruszona tym, co zobaczyła. Izraelczycy nie zrobili nic, by zatrzymać bezlitosnych „demokratycznie wybranych” przywódców. Zamiast tego niektórzy z nich wzięli swoje krzesła, pojechali na wzgórza nad strefą Gazy, aby (na zdjęciu powyżej) obserwować, jak ich armia przekształca Gazy w nowoczesny hebrajski koloseum, przepływające krwią. A nawet dziś, gdy kampania wojskowa wydaje się zakończona, a skala masakry w Gazy została ujawniona, Izraelczycy nie wykazują żadnych oznak skruchy. Jakby tego było mało, przez cały czas wojny Żydzi z całego świata wyrażali swoje poparcie dla ich „państwa wyłącznie dla Żydów”.

Taki ogromny poparcie społeczne dla wyraźnych zbrodni wojennych jest bezprecedensowy. Państwo terrorystyczne zabija, ale ma przynajmniej minimalne wstyd. Związki Radziecki Stalina to robił w kilku gulagach na końcu Syberii, Niemcy nazistowskie wykonywały swoje ofiary w głębokich lasach za płotami z drutu kolczastego. W państwie żydowskim nie ma już tych staroświeckich rękawiczek: Izraelczycy mordują bezbronne kobiety, dzieci i starców w dzień, używając niekonwencjonalnych broni skierowanych na szkoły, szpitale i obozy uchodźców... Poziom tej zbiorowej barbarzyństwa krzyczy o wyjaśnienie. Zadanie, które przed nami stoi, można jednoznacznie określić jako poszukiwanie świadomości zbiorowej barbarzyństwa izraelskiego. Jak to się stało, że społeczeństwo (w tym przypadku społeczeństwo izraelskie) mogło tak się uporać z każdym uczuciem współczucia i litości?

Czytałem, że podczas działań izraelskich przeciwko przypuszczalnym terrorystom Arabowie pokazywali swoje martwe ciała, trzymali w rękach zakrwawione dzieci, używając ich w ten sposób „do celów propagandowych”. Spójrzcie teraz na ten długi slajd i możecie odkryć, jak Palestyńczycy wykorzystują te wszystkie ofiary do celów propagandowych. W tym przypadku robi się to w skali ogromnej. Obrazy przemierzają ekran, aż do mdłości. Czy to naprawdę tylko szkody uboczne, wspólne dla każdej wojny?

http://www.slide.com/r/JPXwu624xj8M-aBj2qF53WRCAE3eFjbh?previous_view=TICKER&previous_action=TICKER_ITEM_CLICK&ciid=72057594261409160

Szkody uboczne podczas operacji w Gazy

http://www.slide.com/r/JPXwu624xj8M-aBj2qF53WRCAE3eFjbh?previous_view=TICKER&previous_action=TICKER_ITEM_CLICK&ciid=72057594261409160

W Izraelu i w różnych krajach świata pojawiają się dziwne manifestacje:

http://www.slide.com/r/JPXwu624xj8M-aBj2qF53WRCAE3eFjbh?previous_view=TICKER&previous_action=TICKER_ITEM_CLICK&ciid=72057594261409160

Przez Shimon Tzabar

W Nowym Obserwatorze:

http://tempsreel.nouvelobs.com/actualites/international/20090321.OBS9949/gaza__des_soldats_israeliens_racontent_leurs_crimes.html


kontynuacja strony "Twardy Ołów":

Zaczynają się słyszeć głosy

29 marca 2009

Natarcie izraelskie na Gazy może być datą w historii Bliskiego Wschodu i może być datą w historii świata. Oznacza koniec mitu. W wcześniejszym materiale pozwoliłem moim czytelnikom najpierw odkryć, że sionizm nie powstał po II wojnie światowej, ale że ruch ten rozpoczął się już na końcu XIX wieku. W tej samej linii mogli odkryć, że wielu dawnych przywódców państwa Izraela było prawdziwymi terrorystami, a także, że kraj ten prowadził działania znane dziś jako „fałszywa flaga”.

Kwestia izraelska to jedna z najbardziej trudnych tematów. Dlatego podejść do niej postanowiłem na podstawie rozważań historycznych i faktów uznanych za ustalone. Często zaskoczyły one moich czytelników żydowskich, którzy nie znali niektórych z nich. Ale dziś historia nas dogania, stoi nam na piętach.

Kiedy Izraelczycy wdarli się do niewielkiego ogniska Gazy, prawdziwego getta, żaden zachodni kraj nie zareagował. Francuska prasa milczała.


Nowości Przewodnik (indeks) Strona główna