Definicje stylów
PILNA POMOC
Wszystko w porządku co do udziału w poniższych konferencjach.
Przeczytaj moje podsumowanie udziału w konferencji w Frankfurtu
Jednak potrzebuję finansować podpisowanie wideo (7500 euro)
Mam zaakceptowaną komunikację naukową na międzynarodową konferencję COSMO17, która odbędzie się w Paryżu od 28 sierpnia do 1 września (268 uczestników).
2–5 lipca 2017 roku

Budżet:
- Opłata za uczestnictwo: 550 euro, które natychmiast zapłaciłem – Dojazd TGV z Pertuis do Paryża: 220 euro – Hotel, sześć nocy: 600 euro
Razem: 1370 euro
To pierwsza dobra wiadomość po roku spędzonym na kontaktowaniu się z uczonymi z dziedziny i odpowiedzialnymi za seminaria, zawsze otrzymując jedynie milczenie.
Myślę, że gdyby odpowiedź była negatywna, to po osiemdziesiątym roku życia i po 40 latach walki, zrezygnowałbym z tych badań i całkowicie zmienił kierunek. Ale ta pierwsza szansa zmusza mnie do walki. Skoro wszystkie francuskie seminaria systematycznie są dla mnie zamknięte, jedyną możliwością uzyskania minimalnej widoczności w świecie nauki jest wzięcie udziału w (wyczerpującej) kampanii uczestnictwa w dużych międzynarodowych konferencjach naukowych.
Na koniec 2016 roku pojawiła się już jedna okazja. Dostałem zaakceptowaną komunikację na konferencję kosmologiczną APS, American Physical Society, której jestem członkiem. Konferencja odbyła się w Waszyngtonie w styczniu. Ale nie miałem ani grosza, by tam pojechać. Minimalny budżet wynosił 3000 euro.

Jeśli konferencja w Paryżu kosztuje 1370 euro, to konferencja za granicą kosztuje od trzech do czterech tysięcy euro, w zależności od kraju. Z góry wysłałem już abstrakty do trzech konferencji w Niemczech. Najbardziej interesująca jest "Spotkanie Schwarzschilda", które zebrało wielu teoretyków i matematyków.

Spotkanie Schwarzschilda: Budżet: 2000 euro. Nie mam ani grosza.
5 lipca 2017 roku moja komunikacja została właśnie zaakceptowana. Oto wiadomość:
Szanowny Panie Dr. Petit, bardzo się cieszymy z Państwa wkładu w KSM2017. W tym roku otrzymaliśmy ogromną liczbę zgłoszonych abstraktów. Mimo przepełnionego harmonogramu i długiej listy oczekujących, udało nam się wydzielić dla Państwa specjalne miejsce na plakat, dzięki czemu będzie Pan mógł przedstawić swoje badania wszystkim uczestnikom KSM2017.
Jednak ta propozycja zależy od zarejestrowania się na KSM2017. Proszę się zarejestrować i zapłacić opłatę konferencyjną w wysokości 400 euro, korzystając z tego linku: https://indico.fias.uni-frankfurt.de/event/4/registration Do 7 lipca 2017 roku proszę się zarejestrować na KSM2017, zapłacić opłatę i poinformować nas, czy akceptujecie zaproszenie do prezentacji plakatu. Jeśli do tej pory nie otrzymamy od Państwa odpowiedzi, przyjmiemy, że nie chce się już więcej angażować, a więc przejdziemy do kolejnej osoby na liście oczekujących.
Mam nadzieję zobaczyć Państwa pracę podczas sesji plakatów.
Z poważaniem, Matthias (od nazwiska wszystkich organizatorów) Asystent profesora, Uniwersytet Alabama, Wydział Fizyki i Astronomii Szanowny Panie Dr. Petit, bardzo się cieszymy z Państwa wkładu w konferencję Karl Schwarzschild 2017.
Otrzymaliśmy ogromną liczbę zgłoszeń tego roku. Mimo przepełnionego harmonogramu i długiej listy oczekujących, zdecydowaliśmy się na wyjątkową decyzję i włączyliśmy Państwa do programu plakatów, abyście mogli przedstawić swoje prace uczestnikom.
Proszę zapłacić 400 euro za opłatę i powiadomić nas, kiedy przyjedziecie.
Mam nadzieję zobaczyć Państwa pracę podczas sesji plakatów.
Szczery pozdrowienia Matthias (od nazwiska wszystkich organizatorów) Asystent profesora na Uniwersytecie Alabama, Katedra Fizyki i Astronomii
Już zapłaciłem 400 euro za opłatę i pojadę. Jeśli internauci pomogą, będę kontynuował uczestnictwo w międzynarodowych konferencjach (budżet 10 000 euro rocznie).
Pieniądze to nerw wojny, nawet w nauce. OK, będę się walczył. Będziecie poinformowani.
Jest też Spotkanie Fermiego, w październiku:

Jeśli zdecyduję się uczestniczyć w trzech lub czterech spotkaniach tego typu rocznie, to będzie to kosztować rocznie 10 000 euro (...).
Jak mogę pomóc materialnie?
Odtworzyłem stary rachunek organizacji GESTO.
Dlatego czeki należy wydać na nazwę tej organizacji GESTO i przesłać na nazwisko
Jean-Pierre Petit BP 55 84122 Pertuis
lub przez: **PAYPAL **
Szybkość jest ważna, ponieważ:
-
- Konferencja w Paryżu* * - Spotkanie Schwarzschilda 2017, najbardziej interesujące, zaczynające się 24 lipca!*
Osoba osiemdziesięciolatka całkowicie samotna w swojej okolicy rusza w działanie, które bardzo przypomina postępowanie Don Kichota, który gotuje się do walki z wiatrowymi młynami. W moim przypadku nie ma nawet żadnych młynów!
A
Jedno jest całkowicie oczywiste. Gdyby internet nie istniał, sprawa byłaby całkowicie rozwiązana. Ale nadal istnieje ta nieznana i ten sposób dystrybucji przedstawiony przez filmy YouTube. Jak napisał jeden z internautów:
-
- Jean-Pierre Petit, najstarszy YouTuber na świecie!*
Nie ma żadnej pomocy oczekiwanej od organów dziennikarzy naukowych, które podają "mainstream" (dominującą kulturę).

Ciekawe, że publiczność może być tak bardzo oszukana (to odpowiednik tego, co dzieje się w polityce). Spędziłem cały dzień na pobieraniu i ponownym wgraniu na internet filmu pewnego Auréliena Barrau, członka komitetu CNRS, który ma pełną kontrolę nad rekrutacją i wyznaczaniem kierunków badań. Oto on. Po prostu powtórzyłem jego własne słowa na ekranie. Wydaje się, że natychmiast wywołało to reakcje wśród internautów, do których możecie mieć dostęp. Ale później dowiedziałem się, że te reakcje istnieją już od dawna, szczególnie pochodzące od uczonych, nauczycieli mechaniki kwantowej i badaczy, którzy są zdenerwowani ilością głupot, które ten człowiek wypowiada co minutę. Po prostu Barrau usuwa komentarze, które mu nie pasują. Ma taką możliwość, ponieważ sam zarządza tym kanałem YouTube, który liczy 30 filmów (reprezentujących jego wystąpienia). Ten człowiek to młynek słów. Ale jeśli te filmy zostaną pobrane i ponownie wrzucone na YouTube z innego konta, nie będzie mógł już usuwać komentarzy. Najbardziej boi się krytyki pochodzącej od uczonych i naukowców. Ten człowiek naprawdę stworzył na sieci wszystko, co potrzebne, by... sam się zdemaskować.
Na przykład pobierz film z jego wystąpienia na Centrum Fizyki Teoretycznej CEA, następnie wyświetlaj jego własne słowa jako tekst na ekranie i ponownie wrzuć wszystko na YouTube, czekając na komentarze internautów, które już nie będą mogły zostać usunięte, chyba że to zrobicie Państwo. Aurélien Barrau to tylko przykład pustki naukowej, która rozprzestrzenia się w internecie. Podsumowując jego "myśl": "Teoria Wielowszechświatów" opiera się całkowicie na dwóch elementach: inflacji i teorii strun. Inflacja opiera się na założeniu istnienia nieznanego pola, powiązanego z cząstką: inflatonem. Co do teorii strun, to zaczyna mieć poważne problemy.

Innymi słowy, teoria wielu wszechświatów nie opiera się na niczym. To... naukowa fikcja, nic więcej. Barrau, który nie ma nic innego do oferowania, oszukuje publiczność za pomocą skomplikowanych zdań, cytując wielu filozofów, i prezentując w ten sposób jedyną, bardzo skromną, wizję swojej działalności naukowej. Prawdziwa karikatura naukowego wystąpienia. Ale dziennikarze to lubią. Nie zaskoczy Was, że rok temu Barrau natychmiast odmówił wszystkim zaproszeniom na seminaria w swoim laboratorium czy nawet nieformalnym spotkaniom.
Ale nie jest jedyny. Luminet poważnie zastanawia się nad przyszłością wszechświata za 10 do potęgi 10 do potęgi 67 lat. Nikt nie reaguje. Jean-Philippe Uzan i Patrick Peter są autorami 800-stronicowego tomu "Cosmologia Pierwotna", wydanego przez wydawnictwo Belin. Ale Peter trzyma się idei "Strun Kosmicznych", podczas gdy pomysły i prace Uzana sprowadzają się (w współpracy z Alainem Riazuelo) do promowania kwintesencji – hipotetycznego składnika energii ciemnej. Riazuelo, który również nie zostawi żadnego śladu w historii nauki. Nie ma żadnego "twierdzenia Riazuelo" ani "teorii Riazuelo". Po prostu powtarza to, co przyniosło sławę Jean-Pierre'owi Luminetowi: tworzenie obrazów czarnych dziur. Ale publiczność nie wie, że obrazy te opierają się na rozwiązaniu równania Einsteina o symetrii sferycznej – rozwiązaniu Schwarzschilda. Zatem czarne dziury Riazuelo nie obracają się. Ale kto zauważy tę oszustwo? Publiczność połyka te bajki jak chleb.

Czarne dziury... które nie obracają się
Podczas gdy gwiazdy neutronowe są prawdziwymi wirnikami
Z kolei w Akademii Nauk nie jest lepiej. Na początku lat 90. Akademia usunęła to, co było jej przyczyną istnienia: publikację Notatki do Comptes Rendus, stworzonych przez Arago. Co robi się dziś w Akademii? Współczują sobie i rozdają nagrody. Ośmiesiąt rocznie. Ponad jedną na tydzień. Żaden akademik nie odpowiedział mi od roku.
-
Pierre Fayet – fizyka cząstek. Współpracował przy opisie hipotetycznych cząstek, takich jak fototino.
-
Thibaud Damour – kosmologia, strażnik seminarium Instytutu Studiów Wyższych w Bures-sur-Yvette, słynnego IHES
-
Françoise Combes (mówi, że ma ponad tysiąc publikacji). Które? Zawierające jaką cudowną odkrycie?
Ta pani zaprasza Auréliena Barrau, który prowadzi wykłady na ... Kolleżu Francji. Kto się podobają, się łączą.
Wiedzcie, że Françoise Combes wierzy tylko w "przestawianie" prawa Newtona, powtarzając idee Izraelskiego Mordechaia Milgroma, którego widzi jako nowego Newtona. Ten uważa, że poza pewną odległością siła grawitacji, która według prawa Newtona zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości, zmienia się na prawo 1/r. A Françoise Combes dodaje: "uzasadnienie zostanie znalezione później". Ale zapomina dodać, że ta nowa uniwersalna teoria grawitacji, "teoria MOND" (Modified Newton Theory), która nie opiera się na niczym (znowu!), nie jest taka sama dla galaktyk czy skupisk galaktyk. Ale później się o tym przekonamy...
Wobec tego ogólnego milczenia reaguję od miesięcy. Zobaczy się, że będę oskarżany o "osobiste sprawy". Ale mówię: "Co trzeba zrobić, żebyście zrozumieli, że całkowicie się z wami żartują?"
W tej dziedzinie, jak i w wielu innych.
Ale dlaczego miałoby się wydawać, że w świecie nauki rzeczy się inaczej rozwiążą?
Poza tym kontynuuję serię filmów "Janus" i będę kontynuował, tworząc wersję angielską.
Wszystko to sam, ale już przyzwyczaiłem się
