Traduction non disponible. Affichage de la version française.

Doświadczenie w wartości 15 miliardów euro

En résumé (grâce à un LLM libre auto-hébergé)

  • Projekt ITER to reaktor fuzji jądrowej o koszcie 15 miliardów euro, budujący wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i realizowalności.
  • Krytycy podkreślają brak przygotowania technicznego oraz potencjalną niebezpieczność projektu, zwłaszcza w kontekście systemu WCLL.
  • Naukowcy i organizacje sprzeciwiają się projektowi, żądając bardziej szczegółowej publicznej ekspertyzy oraz refleksji nad jego użytecznością.

Doświadczenie warte piętnaście miliardów euro

ITER:

doświadczenie warte 15 miliardów euro

Reaktor fuzji: niebezpieczny

Lit w połączeniu z wodą = wybuch!


13 lipca 2011: Czytelnik poinformował mnie, że haker zmienił na serwerze słowo w kodzie, „search” zostało zastąpione przez „custom”, co sprawiło, że silnik wyszukiwania przestał działać. Taka zmiana całego słowa nie może być błędem.

Przywrócono poprawną wersję. Dziękuję. Zlikwidowana linia kodu:

Przywrócono: Teraz wewnętrzny silnik wyszukiwania działa

http://www.dissident-media.org/infonucleaire/iter.html


13 lipca 2011:

Reakcja czytelnika:

Przeczytałem Twój artykuł: wstrząsający.

Znalazłem to w przypomnieniu:

Znajdują się tam interesujące rzeczy. Polecam bardzo czytelnikom kliknięcie w ten link, który pozwoli im odkryć świat surrealistycznej technologii. Im więcej się dowiaduję, tym bardziej mnie to przeraża. Można to podsumować następująco:

rozrzutność, nieumiejętność planowania, brak ostrożności „Nie spodziewaliśmy się problemów” – handel, metoda Coué „Kto nic nie próbuje, nic nie otrzymuje”


13 lipca 2011:

Druga reakcja czytelnika, którą docenisz:

Szanowny kolego, fizyk plazmy w CNRS, z dużym zainteresowaniem przeczytałem dokument o ITER „Doświadczenie warte 15 miliardów euro”.

Jest doskonały i nie zawiera błędów.

Ale trzeba wiedzieć, że wszyscy poważni i uczciwi fizycy plazmy dobrze to wszystko wiedzą, w tym inżynierowie-fizycy w CEA (niestety w projekcie ITER jest coraz mniej fizyków plazmy).

Jest całkowicie jasne, że ci, którzy by tego zaprzeczali, są albo całkowicie nieuczciwi, albo zupełnie bezradni, albo miękkimi teoretykami daleko od rzeczywistości.

Dlatego brak dyskusji kontrargumentów na ten temat...

Co więc zrobić? Oczywiście trzeba reagować.

Ale znając dość dobrze niektórych lokalnych wyborców, proponuję skierowanie uwagi na niektórych osób w radzie departamentu 13 i regionalnej radzie. Działanie jest możliwe tylko lokalnie, podczas gdy Organizacja ITER to jedynie pusta struktura zarządzania technicznego (brak zarządzania naukowego, zwłaszcza).

Wyborcy ekologiczni w organach powinien być dobrym doradcą w tej kwestii.

Nie kończąc jeszcze swojej kariery w CNRS, liczę na Twoją dyskretyjność dawnego kolegi, by zachować ten komunikat w tajemnicy.

(Niedawno skontaktowałem się z E...., a mieliśmy długą rozmowę, podczas której uświadomiliśmy sobie, że nasze poglądy są bardzo zbliżone na wiele punktów).

Z serdecznymi pozdrowieniami, ......, z Grupy Fizyki Plazmy Stosowanej CNRS Strona internetowa zawodowa:

http://www.........

Adres prywatny: ..........

Osoba ta jest dyrektorem laboratorium......

Podsumowując:

1 - Masz całkowitą rację, Twoje argumenty są naukowo trafne. 2 - Trzeba reagować!

3 - Ale zostaw mnie poza tym wszystkim, bo jeszcze nie skończyłem kariery w CNRS....


[Ogłoszenie dotyczące tej publicznej kontroli](/sauver_la_Terre/ITER/OUVERTURE ENQUETE PUBLIQUE_LA PROVENCE 26 MAI 2011 A (1).pdf)


http://www-fusion-magnetique.cea.fr/cea/next/couvertures/blk.htm


motor wyszukiwania wewnętrzny


13 lipca 2011: Czytelnik poinformował mnie, że haker zmienił na serwerze słowo w kodzie, „search” zostało zastąpione przez „custom”, co sprawiło, że silnik wyszukiwania przestał działać. Taka zmiana całego słowa nie może być błędem.

Przywrócono poprawną wersję. Dziękuję. Zlikwidowana linia kodu:

Przywrócono:

Czytelnicy podali mi informację, że próbowali skontaktować się z Ewą Joly, Nicolasem Hulotem lub innymi osobami o dużym wpływie medialnym, aby ich poinformować o istnieniu takich rozwiązań, które są doskonałe i od razu działające. Przeprowadziłem próby kontaktu.

flaga hiszpańska

13 lipca 2011: Czytelnik poinformował mnie, że haker zmienił na serwerze słowo w kodzie, „search” zostało zastąpione przez „custom”, co sprawiło, że silnik wyszukiwania przestał działać. Taka zmiana całego słowa nie może być błędem.

Przywrócono poprawną wersję. Dziękuję. Zlikwidowana linia kodu:

Przywrócono:

flaga hiszpańska/sauver_la_Terre/ITER/experience_quinze_milliards_es.htm

Link do podsumowania tej strony

16 maja 2011 delegacja Parlamentu Europejskiego przyjechała do hotelu Le Roy René w Aix-en-Provence, gdzie słyszała różne prezentacje przedstawione przez odpowiedzialnych za projekt ITER. Przed spotkaniem mogłem wręczyć posłance Michèle Rivasi 40 egzemplarzy pamiętnika, który wydrukowałem u siebie, połowa w kolorze, stanowiące skróconą wersję tekstu, który będzie następował. Rozprowadziła go wśród posłów.

Przed hotelu zgromadziło się około 200 demonstrantów antynuklearnych. To niewiele, biorąc pod uwagę zagrożenia, i ja był jedynym naukowcem, a nawet jedynym inżynierem lub technikiem. Demonstranci byli „podstawowymi antynuklearzystami”.

Prawda jest taka, że ludzie jak ja budzą się po uderzeniu przypominającym Fukushimę. Ale moje zrozumienie niebezpiecznego charakteru jądrowego jest już ostateczne. Po prostu nigdy wcześniej nie zajmowałem się tym tematem. Wcześniej aktywistów z pierwszej wody narażali się na uderzenia policji, rzuty gazem łzawiącym, a nawet strzały granatami ochronnymi, które doprowadziły do śmierci aktywisty Michalona, demonstrującego przeciwko umieszczeniu reaktora zwiększonego w Creys-Malville, 31 lipca 1977 roku, który został trafiony jednym z tych granatów w klatkę piersiową, gdzie eksplodował.

Stele Michalon

Nadal istnieją ludzie, którzy się łażą do torów, po których będą jeździć pociągi przewożące odpady radioaktywne do „centrum oczyszczania w Hague” (w rzeczywistości centrum wydobywania plutonu, z którego produkuje się paliwo jądrowe typu MOX, używane w 20 reaktorach we Francji, w reaktorze numer 3 w Fukushimie i eksportowane przez Francję do zagranicy). Ci ludzie są brutalnie wyganiańi, rani się, gdy walczą o to, byśmy i nasze dzieci pozostali zdrowi, unikając zyskownych działań nukleopathów.

Należy, by karawana śmiertelna przeszła, bez względu na wszystko

Przyznaję, że czułem wstyd za późną reakcję i pewien dyskomfort, nie widząc żadnego z moich kolegów naukowców lub inżynierów dołączających do tej uzasadnionej protestacji. Zrozumienie niebezpieczności jądrowej rośnie, pobudzone katastrofą w Fukushimie, mimo że media główne są wciąż zablokowane przez baronów atomowych.

Ale wcześniej ludzie demonstrujący przeciwko jądrowi byli uważani za marginałów, marzycieli, podczas gdy mieli znacznie bardziej jasne i wcześniejsze spojrzenie na sytuację.

Jak zobaczymy później, rzeczy są o wiele gorsze, niż moglibyśmy przypuszczać.

Do tej pory argumenty przeciwko umieszczeniu ITER były głównie środowiskowe, czasem krajobrazowe. Przeglądałem niedawno groteskowy, szokujący film, zrobiony podczas prezentacji miejsca, gdzie przewodnicząca mówiła, że starannie przenieśli nietoperze, które zostały zakłócone w ich naturalnym siedlisku, aby zachęcić je do osiedlania się gdzie indziej. Zadbano również o chronione gatunki roślinne.

Jaka bzdura, gdy zobaczysz to, co nastąpi.

Znamy krytyki dotyczące radiotoksykości trytu, substancji radioaktywnej o czasie półtrwania 12,3 roku. Tak, problem jest rzeczywisty. Tryt to izotop wodoru, którego jądro zawiera jeden proton i dwa neutrony, a wokół niego, podobnie jak w przypadku lekkiego wodoru (jądro składające się z jednego protonu) lub deuteronu (jądro składające się z jednego protonu i jednego neutrona), krąży jeden elektron. Ten elektron tworzy tzw. „płaszcz elektronowy atomu rozważanego”. To właśnie ten płaszcz decyduje o właściwościach chemicznych substancji.

Zatem pod kątem chemii lekki wodór i jego dwa izotopy, deuteron i tryt, mają dokładnie takie same właściwości chemiczne.

Gdy „ciężki” wodór łączy się z tlenem, powstaje tzw. „woda ciężka”. Wszystkie kombinacje są możliwe, w tym te, gdzie cząsteczka wody może zawierać jeden lub dwa atomy trytu.

Taka woda będzie radioaktywna.

Przeciwnicy projektu ITER będą argumentować, że skoro tryt to wodór, jest więc ekstremalnie trudno go bezpiecznie zatamować (nie ma zerowego ryzyka, powiedzą). Cząsteczki ciężkiego wodoru, podobnie jak cząsteczki lekkiego wodoru, są bardzo małe i mają tendencję do przeskakiwania przez zawory lub uszczelki. Co gorsza, wodór przechodzi przez twardy materiał! Tryt to mistrz ucieczek, przechodzi przez uszczelki i większość polimerów.

Gdy chodzi o lekki wodór lub nawet deuteron, nie ma żadnego ryzyka biologicznego. W przypadku trytu jest inaczej. Cząsteczka wodoru ma zdolność do łączenia się z wieloma innymi atomami, tworząc dużą liczbę cząsteczek należących do chemii „nieorganicznej” lub biochemii.

W ten sposób tryt może zostać wbudowany do łańcuchów pokarmowych i nawet do ludzkiego DNA.

Obrońcy ITER mogą odpowiedzieć, że wypuszczanie lub ucieczka trytu, odpowiadająca działaniu maszyny testowej lub jej potomków, spowodowałaby jedynie niewielkie zanieczyszczenie, „nie stanowiące zagrożenia dla zdrowia publicznego”.

Zwykle słyszymy to z ust wszystkich nukleokratów przez dekady.

Inny argument podnoszony przez zwolenników projektu ITER: w ludzkim ciele istnieją „cykle wody”. Jeśli woda z trytem zostanie wchłonięta, ciało człowieka szybko ją wydali. Jej „okres biologiczny” (od miesiąca do roku) jest krótszy niż jej „okres radiologiczny” (Wikipedia).

http://fr.wikipedia.org/wiki/Tritium#Fixation_biologique_du_tritium

http://fr.wikipedia.org/wiki/Tritium#Cin.C3.A9tique_dans_l.27organisme

Rzeczy byłyby inne, gdyby atomy trytu były połączone np. z cząsteczkami DNA. Dotykamy tu skutków bardzo niewielkiego zanieczyszczenia, działającego przez długi czas i szczególnie dotykającego kobiet w ciąży i dzieci.

Znowu zwolennicy projektu ITER wzruszą ramionami, mówiąc, że ilości trytu będą bardzo małe, a nawet gdyby pobliskie zbiorniki wody pitnej zawierały wodę z trytem, byłoby to z tak niskim stopniem rozcieńczenia, że... itd.

Zatem może nie warto szukać skutecznych krytyk na tym terenie.

Jest oczywiście koszt projektu, który eksploduje, a jego trzykrotne zwiększenie to tylko początek, jak zobaczymy dalej, w połączeniu z ryzykami harmonogramu, z tym nieustannym pytaniem:

- Kiedy energia elektryczna?

Aspekty techniczno-naukowe, które omówimy dalej, czynią te prognozy niemożliwymi zarówno pod względem czasu, kosztów, jak i po prostu pod względem realizowalności i rentowności.

**Zacznijmy od poszukiwania źródła projektu ITER. **

http://www.iter.org/fr/proj/iterhistory

Czytamy, że ten projekt wynika z rozmowy między Gorbaczowem i Reaganim w Genewie w 1985 roku, po zakończeniu Zimnej Wojny.

Reagan Gorbatchev

Reagan i Gorbaczow w Genewie w 1985 roku

Dla ludzkości posiadanie ogromnych zapasów broni jądrowej i rakiet nadawało atomowi całkowicie negatywny obraz, nieco osłabiony pozytywną konotacją związaną z energią jądrową cywilną. Wiadomo bowiem, że reaktor cywilny może zostać przekształcony w reaktor plutonowy i tym samym wyprodukować materiał wybuchowy typu bomby rozszczepienia: pluton.

  • Do tego dodajmy nie do rozwiązania problemy przechowywania odpadów i demontażu elektrowni jądrowych, dla których nie było nawet początkowego rozwiązania.

  • Dodajmy nieunikniony fenomen rozprzestrzeniania broni jądrowej.

Dodajmy też, że rok po tej rozmowie był Czarnobyl

Zatem pojawił się potrzeba znalezienia „pokojowego atomu”, który nie mógłby dać nowej broni, którego odpady byłyby złożone z bezpiecznego gazu: helu, który nie mógłby doprowadzić do rozprzestrzeniania „wrażliwych materiałów”.

Od razu pomyślano o generatorach fuzji deuteron-tryt, od razu obdarzonych wszystkimi wyróżnieniami.

Mówiono o niewyczerpanym źródle energii. Przypomniano też ogromne ilości deuteronu i trytu (lub litu, z którego można wytworzyć tryt) zawarte w oceanach (patrz dalej).

Energia pochodząca z fuzji jest więc początkowo mitem, bardzo silnym, o „dobroczynnym atomie”, bezpiecznym, pokojowym i „niewyczerpanym energii”.

Dodajmy obraz, który porusza wyobraźnię ludzką – „Słońce w kolbie”.

Ludzie zawsze kojarzyli wielkie zjawiska natury z konstrukcjami mitologicznymi. Woda spadająca z nieba pozwala uzyskać dobre plony. U prekolumbijskich ludów proszono niebo o wydanie tego żywego płynu: deszczu. Ale woda to też powodzie, która niszczy, zabija.

To samo dotyczy Słońca. U starożytnych Egipcjan bogowie często byli odmianą jednego centralnego boga słonecznego. Râ był dobrym słońcem, zapewniającym dobre plony, podczas gdy Seth był jego bratem, strasznym bogiem słońca pustyni, który wysusza plony i zabija przechodnia z głodu.

Istnieje mit o atomie. Gdy Oppenheimer, który potrafił czytać sanskryt, po raz pierwszy zobaczył wypalanie się ognia jądrowego pod swoimi oczami, instynktownie przeczytał indyjski wiersz z Bhagavad Gity (werset 33, rozdział 11), który kończył się słowami:

Jestem śmiercią, niszczącą wszystkie światy

http://en.wikipedia.org/wiki/Bhagavad_Gita

Zatem atom zaczął się mieszać z historią, zajmować miejsce w wyobraźni ludzi w postaci wyrażenia potężnego boga, porównywalnego do pioruna Jowisza, młota Thor, z nutami biblijnymi Apokalipsy, końca świata.

Następnie przyszedł czas pokojowego atomu, który zapewnia komfort, lepsze życie. Atom, który ogrzewa domy, napędza silniki TGV, które transportują nas tak wygodnie i szybko.

Ale dramaty Czarnobylu i Fukushimy są brutalnymi przypomnieniami. Wtedy atom staje się jak biała cholera, niewidzialna, bez zapachu, powoli zabójcza.

- Nie umrą wszyscy, ale wszyscy zostaną dotknięci…..

Nawet gdy działanie elektrowni wydaje się przebiegać bez przeszkód, obserwuje się skutki zdrowotne u tych, którzy tam pracują. Badanie INSERM pokazuje, że wśród pracowników utrzymania elektrowni występuje dwa razy więcej nowotworów, nawet gdy ich dawki promieniowania są poniżej norm ustalonych arbitralnie przez Urząd Bezpieczeństwa Jądrowego.

[Liczba audio](/AUDIOS/11 maj 2011.mp3)

Oto cywilny atom, mimo potężnego lobby nukleokratów, przyjmuje niepokojący wygląd.

Dlaczego więc nie skierować się ku „Słońcu w kolbie”, temu atomowi, który ponownie stał się dobroczynnym, bezpiecznym? Otóż, jeśli samolot linii lotniczych uderzy w tokamak lub terrorysta uszkodzi go wybuchem, to cóż z tego! Jakie będą skutki? Prawdopodobnie trochę deuteronu, trytu, litu i helu ucieknie do środowiska, powiedzą, i jutro już o tym nie myślimy.

*Z fuzji wynika mit o „atomie bez ryzyka i odpadów”. *

Na tym drugim poziomie to tylko częściowo prawda. Fuzja deuteron-tryt produkuję neutrony. Te będą zanieczyszczać wszystkie struktury reaktora, które stanie się radioaktywne przez „aktywację” spowodowaną przemianami, które wywołają w każdym materiale ten strumień neutronów. Zatem demontaż reaktora fuzji byłby równie skomplikowany, problematyczny i kosztowny jak demontaż reaktora rozszczepienia.

Zwolennicy projektu ITER będą argumentować, że chodziłoby wtedy tylko o odpady, których półtrwania liczą się tylko w wiekach, podczas gdy rozszczepienie generuje radioizotopy zabójcze przez setki tysięcy lat.

Po tym wstępie trzeba spróbować wyszukać mit, zapomnieć o pięknych słowach, takich jak „Słońce w kolbie” czy „niewyczerpana energia”, zjechać na ziemię i rozważyć sprawę pod kątem realizowalności.

Aby to zrobić, muszę użyć języka fizyka. W miarę możliwości postaram się, by ten język był dostępny.

Fuzja nadal jest wieżą słoniową chronioną skomplikowanymi zjawiskami, które ją otaczają, co pozwala nukleokratom kończyć każdą dyskusję odpowiedzią „to bardzo skomplikowane”. Wtedy rozproszą przed swoim rozmówcą, ewentualnie politykiem, mgłę złożoności, która pozwoli im unikać pytań, podobnie jak ośmiornica wypuszcza mgłę atramentową.

Wejdźmy więc do sedna pytań naukowych i technicznych, przekraczając typowy „bzdurę dla laików”.

Projekt ITER opiera się na dwóch zestawach wyników. Z jednej strony wynik angielski, z JET (Joint European Torus), uzyskany w laboratorium Culham w październiku 1991 roku, gdzie przez sekundę silne wprowadzanie różnych form energii pozwoliło na utrzymanie reakcji fuzji, z współczynnikiem

Q = 0,7

Co oznacza ten współczynnik Q? To stosunek energii brutto wydzielonej przez fuzję do energii, którą wprowadzamy w postaci mikrofal, iniekcji „neutronów” itp…

Energia z reaktora fuzji ma strumień proporcjonalny do objętości jego kotła jądrowego, a więc do sześcianu jego charakterystycznej wymiaru (weźmy na przykład średnicę torusa plazmy).

Straty energii zachodzą na powierzchni, więc są proporcjonalne do powierzchni komory, która zmienia się jak kwadrat wymiaru charakterystycznego.

Wniosek jest taki, że współczynnik Q podlega prawu ewolucji:

Współczynnik Q

Jeśli JET ogranicza się do wartości Q = 0,65, to dlatego, że maszyna była zbyt mała. ITER, dwa razy większy, powinien pozwolić na osiągnięcie współczynnika dwa razy wyższego, czyli:

Q = 1,4

W materiałach ITER można przeczytać, że jego twórcy liczą na osiągnięcie współczynnika większego niż 5, przy czasie działania od 400 do 1000 sekund.

Niektóre szczegóły dotyczące tej eksperymentu przeprowadzonego na JET. Ten tokamak nie jest wyposażony w magnes nadprzewodzący. Pole magnetyczne tworzy się za pomocą solenoidu z miedzianych uzwojeń. Prąd płynący przez nie liczy się w megampere, a wydzielanie ciepła przez efekt Joule uniemożliwia przedłużenie eksperymentu.

http://fr.wikipedia.org/wiki/Joint_European_Torus

http://claude.emt.inrs.ca/VQE/sources/fusion_futur.html

Systemy nagrzewania ITER (mikrofale, iniekcja neutronów) są ekstrapolacjami tych stosowanych w JET.

*Zatem ITER „zostanie uruchomiony”. *

Nikt nie wątpi. Fuzja deuteron-tryt zostanie osiągnięta, z współczynnikiem Q większym niż jedność, i przez dłuższy czas, możliwy dzięki użyciu magnesu nadprzewodzącego.

*Ale czy to wszystko? *

*Maszyna, jak pokażemy, jest niekompletna. *

W obecnym stanie nie może nawet pełnić roli prototypu skierowanego na weryfikację. Po prostu brakuje jednego, a nawet kilku kluczowych elementów, jeśli uwzględni się te, których działania nigdy nie zostały przetestowane.

Reaktor zostanie napełniony mieszaniną 50/50 składającą się z dwóch izotopów wodoru, deuteronu i trytu. Reakcja fuzji zużywa tę mieszankę, produkując jądro helu, posiadające dwa ładunki dodatnie, przenoszące energię 3,5 MeV i neutron, posiadający energię 14,1 MeV.

Fuzja_D_T

Fuzja deuteron-tryt

Obraz, który był przedstawiany publiczności przez dekady, mimo że reprezentuje tylko połowę historii!

Pole magnetyczne ograniczające przeciwdziała ucieczce jądra helu, na ile to możliwe. W wymianie energii z jonami deuteronu i trytu, będzie wspomagać utrzymanie temperatury plazmy, która ciągle chłodzi się przez promieniowanie. Ale to pole nie ma wpływu na neutron, który nie jest naładowany elektrycznie i nieuchronnie uderzy w ścianę. Pochwycony przez materiały, stworzy radioaktywność w jego elementach przez „aktywację”, różne przemiany.

Nagroda Nobla Gilles de Gennes wątpił, czy można chronić delikatny materiał magnesu nadprzewodzącego przed bombardowaniem neutronami fuzji. Materiały nadprzewodzące są kruche. Uszkodzenia spowodowane przez neutrony mogą, powodując przemiany, lokalnie zniszczyć nadprzewodnictwo, wyłączając bardzo kosztowny magnes lub nawet powodując jego zniszczenie.

Zobaczeni w tym, odpowiedzialni za ITER odpowiadają, że za pierwszą ścianą („the first wall”) i magnesem znajduje się otoczka z litu, a raczej z związku na bazie litu, który, pochłaniając neutrony, regeneruje tryt przez reakcję egzotermiczną:

tytryacja

http://www-fusion-magnetique.cea.fr/gb/cea/next/couvertures/blk.htm#ch1

**Zobacz też **:

http://books.google.fr/books?id=eK3ks5zUiScC&pg=PA294&lpg=PA294&dq=alliages++lithium+plomb&source=bl&ots=iF4xpNYTrt&sig=Oip0rtjFigNUWbN42FScsiPtM4E&hl=fr&ei=FPnUTZfiI8qCOtD6hOQL&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CDEQ6AEwAw#v=onepage&q&f=false

Zauważmy, że ta reakcja jest reakcją rozszczepienia, wywołaną rozszczepieniem atomu litu siódmego, który znajduje się w stanie niestabilnym i dzieli się na dwa atomy, posiadające odpowiednio 4 (hel) i 3 (tryt) nukleony.

Ta otoczka tytrytowa jest w stanie ciekłym, tworząc mieszaninę litu i ołowiu. Ołów ma za zadanie spowolnić neutrony i, uderzony przez neutron, może wyemitować dwa neutrony. Ta masa ciekła przy 500°C jest chłodzona wodą pod ciśnieniem. Niemożliwe jest, by ta mieszanina metali w stanie ciekłym była w kontakcie z tą wodą. Lity się topi przy 180°C i paruje przy 1342°C.

Lity nie pali się w powietrzu w normalnej temperaturze, jak robi to jego pokrewieństwo alkaliczne, sód. Ale jeśli temperatura jest wystarczająca, pali się jak jego drugi krewny: magnez, a ta spalanie jest bardzo egzotermiczne.

http://www.plexiglass.fr/materiaux/metaux/lithium.html



http://www.youtube.com/watch?v=ojGaAGDVsCc

****http://www.youtube.com/watch?v=hSly84lRqj0&feature=related

****http://www.youtube.com/watch?v=oxhW7TtXIAM&feature=related

Wycinki:

Lity jest jedynym metalem alkalicznym, który można manipulować w powietrzu bezpiecznie, podczas gdy inne utleniają się z tym, często wywołując zapłon. W suchym powietrzu lity powoli pokrywa się warstwą tlenku i azotku.

W wilgotnym powietrzu atak, katalizowany parą wodną, jest znacznie szybszy.

Metal nie zapala się w suchym tlenie powyżej 200 °C, dając tlenek Li2O, a nie nadtlenek, co wyraźnie odróżnia go od jego wyższych homologów i zbliża do ziem alkalicznych.

Spalanie litu jest bardzo egzotermiczne i towarzyszy mu intensywna biała światłość, podobnie jak magnez.

wybuch litu

Lity palący się w powietrzu, w obecności wody: natychmiastowy wybuch Płomień litu w wodzie:

Lity plus woda:

W obecności wody, przy 500°C, rozkłada ją i pobiera jej tlen, wydzielając... wodoru. Znajdujesz tu podobną reakcję do tej, która zachodzi w osłonach z cyrkonu otaczających płytki paliwowe w reaktorach w Fukushimie, a ogólnie we wszystkich reaktorach chłodzonych wodą, gdy temperatura wzrasta do punktu, w którym woda przechodzi w parę.

Wodór wydzielony przez reakcję litu z wodą, która ma go ochłodzić, wydzielając wodór, który w połączeniu z powietrzem może spowodować wybuch, podobny do tych, które widziały się w Fukushimie. Lity jest ciałem ekstremalnie reaktywnym, które może się łączyć z tlenem, wodorem (tworząc wodór litu, wybuchowy typ bomb wodorowych). Może nawet się łączyć z... azotem, w normalnej temperaturze, tworząc nitrydy litu. Wszystkie te reakcje są egzotermiczne i mogą doprowadzić do niekontrolowanego rozwoju.

I nikt tego Ci nie powiedział

Nikt nie wspomniał, co by się stało, gdyby w reaktorze „fuzji” lity zaczął palić się lub łączyć z wodą, która ma go ochłodzić. Te otoczki tytrytowe nie zostały przetestowane. Jak zauważyła Michèle Rivasi podczas tego spotkania, byłoby lepiej przetestować zachowanie tych otoczek tytrytowych na innych maszynach, takich jak JET lub niemieckie (ASDEX w Instytucie Maxa Plancka) lub japońskie, zanim się wyruszy w projekt

- kosztowny

- niebezpieczny

- problematyczny

Wokół tych komórek tytrytowych, których obraz zobaczysz poniżej (źródło: strona CEA), masz dwie rzeczy:

  • bezpośrednio w kontakcie, pierwsza ściana, z berylu. To metal topiący się przy 1380°C. Jego zachowanie w tokamaku również nie zostało przetestowane. Beryl jest bardzo toksyczny, powoduje chorobę zwaną beryliozą, nieuleczalną chorobę płucną. Jest również rakotwórczy.

Źródło :

http://fr.wikipedia.org/wiki/B%C3%A9ryllium#Contamination_du_corps_humain

elementy otoczki tytrytowej

Element otoczki tytrytowej (inna „nieprzetestowana eksperymentacja”)

Ktoś mógłby argumentować, że lity znajduje się w tych elementach w postaci stopu, być może mniej palącego się ze względu na składnik ołowiu. Temperatura wrzenia litu to 1342°C, a ołowiu 1749°C. W przypadku przekroczenia temperatury lity paruje najpierw i oddziela się od ołowiu, tworząc pęcherzyki, znacznie mniej gęste.

Z drugiej strony znajdziesz magnes nadprzewodzący, chłodzony ciekłym heliem, do 3° absolutnych. Przy najmniejszym wzroście temperatury nadprzewodnictwo kończy się. Część magnesu, która traci tę właściwość nadprzewodzenia, staje się rezystywna, miejscem silnego efektu Joule, który stopniowo rozprzestrzenia się, niszcząc nadprzewodnictwo, parując chłodziwy, ciekły hel.

Gdy te przewodniki są w stanie nadprzewodzenia, nie ma efektu Joule, nie ma wydzielania ciepła. System kriogeniczny, który je obsługuje, służy tylko do zapobiegania ogrzaniu tych elementów przez ciepło pochodzące ze środowiska zewnętrznego, które pływa w stanie ciekłym helu.

Jeśli gdziekolwiek w tym miejscu zachodzi zerwanie nadprzewodnictwa, odpowiedni element staje się rezystancyjny i wydziela ciepło. W 2008 roku w CERN doszło do wypadku. Nadprzewodnictwo zostało utracone na poziomie połączenia spawanego. Prąd przepływający przez magnesy wynosi 9000 amperów. Wystąpił łuk elektryczny, który odparował otaczający ciekły hel. Eksplozja przesunęła magnesy o 40 ton na kilka metrów (...).

Na reaktorze z termojądrowym połączeniu tritowego, wyposażonym w niezbędne pokrycie tritowe, możliwa jest katastrofa, z następującymi skutkami:

- Intensywny spalanie litu zawartego w pokryciu tritowym (spala się jak magnez. Trzeba będzie to pokazać na live na telewizji).

- W obecności wody: wybuch.

- Ciepło wydzielone zakłóca sąsiedni nadprzewodzący magnes, który wyparowuje.

- Ten pożar litu przenosi pary ołowiu (toksyczne: ołowica) oraz tryt (promieniotwórczy), który został wyprodukowany w pokryciu tritowym.

- Pierwsza ściana (jeden do dwóch milimetrów berylu) również wyparowuje i miesza się z toksycznymi zanieczyszczeniami.

- Dodajmy rozpraszanie kilku kilogramów trytu, które stanowi ładunek reaktora.

Cała całość....

Nie przejmujcie się. Takie wybuchy reaktora natychmiast zatrzymają wszelkie reakcje termojądrowe w jego wnętrzu. To już coś. To właśnie powtarzamy od dekad, chwaląc bezpieczeństwo tych reaktorów jądrowych przyszłości.

Jednak pod względem chemii to... Seveso.

Podczas tej konferencji na temat ITER Michèle Rivasi spowodowała wyraźne niepokoje, gdy zapytała: „Kto zapłaci za wypadek, katastrofę? Kto będzie odpowiedzialny?”. Odpowiedź była skrytym milczeniem, które oznaczało:

- Ale o czym mówisz? O jakiej katastrofie? Wszystkie środki ostrożności zostaną podjęte, oczywiście!

Obecność litu, niezbędnego do stworzenia pokrycia tritowego sprawia, że reaktor jest fundamentalnie niebezpieczny .

Ta nieunikniona niebezpieczeństwo została starannie ukryta przed publicznością, której przedstawiono zasłonę dymu z „podstawowej reakcji termojądrowej”, czyli reakcji mieszaniny deuteron-triton.

Zrozummy dobrze. Reaktor termojądrowy nie działa jedynie na podstawie jednej reakcji, ale dwóch.

Rozważmy je szczegółowo:

2 Deuter + 3 Triton daje 4 Hel plus 1 neutron, plus energii.

(reakcja najbardziej medializowana w historii jądrowej)

Neutrons stanowią samego siebie 80 % wydzielonej energii: 14 MeV (mega elektronowoltów)

Hel stanowi 20 % tej energii. Liczy się na tej energii, przekazywanej w plazmie przez kolizje, aby utrzymać temperaturę 100–150 milionów stopni w reaktorze.

Neutrons, nie mające ładunku elektrycznego, przechodzą przez „barierę magnetyczną” i uderzają w „pierwszą ścianę”, z berylu. Albo przejdzie bez interakcji, albo wejdzie w reakcję:

9 Beryl + neutron daje 2 4 Hel plus 2 1 neutron

Druga reakcja, przynajmniej dla reaktora termojądrowego, to ta, która regeneruje tryt:

1 neutron + 6 Lity daje 4 Hel plus 3 Trit, plus energii.

Można połączyć te dwie podstawowe reakcje:

2 Deuter + 3 Triton daje 4 Hel plus 1 neutron, plus energii (fuzja)

1 neutron + 6 Lity daje 4 Hel plus 3 Trit, plus energii (fuzja z wywołaniem)

w jedną:


2 Deuter + 6 Lity daje 2 4 Hel, plus energii

W ten sposób „reaktor termojądrowy”, który ma powiązanie z reaktorami nadproduktowymi, zużywa nie mieszankę deuteron-triton, ale deuteron i lity, które są rzeczywiście obficie dostępne w wodzie morskiej.

Stąd ta idea „nieograniczonej energii”.

Wszystko to jest prawdziwe. Jednak trzeba umieć uruchomić reakcję regeneracji trytu, która jest niebezpieczna i nieprzetestowana. Będzie ona jedynie „testowana na ITER”.

Potrzebny był intensywny wysiłek dezinformacji, anestezji medialnej, trwający dekady, by lokalna populacja, z wyjątkiem kilku „ekstremalnych ekologów”, patrzyła tak pasywnie na instalację niebezpiecznego projektu w regionie. Maryse Joissains, burmistrz Aix, ponownie potwierdziła nieugięty poparcie dla ITER.

Pokrycie tritowe powinno składać się z N elementów podobnych do tego przedstawionego na rysunku powyżej. W eksperymencie ITER zostaną umieszczone tylko kilka takich elementów. Prawdopodobnie nawet jeden, pozostałe będą zastąpione obudową pełniącą funkcję barier dla neutronów. Zwykłego ołowiu, prawdopodobnie.

Wdrożenie tego pokrycia tritowego wokół komory będzie realizowane na DEMO, kolejnym urządzeniu.

Z jakiego by nie było kąta patrzenia, w przypadku projektu ITER zawsze napotykamy bardzo skomplikowane problemy, z rozwiązaniem, które nie zostały jeszcze przetestowane, a więc nie są mniej ryzykowne. A im większa złożoność, tym dłuższy czas wdrożenia i wybuch kosztów.

Pod względem złożoności różnica między ITER a reaktorem jądrowym z fuzją jest równa różnicy między turbodieslem a czajnicem.

Dla projektantów ITER można zadać pytanie:

- Czy zachowanie całego zespołu „pierwszej ściany”, wyposażonej w pokrycie tritowe, połączony z systemem odprowadzania ciepła, będzie satysfakcjonujące? Czy nie jest to raczej „niepowtarzalny eksperyment”?

Innym problemem związanych z działaniem ITER jest erozja jego pierwszej ściany pod wpływem uderzeń jonów wodoru. Tutaj kierunki myślenia opierają się na wynikach uzyskanych we Francji na urządzeniu Tore Supra, francuskim tokamaku zainstalowanym w Cadarache, wyposażonym w nadprzewodzący magnes o 4 teslach. Temperatura osiągnięta nie osiągnęła wartości umożliwiających fuzję. Przypuszczam, że były to kilka milionów stopni. Jednak czas działania osiągnął rekordową wartość 6 minut.

W ten sposób możliwe było badanie zachowania ścian, bardzo bliskich lub kontaktujących się z gorącym plazmą. Komora została wtedy wyłożona płytkami węgla (CFC), podobnymi do tych używanych na orbiterze kosmicznym. Czyli mieszanką węgla i włókien węglowych. Węgiel dobrze przewodzi ciepło i dobrze wytrzymuje wysokie temperatury. Badacze więc badali przenoszenie ciepła przez przewodzenie przez ścianę zwaną „limiterem”. To taki okrągły tor widoczny na dole komory toroidalnej.

limiter

Komora Tore Supra. Na dole jej limiter

Ściany komory zostały przetestowane przy strumieniach ciepła 1 megawat na metr kwadratowy, a na limiterze ten strumień wzrósł do 10 megawatów na metr kwadratowy, a temperatura powierzchni osiągnęła 1200–1500°C. Limiter jest wymiennikiem ciepła, za którym przepływa woda o temperaturze 220°C pod ciśnieniem 40 barów, co pozwala przetestować możliwość odzyskiwania ciepła w tokamaku.

Na marginesie, potwierdziłem niedawno jedną ważną rzecz. Zgłoszono „dzwonem” o tym, że fuzja deuteron-triton, tzw. „magiczna para”, została osiągnięta na JET. W rzeczywistości, co jest prawdopodobnie słabo znane, większość eksperymentów fuzji była przeprowadzana z deuteronem, który wymaga nieco wyższej temperatury – 150 milionów stopni.


****http://fr.wikipedia.org/wiki/Fusion_nucl%C3%A9aire

Reakcje zachodzące w reaktorze wykorzystującym deuteron jako paliwo do fuzji

Źródło:

• deuteron + deuteron → (hel 3 + 0,82 MeV) + (neutron + 2,45 MeV)

• deuteron + deuteron → (tryt + 1,01 MeV) + (proton + 3,03 MeV)

• deuteron + tryt → (hel 4 + 3,52 MeV) + (neutron + 14,06 MeV)

• deuteron + hel 3 → (hel 4 + 3,67 MeV) + (proton + 14,67 MeV)

Anglikowie przeprowadzili kilka prób z deuteron-tritonem, aby zweryfikować koncepcję. Jednak według mojego źródła, większość eksperymentów została przeprowadzona z deuteronem, być może z powodu prostoty kosztowej produktu.

Straty promieniowe.

Plazma traci energię przez promieniowanie, a nośnikiem tego promieniowania jest „gaz elektronów”. Najpierw występuje promieniowanie synchrotronowe, które oznacza utratę energii tych naładowanych cząstek poruszających się po orbicie w polu magnetycznym maszyny. Drugim źródłem strat jest „promieniowanie hamowania”, czyli bremsstrahlung. Gdy elektron przelatuje blisko jonu, jego tor zostaje odchylony. Zmniejsza się jego prędkość i emituje ten rodzaj promieniowania, którego intensywność rośnie jak kwadrat ładunku elektrycznego Z jonu.

bremsstrahlung

Promieniowanie hamowania (bremsstrahlung)

Węgiel był więc interesujący z powodu:

- Dobrego wytrzymywania na wysokie temperatury (te „płytki” są bardzo podobne do tych używanych w orbiterze kosmicznym) - Dobrego przewodnictwa cieplnego - Małej liczby ładunków elektrycznych noszonych przez jony węgla (cztery).

Zatem w tym mechanizmie straty przez promieniowanie hamowania jon węgla (odrywany od ściany i zanieczyszczający plazmę) powoduje straty 16 razy większe niż podczas zderzeń między elektronem a jonem wodoru, noszącym tylko jeden ładunek.

Jednak węgiel ulega procesowi zużycia i zachowuje się jak prawdziwa pompa wodorowa, która go absorbuje, w trakcie czego powstają węglowodory. Jeśli te zanieczyszczają atomy trytu, oznacza to zanieczyszczenie węgla, który staje się wtedy promieniotwórczy (okres półrozpadu trytu wynosi 12 lat).

Zatem węgiel musi zostać wykluczony, chyba że (co zobaczymy później) jako absorber odpadów.

Dla ITER, gdzie powierzchnia wewnętrzna ściany wynosi 1000 metrów kwadratowych, wybrano rozwiązanie: 700 metrów kwadratowych zostanie wyłożonych berylem, najlżejszym metalem, którego temperatura topnienia wynosi 1280°C. Przyjmuje się, że może on wytrzymać obciążenie cieplne dzięki przepływowi podścianowemu odprowadzającemu ciepło (woda pod ciśnieniem). Pod względem zanieczyszczenia plazmy przez odrywanie jonów, ten materiał będzie miał 6 ładunków elektrycznych, co oznacza straty promieniowe 36 razy większe niż przy zderzeniach elektron-atom wodoru.

Fuzja zawsze produkuje hel. Reaktor taki jak ITER nie mógłby działać z 10% helu, który stanowi „popiół” reakcji. Trzeba więc go ciągle usuwać.

To również była funkcja limitera, ale inżynierowie musieli wymyślić inną geometrię, co doprowadziło do stworzenia divertora. Ten element odpowiada za dwie rynny widoczne na dole komory toroidalnej:

Iter i jego divertor

Divertor składa się z modułów, segmentów, które można manipulować i wymieniać. Oto jeden z nich.

Moduł divertora

Moduł divertora

Zielone części odpowiadają pokryciu wolframem. Ten metal, z którego wykonuje się włókna żarowe w lampach incandescencyjnych, ma najwyższą temperaturę topnienia spośród wszystkich metali – 3000°C. Jego kształt wynika z szczególnej geometrii magnetycznej, która umożliwia przechwytywanie i zatrzymywanie jonów:

Divertor, geometria magnetyczna

Divertor, geometria magnetyczna

W jasnym niebieskim: beryl. W ciemnym niebieskim: wolfram. W czarnym: węgiel.

Widoczna jest geometria magnetyczna w kształcie ogona ryby. Rynny znajdujące się na dnie tych dwóch rynien mają służyć jako otwór, usta umożliwiające pompowanie plazmy, a następnie jej ponowne wprowadzenie do komory po usunięciu „popiołu”, helu oraz niepożądanych jonów (powodujących chłodzenie promieniowe): węgla, berylu i wolframu.

Wolfram jest najbardziej szkodliwym zanieczyszczeniem pod tym kątem. Otóż atom ma 74 elektrony. Specjaliści powiedzieli mi, że jony wolframu mogą, mieszając się z plazmą termojądrową, mieć od 50 do 60 ładunków elektrycznych. W związku z tym zderzenie elektronu z takim jonem powoduje straty promieniowe hamowania 3600 razy większe niż przy zderzeniu z jonem wodoru.

Mówimy tu o stratach promieniowych przez promieniowanie hamowania, bremsstrahlung. Ale istnieją inne, które są znacznie większe, związane z przejściami „swobodny-związany”.

Gdy elektrony spotkają jony deuteronu, trytu, helu lub berylu, jądra te straciły wszystkie swoje elektrony. Nie będzie to jednak przypadkiem wolframu w warunkach działania. Od 15 do 25 elektronów (z 74) pozostanie związane z jądrem. Zderzenie z wolnym elektronem spowoduje wtedy wzbudzenie tej resztkowej powłoki elektronowej, a następnie natychmiastową deekscytację promieniową z emisją fotonu. Nowa, bardzo duża strata.

Zanieczyszczenie plazmy jonami wolframu może więc prowadzić do spadku mocy nawet do całkowitego wygaszenia.

Po konsultacji ze specjalistą dowiedziałem się, że pompowanie ciężkich jonów będzie odbywać się na dnie rynien oddzielających dwa elementy divertora przez otwory o wielkości centymetrowej.

JET początkowo był wyposażony w limiter, podobny do tego z Tore Supra. Anglikowie zmodyfikowali swoje urządzenie, pokrywając komorę wolframem i umieszczając divertor na jej podstawie. Jak zauważyła Michèle Rivasi 16 maja w Aix, byłoby może rozsądne poczekać na wyniki angielskich eksperymentów przed rozpoczęciem projektu ITER.

To samo dotyczy ściany z berylu.

Czy system divertora został już gdzieś przetestowany?

Czy może zapewnić czystość plazmy termojądrowej?

Odpowiedź specjalistów:

- Odpowiedź będzie dana jedynie przez eksperyment.

Wnioski:

Kiedy wchodzimy do maszyny ITER, odkrywamy złożoność, która przyprawia o zawroty głowy. Ten sprzęt jest sto razy bardziej skomplikowany niż reaktor jądrowy z fuzją. Przynosi dziesiątki problemów, z rozwiązaniami, które niektóre nie zostały jeszcze przetestowane. Skuteczność divertora i zdolność berylu do wytrzymywania obciążeń pozostają w sferze spekulacji. Jednak sukces tej metody ciągłego oczyszczania plazmy jest warunkiem nieodzownym dla dalszego rozwoju.

Pod tym kątem ITER to fascynujący eksperyment, zbiór tematów do rozpraw doktorskich i zaawansowanych badań. Ale to również

Eksperyment o koszcie 15 miliardów euro
(obecnie)

Każdy dodatkowy problem spowoduje kolejny wybuch budżetu. Nasze parlamentarzysty muszą to zrozumieć i nie pozwolić się oszołomić typowymi, przyjemnymi formułami, które mają na celu ich anestezję i zasłonięcie:

- Słońce w probówce – Nieskończona energia ….

Gdy zadałem badaczowi zaangażowanemu w projekt pytanie:

- Kiedy i za jaką cenę można będzie spodziewać się, że ta maszyna przekształci się w generator prądu elektrycznego?

Jego odpowiedź brzmiała:

- Nie należy być zbyt blisko kilkudziesięciu miliardów euro, ani kilkudziesięciu lat.

Menu jest na stole. Zbyt drogo, zbyt wolno, zbyt problematycznie.

Pod względem potrzeb energetycznych, jakie są więc rozwiązania?

Jądrowa, przez fuzję:

- Niebezpieczna - Szkodliwa dla środowiska i zdrowia. - Brak rozwiązań do zarządzania odpadami.

Fuzja, poprzez ITER:

- Zbyt droga - Zbyt problematyczna - Zbyt wolna

Myślę, że kiedyś pojawią się generatory prądu oparte na tej nie-neutronowej fuzji (o której już wspominałem w mojej komiksie Energetycznie wasz, bezpłatnie pobieralnej z serwisu Savoir sans Frontières), działające jak „dwa-taktowe”, z wywołaniem temperatury na końcu kompresji MHD.

http://www.savoir-sans-frontieres.com/JPP/telechargeables/Francais/energetiquement_votre.htm

Jak silniki „z zapłonem wybuchowym”. Od sto lat zastąpiły one maszyny parowe.

ITER to nic innego jak... parowa maszyna trzeciego tysiąclecia, nadmiernie skomplikowana.

Jeśli jądrowa energia kiedyś odzyska poparcie, będzie to z generatorami impulsowymi fuzji.

Wtedy pojawi się fuzja bez żadnych odpadów, ani w postaci produktów fuzji, ani w postaci struktur stających się promieniotwórczymi przez bombardowanie neutronami.

Utrzymanie fuzji, gromadząc odpady wysoko promieniotwórcze (100 tys. ton tylko we Francji), przechowując odpady o czasie życia liczącym się setkami tysięcy lat, to absurd wobec przyszłych postępów naukowych.

To zaprzeczenie mocy postępu nauki.

Prywatna osiągnięcie Sandia pokazuje, że droga jest możliwa. Ale jak zwykle będzie to:

- Najpierw bomby, potem energia

Nic nie mówi, że badania tej technologii fuzji czystej wodorowo-borowej mogą prowadzić do szybkiego powstania generatorów prądu.

Jednak te maszyny kosztują 500 razy mniej niż ITER.

Wróćmy do analizy rozwiązań:

Fuzja: niebezpieczna, nadmiernie zanieczyszczająca, szkodliwa dla zdrowia

Technologia fuzji przez ITER: problematyczna, niepewna, zbyt droga

Technologia fuzji aneutronowej: nieokreślony horyzont, ale niskie koszty. Zatem rozpocząć badania na poziomie podstawowym.

Gaz shale: zanieczyszczenie wód gruntowych

Powrót do gazu i ropy: ciężar importu, ograniczone zasoby, zanieczyszczenie (w tym katastrofy z ropą), emisja gazów cieplarnianych.

Pozostają energie odnawialne, ogromne, różnorodne, z niskim poziomem wymaganej technologii.

Jeśli wszystkie kraje świata zaakceptują masowe inwestycje w te rozwiązania (znacznie dalej niż tylko instalacje domowe), przeznaczając na nie pieniądze wydawane na jądrowe i rozwój broni, wszystkie problemy zostałyby szybko rozwiązane!

Ale taka droga wywołuje wiele zaciętych oporów, z różnych powodów.

- Praca i ogromne inwestycje wenergii jądrowej stałyby się bezużyteczne. Przypomnijmy, że jeśli te inwestycje zostały podjęte i nadal są podejmowane, to przede wszystkim z celów militarnych (funkcjonowanie skierowane na produkcję plutonu).

- Niski poziom technologiczny wymagany do rozwoju energii odnawialnej (w pustyniach, obszarach geotermalnych, oceanach itd.) sprowadza kraje technologicznie zaawansowane i te, które dotąd uważano za niezdolne do dogonienia nowoczesnej technologii, do jednego poziomu.

*- Ta droga stanowi politykę „anty Nowy Światowy Porządek, antyglobalizację i nawet antykapitalizm”. ---

Opinia Prezesa Francji Nicolas Sarkozy podczas wizyty w Tokio, 31 marca 2011 roku

Sakozy w Tokio

2 minuty filmu

- Francja wybrała energetykę jądrową .....

Jaka Francja? Ta jej wybranych przedstawicieli, manipulowanych przez naszych „nukleokratów”, przez politechników z korpusu górniczego, przez wojskowych? Przez baronów atomowych?

Francuzi „nie wybrali energetyki jądrowej”.


Opinia Japońskiego Noblisty Masatoshi Koshiby na temat ITER



(1): Wprowadzenie mieszanki deuteron-triton przez divertor

(2) Plazma, w żółtym

(3) Strumień neutronów o energii 14 MeV uderzający w pokrycie generujące tryt (4), które służy również jako system pobierania ciepła, którego przepływ jest kierowany do zespołu wymiennika-turbiny-alternatora (5)


Najnowsze informacje Przewodnik (indeks) Strona główna


iter schemat oficjalny

Stele Michalon

wybuch litu

elementy d

Iter i jego divertor

Biarritz

program Biarritz

Malcom Haines

Reagan Gorbatchev

Sakozy w Tokio

Czynnik Q

bremsstrahlung

Lerner

iter schemat oficjalny

Fusion_D_T

titriation

limiter

Moduł divertora