Traduction non disponible. Affichage de la version française.

Tekst Thierry Meyssana

En résumé (grâce à un LLM libre auto-hébergé)

  • Thierry Meyssan ujawnia nieścisłości oficjalnej wersji ataków 11 września 2001.
  • Wskazuje na anomalie w zdarzeniach w Pentagonie i wątpi w istnienie samolotu, który uderzył w budynek.
  • Jego syn Raphaël stworzył „grę siedmiu błędów”, która przyciągnęła miliony osób na internet.

Tekst Thierry Meyssana

Po wybuchu kłamstw w francuskich mediach, pisanych i telewizyjnych, przyszło wiadomość Thierry Meyssana:

11 września 2008

meyssan


******Straszna oszustwo


Axis for Peace

**Straszna oszustwo 2

Opór przeciwko kłamstwu przez Thierry Meyssana* W okolicznościach 7. rocznicy ataków w Stanach Zjednoczonych publikujemy w języku francuskim tekst Thierry Meyssana, który został już wydany w języku włoskim i rosyjskim w zbiorowym tomie Zéro, dlaczego oficjalna wersja 11 września to kłamstwo. Opowiada on, jak napisał Straszna oszustwo i co się z tego wynikło. Oczywiście, ten tekst, napisany ponad rok temu, należy uaktualnić: teraz media rosyjskie zajął się tematem. Jasne jest, że cenzura w zachodnich mediach (które dyskredytują i uciszają wszystkich dissydentów, jak widać w ostatnich dniach z komikiem Jean-Marie Bigard) nie może się ciągnąć długo.

Otwierając krytykę ataków 11 września, nie zdawałem sobie sprawy, że wchodziłem w to, co niedługo nazwano „nieskończoną globalną wojną”. Myślałem tylko, że robię swoją pracę dziennikarską, zauważając niezgodności w wersji rządowej. W dniach następujących, publikowałem serię artykułów w Internecie rekonstruując chronologię wydarzeń, minuta po minucie i wskazując nieprawdopodobną rolę NORAD (komendy obrony powietrznej wojskowej). Natychmiast zauważyłem, że autorzy ataków mieli sojuszników w Białym Domu i w sztabie generalnym; osoby oskarżane o hakerstwo w samolotach nie były na listach pasażerów; gromadzenie dowodów, które zostawiły za sobą, nie było wiarygodne; że w wieżach bliźniaczych umieszczono wybuchowe; że Usama ben Laden dostarczył komodny alibi, aby uzasadnić atak na Afganistan, który został podjęty wcześniej; i, oczywiście, że wszystko to służyło projektowi „walki cywilizacji” i uzasadnieniu łańcucha wojen.

Jak wielu innych, zrozumiałem, że tego dnia świat się zmienił. Mimo to, kontynuowałem działanie i pisanie jak zwykle. Dopiero później, stawiając czoła trudnościom, które pojawiły się, znalazłem nowe sposoby, by bronić naszej wolności.

Zaczynałem identyfikować grupy zdolne do przeprowadzenia takiej operacji. Studiując sieci stay-behind NATO (nazywane powszechnie Gladio), zauważyłem pewne podobieństwa w modus operandi. Znalazłem w swoich archiwach kopię wewnętrznego raportu komandosów z Fort Bragg, znanych jako Siły specjalne podziemne (Special Forces Underground). W nim ogłoszono osiem miesięcy wcześniej atak na Pentagon. W czasie prezydentury Bill Clinton, ten zespół – składający się z elitarnych żołnierzy zaangażowanych w główne działania sekretne amerykańskie za granicą – został oskarżony o udział w spisku. W kontekście nie mógłem nieco dalej kontynuować śledztwa.

Thierry Meyssan Zająłem się więc szczegółową rekonstrukcją różnych ataków, aby lepiej zrozumieć mechanizm. Próbując ustalić dokładny czas ataku na Pentagon, czytałem z zaskoczeniem kilka wiadomości Agencji Prasowej Francuskiej:

AFP \ 11 września 2001 \ 13:46 GMT \ NAGŁE Pentagon został ewakuowany po katastrofie World Trade Center WASHINGTON - Pentagon został ewakuowany wtorek w pobliżu Waszyngtonu po ataku terrorystycznym na wieże World Trade Center w Nowym Jorku, powiedzieli amerykańscy urzędnicy.

jm/vm/glr AFP \ 11 września 2001 \ 13:54 GMT \ NAGŁE Dwa wybuchy w Pentagonie (ochronca) WASHINGTON - Dwa wybuchy wstrząsnęły Pentagonem wczoraj rano i z muru budynku wychodziła dym, donosił ochronca, Lisa Burgess, dziennikarka Stars and Stripes.

jm/gcv/vmt AFP \ 11 września 2001 \ 14:51 GMT \ NAGŁE Samolot zmierza w stronę Pentagonu WASHINGTON - Samolot zmierzał wczoraj rano w stronę Pentagonu w pobliżu Waszyngtonu, poinformował pracownik FBI AFP.

smb/cw/vmt AFP \ 11 września 2001 \ 16:07 GMT \ Samolot uderza w Pentagon (ochronca) WASHINGTON - Linia samolotu uderzyła w Pentagon wczoraj w południe, uderzając mocno w budynek znajdujący się w pobliżu Waszyngtonu na pierwszym piętrze, powiedział ochronca, kapitan Lincoln Liebner.

„Widziałem ten duży samolot American Airlines zbliżający się szybko i nisko”, powiedział ten świadek.

„Moje pierwsze zdanie było, że nigdy wcześniej nie widziałem tak nisko”, dodał. „Zrozumiałem, co się dzieje, zaraz przed uderzeniem w budynek”, zauważył kapitan, dodając, że słyszał ludzi krzyczących na miejscu tragedii.

Pentagon znajduje się w Wirginii, około kilometra od drugiego lotniska w Waszyngtonie, Reagan National Airport.

jm/gcv/vmt Zgodnie z wersją rządową, samolot linii wylądował na Pentagonie o 9:38 (13:38 GMT), ale z wiadomości AFP wynika, że wybuchy w budynku miały miejsce przed uderzeniem samolotu. Zatem miało miejsce nie jeden, ale kilka ataków na Pentagon.

Zatem zacząłem porównywać wszystkie dostępne zdjęcia z miejsca zbrodni, aby zobaczyć, czy były lub nie wyraźne ślady wybuchów. _ Jednak inny pytanie martwił mnie: jak redaktor AFP mógł nazwać jedną z wiadomości „Samolot zmierza w stronę Pentagonu”? Widać, że samolot zmierza w stronę Waszyngtonu, ale jak wiedzieć, czy po przybyciu, będzie celował w Pentagon, a nie w Kapitol lub Białego Domu? Wszystko to nie było jasne.

Przedstawiłem zdjęcia, które zebraliśmy, kilku kompetentnym przyjaciołom: byłemu pilocie myśliwskiemu, strażakowi, inżynierowi wybuchowemu. Pilot nie rozumiał, dlaczego terroryści zdecydowali się na skomplikowaną manewr, by zderzyć samolot z fasadą, zamiast po prostu wbić się w dach. Strażak i inżynier wyraźnie zaskoczyli się ogniem, który nie przypominał żadnych pożarów spowodowanych wypadkami samolotów. Obserwowałem wtedy to, co każdy powinien zauważyć od samego początku: nie było żadnych otworów w fasadzie, przez które samolot mógłby wejść do budynku, ani żadnych szczątków samolotu na zewnątrz. Po prostu nie było samolotu.

Znalazłem „jajko Kolumba” i Ameryka nie będzie mi za to wdzięczna.

Z kolei mój starszy syn, Raphaël, ponownie przyjrzał się zdjęciom i wyróżnił niemożliwość wersji rządowej w formie gry w siedem błędów, która w ciągu kilku godzin zrobiła w sieci. Mimo że moje artykuły były dostępne tylko w języku francuskim, legendy tych zdjęć zostały szybko przetłumaczone na główne języki, a zabawny sposób prezentacji zapewnił ich popularność. Gigantyczna maszyna propagandy, uruchomiona przez Sojusz Atlantycki, by wprowadzić wersję rządową, wzbudziła zainteresowanie publiczne w każdym, co dotyczyło ataków. Wspierany tą falą, „gra w siedem błędów” przyciągnęła dziesiątki milionów internautów w ciągu dwóch tygodni. Po raz pierwszy, operacja dezinformacyjna na skalę globalną została odkryta na oczy w czasie rzeczywistym. To właśnie to, co komunikatorzy Pentagonu, przerażeni tym zwrotem, nazwali „pogłoską”. Podsumowując swoje śledztwo kilkoma zdjęciami i wywołując internautów, by sami ocenili, Raphaël potrafił zwrócić uwagę publiczności, jak już robił to w innych okolicznościach z takim samym sukcesem. Ale – w zamian za uproszczenie – ograniczył kwestię do jedynie sprawy fałszywej komunikacji rządowej, zredukując ją do politycznej wymiaru. W tym czasie otrzymałem masową pomoc od moich kolegów. Rozpoczęły się dyskusje na forach zawodowych, porównując atak na Pentagon do masakra w Timișoara (w 1989 roku prasa została oszukana przez opozycję Ceașescu, która przedstawiła autopsje ciał jako ciała ofiar tortur).

Kontynuowałem moje śledztwo. Eksplorowałem zarówno tajemnice nowej polityki energetycznej Dicka Cheney, który nieuchronnie prowadził wojska imperium do przejęcia zasobów węglowodorów „Wielkiego Bliskiego Wschodu”, jak i dziwną trasę Oussamy Ben Ladena od Światowej Ligi Antykomunistycznej do emiratu talibów.

W Ameryce Północnej, główny hiszpański tygodnik informacyjny, Proceso, w całości w październiku opublikował długą pracę, którą poświęciłem łączącym rodziny Bush i Ben Laden. Okazało się nagle, że dwaj mężczyźni reprezentujący „swobodny świat” i „terrorystę” nie byli obcymi dla siebie i mieli wspólne interesy, mimo że tajemniczy inicjatorzy osiągnęli ogromne zyski, spekulując wcześniej na atakach. To właśnie te informacje przekonały liderów amerykańskich, że spiskowcy nie byli w jaskini afgańskiej, ale w Białym Domu. Reprezentantka Georgii, Cynthia McKinney, zapytała administrację Busha w Kongresie. Jej głos został przytłumiony przez patriotyczne krzyki, ale wiedza zaczęła wchodzić do Kapitolu.

W końcu zebraliśmy moje różne artykuły i opublikowaliśmy je w formie książki w marcu 2002 roku. Nowa prezentacja, w formie syntetycznej i spójnej, danych, które rozprzestrzeniłem przez sześć miesięcy, nagle zmieniła charakter debaty. Opuściliśmy dyskusje na temat szczegółów wydarzeń, by ponownie zająć się ich znaczeniem politycznym. Przechodziliśmy od kwestionowania komunikacji rządowej do wyznaczania przestępców. O ile to, co było najważniejsze w książce, było analizą przyszłej transformacji Stanów Zjednoczonych w państwo wojskowo-policji i opisem ich nowego ekspansyjnego nastawienia. Zaskoczeni, moje francuskie kolegów milczeli, podczas gdy prasa międzynarodowa, od Népszabadság w Węgrzech do Tercera w Chile, opisywała. Mimo braku jakichkolwiek reklam, książka wydana w 10 000 egzemplarzach została wyprzedana w ciągu pięciu dni. Zaintrygowany, niezwykły gospodarz telewizyjny, Thierry Ardisson, zaprosił mnie do swojego programu. Książka została wtedy zreprodukowana w pośpiechu i szybko sprzedana w 180 000 egzemplarzach w Francji.

Dla Sojuszu Atlantyckiego, stawałem się człowiekiem, którego należy zniszczyć. Dla moich kolegów, którzy wcześniej mnie wspierali, przeprawiałem nagle z sytuacji sympatycznego reportera Tintina do niebezpiecznego konkurenta i okropnego bluźniercy. Wtedy zaczęła się burza przekleństw. Z wyjątkiem kilku, wszystkie szanowane media mnie lynczyły, najbardziej zacięte był dziennik lewicy Libération, który skrytykował mnie w dwudziestu pięciu kolejnych artykułach. W bezczelnej redakcji, Le Monde żałował mojej niezależności, wolnej od ekonomicznych ograniczeń zawodu. Dominique Baudis, prezes Rady Nadzoru Audioizacyjnego, oskarżony w mojej książce za jego rolę w Carlyle Group, wywołał telefoniczne wezwanie do głównych mediów audioizacyjnych, aby mi zabronić występu na antenie.

Dyskusja przybrała jeszcze bardziej surrealistyczny charakter, ponieważ Francja była w kampanii wyborczej prezydenckiej. Podział między atlantystów i suweranistów przebiegał przez wszystkie partie. Każdy kandydat ostrożnie unikał mówienia o 11 września, aby nie wywołać rozłamów w swoim własnym obozie. Obywatele, frustrowani, że ich liderzy nie wyrażają się i przekonani, że media nigdy nie przyznają się do tego, że zostali oszukani przez przedstawicieli administracji Busha, zwracali się spontanicznie do moich analiz.

Wtedy Zayed Center, potężny instytut badawczy polityczny oferowany przez Zjednoczone Emiraty Arabskie przez Ligi Arabskiej, zaprosił mnie do wystąpienia w Abudzhabi. Dyplomaci zbiegli się tak licznie, że większość nie mogła wejść do sali i obserwowała konferencję z ogrodów. Następnie nastąpiła godzinna rozmowa z jednym z najbardziej znanych arabskich dziennikarzy, Faiçal Al-Kassim, dla Al-Jazeera. Podczas tych wystąpień przedstawiałem nowe elementy i udowadniałem, że atak na Pentagon został przeprowadzony przez rakietę sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Główne, wezwałam kraje arabskie, aby zaproponowały utworzenie międzynarodowej komisji śledczej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Polityczna debata przesuwała się dalej i teraz zaczęła się w relacjach międzynarodowych.

Departament Stanu, który wysłał siedmiu dyplomatów, by mnie wysłuchać, był trochę wolny w reakcji. Zayed Center opublikował arabską wersję Straszna oszustwo, z 5 000 egzemplarzami, które zostały oferowane przez suwerena głównym osobom politycznym i intelektualistom arabskiego świata. Arabowie odmawiali podjęcia odpowiedzialności za ataki. Liga Arabska i Radę Współpracy Gospodarczej na Bliskim Wschodzie były w niepokojach. Stało się to pilne dla Waszyngtonu, aby zniszczyć Zayed Center. Wypowiedziano kampanię oszczerstw, aby odciąć ten prestiżowy instytut od kontaktów zagranicznych. W końcu Zjednoczone Emiraty Arabskie zdecydowały się go zamknąć, nawet jeśli stworzyły nową strukturę, zamiast wyczerpywać się w bezcelowej debacie.

Straszna oszustwo zostało przetłumaczone na dwadzieścia sześć języków i wypchnięte na pierwsze miejsce w sprzedaży we wszystkich krajach basenu śródziemnomorskiego, z wyjątkiem Izraela. Ponieważ korzystałem z pierwszych zysków, by finansować działalność wydawniczą Sieci Voltaire w trzecim świecie, atlantyści mobilizowali się, by zorganizować bankructwo mojego wydawcy, więc nigdy nie otrzymałem znacznych praw autorskich.

Washington wywierał różne naciski na Francję, by mnie uciszyć. Organizacja sionistyczna wezwała do bojkotu Festiwalu Kina w Cannes przez Hollywood, który Woody Allen zdołał rozproszyć. Departament Obrony zagroził mediom, które będą kontynuować raportowanie o tej debacie, że zrezygnują z wszelkich akredytacji. Polowanie na czarownice sięgało.

Jednocześnie, w Europie zaczęły się pojawiać wolne głosy. W szczególności, głos byłego niemieckiego ministra Andreas von Bülow i głos byłego szefa sztabu rosyjskiego generała Leonida Ivashova. Opinia publiczna na całym świecie i kancelarie były podzielone. Po sprawdzeniu, główne służby wywiadowcze wojskowe były przekonane o oszustwie administracji Busha. W związku z tym można powiedzieć, że w mniej niż roku, największa operacja propagandy w historii się nie powiodła.

Z opóźnieniem w stosunku do reszty świata, ruch za prawdą rozwinął się w Stanach Zjednoczonych. Długa faza żałoby była potrzebna Amerykanom, by odzyskać krytyczne myślenie.

Podczas tych pięciu lat, które upłynęły od 11 września 2001, otrzymałem kilka tysięcy groźb śmierci przez pocztę i e-mail, a musiałem zmierzyć się z dużymi zagrożeniami. W każdym moim podróży, państwa i czasem osoby prywatne oferowały mi eskorty z bronią i samochody zbrojone, bez mojej prośby. Dowiedziałem się, że można podróżować pod fałszywymi tożsamościami i przechodzić przez granice bez kontroli. Nigdy nie wiedziałem dokładnie, kto mnie chronił.

Miałem okazję spotkać się z wieloma szefami sztabów, szefami rządów i szefami państw, by przedstawić moje śledztwo na 11 września i przekazać niepublikowalne informacje. Ich drzwi otwierały się przed mną z dziwną łatwością.

Z tego, co zrozumiałem, zachowałem uczucie osobistej winy wobec Jacques’a Chiraca, którego nigdy nie spotkałem, ale którego wysokiej postaci zawsze wspominali ci, którzy mnie przyjmowali i ci, którzy zapewnił mi bezpieczeństwo.

Podczas tych spotkań na najwyższym poziomie obserwowałem ewolucję relacji międzynarodowych.

11 września można analizować jako zbrodnię masową lub jako operację wojskową, ale pozostanie w historii jako scenografia, która przyspieszyła świat w reprezentacjach i irracjonalnym dyskursie. Ludzie, którzy ją zorganizowali, chcieli przesunąć ideologicznie Stany Zjednoczone i im się to udało. Ten kraj przeszedł od postrzegania się jako miłosierne modelu do milenarystyki. Myślał, że jest modelem dobroci i skuteczności. Miał nadzieję, że odnowi starą Europę i pokona ateistyczny komunizm. Teraz staje się państwem ponad innymi, które mają jedynie zadanie administracji świata.

Jeśli symbole mocy finansowej i wojskowej amerykańskiej, Światowy Centrum Handlu i Departament Obrony, są krzyżowane, to aby lepiej przekształcić gwiazdowaną flagę. Od tego momentu Stany Zjednoczone nie mają już żadnych przeciwników, partnerów ani sojuszników. Mają tylko wrogów lub poddanych. Oficjalna retoryka wchodzi w manicheizm: „Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam”. Świat staje się polem bitwy eschatologiczną, w której Stany Zjednoczone i Izrael reprezentują dobro, podczas gdy świat muzułmański reprezentuje Oś Zła.

Ten ideologiczny przewrót zatwierdza zwycięstwo doktryny Wolfowitz nad doktryną Brzezinski.

Na początku lat 70., Carter i Brzezinski podjęli decyzję o pokonaniu Paktu Warszawskiego bez bezpośredniego konfrontacji wojskowej, ale przez wywołanie świata muzułmańskiego przeciwko niemu (najpierw w Afganistanie, potem w Jugosławii i w Azji Środkowej) i przygotowanie amerykańskich możliwości wojskowych w celu zapewnienia dostaw węglowodorów (utworzenie Centralnego Komendy).

Ale w czasie operacji „Burza pustyni”, Paul Wolfowitz zalecił wykorzystać upadek ZSRR, by porzucić system bezpieczeństwa zbiorowego ONZ i zapewnić niesprzeczny przewagę Stanów Zjednoczonych i Izraela. Wtedy należało maksymalnie zwiększyć asymetrię możliwości wojskowych, rozwijając amerykańsko-izraelski arsenał i przekonując inne siły, by nie stawały w drodze. To obejmowało zwłaszcza zniechęcanie Unii Europejskiej do żadnych politycznych ambicji, zanurzając ją w rozszerzeniu wymuszanym i nieokreślonym.

Te dwie strategie zostały wspierane przez różne grupy wpływowe gospodarcze. Ci, którzy marzą o ciągłym wzroście i otwieraniu rynków, liczą na strategię Brzezinski, aby zapewnić odwrot reżimów socjalistycznych i stały dopływ energii zarówno dla siebie, jak i dla klientów. Z kolei ci, którzy marzą o maksymalizacji sprzedaży broni i spekulacyjnych zysków, liczą na strategię Wolfowitz, aby stworzyć nierówności i napięcia, nie obawiając się nierówności, kryzysów i wojen, które są okazjami do prowadzenia działalności gospodarczej.

Jednak widmo piku ropowego – czyli początek rzadkości wydobywalnej ropy – przekonało społeczeństwo malthusowskie, że pokoju nie da się osiągnąć w krótkim terminie i że przyszłość należy do predatorów.

Obecny świat musi zmierzyć się z dwoma ekspansyjnymi państwami, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Oba są pochłaniane logiką, która je pożera od wewnątrz: koncentrują wszystkie swoje możliwości na wzroście swojej mocy wojskowej na koszt rozwoju wewnętrznych. Zajęli prawie całą swoją działalność w gospodarce wojennej, więc dla nich pokoju byłby szkodliwy. Muszą uciekać lub upaść. Jednak ich apetyt nie grozi wszystkim w ten sam sposób i w tym samym czasie.

Europejczycy zachowywali się jak strusie. Odrzucili prawdę o 11 września, ponieważ wierzyli, że mogą pozostać sojusznikami Stanów Zjednoczonych, a nie tylko ofiarami. Zgodnie z tym akceptowali bez protestu atak na Afganistan przez Anglosaskich, dających długie korytarze, które w przyszłości pozwolą im wyciągnąć węglowodory z Kaspijskiego Morza, oraz plantowanie wielkich pól paprowych, aby zdobyć rynki europejskie na opium i heroinę. Niektórzy Europejczycy, prowadzeni przez Francję, wierzyli, że mogą się opozycji inwazji na Irak. Ale mogli jedynie mówić prawdę i zostały ukarane za swoją odwagę, zmuszane do zapłacenia za tę wojnę, poprzez wymuszone dolarizowanie rezerw monetarnych Europejskiego Banku Centralnego. Odsuwając się trochę, ci sami Europejczycy próbują dziś grać rolę mediatorów z Iranem, jakby ich wysiłki dyplomatyczne mogły wpłynąć na woli Imperium.

Dla tych żałosnych wahania, świat muzułmański i amerykańskie kraje łacińskie wykazały jasność. Zrozumieli szybko, że po tym, jak byli traktowani jako zmienne w czasie Zimnej Wojny, a potem jako piony na „dużym szachownicy” Zbigniewa Brzezinski, byli przeznaczeni do zniszczenia. Mieśli niesprzyjający kierunek. Pierwsi przeszkadzali w wydobyciu ropy; drugi używali swoich ziemi, by jeść, zamiast uprawiać biopaliwa niezbędne dla 4x4 amerykańskich. Nie jest więc przypadkiem, że szejk Zayed w Emiratach, potem Saddam Hussein w Iraku i Bachar al-Assad w Syrii byli pierwszymi przywódcami państw, którzy jasno zerwali kłamstwo. I, w tej samej logice, są to obecnie dwa główne przywódcy niezależnych, Wenezuelski Hugo Chávez i Iranijczyk Mahmoud Ahmadinejad, którzy są najbardziej rozmowni na ten temat.

Przywódcy rosyjscy, z kolei, podzielili się według istniejącej podziału. Ci, którzy byli zainteresowani szybkim bogaceniem, nie chcieli zakłócać swojej międzynarodowej działalności, narażając się na Stany Zjednoczone. Z kolei ci, którzy marzyli o odzyskaniu statusu supermocarstwa, zalecali osłabienie Waszyngtonu, ujawniając jego kłamstwa.

Praktyczny, Władimir Putin nie podjął decyzji, ale działał w taki sposób, by Rosja zyskała maksymalnie z sytuacji. Nie był zbyt wściekły na wojnę w Afganistanie, ponieważ cieszył się, widząc Amerykanów, którzy sami zniszczyli emirat talibów, który głównie służył jako bazę do destabilizacji Czeczenii. Oponował przeciwko inwazji na Irak, ale zamiast konfrontować się z Amerykanami, wybrał wewnętrzne wsparcie opozycji. Podjął taką samą postawę wobec Libanu i był zaskoczony – jak wszyscy – zwycięstwem Hizbollah przeciwko sionistycznemu reżimowi. Obecnie chłodnie i ciepło wypowiada się na temat Iranu.

Stopniowo, umieszcza swój kraj nie jako rywal Stanów Zjednoczonych, ale jako strażnika słabych i arbitra. W związku z tym unika wszelkich oświadczeń na temat 11 września i pozwala w pełni mówić za niego weteranom KGB.

Po dłuższym lub krótszym czasie wierząc w koszmar, który zniknie po przebudzeniu, rządy całego świata zrozumiały problem z 11 września i przemianę Stanów Zjednoczonych. Należy każdemu chronić swój kraj, co nie wyklucza prowadzenia działań zbiorczych, by zablokować bestię. Siły zbrojne USA i Tsahal są bardzo uzależnione od swoich dawnego sojuszników. Tak więc, odmowa Turcji pozwolenia US Air Force na używanie swojego przestrzeni powietrznej do bombardowania Iraku zmusiła Pentagon do przesunięcia swojego urządzenia i opóźnienia ataku. Jeśli inne kraje tak samo by się opozycji tej wojnie, nie byłaby możliwa.

Jednak przejście do działania zbiorczego wymaga lepszego zrozumienia działania imperium i wpływu, jaki mogą mieć współrzędne krajowe. To na to teraz muszą się zająć zwolennicy prawdy o 11 września. Ofiary środkowoamerykańskie z oddziałów śmierci Johna Negroponte muszą wymieniać się z ofiarami irackimi. Indie z Gwatemali, które zostały zamknięte w rezerwatach przez radnych izraelskich junty, muszą spotkać się z Palestyńczykami zamkniętymi w strefie Gazy. Osoby porwane i torturowane w Ameryce Łacińskiej podczas Operacji Condor muszą dyskutować z tymi, które zostały porwane w Europie i torturowane przez CIA. I tak dalej. To właśnie zaczęliśmy robić z konferencją.

Kłamstwo 11 września stanowiło podstawę retoryki administracji Busha. Czas jest, by przyznać, że nie można walczyć z tą polityką bez odrzucenia tego kłamstwa.

Thierry Meyssan Analiza polityczna, założyciel Sieci Voltaire. Ostatnia wydana książka:

(przeprojektowanie Bliskiego Wschodu i wojna izraelska przeciwko Libanowi).

Środa 10 września 2008

Opór wobec kłamstwa przez Thierry Meyssana* W okolicznościach 7. rocznicy ataków w Stanach Zjednoczonych publikujemy w języku francuskim tekst Thierry Meyssana, już wydany w języku włoskim i rosyjskim w zbiorowym tomie Zéro, dlaczego oficjalna wersja wydarzeń 11 września jest kłamstwem. Opowiada, jak napisał L'Effroyable imposture i co z tego wynikło. Oczywiście, ten tekst, napisany ponad rok temu, należy uaktualnić: teraz media rosyjskie zająłły się tematem. Jasne jest, że cenzura w zachodnich mediach (które discreditują i uciszają wszystkich dissydentów, jak to miało miejsce niedawno z komikiem Jean-Marie Bigard) nie może się długo kontynuować.

Otwierając kłótnię na temat ataków 11 września, nie zdawałem sobie sprawy, że wchodziłem w to, co niedługo nazwano „globalną wojną bez końca”. Myślałem tylko, że robię swoją pracę dziennikarską, wskazując niespójności oficjalnej wersji rządowej. W dniach następujących, publikowałem na stronach internetowych serię artykułów rekonstruujących chronologię wydarzeń, minuta po minucie i wskazując nieprawdopodobną rolę NORAD (komendy obrony powietrznej wojskowej). Natychmiast zauważyłem, że autorzy ataków mieli sojuszników w Białym Domu i w sztabie generalnym; że osoby oskarżane o przekazanie danych o samolotach nie figurowały na listach pasażerów; że gromadzenie dowodów, które zostawiły za sobą, nie było wiarygodne; że w wieżach zostały umieszczone wybuchy; że Usama ben Laden zapewnił komfortowy alibi, by uzasadnić atak na Afganistan, który został zaplanowany z góry; i oczywiście, że wszystko to miało służyć projektowi „walki cywilizacji” i uzasadniać łańcuch wojen.

Jak wielu innych, zrozumiałem, że tego dnia świat się zmienił. Mimo to, kontynuowałem działania i pisałem jak dotąd. Dopiero później, wobec trudności, które pojawiły się, znalazłem nowe sposoby na obronę naszej wolności.

Ośmielałem się identyfikować grupy zdolne do przeprowadzenia takiej operacji. Studiując sieci stay-behind NATO (powszechnie znane jako Gladio), zauważyłem pewne podobieństwa w metodach działania. Znalazłem w swoich archiwach kopię wewnętrznego raportu komandosów z Fort Bragg, znanych jako Siły Specjalne Podziemne (Special Forces Underground). Tam ogłoszono, osiem miesięcy wcześniej, atak na Pentagon. Pod prezydenturą Billa Clinto, ten zespół – składający się z elitarnych żołnierzy zaangażowanych w główne tajne działania amerykańskie za granicą – został oskarżony o udział w spisku. W kontekście nie mógłem, niestety, kontynuować śledztwa dalej.

Thierry Meyssan Zająłem się więc szczegółową rekonstrukcją różnych ataków, aby lepiej zrozumieć ich mechanizm. Próbując ustalić dokładny czas ataku na Pentagon, czytałem z zaskoczeniem kilka wiadomości Agencji France Presse:

AFP \ 11 września 2001 \ 13:46 GMT \ WAZNE Pentagon ewakuowany po katastrofie World Trade Center WASHINGTON - Pentagon został ewakuowany wtorek w pobliżu Waszyngtonu po ataku terrorystycznym na wieże World Trade Center w Nowym Jorku, poinformowali amerykańscy urzędnicy.

jm/vm/glr AFP \ 11 września 2001 \ 13:54 GMT \ WAZNE Dwie wybuchy w Pentagonie (ochronca) WASHINGTON - Dwie wybuchy wstrząsnęły Pentagonem w środę rano, a z budynku wychodziła dym, donosił ochronca, Lisa Burgess, dziennikarka Stars and Stripes.

jm/gcv/vmt AFP \ 11 września 2001 \ 14:51 GMT \ WAZNE Samolot zmierza w stronę Pentagonu WASHINGTON - Samolot zmierzał w środę rano w stronę Pentagonu w pobliżu Waszyngtonu, poinformował pracownik FBI w AFP.

smb/cw/vmt AFP \ 11 września 2001 \ 16:07 GMT \ Samolot uderzył w Pentagon (ochronca) WASHINGTON - Linia samolotu uderzyła w Pentagon w środę, uderzając w budynek w pobliżu Waszyngtonu na pierwszym piętrze, poinformował ochronca, kapitan Lincoln Liebner.

„Widziałem ten duży samolot American Airlines szybko i na niskiej wysokości”, powiedział ten świadok.

„Moja pierwsza myśl była, że nigdy wcześniej nie widziałem tak nisko”, dodał. „Zrozumiałem, co się dzieje, tuż przed uderzeniem w budynek”, zauważył kapitan, dodając, że słyszał ludzi krzyczących na miejscu tragedii.

Pentagon znajduje się w Wirginii, około jednego kilometra od drugiego lotniska w Waszyngtonie, Reagan National Airport.

jm/gcv/vmt Zgodnie z oficjalną wersją, samolot linii lotniczej uderzył w Pentagon o 9:38 (13:38 GMT), ale zgodnie z wiadomościami AFP, wybuchy miały miejsce w budynku przed uderzeniem samolotu. Zatem miało miejsce nie jeden, a kilka ataków na Pentagon.

Zacząłem więc porównywać wszystkie dostępne zdjęcia z miejsca zbrodni, aby zobaczyć, czy były widoczne ślady wybuchów. _ Jednak inny problem zaczął mnie męczyć: jak redaktor AFP mógł nazwać jedną z wiadomości „Samolot zmierza w stronę Pentagonu”? Widać, że samolot zmierzał w stronę Waszyngtonu, ale jak wiedzieć, czy po przybyciu, celował w Pentagon, a nie w Kapitol lub Białego Domu? Wszystko to było niejasne.

Prezentowałem zdjęcia, które zebraliśmy, kilku kompetentnym przyjaciołom: byłemu pilocie myśliwskiemu, strażakowi, inżynierowi wybuchowemu. Pilot nie rozumiał, dlaczego terroryści zdecydowali się na skomplikowaną manewr, by zderzyć samolot z fasadą, zamiast po prostu wbić się w dach. Strażak i inżynier wybuchowy zdumiewali się ogniem, który nie przypominał żadnych pożarów spowodowanych wypadkami samolotów. Zauważyłem wtedy, co każdy powinien zauważyć od samego początku: nie było żadnego otworu w fasadzie, przez który samolot mógłby wejść do budynku, ani żadnych szczątków samolotu na zewnątrz. Po prostu nie było samolotu.

Znalazłem „jajko Kolumba” i Ameryka mi tego nie wybaczy.

Moje dziecko, Raphaël, ponownie przyjrzał się zdjęciom i wykazał niemożliwość oficjalnej wersji w formie gry w siedem błędów, która w ciągu kilku godzin rozprzestrzeniła się po całym świecie. Choć moje artykuły były dostępne tylko w języku francuskim, legendy tych zdjęć zostały szybko przetłumaczone na główne języki, a zabawowy sposób prezentacji zapewnił im popularność. Gigantyczna maszyna propagandy, uruchomiona przez Atlantycką Aliancję, by nałożyć oficjalną wersję, wzbudziła zainteresowanie publiczne wszystkim, co dotyczyło ataków. Wspierany tą falą, „gra w siedem błędów” przyciągnęła dziesiątki milionów internautów w ciągu dwóch tygodni. Po raz pierwszy, operacja dezinformacyjna na całym świecie została ujawniona na oczy w czasie rzeczywistym. To właśnie to, co komunikatorzy Pentagonu, zaskoczeni tym zwrotem, nazwali „pogłoską”. Podsumowując moje śledztwo kilkoma zdjęciami i prosząc internautów, by sami ocenili, Raphaël zdołał zwrócić uwagę publiczności, jak już robił to wcześniej w innych okolicznościach z takim samym sukcesem. Ale – za cenę uproszczenia – ograniczył kwestię do prostej sprawy fałszywej komunikacji rządowej, zabierając jej wymiar polityczny. W tym czasie otrzymałem masową pomoc od moich kolegów. Rozpoczęły się dyskusje na forach zawodowych, porównując atak na Pentagon do cmentarza w Timișoara (w 1989 roku prasa została oszukana przez opozycję Ceașescu, która przedstawiła zautopsjowane ciała jako ciała ofiar tortur).

Kontynuowałem moje śledztwo. Eksplorowałem zarówno tajemnice nowej polityki energetycznej Dicka Cheney, prowadzącej nieuchronnie wojska imperium do przejęcia zasobów węglowodorów w „Wielkim Bliskim Wschodzie”, jak i dziwne przebiegi Osamy Ben Ladena od Ligi Antykomunizmu Światowej do emiratu talibów.

W Ameryce Północnej, główny hiszpański tygodnik informacyjny, Proceso, w całości w październiku opublikował długi materiał, który poświęciłem łączącym rodziny Bush i Ben Laden. Okazało się nagle, że dwaj ludzie reprezentujący „swiat wolny” i „terrorystę” nie byli obcymi dla siebie i mieli wspólne interesy, mimo że tajemniczy zainicjowali ogromne zyski spekulując z góry na atakach. To właśnie te informacje przekonały amerykańskich liderów, że spiskowcy nie byli w jaskini afgańskiej, ale w Białym Domu. Reprezentantka Georgii, Cynthia McKinney, zapytała administrację Busha w Kongresie. Jej głos został przytłumiony przez patriotyczne krzyki, ale wiedza weszła do Kapitolu.

W końcu zebraliśmy moje różne artykuły i opublikowaliśmy je w formie książki w marcu 2002 roku. Ta nowa prezentacja, w syntetycznej i spójnej formie, danych, które rozsiewałem przez sześć miesięcy, nagłym sposobem zmieniła charakter debaty. Opuściliśmy dyskusje o szczegółach wydarzeń, aby ponownie zająć się ich znaczeniem politycznym. Przechodziliśmy od kwestionowania komunikacji rządowej do wyznaczania przestępców. O ile to, że większość książki była analizą przyszłej transformacji Stanów Zjednoczonych w państwo wojskowo-policji i opisem ich nowej ekspansyjnej tendencji. Zaskoczeni, moje francuskie kolegów milczeli, podczas gdy prasa międzynarodowa, od Népszabadság w Węgrzech do Tercera w Chile, opisywała. Mimo braku reklamy, książka, wydrukowana w 10 000 egzemplarzach, została sprzedana w ciągu pięciu dni. Zaintrygowany, niezwykły gospodarz telewizyjny, Thierry Ardisson, zaprosił mnie do swojego programu. Książka została nagrywana w pośpiechu i szybko sprzedana w 180 000 egzemplarzach w Francji.

Dla Atlantyckiej Aliancji, stawałem się człowiekiem, którego trzeba było zniszczyć natychmiast. Dla moich kolegów, którzy wcześniej mnie wspierali, nagle przechodziłem z statusu sympatycznego reporter Tintina do niebezpiecznego konkurenta i abominacyjnego bluźniercy. Wtedy wybuchła horda przekleństw. Z wyjątkiem kilku, wszystkie szanowane media jednogłośnie mnie lynczyły, najbardziej uporczywe był dziennik lewicy Libération, który zaznaczył mnie w dwudziestu pięciu kolejnych artykułach. W bezczelnej redakcji, Le Monde żałował mojej niezależności myślowej, niezwiązanej z ekonomicznymi ograniczeniami zawodu. Dominique Baudis, przewodniczący Rady Nadzorczej Audiowizualnej, oskarżony w mojej książce za jego rolę w Carlyle Group, wysłał swoich współpracowników do głównych mediów audiowizualnych, by mi zabronili występu.

Kontrowersja przybrała jeszcze bardziej surrealistyczny charakter, ponieważ Francja była w kampanii wyborczej prezydenckiej. Podział między atlantystów i suweranistów przebiegał przez wszystkie partie. Każdy kandydat unikał wypowiedzi o 11 września, aby nie wywołać rozłamów w swoim własnym obozie. Obywatele, frustrowani, że ich liderzy nie wyrażali się, a przekonani, że media nigdy nie przyznają się do tego, że zostali oszukani przez przedstawicieli administracji Busha, zwracali się spontanicznie do moich analiz.

Wtedy Centrum Zayed, potężny instytut badawczy oferowany przez Emiraty Arabskie Zjednoczone przez Ligi Arabskiej, zaprosił mnie do wystąpienia w Abudzhabi. Dyplomaci przyszli tak licznie, że większość nie mogła wejść do sali i obserwowała konferencję z ogrodów. Następnie nastąpiła jednostronna rozmowa trwająca godzinę z jednym z najbardziej znanych arabskich dziennikarzy, Faiçal Al-Kassim, dla Al-Jazeera. Podczas tych wystąpień przedstawiłem nowe elementy i udowodniłem, że atak na Pentagon został przeprowadzony przez rakietę sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Przede wszystkim wezwałem kraje arabskie, by żądały utworzenia międzynarodowej komisji śledczej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Polityczna kontrowersja przesuwała się dalej i teraz wchodziła w relacje międzynarodowe.

Departament Stanu, który wysłał siedmioczłonową delegację, by mnie wysłuchać, był trochę wolny w reakcji. Centrum Zayed opublikowało arabską wersję L'Effroyable imposture, z których 5000 egzemplarzy zostało oferowanych przez suwerena głównym osobom politycznym i intelektualistom arabskiego świata. Państwo arabskie odmawiały podjęcia wspólnego odpowiedzialności za ataki. Liga Arabska i Radę Współpracy Gospodarczej Zatoki były w niepokojach. Było konieczne, by Waszyngton dyskredytował Centrum Zayed. Rozpoczęto kampanię oszczerstw, by odciąć ten prestiżowy instytut od wszelkich kontaktów zagranicznych. W końcu Emiraty Arabskie Zjednoczone zdecydowały się go zamknąć, zamiast wyczerpywać się w bezcelowej kontrowersji.

L'Effroyable imposture zostało przetłumaczone na dwadzieścia sześć języków i wzniosło się na pierwsze miejsce w sprzedaży we wszystkich krajach basenu śródziemnomorskiego, z wyjątkiem Izraela. Skoro korzystałem z pierwszych zysków, by finansować działania wydawnicze Sieci Voltaire w trzecim świecie, atlantycy mobilizowali się, by zniszczyć mojego wydawcę, więc nigdy nie otrzymałem znacznych praw autorskich.

Waszyngton wywierał różne presje na Francję, by mięc zamilknąć. Organizacja sionistyczna wezwała do bojkotu Festiwalu Kina w Cannes przez Hollywood, którego Woody Allen zdołał zniechęcić. Departament Obrony groził mediom, które będą kontynuować raportowanie o tej debacie, że usunie im akredytację. Czarnoksięstwo się rozprzestrzeniało.

Jednocześnie, w Europie brzmiały wolne głosy. W szczególności, głos byłego niemieckiego ministra Andreas von Bülow i głos byłego szefa sztabu rosyjskiego generała Leonida Ivashova. Opinia publiczna światowa i kancelarie były podzielone. Po sprawdzeniu, główne służby wywiadowcze wojskowe były przekonane o oszustwie administracji Busha. Można więc powiedzieć, że w ciągu mniej niż jednego roku największa operacja propagandowa w historii zawychała.

Ruch za prawdą rozwinął się w Stanach Zjednoczonych z opóźnieniem wobec reszty świata. Długa faza żałoby była potrzebna Amerykanom, by odzyskać krytyczne myślenie.

W ciągu pięciu lat, które minęły od 11 września 2001 roku, otrzymałem kilka tysięcy groźb śmierci przez pocztę i e-mail, a musiałem stawić czoła wielkim zagrożeniom. W każdym moim przemieszczaniu się, państwa i czasem osoby prywatne zapewniły mi eskorty uzbrojone i samochody zbrojone, bez mojej prośby. Dowiedziałem się, że można podróżować pod fałszywymi tożsamościami i przechodzić przez granice bez kontroli. Nigdy nie wiedziałem dokładnie, kto mnie chronił.

Miałem okazję spotkać się z wieloma szefami sztabów, szefami rządów i szefami państw, by przedstawić moje śledztwo na 11 września i przekazać informacje, które nie były publikowane. Ich drzwi otwierały się przed mną z niezwykłą łatwością.

Z tego, co zrozumiałem, zachowałem uczucie osobistej winy wobec Jacques’a Chiraca, którego nigdy nie spotkałem, ale którego wysokiej postaci zawsze wspominali ci, którzy mnie przyjmowali i ci, którzy zapewnił mi bezpieczeństwo.

Podczas tych wysokich spotkań obserwowałem ewolucję relacji międzynarodowych.

11 września można analizować jako zbrodnię masową lub jako operację wojskową, ale zostanie w historii jako przedstawienie, które przyspieszyło świat w reprezentacjach i niesensownym mowie. Ludzie, którzy to zorganizowali, chcieli przekierować ideologicznie Stany Zjednoczone i im się udało. Ten kraj przeszedł od postrzegania się jako misjonarz w świecie do milenarystyki. Myślał, że jest modelem dobrej woli i skuteczności. Miał nadzieję odnowić starą Europę i pokonać ateistyczny komunizm. Teraz staje się państwem ponad innymi, które mają jedynie wypowiedzieć świat.

Jeśli symbole mocy finansowej i wojskowej amerykańskiej, Centrum Handlu Światowego i Departament Obrony, są rozprute, to po to, by lepiej przekształcić gwiazdowaną flagę. Od tego momentu Stany Zjednoczone nie mają już przeciwników, partnerów ani sojuszników. Mają tylko wrogów lub poddanych. Oficjalna retoryka wchodzi w manicheizm: „Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam”. Świat staje się polem bitwy eschatologiczną, w której Stany Zjednoczone i Izrael reprezentują dobro, a świat muzułmański reprezentuje Oś Zła.

Ten ideologiczny przewrót zatwierdza zwycięstwo doktryny Wolfowitz nad doktryną Brzezinski.

Na początku lat 70., Carter i Brzezinski podjęli decyzję o pokonaniu Paktu Warszawskiego bez bezpośredniego konfliktu wojskowego, ale przez wywołanie świata muzułmańskiego przeciwko niemu (najpierw w Afganistanie, potem w Jugosławii i w Azji Środkowej) i przeznaczenie amerykańskich zdolności wojskowych do zapewnienia dostaw węglowodorów (utworzenie Centralnego Komendy).

Ale w ciągu „Burzy Pustyni”, Paul Wolfowitz zalecił wykorzystać upadek ZSRR, by porzucić system bezpieczeństwa zbiorowego ONZ i zaznaczyć bezsprzeczną przewagę Stanów Zjednoczonych i Izraela. Wtedy należało maksymalnie zwiększyć asymetrię zdolności wojskowych, rozwijając arsenał amerykańsko-izraelski i przekonując inne mocarstwo, by nie stanowiły konkurencji. Oznacza to zwłaszcza, że Unia Europejska została zmuszona do braku żadnych politycznych ambicji, zanurzając się w rozszerzeniu wymuszanym i nieokreślonym.

Te dwie strategie zostały wspierane przez różne grypy ekonomiczne. Ci, którzy marzą o ciągłym wzroście i otwieraniu rynków, liczą na strategię Brzezinski, by zapewnić cofanie reżimów socjalistycznych i stały dopływ energii zarówno dla siebie, jak i dla klientów. Z kolei ci, którzy marzą o maksymalizacji sprzedaży broni i spekulacyjnych zysków, liczą na strategię Wolfowitz, by tworzyć nierówności i napięcia, nie obawiając się nierówności, kryzysów i wojen, które są okazjami do prowadzenia biznesu.

Ale widmo piku ropowego – czyli początek rzadkości dostępnej ropy – przekonało społeczeństwo malthusowskie, że pokoju nie da się osiągnąć w krótkim terminie i że przyszłość należy do łowców.

Obecny świat musi zmierzyć się z dwoma ekspansyjnymi państwami, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Oba są pochłaniane logiką, która je pożera od wewnątrz: koncentrują wszystkie swoje możliwości na wzroście swojej mocy wojskowej w szkodę rozwoju wewnętrznego. Zajęli prawie całą swoją aktywność w gospodarce wojennej, więc dla nich pokoju byłby szkodliwy. Są zmuszeni do dalszego postępu lub bankructwa. Jednak ich apetyt nie grozi wszystkim w ten sam sposób i nie w tym samym czasie.

Europejczycy zachowywali się jak strusie. Odrzucili prawdę o 11 września, ponieważ wierzyli, że mogą pozostać sojusznikami Stanów Zjednoczonych, choć byli już tylko ofiarami. Zgodnie z tym, że atak na Afganistan przez Anglosaskich, wywołanie długiego korytarza, który w przyszłości pozwoli im wyciągnąć węglowodory z Kaspijskiego, i uprawianie dużych pól paprowych, by zdobyć rynki europejskie na opium i heroinę. Niektórzy Europejczycy, prowadzeni przez Francję, wierzyli, że mogą się opozycji inwazji na Irak. Ale mogli jedynie mówić prawdę i zostali ukarani za ich odwagę, zmuszani do zapłacenia za tę wojnę, poprzez wymuszone wypłacanie rezerw monetarnych Europejskiego Banku Centralnego. Odsuwając się trochę, tacy sami Europejczycy teraz próbują odgrywać rolę mediatorów z Iranem, jakby ich wysiłki dyplomatyczne mogły wpłynąć na wolę Imperium.

Daleko od tych żałosnych wahania, świat muzułmański i państwa amerykańskie południowe wykazały ostrość. Zrozumieli szybko, że po tym, jak byli traktowani jako zmienne w czasie Zimnej Wojny, a potem jako piony na „dużym szachownicy” Zbigniewa Brzezinski, zostali przewidziani do wygaszenia. Mieściły się w złym miejscu. Pierwsi przeszkadzali w eksploatacji węglowodorów; drugi wykorzystywał swoje terytoria, aby się karmić, zamiast uprawiać biopaliwa potrzebne dla 4x4 amerykańskich. Dlatego nie jest przypadkiem, że szejk Zayed w Emiratach, potem Saddam Hussein w Iraku i Bachar el-Assad w Syrii byli pierwszymi przywódcami, którzy jasno zerwali kłamstwo. I, w tej samej logice, są to obecnie dwa główne przywódcy nieskojarzonych, Wenezuelski Hugo Chávez i Iranijczyk Mahmoud Ahmadinejad, którzy są najbardziej rozmowni na ten temat.

Rosyjscy przywódcy, z kolei, podzielili się według istniejącej podziału. Ci, którzy byli zainteresowani szybkim bogaceniem, nie chcieli ryzykować swojej międzynarodowej działalności, by się zniechęcić do Stanów Zjednoczonych. Z kolei ci, którzy marzyli o odzyskaniu statusu supermocarstwa, zalecali osłabienie Waszyngtonu, ujawniając jego kłamstwa.

Praktyczny, Władimir Putin nie podjął decyzji, ale działał w taki sposób, by Rosja czerpała maksymalną korzyść z sytuacji. Nie był zbyt zaniepokojony wojną w Afganistanie, ponieważ cieszył się, patrząc, jak Amerykanie sami zniszczyli emirat talibów, który zbudowali głównie jako bazę tylne do destabilizacji Czeczenii. Oponował przeciwko inwazji na Irak, ale zamiast konfrontować się z Amerykanami, wybrał, by je utrzymać na miejscu, wspierając w tajemnicy opór. Podjął tę samą postawę wobec Libanu i był zaskoczony – jak wszyscy – zwycięstwem Hezbollahu nad sionistycznym reżimem. Teraz chłodno i ciepło wypowiada się o Iranie.

Stopniowo umieszcza swój kraj nie jako rywal Stanów Zjednoczonych, ale jako strażnik słabszych i arbitra. W ten sposób unika wszelkich oświadczeń na temat 11 września i pozwala w pełni mówić za niego weteranom KGB.

Po dłuższym lub krótszym czasie, wierząc w koszmar, który zniknie z wyciągnięcia, rządy całego świata zrozumiały problem z 11 września i przemianę Stanów Zjednoczonych. Należy każdemu chronić swój kraj, co nie wyklucza prowadzenia działań zbiorowych, aby zneutralizować bestię. Siły zbrojne USA i Tsahal są bardzo uzależnione od swoich dawnych sojuszników. Tak więc, odmowa Turcji pozwolenia US Air Force na używanie swojego przestrzeni powietrznej do bombardowania Iraku zmusiła Pentagon do przesunięcia swojego urządzenia i opóźnienia ataku. Jeśli inne kraje również w ten sposób opowiadały się pasywnie przeciwko tej wojnie, nie mogłaby się wydarzyć.

Jednak przejście do działania zbiorowego wymaga lepszego zrozumienia działania imperium i wpływu, jaki mogą mieć wspólne działania krajowe. To na to teraz muszą się zająć zwolennicy prawdy o 11 września. Ofiary centrum amerykańskich morderczych eskadr John Negroponte muszą wymieniać się z ofiarami irackimi. Indie z Gwatemali, które zostały zamknięte w rezerwatach przez izraelskich doradców junty, muszą spotkać się z palestyńskimi zamkniętymi w strefie Gazy. Osoby porwane i torturowane w Ameryce Łacińskiej podczas Operacji Condor muszą dyskutować z tymi, które zostały porwane w Europie i torturowane przez CIA. I tak dalej. To właśnie zaczęliśmy robić z konferencją.

Kłamstwo 11 września stanowiło podstawę retoryki administracji Busha. Czas jest na przyznanie, że nie można walczyć z tą polityką bez odrzucenia tego kłamstwa.

Thierry Meyssan Analiza polityczna, założyciel Sieci Voltaire. Ostatni wydany książka:

(ponowne przekształcenie Bliskiego Wschodu i wojna izraelska przeciwko Libanowi).

Wtorek 10 września 2008


Nowinki Przewodnik (Indeks) Strona główna