Badanie nad energetyką jądrową we Francji
Badanie nad francuską energetyką jądrową
25 kwietnia – 30 kwietnia 4 maja 2011 12 czerwca 2011
********12 maja 2011: Trzęsienie ziemi w Hiszpanii, nieprzygotowanie w elektrowni jądrowej Civaux (dźwięk)
18 kwietnia 2011 r. Antenne 2 wyemitowała, ledwie miesiąc po katastrofie w Fukushimie, świetny program „Complément d'Enquête” zatytułowany
Katastrofa, która wszystko zmienia
W chwili, gdy piszę te słowa, po możliwości pracy na podstawie emisji programu na stronie:
http://www.pluzz.fr/complement-d-enquete-2011-04-18-22h10.html
W przypadku, gdy ten plik nie byłby dostępny pod tym adresem, oto inne, które podali moi czytelnicy:
http://info.france2.fr/complement-denquete
http://www.youtube.com/watch?v=g8Fp1Cn9DhM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=3Y9jW1jhBkQ
http://www.youtube.com/watch?v=fysP9Udo6Ag&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=XcBhnQECPSQ
http://www.youtube.com/watch?v=Fgh5hX3k4AQ
http://www.youtube.com/watch?v=D1EPZXrR5jI
http://www.youtube.com/watch?v=ZQp5vNwqV0g
http://videos.next-up.org/France2/Complement_Enquete_Fukushima_Lost_in_radiation/24_04_2011.html
a następnie, na „przegląd w całości”
Wielu czytelników pomaga mi bardzo skutecznie, nawet tylko dostarczając przydatne informacje. To wyjątek w oceanie bezczynności.
Stan na 25 kwietnia 201
Reportaż zaczyna się od pytań zadanych Florentowi Vallierowi, młodemu kierownikowi zespołu 1, reaktora w Nogent-sur-Seine. Rozmowa prowadzona jest w sali, która jest dokładną kopią sali sterowania i wykorzystywana do szkoleń personelu oraz symulacji.

Florent Vallier, kierownik zespołu 1 w elektrowni jądrowej w Nogent-sur-Seine

Dokładna kopia sali sterowania elektrowni w Nogent-sur-Seine
Zaopiekuje się bezpieczeństwem i produkcją energii elektrycznej w elektrowni podczas swoich zmian

Reportażysta Benoit Duquesne prowadzący tę badanie
Gdy Benoit Duquesne pyta młodego odpowiedzialnego o jego reakcję po katastrofie w Fukushimie, ten odpowiada o „doświadczeniu” i poprawie bezpieczeństwa. Taką samą retorykę usłyszymy od wszystkich osób pracujących w tym urządzeniu francuskiej energetyki jądrowej, ponieważ Francja jest „krajem najbardziej zatomizowanym na świecie”.
Jednak Duquesne pochopnie dodaje, że Francja doświadczyła poważnych ostrzeżeń. W nocy z 27 na 28 grudnia 1999 roku elektrownia jądrowa w Blayais, w Gironde, została zalana przez powódź spowodowaną przez burzę przemieszczającą się przez Francję – zjawisko całkowicie nieprzewidywalne.
EDF prezentując „postawę przejrzystości”, Duquesne został przyjęty przez Etienne Dutheil, młodego dyrektora tego kompleksu składającego się z czterech reaktorów, każdy o mocy 900 megawatów.

Etienne Dutheil, młody dyrektor elektrowni w Blayais, w Gironde
Przed linią 400 000 woltów przesyłającą wyprodukowaną energię

Położenie elektrowni w Blayais, u ujścia Gironde
Do wizyty w elektrowni trzeba się wyposażyć w dawki promieniowania i całkowicie zmienić ubrania.

Młody dyrektor elektrowni, w szatni

Wyposażony do tej wizyty

„Za grubą bramą – serce: około 80 ton materiału radioaktywnego w reakcji rozszczepienia”,
niewyobrażalna dla człowieka, gdy reaktor działa.
EDF zgadza się na wizytę w swojej „basenie”.

- Tutaj znajduje się basen, w którym umieszczono zużyte zestawy reaktorów ---
Moja uwaga:
„Basen” reaktora to zbiornik napełniony zwykłą wodą, wystarczająco głęboki, by zasłonić promieniowanie radioaktywne pochodzące z nowych oraz przede wszystkim zużytych zestawów. Te elementy mają kształt graniastosłupa. Zestawy z reaktorów w Fukushimie mają cztery metry długości. W sercu elektrowni typu francuskiego mieści się &&&. Serce to stalowa, cylindryczna komora o grubości 20 cm, zakończona półkulistym dnem i pokrywą. Podczas załadunku reaktora wózek jezdny (pomarańczowy na zdjęciu) przewozi te zestawy zawieszone jak szynki i ustawia je równolegle w sercu. Znajdują się wtedy w wodzie pod ciśnieniem, o ciśnieniu 155 atmosfer. Jak zobaczymy później, ta woda ma dwie funkcje. Jest przede wszystkim „nośnikiem ciepła”, który pozwala na wykorzystanie ciepła produkowanego w sercu i przesyłanie go do zamianika ciepła. Krąży przy temperaturze 300°C. Służy następnie do nagrzania obwodu wtórnego.
Uważam za potrzebne, by zrobić przerwę i przedstawić schemat działania cywilnych reaktorów francuskich „z wodą pod ciśnieniem”. Woda w stanie ciekłym jest lepszym przewodnikiem ciepła niż w stanie parowym. Z drugiej strony para wodna to gaz, który można rozprężyć, a jego ciepło można przekształcić w prędkość, energię kinetyczną, co pozwala na napędzenie turbinę gazową, która jest sprzężona z alternatorem, który wytworzy prąd elektryczny o częstotliwości 50 Hz i napięciu 4000 woltów. Następnie prąd przechodzi przez transformator, który podnosi napięcie do 400 000 woltów, co ma za skutek zmniejszenie natężenia prądu (które rośnie jak kwadrat natężenia prądu, zgodnie z efektem Joule’a) o czynnik sto, zgodnie z zależnością:
P = moc elektryczna = V1 I1 = V2 I2
Zatem moc tracona przez efekt Joule’a zmniejszy się o czynnik 10 000
Taka transformacja pod wysokim napięciem pozwala na zmniejszenie strat w linii podczas przesyłania prądu. Transformator na końcu obniży napięcie do 220 woltów użytkownika domowego.
Aby wymiana ciepła przebiegała dobrze, para wodna po wyjściu z turbiny jest ponownie przekształcana w wodę ciekłą w kondensatorze. Aby ochłodzić tę parę i przekształcić ją w wodę ciekłą, trzeba odprowadzić nadmiar ciepła. Nadmiar ciepła zawarty w parze jest przekazywany wodzie obwodu chłodzenia. Para porusza się w zamkniętym obwodzie. Woda obwodu chłodzenia tworzy obwód otwarty. To te duże wieże, których wygląd jest Ci znany. Woda chłodząca spada deszczem w kolumnie powietrza unoszącego się. Powietrze wchodzi u podstawy wieży i wypływa z góry. Gdybyśmy chcieli zrobić porównanie, w wieży powstaje chmura kropli i pary wodnej. U podstawy tej chmury pada deszcz. Woda ta jest zbierana. Jednak kolumna powietrza unoszącego się przenosi część pary wodnej. Obwody wież wymagają uzupełnienia, co odpowiada drugiemu niebieskiemu rurze. Strata wynosi 500 litrów na sekundę. Wyparowanie tej wody oznacza stratę energii. Dlatego elektrownie jądrowe działają z stosunkowo niskim sprawnością cieplną, około 30 %.
Siedemdziesiąt procent energii wytworzonej w sercu służy do ogrzewania małych ptaków.
Na tym rysunku obwód pierwotny, woda przepływająca przez serce, jest oznaczony fioletowo. Obwód wtórny jest niebiesko-czerwony. Niebiesko, gdy woda jest w stanie ciekłym, czerwono, gdy w stanie parowym. Wyróżniono szare łopatki turbin gazowych. Obwód „trzeci”, „półzamknięty”, ma kolor niebiesko-szary. Na lewo od pompy cyrkulacji, która zwraca wodę w stanie ciekłym do kondensatora, widoczna jest druga pompa pobierająca co sekundę 500 litrów z rzeki lub morza, o których wspomniano wcześniej.
W sercu, w czerwonym, graniastosłupowe zestawy tworzące serce. Są one zbudowane z „ołówków”, zwanych również „osłonami”, z cyrkonu, które zawierają płytki „paliwa jądrowego” z tlenku uranu. Te płytki mają średnicę jak tabletki aspiryny. Ten tlenek ma dwa składniki. 97 % to tlenek uranu 238, niepodzielny, a 3 % to tlenek uranu 235, podzielny. To on, rozpadając się, dostarcza energii z emisją neutronów. Produkty rozszczepienia są radioaktywne, toksyczne. Wśród tych niebezpiecznych odpadów o długim czasie życia znajdują się Cez 137 i Strontyn.
W normalnym działaniu te odpady pozostają w osłonach z cyrkonu. Gdy nastąpi „topienie serca”, mieszają się z wodą chłodzącą, co miało miejsce w Fukushimie, firma TEPCO przyznała, że „doszło do częściowego topienia serc (gdy elementy ich górnych części przestają być zalewane wodą chłodzącą, a para nie jest w stanie pełnić tej funkcji z powodu niższej przewodności cieplnej).
W reaktorach po roku działania zawartość mieszanki tlenku uranu 235 spada. Gdy jej udział spadnie do 1 %, eksplatacja tego ładunku się kończy. Reaktor musi zostać „zatrzymany” i „rozładowany”.
Regulację trybu działania reaktora prowadzi się za pomocą „pałek sterujących” z kadmu, widocznych powyżej serca, w kolorze czarnym. Pochłaniają one neutrony. Gdy opuszczamy je całkowicie, reakcje rozszczepienia kończą się. Ale nie kończą się reakcje egzotermiczne rozpadu produktów rozszczepienia. Gdy pałki są opuszczone, trzeba poczekać dobre chwile, aż temperatura serca spadnie i można będzie otworzyć zbiornik oraz przeprowadzić wymianę elementów „zużytych” (z 1 % U235) na nowe elementy (z 3 % U235). Te zużyte elementy są radioaktywne ze względu na rozpad produktów rozszczepienia. Trzeba je przechowywać w tych słynnych basenach, gdzie woda pełni dwie funkcje. Pozwala ona odprowadzać ciepło wydzielane przez te elementy dzięki dużej przewodności cieplnej i służy również jako bariera względem promieniowania. Ta bariera jest wystarczająco skuteczna, by można było bezpiecznie nachylać się nad powierzchnią tych basenów. Zużyte zestawy lub oczekujące na załadunek umieszcza się w szafkach. Dokument filmowy France 2 pokazuje je:

Szafki umożliwiające przechowywanie „zestawów” w basenie,
zestawy MOX, mieszanka uranu ubogiego 238 i plutonu
Gdyby tej wody nie było, ludzie obecni byliby narażeni na pełne promieniowanie jonizujące, a elementy nie mogłyby odprowadzać ciepła przez zwykłą cyrkulację powietrza, które jest znacznie słabszym przewodnikiem ciepła niż woda. Zestawy zostałyby uszkodzone. Rury z cyrkonu stopiłyby się, jak miało to miejsce w Fukushimie („Katastrofa, która wszystko zmienia”, tytuł programu).
Na marginesie: dlaczego cyrkon, a nie zwykła stal nierdzewna? Ponieważ cyrkon nie hamuje neutronów.
Muszę podać te szczegóły techniczne w trakcie opisu, inaczej reszta dokumentu byłaby tylko częściowo zrozumiała. Odkodując ten dokument, zrozumiesz jedną rzecz. Jeśli wszystkie projekty będą kontynuowane we Francji, to „ponieważ maszyna ruszyła”, a cofnięcie się oznaczałoby wstrzymanie ciężkiej polityki, z całą techniczną i naukową infrastrukturą oraz dziesiątkami tysięcy miejsc pracy.
W Fukushimie trzęsienie ziemi spowodowało zatrzymanie reaktorów. Pałki sterujące zostały włożone do serc. W Japonii pałki unoszą się, napędzane silnikami elektrycznymi. Przechodzą przez dno zbiorników stalowych o grubości 20 cm.
Fukushima naprawdę jest „katastrofą nieprzewidywalną, która wszystko zmienia”
Na marginesie: typowe wymiary zbiornika reaktora: 5–6 metrów średnicy, 10–15 metrów wysokości.
Ilustracja pochodząca z oficjalnego raportu TEPCO (przetłumaczyłem tylko legendy)
W Japonii pałki więc unoszą się, ale tsunami zatopiło zbiorniki paliwa zapasowego zasilające silniki zapasowe, które Japończycy umieścili poniżej poziomu podłogi elektrowni (10 metrów nad poziomem morza). Jednak niefortunnie, fala tsunami w tym miejscu spowodowała wzrost poziomu wody o więcej niż 14 metrów. Przystań została więc zalana, a zbiorniki paliwa zatopione...
Jak zobaczymy w raporcie wykonanym we Francji, silniki zapasowe, pompy zapasowe i zbiorniki znajdują się w pomieszczeniach podziemnych, więc „gotowe do zalania”.
W Fukushimie silniki dieselowe nie mogły być zasilane, więc zatrzymały się. *Pod ziemią, te grupy zapasowe zatrzymały się. *Brak prądu, więc pompy cyrkulacji, również podziemne jak w Blayais, przestały działać. Woda z zbiorników reaktorów przestała krążyć. Temperatura wzrosła. To samo dotyczyło basenów, gdzie elementy zużyte przestały być pokryte wodą. Osłony z cyrkonu stopiły się. Odpady radioaktywne zmieszały się z wodą, zarówno z basenów, jak i z wody, która normalnie krąży w sercach.
Wróćmy do elektrowni w Blayais. Jak powie nam raport dalej, w 1999 roku burza, nieprzewidywalna i nieoczekiwana, zalła elektrownię. Burza to nie tylko silny wiatr, ale także ciśnienie atmosferyczne, które podróżuje. Powoduje ono „przybrzeżne podniesienie poziomu morza”. Poziom wody wzrasta. Wiatr napędza tę masę cieczy ku lądowi. W 1999 roku mieliśmy szczęście, że uniknęliśmy katastrofy, i rozumiesz dlaczego. Silniki i pompy zapasowe, podziemne, zostały zalane. Na szczęście dwa z czterech nadal działały.
Mogło być znacznie gorzej, gdyby huragan przeszedł przez region, gdy poziom wody był wysoki, na maksymalnym przybrzeżnym poziomie.
Reportażysta zauważa, że młody dyrektor elektrowni robi wszystko, by uniknąć pytań dotyczących możliwości spadku poziomu wody w basenach. Odpowiedź młodego Dutheila:

- Eee ... eee ... niestety nie mogę zrobić porównania technicznego .... bla bla bla ... bla bla bla ..
Dzięki nagromadzonym zapisom CD, które przysłali mi moi czytelnicy, mogłem łatwiej przeanalizować poszczególne klatki tego programu. Następująca klatka jest bardzo wyrazista. Po powiedzeniu, że wszystko zostało zrobione, by zapewnić, że zestawy pozostają zanurzone, Etienne Dutheil podchodzi do urządzenia pokazanego na następnej ilustracji.

Niewyraziste rozwiązanie zapasowego zasilania wodą, gdy rozważa się objętość basenu.....
Oto jego własne słowa:
*- Wprowadziliśmy zmiany, by zapewnić, że baseny pozostają wypełnione wodą. Tutaj widzicie dodatkowe urządzenie zasilania wodą, system poprawiający bezpieczeństwo instalacji (...). *
A reportażysta kontynuuje:
*- Pan Dutheil pokazuje nam system zapasowy do napełniania basenu. *
Przejrzeliśmy te klatki razem z przyjacielem, który jest emerytowanym inżynierem, byłym wyższym urzędnikiem ochrony cywilnej. Jego reakcja:
- Ten człowiek nie może być dyrektorem elektrowni w Blayais. To niemożliwe. To marionetka, podwładny, kretyn. Taka instalacja nie byłaby w stanie doprowadzić ani litra wody na sekundę. Na tej szybkości, policz, trzeba sześć tygodni, by napełnić ten basen przechowujący elementy paliwowe o pojemności 4500 metrów sześciennych. Ten przedmiot byłby w stanie jedynie zrekompensować parowanie!
I całkowicie się z nim zgadzam. Oto więc środki, które zostały podjęte, dwanaście lat po wydarzeniach, „aby zabezpieczyć elektrownię”. To absurdalne, żałośnie. Ten młody człowiek, mający ledwie 40 lat, to niekompetentny, powtarzający tylko słowo „bezpieczeństwo”, który wydaje się być niemal bezradny w rozwiązaniu prostego problemu typu: „mamy basen o wymiarach tyle na tyle. Oblicz objętość wody, którą może zawierać. Przyjmując zasilanie zapasowe o wydajności jednego litra na sekundę, oszacuj czas potrzebny do...”
U mnie jest basen do aquagym, który pomieści 4 metry sześcienne wody. Z moim wężem do podlewania potrzebuję siedmiu godzin, by go napełnić.
Wyobraźcie sobie, co się stanie, gdyby cyrkulacja wody została przerwana, a ciepło wydzielane przez elementy paliwowe przestało być odprowadzane. Woda natychmiast zaczęłaby się nagrzewać, a następnie wrzeć i parować. Gdyby elementy paliwowe w formie graniastosłupowych zestawów umieszczonych w szafkach, które widzieliście, zostały poza wodą (co miało miejsce w Fukushimie, gdy systemy pomp zapasowych zostały uszkodzone), ich temperatura wzrosłaby do punktu stopienia osłon z cyrkonu zawierających płytki tlenku uranu i plutonu, które je tworzą. Od 1000°C, co jest szybko osiągalne, cząsteczki wody rozpadają się na wodór i tlen, mieszane w proporcji, nazywanej „stechiometryczną”. Oznacza to najlepszą możliwą proporcję, by ten gaz się zachowywał wybuchowo.
Przegrzane elementy paliwowe dostarczają energii wodzie, powodując jej rozkład. Może to trwać minuty, dziesiątki minut. Gdy gazy się skupią w zamkniętej przestrzeni, wybuchają przy najmniejszej iskierce i zwracają tę energię w ciągu tysięcznej sekundy. Wyrzucają budynek, jak miało to miejsce w reaktorze nr 1 w Fukushimie. Wybuch powoduje wypływ, który unosząc się w górę, zabiera ze sobą radioaktywne odłamki płytek paliwa, uwolnione z osłon z cyrkonu, które pękły z powodu ciepła, gdy ciepło wydzielone lub wyciek spowodowany pęknięciem basenu, który je zawierał, spowodował, że „zestawy” zostały poza wodą. Para wodna unosi się i rozpraszają drobne cząstki... wszystkiego: uranu 238, produktów rozszczepienia, Cezu 137, Jodu, jeśli chodzi o zestawy „zużyte”, a niezależnie od tego, czy są to zestawy „nowe” czy „zużyte”, gdy reaktor jest załadowany MOXem, drobne cząstki plutonu, najbardziej toksyczne znanego.
I wyobraźcie sobie, że urządzenie zapasowe do zasilania wodą pokazane przez Etienne Dutheil mogłoby się przeciwstawić takiej sytuacji, realizując „dodatkowe zasilanie wodą”. Nigdy w życiu nie widziałem ani nie słyszałem czegoś bardziej głupiego. To szokujące nieporadztwo. Czy ten człowiek zdaje sobie sprawę, co mówi? Nie jestem tego pewien. Prawdopodobnie jego awans wynika z bezwzględnej posłuszeństwa.
W 1999 roku huragan (nieprzewidywalny), który przeszedł przez Francję z zachodu, oderwał słupy zasilania elektrycznego i zalał piwnice elektrowni, gdzie znajdują się cztery pompy zapasowe. Dwa silniki się spaliły. Dwie pompy zostały uszkodzone.

1999: Elektrownia jądrowa zalana przez huragan
Gdyby wszystkie cztery pompy w Blayais zostały uszkodzone przez zalanie (zamiast dwóch z czterech), serce reaktora, nadal produkujące ciepło mimo „zatrzymania”, zacząłoby się nagrzewać. Woda w obwodzie pierwotnym przekształciłaby się w parę. Technicy musieliby ją częściowo odprowadzić, a zestawy, znajdujące się poza wodą, stopiłyby się. Miałoby miejsce „Fukushima-bis”. Uszkodzone, stopione, splątane zestawy stanowiłyby niemożliwą do wycofania masę (a gdzie? Jak bez pomocy, gdy eksplozja spowodowała zniszczenie wózka jezdnego do manipulacji, zostawiając go w stanie gruzów nieużywalnych.
Dodatkowo, działanie reaktorów z plutonem (MOX) to szaleństwo!
Technik próbuje wtedy zadać uwagę i mówi „że w Fukushimie polewano elementy”, ale jego przełożony, Etienne Dutheil, uśmiechając się głupkowato, szybko prosi go, by milczał. Nazwa uszkodzonej japońskiej elektrowni to słowo zakazane, co zrozumieją doskonale twórcy programu.

Technik szybko odprawiony, gdy próbuje mówić o Fukushimie
Po lewej: Etienne Dutheil się uśmiecha. Technik wskazuje na sztuczne urządzenie:
- Eee ... nie ... nic ... to tylko montaż .... ---
Teraz zrobię inną uwagę. W pewnym momencie usłyszycie komentatora mówiącego, że reaktor w Blayais jest załadowany MOXem, paliwem bardziej niebezpiecznym niż tradycyjne załadowanie z uranem wzbogaconym do 3 %. MOX zawiera 7 % ... plutonu. Wymaga to wyjaśnienia. Powiedziałem wcześniej, że serca „klasycznych” reaktorów są załadowane mieszanką dwóch izotopów uranu, 238 i 235. Tylko drugi jest podzielny. Naturalne minerały zawierają 99,3 % 238, niepodzielnego, i 0,7 % 235, podzielnego. Minerały są wzbogacane we Francji w dużym centrum w Tricastinie, gdzie przeprowadza się ten proces wzbogacania naturalnego minerału, importowanego z Gabonu i Nigeru, przez centrifugację. Proces chemiczny pozwala uzyskać związek uranu w stanie gazowym (związek fluoru i uranu, UF6).
Można wtedy przesunąć cięższe gatunki na zewnątrz centrifugy, a uran wzbogacony, mniej gęsty, zostaje pobrany blisko osi (235 jest lżejszy niż 238). Wzbogacenie odbywa się etapami, aż do uzyskania 3 % 235 wymaganych do działania reaktora cywilnego.
Działanie tych grup centrifug odbiera trzy czwarte energii elektrycznej z ... czterech reaktorów jądrowych o mocy 900 MW, z wodą pod ciśnieniem, znajdujących się w Tricastinie.

.
Położenie elektrowni w Tricastinie, niedaleko rzeki Rhone, wykorzystującej wodę z zaporu Donzère Mondragon
Te jednostki zostały uruchomione w 1980 roku, czyli trzydzieści lat temu. Początkowo celem centrum Tricastin było dostarczanie materiałów podzielnych do celów wojskowych.
Słowo o komentarzu dotyczącym starzenia się elektrowni. Zbiorniki (ze stali, grubości 20 cm) są narażone na intensywny strumień neutronów, które rozrywają sieć atomów metalu. Czytając trochę na ten temat, znalazłem, chyba bez błędu, że promieniowanie neutronów powoduje w metalu transmutacje, z których niektóre odpady są tworzone przez hel. Ten hel nie może uczestniczyć w żadnej standardowej wiązaniu chemicznym przez współdzielenie elektronów. W więc w sieci metalicznej obecność atomu helu jest porównywalna do „pustki”, do „braku”. Ta implantacja zanieczyszczeń w metalu towarzyszy mikropęknięciom. Strzał neutronowy tendencje do zwiększenia łagodności metalu i zmniejszenia jego wytrzymałości na szoki termiczne (szybkie zmiany temperatury).
W programie słyszymy odpowiedzialnego z EDF, który mówi: „im starsze nasze elektrownie, tym są bardziej bezpieczne”. To fałsz.
Wytrzymałość mechaniczna zbiorników maleje z czasem.
Potrzebowało dziesięcioleci badań, by zrozumieć, że oddziaływania związane z rozpadem mają wpływ na materiały przeznaczone do zapobiegania ucieczce. To prawdziwe dla stali zbiorników, ale również dla betonu, bez którego zaczęto zatapiać odpady, który nabył porowatość z powodu dwóch zjawisk starzenia się: chemicznego i promieniowania.
Obecnie w centrum Hague zatapia się odpady radioaktywne w żywicach, nie mając odległości, która pozwoliłaby ocenić, czy ich długoterminowe zabezpieczenie będzie skuteczne. Ci ludzie nie dbają o to.
Ale wróćmy do cyklu życia uranu. Reaktory początkowo były załadowane tlenkami zawierającymi 3 % uranu 235. Po czasie rzędu roku zawartość 235 spada do 1 %, a gęstość tego izotopu nie jest już wystarczająco wysoka, by reakcje rozszczepienia mogły się odbywać (prawdopodobieństwo spotkania neutronów wyemitowanych przez rozszczepienie z jądrami U235 staje się zbyt małe, by reakcje łańcuchowe mogły się odbywać). Ilość energii dostarczanej przez reakcje rozszczepienia szybko maleje. Moc cieplna dostarczana przez serce maleje. Po roku zestawy zawierają uran 238, 1 % 235 i pluton 238 uzyskany przez pochłonięcie neutronu przez uran 238.
Tutaj zrobimy przerwę na dwa typy reaktorów
- z neutronami wolnymi
- z neutronami szybkimi
Reakcje rozszczepienia produkują neutrony poruszające się z prędkością 20 km/s. Ta prędkość jest optymalna do ich pochłonięcia przez jądra 238, by wytworzyć pluton. Ten atom nie istnieje w naturze (z wyjątkiem słynnej wyłączności Oklo, w Gabonie), ponieważ na skalę geologicznej jego czas życia jest zbyt krótki. Żyje tylko 24 000 lat.
Pluton istniejący na Ziemi jest więc przede wszystkim związany z działalnością ludzką.
To substancja o maksymalnej radiotoksykości. Jeśli cząstka zostanie wchłonięta lub wdychana przez człowieka, wywoła promieniowanie jonizujące, które uszkodzi otaczające struktury biomolekularne, wpłynie na DNA i spowoduje nowotwory. Pluton ma właściwość trwale przylegać do żywych tkanek. Jego „półczas życia biologicznego” wynosi 200 lat. Jeśli osoba wchłonie 1 miligram plutonu przez wdychanie, śmierć jest pewna.
Na marginesie: sposób, jakim Amerykanie udowodnili toksyczność tej substancji, był taki, że bez ich wiedzy zaszczepili ją młodym rekrutom armii USA. Doświadczenie to przeprowadzono z pisemną zgoda Oppenheimera, ojca amerykańskiej bomby atomowej.
Pluton jest z natury materiałem wybuchowym używanym do produkcji bomb atomowych, ale nie tylko, jak zobaczymy później, ponieważ jego masa krytyczna jest mniejsza niż masa krytyczna uranu 235. Ten pluton do celów wojskowych produkowany jest w działających reaktorach „w wysokim trybie”.
Jak reguluje się tryb działania reaktora, czyli średnią prędkość neutronów? Używając moderatora, który spowalnia neutrony. Dla uranu 235 uzyskuje się lepszą wydajność rozszczepienia z wolnymi neutronami poruszającymi się tylko 2 km/s. Najlepszym spowalniaczem neutronów jest woda ciężka, czyli woda, w której atomy wodoru to atomy deuteronu. Izotop wodoru, którego jądro składa się z protonu i neutronu. Ta skuteczność wody ciężkiej, znana już przed drugą wojną światową, przyniosła „bitwę o wodę ciężką”, która była produkowana w Norwegii.
Używając wody ciężkiej jako spowalniacza neutronów, możliwe jest działanie reaktora z naturalnym minerałem zawierającym 0,7 % uranu 235.
Drugi moderator, szeroko używany w tych pierwszych „płytach atomowych”, to grafit. Reaktory Czarnobyl były reaktorami, w których pręty uranu były wbudowane w duży blok grafitu, a jednocześnie chłodzone wodą (lekka).
Trzeci moderator: woda lekka. Użycie wody jako moderatora ma zaletę, wykorzystywaną przez Francuzów z ich reaktorami z wodą pod ciśnieniem oraz przez Amerykanów z ich „reaktorami z wrzącą wodą”: możliwość użycia jako nośnika ciepła".
Samostabilność reaktorów z wodą
Grafit nie rozszerza się praktycznie przy nagrzewaniu. Woda tak. Rozszerzanie zwiększa odległość między cząsteczkami wody. To kolizje między tymi cząsteczkami a neutronami wyemitowanymi przez rozszczepienie, które spowalniają te ostatnie. Można więc rozważyć wykorzystanie tej właściwości do osiągnięcia pewnej samostabilności reaktorów, których moderator jest woda.
Rzeczywiście, załóżmy, że liczba reakcji rozszczepienia rośnie, tempo rozszczepień wzrasta. Produkcja ciepła będzie większa, przy tej samej prędkości pompowania. Woda się rozszerzy. Molekuły wody stworzą bardziej rzadki medium. Neutron, przechodzący przez rurę wypełnioną tą wodą, będzie miał mniejsze szanse zostać zwolniony poprzez interakcję z molekułą.
Ponieważ neutrony są mniej zwolnione, tempo rozszczepień spadnie.
Ujemna sprzężenie zwrotne, samostabilność.
Reaktory Czarnobylskie nie posiadały tej cechy samostabilności i były zamiast tego bardzo niestabilne przy niskim poziomie pracy. Zobacz szczegóły na Wikipedii.
http://fr.wikipedia.org/wiki/Catastrophe_de_Tchernobyl
Pojedyncze broń nuklearna, działająca opóźniono
Aby zwiększyć zawartość uranu w ekstrahowanym z naturalnego rudy, przez centryfugację. Dlatego szukamy optymalnego i dochodzimy do zubożenia na 3% 235. Można uzyskać lepszy procent 235, kontynuując centryfugację. Ale wtedy zużylibyśmy za dużo energii, podczas gdy reaktory działają przy 3%.
Podczas procesu wzbogacania uranu przez centryfugację, z jednej strony otrzymujemy mieszankę bardziej wzbogacaną w 235, a w konsekwencji, wynikającej z tej "destylacji", uran ubogi, zawierający mniej niż 0,7% 235.
Naturalna ruda nie jest w zasadzie niebezpieczna. W stanie naturalnym nie może dojść do rozszczepień w reakcji łańcuchowej. Uran, nawet przy niskim procentowym zawartości 235, w stanie naturalnym nie jest dobre dla zdrowia, podobnie jak wszystkie ciężkie metale. Ma taką samą toksyczność jak ołów. Ale uran ma właściwość mechaniczną, która natychmiast zainteresowała wojskowych. Mimo że jest gęstszy niż ołów (19,1 g/cm3 w porównaniu do 11,35 g/cm3), nie jest miękki jak ten ostatni. Jest również płonący, zapala się przy wysokiej temperaturze. Jest to więc idealny pocisk antypancerny. Wewnątrz czołgu się zapala i zabija załogę. Ale ten uran ubogi ma również właściwości teratogenną. Wpływa na jądra ssaków i ludzi i pogarsza ich potomstwo (powstanie potworów), co pozwala "karować wroga", zarówno wojskowych, jak i cywilnych (Irak, Kosowo i inne miejsca).
Użycie pocisków z uranem ubogim reprezentuje wdrożenie broni nuklearnej o opóźnionym działaniu.
Reaktory działające na plutoniu
Reakcja plutoniowa jest wspierana, gdy neutrony są szybkie. Reaktory plutoniowe, używane do celów wojskowych, opierają się na ograniczonej moderacji. Szybkie neutrony uderzają w "pokrywę płodną", w uranie 238, który przekształca się przez pochłanianie w plutonij 239.
Plutonij 238, podobnie jak uran 235, jest rozszczepialny, a reakcje łańcuchowe w jego wnętrzu zachodzą łatwiej z szybkimi neutronami. Można powiedzieć, że plutonij jest
do stosowania bez moderacji
Takie reaktory nie mogą używać płynu chłodzącego, takiego jak woda, która sama jest zwalniaczem neutronów. Wtedy dochodzimy do reaktorów, które są zmuszone do używania płynu chłodzącego, który jest "przepuszczalny dla neutronów", nie pochłania ani nie zwalnia ich, a tym płynem jest ... sod.
Francuski reaktor Phénix, nasz pierwszy reaktor typu "surgeneracyjnego", powstał więc z tej świetnej idei. Dołączył do sieci EDF w 1974 roku. Przed jego zakończeniem był najstarszym reaktorem jądrowym we Francji. Jego demontaż jest zaplanowany, ale szacowany koszt wynosi miliard euro.
Zastraszający koszt demontażu
Aktualnie EDF nie mógł ukończyć żadnego demontażu, żadnego reaktora.
Dlaczego demontaż kosztuje tyle? Ponieważ podczas działania reaktor jądrowy tworzy promieniotwórczość indukowaną we wszystkich jego strukturach, w każdej rurce, w każdym kranie. Wszystko staje się promieniotwórcze. Demontaż nie ogranicza się tylko do "usunięcia promieniotwórczego paliwa". To cała struktura, która zmienia się w truciznę o długiej długości życia. Należy rozmontować elektrownię kawałek po kawałku, przekształcić to wszystko w odpady o umiarkowanej wielkości, aby je można było zaszyfrować i przechowywać.
Pełny problem, kosztowny.
Ekstremalna niebezpieczność reaktorów typu "szybki neutron"
Aby uruchomić reaktor na plutoniu i aby sam wytwarzał tę samą substancję przez bombardowanie neutronami szybkimi, nie można używać wody jako płynu chłodzącego, ponieważ ta woda zwalnia neutrony. Dlatego należy użyć sodu, który jest ciekły przy 550°C i wrze przy 880°C.
Sód ma dobrze znane właściwości chemików: w bezpośrednim kontakcie z powietrzem zapala się samoczynnie. Jeśli go podlejesz, jest jeszcze gorzej: wybuchnie. Po prostu nie wiadomo, jak zgaszyć pożary sodu o masie kilkuset kilogramów.
Dodaj niebezpieczność absolutną ładunku plutonu.
Reaktor na plutonie zawiera wystarczająco dużo, by zabić milion osób.
Ale te reaktory z neutronami szybkimi mogą przekształcać uran 238 i ... plutonij 239. Stąd ta nazwa Phoenix, ptak, który odrodził się z popiołów. Następnie nasze nuklearne elity zaprojektowały i zbudowały Superphénix, potwora zawierającego 5000 ton sodu i jedną tonę plutonu. Demonstranci antynuklearni próbowali się temu opierać, do jego budowy, do uruchomienia. Reakcje policji były brutalne. Demonstrant, Michalon, został zabity. "Siły porządku" strzelili mu w zasięgu strzału, granatem łzawiącym, czy nawet defensywnym, wprost w piersi.
Ale natura daje swoje sankcje dla projektu. Reaktor został zainstalowany w Isère, w Creys Malville. Jeden dzień w 1998 roku, po intensywnym opadzie śniegu, dach chroniący turbiny, pompy, źle zaprojektowany, zawalił się.
Reaktor został zatrzymany.
Ale dla EDF i nuklearnych elity to tylko początek. W rzeczywistości reaktor typu "surgeneracyjnego" wchodzi w plan niezależności energetycznej, który uzupełniony zostanie budową zakładowej odbudowy odpadów z Hagę. Powiedziałem, że podczas demontażu jądra reaktora, zawiera różne elementy, w formie tlenków. Uran jest obecny w formie dwóch izotopów, zawartość 235 spadła do 1%. Są radionuklidy pochodzące z rozszczepień, które są promieniotwórcze. Na koniec jest plutonij, pochodzący z pochłaniania neutronów przez jądra uranu 238.
Na końcu cyklu działania jądra reaktora zawiera 1% uranu 235 i 1% plutonu 239
Do momentu uruchomienia zakładu odbudowy Hagę, gdzie ponownie "Francuzi są liderami", ten mieszaniec, pochodzący z demontażu reaktorów, był traktowany jako odpad do przechowywania. Ale Francuzi opracowali techniki, które pozwalają z jednej strony oddzielić odpady z rozszczepienia, które są "zatopione w żywicy". Pisałem, że plutonij jest wyodrębniany przez centryfugację, ale czytelnik zauważył mój błąd. Plutonij 239 nie jest izotopem uranu 238, to substancja chemicznie różna, która ma różne właściwości chemiczne wobec innych ciał. Jądro ***uran zawiera 92 protony, więc jego powłoka elektronowa składa się z 92 elektronów. Ten numer wzrasta do 94 dla ***plutoniu.
Liczba elektronów w powłoce atomu decyduje o jego właściwościach chemicznych, więc mamy do czynienia z dwiema substancjami chemicznie różnymi.
O odzyskiwaniu plutonu :
****http://www.laradioactivite.com/fr/site/pages/InventairePlutonium.htm
Zatem plutonij jest metodą chemiczną, co jest łatwiejsze i tańsze niż wyodrębnianie uranu 235 przez centryfugację. Czytelnik poda więcej szczegółów na temat metody i jej kosztu. Tak właśnie robiono, aby wyodrębnić plutonij produkowany w reaktorach wojskowych, w "pokrywach płodnych". To również dlatego, że użycie plutonu stało się powszechne, w projektowaniu bomb A, z rozszczepieniem, w porównaniu do bomb z uranem. Jest tańsze produkcja plutoniu przez bombardowanie, w pokrywie płodnej, niż osiągnięcie procentu uranu 235 (90%) przez drobne i niekończące się wzbogacanie. Ponieważ wyodrębnianie plutoniu metodą chemiczną jest łatwiejsze i tańsze.
"MOX" działa zgodnie z tą samą logiką. Zawiera 7% plutonu. W reaktorach z wzbogaconym uranem można było tworzyć plutonij, umieszczając w pobliżu jądra pokrywę płodną. Aktywność plutoniowa neutronów zależy od ich prędkości, która jest określana przez obecność substancji moderującej (ciężka woda, grafit, lekka woda). Można więc bardzo dobrze modyfikować geometrycznie tę moderację w zależności od tego, jak umieszczono moderator w jądrze. W reaktorach wojskowych starano się uzyskać strumień neutronów szybkich, uderzających w pokrywę płodną, na przykład na górze (łatwość telemanipulacji).
W reaktorach używających MOX to "rozpuszczalnik U238" stanowi materiał płodny, rozłożony w całym reaktorze. Paski MOX są chłodzone. Jeśli to chłodzenie zostanie wykonane za pomocą skutecznego moderatora, jak woda, to efekt plutoniowy pozostanie ograniczony. Ale jeśli ten płyn chłodzący zostanie zastąpiony substancją nie zapewniającą moderacji, jak topiony sód, to efekt plutoniowy działa w pełni. Z tego punktu widzenia MOX to paliwo typowe dla reaktora typu "surgeneracyjnego" z neutronami szybkimi.
Przejście od słabo plutoniowego do silnie plutoniowego zależy od sposobu, w jaki można grać na działaniu moderatora. Ta uwaga ilustruje brak wyraźnej granicy między energią jądrową cywilną a wojskową (reaktory głównie plutoniowe). Dokumenty i świadectwa potwierdzają fakt, że projekt wdrażania reaktorów typu "szybki neutron" wyraża wąską, niezauważalną, łącząca cele cywilne (surgeneracja, czyli regeneracja paliwa, plutonij), oraz prostą produkcję plutoniu do celów wojskowych. Reaktor EPR, z tego punktu widzenia, to rodzaj mostu między tymi dwoma światami.
W każdym razie, używanie plutoniu jako elementu rozszczepialnego, jako "paliwa", znacznie zwiększa niebezpieczność działania elektrowni.
Mimo to jest tańsze i bardziej opłacalne. Wtedy ten kryterium przeważa, na szkodę bezpieczeństwa
Należy dodać, że to odzyskiwanie plutoniu w magazynach pochodzących z załadunków reaktorów było przeprowadzane w symbiozie z formułą reaktora typu "surgeneracyjnego" z neutronami szybkimi. Surgeneracja polegała na uruchomieniu reaktora rozszczepienia "na wysokim poziomie", czyli bez moderatora, więc z sodem jako płynem chłodzącym. Ładunek plutoniu miał być miejscem rozszczepienia, ale neutrony uwolnione miały odnowić plutonij z uranu 238 wokół.
Na papierze, z liczbami, to bardzo interesujące. W praktyce oznacza to zaplanowanie samobójstwa lub wygaszenia populacji, wypadek reaktora typu "surgeneracyjnego" może być tysiące razy bardziej poważny niż w Czarnobylu.
Obecnie, więc projekt instalacji reaktorów typu "surgeneracyjnego" w Francji jest zamarznięty. MOX to również sposób na uruchomienie zakładu Hagę "w oczekiwaniu na rozluźnienie sytuacji i otrzymanie zielonego światła na budowę reaktorów typu "surgeneracyjnego", przemianionych na "reaktory czwartej generacji". Francja więc produkuje, używa MOX i sprzedaje. Reaktor numer III w Fukushima był załadowany MOX. EPR jest zaprojektowany do działania na 100% MOX.
Ten mieszaniec ma wszystkie wady. Zestawy są 5 razy bardziej promieniotwórcze niż wzbogacony uran. Czas charakterystyczny chłodzenia zużytych zestawów osiąga szokujący poziom 50 lat! A w przypadku wypadku, to absolutna katastrofa. Widziałeś film z wybuchu reaktora numer 3 w Fukushima. Czy osłona została uszkodzona? Czy ta stalowa kocioł mogła pozostać nienaruszona po wybuchu takiej siły, który wyrzucił odłamki betonu z pokrywy na setki metrów w górę. Ten wybuch jest podejrzany. W reaktorze numer 1 wygląd resztek wydaje się dobrze pokazywać, że wybuch dotyczył tylko górnej sali, znajdującej się nad reaktorem. Ale dla numeru 3, jakie są uszkodzenia? Czy zbiornik jest pęknięty? TEPCO wydaje się to przyznawać.....
W każdym razie, aby uniknąć wybuchu, Japończycy najpierw ochłodzili jądro wodą morską, a następnie przeprowadzili ochłodzenie przez rozpraszanie zawartości zbiornika, z których 30% elementów stopiło. Wody chłodzące tego reaktora numer 3 zawierały ... plutonij!
Dalszy raport o elektrowni Blayais, mającej 30 lat, okresie życia nominalnym takiego obiektu. W 1999 roku, nieprzewidywany huragan, który przeszedł przez całą Francję, złamał tysiące drzew, spowodował zalanie podziemnych części tej elektrowni jądrowej.
Redaktor pyta, czy życie tej elektrowni zostanie wydłużone. Dla jego dyrektora, Etienne Dutheil, pytanie nawet nie istnieje:

Etienne Dutheil, dyrektor elektrowni Blayais:
- Mimo że ma 30 lat, elektrownia Blayais zostanie wydłużona, ponieważ jest bezpieczna, stale modernizowana
(jesteśmy przykładem modernizacji i wyścigu o bezpieczeństwo z naprawą instalacji wodno-kanalizacyjnej pokazaną powyżej)
To wydłużenie powinno rozszerzyć czas życia z 30 do 60 lat. Będzie działać na MOX, z jądrem załadowanym 7% plutoniu. Załadunek tym rodzajem paliwa został już wykonany.
Jak możesz się spodziewać, że Etienne Dutheil może mieć krytyczny lub nawet obiektywny punkt widzenia na ten temat, skoro cała jego kariera zależy od wyboru pozycji, którą wybierze? Jego wymagania kariery zabraniają mu nawet mieć inną opinię. Jeśli wyraziłby krytykę wobec "swojej" elektrowni, nie minąłoby długo, zanim zostałby przeniesiony. W skrajnym przypadku, potrafiłby się przekonać swoich słów. Tak samo jest z wszystkimi "odpowiedzialnymi", którzy zostaną przesłuchani w trakcie tej emisji. Strona "my jesteśmy wielką rodziną (przywilejowaną)" anulowuje wszelką odległość od "przywiązania do jądrowości".
Badacz odwiedza ekologa, Patrice Lapouge, który mieszka w pobliżu elektrowni i przedstawia mu swoje poglądy na niebezpieczność instalacji.

Konfrontacja dwóch światów.
Tego Etienne Dutheil i tego Patrice Lapouge, ekologa działającego
Patrice Lapouge, który mieszka w pobliżu elektrowni, wyjaśnia, że elektrownia znajduje się bez prawdziwego kanału, w którym skupia się cały system hydrograficzny regionu Aquitaine:
Urażalność elektrowni Blayais wobec katastrofy meteorologicznej
- Ludzie, którzy zbudowali tę elektrownię w tak wrażliwym miejscu, odmawiali widzenia prawdzie
Widzimy później odpowiedź Etienne Dutheil, który pokaże zapory wzniesione po powodzi z 1999 roku. Dodaje, że ta zapora może teraz znacznie lepiej poradzić sobie z zdarzeniem, które miało miejsce w tym roku. Ale w tym wypowiedzi można dostrzec pełną niezdolność do przewidywania (czy ten typ ma głowę typu, który potrafi przewidywać?). Powyżej ekolog mówi o "największej katastrofie". Oznacza to jednoczesność różnych czynników.
- Znaczne opady w całym obszarze dopływu wodnego
- Silny sztorm, jak w 1999 roku
*- Wszystko dzieje się w czasie "dużych pływów" (wtedy zdarzenie z 1999 roku miało miejsce, szczęśliwie, w czasie niskich pływów)
Wobec tego, Dutheil mógłby odpowiedzieć:
- Czy nie idziesz za daleko? Musiałyby się zdarzyć wszystkie te katastrofy naraz. I prawdopodobieństwo ...
Prawdopodobieństwo: typowa odpowiedź inżyniera politechniki, zwolennika filozofii "nieistnienia ryzyka zero".
Mógłby ktoś przewidzieć, że w 1999 roku nastąpi tak silny sztorm?
Mimo tego incydentu, "który teraz można dobrze zarządzać", pompy awaryjne, generatory, zbiorniki z paliwem pozostaną w podziemiu, narażone na takie zdarzenia (jak to miało miejsce w Fukushima). Prawdopodobnie zmiana instalacji byłaby zbyt droga. Jeśli w Fukushima bylibyśmy umieszczali (zamiast tego, co było możliwe, na wzgórzach obok miejsca) system awaryjny, zbiorniki z paliwem, generatory, cała grupa generatorów, dziesięć lub piętnaście metrów wyżej (co byłoby logiczne w kraju, w którym słowo tsunami zostało wynalezione), i daliśmy całej instalacji maksymalne możliwości odporności sejsmicznej, system pompowania awaryjnego nie zostałby uszkodzony przez tsunami.
- Ale kto mógł przewidzieć takie tsunami? .....
*- Kto mógł przewidzieć taki sztorm? *
*- Kto mógł przewidzieć, że te zjawiska (wymienione powyżej) mogłyby wystąpić jednocześnie? *
I tak dalej .....
Lista "nieprawdopodobnych zjawisk" nie jest wyczerpująca. Fale tsunami, w tym stosunkowo niedawna, która miała miejsce kilka lat temu, i która dotknęła wybrzeża portugalskie, mogą wystąpić, nie z powodu trzęsienia ziemi, ale z powodu przesunięcia podmorskiego. W wielu regionach świata miało miejsce takie zjawisko, towarzyszone potężnym falom tsunami. Gdy Claude Allègre, ekspert w zakresie tectoniki płytek, w wywiadzie, który został opublikowany przez Point, w numerze specjalnym poświęconym energii jądrowej, powiedział "trzeba przestać iść tyłem. Nigdy nie będzie tsunami w Francji", to się wyraził. Gdy powiedział, że Francja nie jest regionem sejsmicznym, to po prostu głupota. Zobacz dalej, co dotyczy, na przykład, Grevelines, w Pas de Calais.
Właściwości tsunami i ich niszczycielski wpływ na nieograniczone odległości, często liczone w tysiącach kilometrów. Historycznie, potężne fale tsunami zostały stworzone, nie przez zdarzenia sejsmiczne, ale przez przesunięcia podmorskie. To są brzegi, które mają powolne wznoszenie dna, które pozwalają tej fali, o niewielkiej amplitudzie i bardzo dużej długości fali, na wzrost w pobliżu brzegów. Może to być bardzo dobrze w przypadku, jak mi zauważył Xavier Lafont, dla elektrowni Gravelines "która ma nogi w wodzie", przeznaczonej do produkcji energii elektrycznej w celu eksportu na korzyść Wielkiej Brytanii i dla której nie zaprojektowano żadnego systemu antytsunami i w którym prawdopodobnie systemy awaryjne, w podziemiu, są ... zalane.
Zarządzanie, to przewidywanie
Do załącznika, raport Asamblei Narodowej o incydencie z 1999 roku
**Powrót do elektrowni Gravelines: **

**Lokalizacja elektrowni Gravelines, w Pas de Calais, "nogi w wodzie". **

Elektrownia Gravelines, Pas de Calais, blisko plaży. Sześć reaktorów bez żadnej ochrony
Podczas niedawnej wizyty w telewizji, w wywiadzie, który dał w specjalnym numerze Point, był minister Claude Allègre powiedział, że scenariusz podobny do Fukushima nie może się zdarzyć w kraju takim jak Francja "gdzie nie ma obszarów o wysokiej sejsmiczności".
*- Trzeba przestać iść tyłem! Francja nie jest krajem o wysokiej sejsmiczności! *
Taka fraza mogłaby nas pocieszyć co do ryzyka, do którego podlega ten obiekt Gravelines. Jednak, spojrzenie w encyklopedię pokazuje, że region doświadczył silnego trzęsienia ziemi w 1580 roku. To zostało mi zasygnalizowane przez moich czytelników.
http://fr.wikipedia.org/wiki/Tremblement_de_terre_de_1580
Jego magnituda została oszacowana, na skali Richtera, między 5,3 a 6,9. Interesujące jest, gdzie znajduje się epicentrum:

Epicentrum trzęsienia ziemi z 1580 pokrywa się z miejscem elektrowni Gravelines!
Ale może Allègre nie zna tego wydarzenia z przeszłości? Lub chce być ponownie ministrem. Albo ... oba naraz?
Elektrownia Blayais, w Gironde, została uszkodzona przez huragan, który przeszedł przez Francję od południowo-zachodniego do północno-wschodniego. Ale dlaczego nie odwrotnie? Czy zaplanowano, że generatory awaryjne reaktorów Gravelines, prawdopodobnie zainstalowane również ... w podziemiu, mogłyby zostać uszkodzone przez zalanie? ?
Zespół kanału próbuje się dowiedzieć, co się wydarzyło w elektrowni Blayais w 1999 roku. EDF prosi personel z tamtego czasu, by "odwzorował burzę" na symulatorze. Aktorzy tej sceny twierdzą, że nigdy nie czuli się w niebezpieczeństwie, na swoim stanowisku sterowania.

Zespół z tamtego czasu odgrywa, na symulatorze, scenę powodzi z 1999 roku
Dyrektor i jeden z jego techników prowadzą zespół telewizyjny do podziemi elektrowni Bayais, gdzie znajdują się różne urządzenia, w tym urządzenia awaryjne, czyli generatory i pompy przeznaczone do utrzymania cyrkulacji wody w jądrach. W 1999 roku burza spowodowała zalanie tych podziemi wodą na kilka metrów.

Spadek do podziemi elektrowni Bayais
Komentarz do następującej fotografii;
*- Ta pompa pobiera wodę z Gironde, by chłodzić zatrzymane reaktory i uniknąć topnienia. W tamtym czasie została uszkodzona przez zalanie. *

- Woda aż do tamtego miejsca .... * - Miało dwie pompy rezerwowe i dwie uszkodzone ....*
Odwołując się do raportu Asamblei Narodowej i Senatu zobaczysz, że dwie z pomp, w podziemiu, zostały uszkodzone przez zalanie ich silnika elektrycznego.
Redaktor następnie pyta Etienne Dutheil, dyrektora centrum Bayais:
*- Czy zbliżyliśmy się do najgorszego? *

.
*- Nie, nie zbliżyliśmy się do najgorszego, ponieważ nie straciliśmy środków chłodzenia. To był przypadek, który został zarejestrowany przez procedury normalne i środki normalne. *
Etienne Dutheil stara się przekazać myśl, że od tego czasu elektrownia była "bezpieczna", ponieważ przetrwała tę niespodziewaną burzę. Nikt na poziomie projektowania nie przewidywał przez chwilę, że umieszczając urządzenia awaryjne w podziemiu (jak Japończycy, dla wszystkich swoich elektrowni), tworzymy niebezpieczeństwo przez brak całkowitej przewidywalności.
Pusta retoryka....

.
**Przeszkoda została wzniesiona i wyposażona w przeciwpowodziową ochronę
**W odcieniu szaro-białym, po lewej stronie, można dostrzec rozmiar prac wzniesienia: jeden metr!

Inny widok prac przeznaczonych na zrobienie elektrowni "bezpieczniejszą"

- Dziś przeszkoda, wzniesiona o jeden metr, z przeciwpowodziową ochroną, chroniłby nas przed zdarzeniem takim jak w 1999 roku z dużym zapasem bezpieczeństwa
W listopadzie 1999 roku, miesiąc przed burzą, w liście datowanym 19 listopada 1999 roku, skierowanym do EDF, minister przemysłu przypomniał, że od roku żądał prac mających zapewnić bezpieczeństwo elektrowni. Data burzy to 29 grudnia 1999 roku.
i także, źródło : http://fr.wikipedia.org/wiki/Centrale_nucl%C3%A9aire_du_Blayais

Miesiąc przed burzą ......

Przypomnienie, intensywne, miesiąc przed huraganem ...
Jeśli inżynier bezpieczeństwa elektrowni nie zjadłby kawałka, dzwoniąc do tego dziennikarza z Sud Ouest, incydent nie zostałby znany obywatelom francuskim.


Jean-Pierre Deroudille, dziennikarz w gazecie Sud Ouest
*- Inżynier bezpieczeństwa elektrowni zadzwonił do mnie i powiedział: "Mamy incydent w nocy burzy. Coś się wydarzyło, a my zbliżyliśmy się do topnienia jąder". *** ---
Moje komentarz
Raport zespołu Complément d'Enquête wyprodukował ważny, silny dokument. Ale nie wszystkie "dobrze zadane pytania" zostały zadane. Skupiono się na wydarzeniach. Wyobraź sobie, że dziennikarze powiedzieliby:
*- Gdy niespodziewana burza uderzyła w elektrownię Blayais, systemy awaryjne były podziemne, więc podatne na zalanie, i zostały zalane: dwie pompy z czterech zostały uszkodzone. Jak nam powiedział pan Patrice Lapouge, szczęście sprawiło, że ta burza miała miejsce w czasie "niskich pływów", gdy poziom morza był minimalny. Burza to depresja, która się porusza. Dlatego ta fala, która spowodowała zalanie, była wynikiem zarówno faktu, że wiatr wiejący z prędkością 190 km/h pchał masę wody w kierunku brzegu, jak i faktu, że depresja podniosła poziom wody (efekt pływowy barometryczny &&& czytelnik poinformuje nas o podwyższeniu poziomu wody w Blayais, wynikającym z tego efektu). Co by się stało, jeśli ta burza miała miejsce w czasie dużych pływów, gdy poziom morza był wyższy o &&& metrów (&&& informacja o podwyższeniu poziomu wody w tym regionie, wynikającym z pływów, proszę). Czy myślisz, że elektrownia mogła liczyć na 2 pompy w dobrym stanie z czterech? Co by się stało, jeśli wszystkie cztery pompy zostały uszkodzone? Jakie były "normalne procedury" zaplanowane w takim przypadku? Poza tym, wrażliwość instalacji wynika głównie z faktu, że systemy pompowania awaryjnego są podziemne, więc podatne na zalanie. Z góry, zbiorniki z paliwem i generatory są również podziemne, lub były w tamtym czasie. Czy są nadal, 12 lat po tej burzy? Czy możemy teraz je odwiedzić? Czy przeprowadzono prace, by te kluczowe elementy "bezpieczeństwa" wydostać z zasięgu wody, w wyższych miejscach? * **** ****
Precyzja nie trwała długo, pochodząca z pracownicy EDF
:
Nie, prace "odwodnienia silnika zasilającego pompy awaryjne elektrowni Blayais nigdy nie zostały wykonane. Wszystko nadal jest nieodnawialne. Ale "to jest w projekcie", od czasu katastrofy z 1999 roku, i w momencie, w którym piszę te linie, wszystko pozostało bez zmian przez 12 lat !!!
Te osoby mają niekompetencje i bez odpowiedzialności. Po prostu się wściekają. To nie jest nowe i będzie się to kontynuować. To wstyd, skandal.
MŁODY DIREKTOR ELEKTROWNI, KTÓRY MA TYLKO SŁOWO "BEZPIECZEŃSTWO" W ZĘBACH, JEST W PEŁNI WIEDZĄCY. TE LUDZIE SĄ KONI.
Od 1700 r. na wybrzeżach francuskich zanotowano 34 tsunami. Nie mniej niż 34 tsunami wystąpiły wzdłuż wybrzeży metropolitalnej Francji od XVIII wieku, w tym 22 w Morzu Śródziemnym, 4 w Atlantyku i 8 w Kanał La Manche. W pozafrancuskich departamentach Francji zanotowano jeszcze 28 przypadków. Jest to najbardziej kompletna lista do tej pory. Opracowali ją Jérôme Lambert i Monique Terrier z Biura Badawczego Geologii i Górnictwa (BRGM). „Katalog będzie się w przyszłości rozszerzać”, zapewnia Jérôme Lambert, geofizyk i historyk na czas tej pracy.
Strona internetowa prezentująca tsunami została świetnie opracowana i zawiera dokumenty, które pozwoliły zidentyfikować potężne fale, które uderzyły w nasze wybrzeża. Zazwyczaj są to artykuły prasowe lub świadectwa, które sprawią przyjemność miłośnikom lokalnej historii. „To narzędzie ma na celu zwrócenie uwagi publiczności na ryzyko tsunami, które może dotknąć wybrzeża francuskie. Praca nad jego stworzeniem pozwoliła nam odkryć dotąd nieznane tsunami wzdłuż wybrzeży śródziemnomorskich między Marsylią a Perpignanem”, podkreślają badacze w ostatnim numerze czasopisma Natural Hazards and Earth System Sciences, gdzie przedstawili swój „dzieciak”.
Od raz-de-marée do tsunami. Początkowe badania na terytorium francuskim rozpoczęły się dopiero po tsunami na Sumatrze w grudniu 2004 roku. Potężna, zabójcza fala z Japonii z 11 marca tego roku ponownie przyśpieszyła te badania. Obecnie prowadzony jest projekt badawczy o nazwie Maremoti, dotyczący tej kwestii. W rzeczywistości Agencja Bezpieczeństwa Jądrowego (ASN) postanowiła ponownie ocenić ryzyko powodzi, do jakich mogą być narażone pięć elektrowni EDF położonych przy wybrzeżu: Blayais (Gironde), Flamanville (Manche), Paluel i Penly (Seine-Maritime), Gravelines (Nord).
Słowo „tsunami” zostało przyjęte przez uczonych europejskich dopiero w 1960 roku, po trzęsieniu ziemi o sile 9,5 na skali Richtera w Chile, które spowodowało ponad 5000 ofiar. „Wcześniej mówiło się tylko o raz-de-marée”, wyjaśnia Jérôme Lambert, który miał wielkie trudności z rozróżnieniem w archiwach między prawdziwymi tsunami a fałszywymi (burze, huragany...).
„Francja metropolitalna nie ma aktywnych wulkanów ani dużych przyskoczyn sejsmicznych. Nasze wybrzeża są znacznie bardziej narażone na ekstremalne zjawiska pogodowe”, podkreśla Jérôme Lambert.
Co każde 5000 lat. Sprawy są skomplikowane. Na przykład kilka (małych) fal zostało zarejestrowanych między 1725 a 1850 roku w porcie Cherbourg, a ich źródło nadal pozostaje nie wyjaśnione.
Zamiast trzęsień ziemi Francja może być narażona na obwodzenie klifów lub, co gorsze, na osunięcia podmorskie, takie jak Storegga, gdzie przed osiemnastu tysiącami lat zniknęło w morzu około 300 km wybrzeża norweskiego. „Widzimy, że miały miejsce i będą miały miejsce znaczne zdarzenia typu tego”, mówią badacze.
Czy można się przed nimi zabezpieczyć, skoro występują co pięć tysięcy lat? – pyta Alexandre Sahal z Uniwersytetu Paris-I.
Nasza „wolna encyklopedia” o tym mówi:
http://fr.wikipedia.org/wiki/Tremblement_de_terre_de_Lisbonne
(8,5 do 8,7 na skali Richtera)
Rozprzestrzenianie się tsunami, które zniszczyło port w Lizbonie (epicentrum było w morzu, u wybrzeża)
Fala o wysokości 15 metrów na południowym zachodzie Hiszpanii, 20 metrów na Maroku, 3 metry na południu Anglii.
CNRS również o tym mówi:
http://www2.cnrs.fr/presse/thema/750.htm
A senator przygotował raport, zalecając system ostrzegania dla wybrzeża Atlantyku:
http://www.sudouest.fr/2011/03/20/un-systeme-d-alerte-au-tsunami-pour-l-atlantique-347951-5010.php
Jeśli faktycznie pompy i agregaty prądotwórcze w Blayais nadal są podatne na zalanie, powinniśmy się tym przejmować i szukać sposobów na ostrzeżenie naszych sąsiadów.
Miłego dnia
Pascall
Claude Allègre, był minister i specjalista tektoniki płyt, który twierdzi, że Francja nie jest narażona na sejsmy, powinien się dokładnie tego dowiedzieć.
Od 1700 r. na wybrzeżach francuskich zanotowano 34 tsunami. Nie mniej niż 34 tsunami wystąpiły wzdłuż wybrzeży metropolitalnej Francji od XVIII wieku, w tym 22 w Morzu Śródziemnym, 4 w Atlantyku i 8 w Kanał La Manche. W pozafrancuskich departamentach Francji zanotowano jeszcze 28 przypadków. Jest to najbardziej kompletna lista do tej pory. Opracowali ją Jérôme Lambert i Monique Terrier z Biura Badawczego Geologii i Górnictwa (BRGM). „Katalog będzie się w przyszłości rozszerzać”, zapewnia Jérôme Lambert, geofizyk i historyk na czas tej pracy.
Strona internetowa prezentująca tsunami została świetnie opracowana i zawiera dokumenty, które pozwoliły zidentyfikować potężne fale, które uderzyły w nasze wybrzeża. Zazwyczaj są to artykuły prasowe lub świadectwa, które sprawią przyjemność miłośnikom lokalnej historii. „To narzędzie ma na celu zwrócenie uwagi publiczności na ryzyko tsunami, które może dotknąć wybrzeża francuskie. Praca nad jego stworzeniem pozwoliła nam odkryć dotąd nieznane tsunami wzdłuż wybrzeży śródziemnomorskich między Marsylią a Perpignanem”, podkreślają badacze w ostatnim numerze czasopisma Natural Hazards and Earth System Sciences, gdzie przedstawili swój „dzieciak”.
Od raz-de-marée do tsunami. Początkowe badania na terytorium francuskim rozpoczęły się dopiero po tsunami na Sumatrze w grudniu 2004 roku. Potężna, zabójcza fala z Japonii z 11 marca tego roku ponownie przyśpieszyła te badania. Obecnie prowadzony jest projekt badawczy o nazwie Maremoti, dotyczący tej kwestii. W rzeczywistości Agencja Bezpieczeństwa Jądrowego (ASN) postanowiła ponownie ocenić ryzyko powodzi, do jakich mogą być narażone pięć elektrowni EDF położonych przy wybrzeżu: Blayais (Gironde), Flamanville (Manche), Paluel i Penly (Seine-Maritime), Gravelines (Nord).
Słowo „tsunami” zostało przyjęte przez uczonych europejskich dopiero w 1960 roku, po trzęsieniu ziemi o sile 9,5 na skali Richtera w Chile, które spowodowało ponad 5000 ofiar. „Wcześniej mówiło się tylko o raz-de-marée”, wyjaśnia Jérôme Lambert, który miał wielkie trudności z rozróżnieniem w archiwach między prawdziwymi tsunami a fałszywymi (burze, huragany...).
„Francja metropolitalna nie ma aktywnych wulkanów ani dużych przyskoczyn sejsmicznych. Nasze wybrzeża są znacznie bardziej narażone na ekstremalne zjawiska pogodowe”, podkreśla Jérôme Lambert.
Co każde 5000 lat. Sprawy są skomplikowane. Na przykład kilka (małych) fal zostało zarejestrowanych między 1725 a 1850 roku w porcie Cherbourg, a ich źródło nadal pozostaje nie wyjaśnione.
Zamiast trzęsień ziemi Francja może być narażona na obwodzenie klifów lub, co gorsze, na osunięcia podmorskie, takie jak Storegga, gdzie przed osiemnastu tysiącami lat zniknęło w morzu około 300 km wybrzeża norweskiego. „Widzimy, że miały miejsce i będą miały miejsce znaczne zdarzenia typu tego”, mówią badacze.
Czy można się przed nimi zabezpieczyć, skoro występują co pięć tysięcy lat? – pyta Alexandre Sahal z Uniwersytetu Paris-I.
Inne pytanie:
- Czy elektrownia w Blayais działa na [MOX], tak? Ten nowy rodzaj paliwa składa się z 93 % uranu 238, niepodatnego na rozszczepienie, i 7 % plutonu, podatnego na rozszczepienie. Elektrownie pracujące na MOX działają więc na plutonie, a nie na uranie. To istotna zmiana. Dlaczego teraz wprowadza się tę zmianę, obecnie stosowaną w 20 % naszych elektrowni, polegającą na zastąpieniu paliwa zawierającego uran wzbogacony do 3 % innym rodzajem paliwa zawierającym pluton? Czy ma to związek z przyczynami „ekonomicznymi”, ponieważ instalacje w La Hague są „bardzo wydajne” w procesie chemicznym, tańszej ekstrakcji plutonu, który dotąd uważany był albo za materiał wybuchowy jądrowy, albo za odpady? W elektrowniach pracujących na MOX to właśnie pluton produkuje energię poprzez reakcje rozszczepienia. Ponieważ rdzenie są chłodzone wodą, która pełni rolę moderatora, spowalniając neutrony, obecne elektrownie nie mogą działać jako surgneneratory, nie produkując dużych ilości plutonu – uran 238 pełni tu rolę rozcieńczacza, pochłaniając neutrony i przekształcając się w pluton 239. Czy działanie na MOX nie zapowiada przejścia do surgneneratorów? Czy MOX (mixed oxides: mieszanka tlenku uranu 238 i tlenku plutonu 239) nie stanowi właśnie sposobu załadunku przyszłych surgneneratorów, których „wdrożenie” obecnie jest zablokowane? Zanim mówimy o surgneneratorach, gdzie moderatorem jest ta bardzo niebezpieczna substancja jak sod, który sam zapala się w powietrzu i wybuchająca przy kontakcie z wodą – czy ta formuła MOX nie jest subtelny przeskok, przygotowanie do przejścia na formułę surgneneratora?
Czy EDF dąży do zwiększenia „bezpieczeństwa” czy priorytetem jest rentowność i spełnienie potrzeb armii w plutonie o jakości wojskowej, na rzecz bezpieczeństwa obywateli francuskich? ..
http://www.mefeedia.com/watch/33642140
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tutm_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tuzj_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv1f_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv4d_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv6c_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tvfz_2hpl3_.html
Badanie Elise Lucet dotyczące ukrywanych na terenie Francji odpadów promieniotwórczych. Emitowane przez France 3 w programie „Pièces à conviction” z 11 lutego 2009 roku.
Warto obejrzeć lub przypomnieć:
Scandal Francji zanieczyszczonej.
lub
MOX TO KLUCZ DO WSZYSTKIEGO
Jestem jak wy. Odkrywam rzeczy stopniowo i przekazuję informacje, w tym „powieści” głupoty i kryminalnej bezwzględności. I nauczy was się wielu ciekawostek.
Od połowy XX wieku, zgodnie z życzeniem de Gaulle’a, francuskie jądrowe zostało umieszczone pod znakiem zastosowań wojskowych. Francja musiała mieć „swoją” bombę, „swoje” rakiet i „swoje” podwodne okręty jądrowe, by wejść do grona wielkich państw...

Na poniższym adresie znajdziecie fragmenty książki opisującej politykę jądrową Francji, wydanej po francusku w 1988 roku przez wydawnictwo l'Harmattan
Na stronie 45 można przeczytać, że pokrywa paliwowa surgneneratora Phoenix w Marcoule produkuje pluton o jakości wojskowej. Produkuje on rocznie od 75 do 100 kg plutonu. Surgnenerator Phoenix był częścią francuskiego programu wojskowego, maskowanego jako program cywilny. Od końca wojny 39–45 armia prowadziła tę grę, całkowicie ignorując życie ludzkie.

Możecie kupić egzemplarz tej książki, jeśli nadal macie jakieś iluzje. Wróćmy jednak do pytania o MOX. Można było przypuszczać, że jest to mieszanka tlenków uranu i tlenków plutonu.
Można było więc pomyśleć, że ten nowy rodzaj paliwa (Fukushima pozwolił nam go poznać, ponieważ reaktor nr 3 w Japonii był załadowany tym paliwem, produkowanym we Francji) to rodzaj zmodyfikowanego paliwa klasycznego, opartego na uranie 235 w x %, „dopowanego plutonem”.
Nie do końca. MOX to mieszanka 93 % uranu 238 i 7% plutonu 239!
Stoimy przed jakościową zmianą: działanie „nowych reaktorów” oparte jest na rozszczepieniu plutonu 239, a nie uranu 235. Dlaczego ten zwrot?
Dwa powody.
-
Francja posiada duży zapas plutonu pochodzącego z różnych źródeł, produkowanego przez jej reaktory, w tym plutonu o jakości wojskowej, który jest obecnie przechowywany w nadmiarze.
-
Francja przeprowadziła odzyskanie plutonu zawartego w zużytych zestawach paliwowych pochodzących z własnych reaktorów oraz z zestawów wysyłanych przez sąsiednie kraje, które przyjeżdżają pociągami. Odzyskiwanie to odbywa się na elektrowni w La Hague.
-
Francuzi „są bardzo zaawansowani” w tej dziedzinie ekstrakcji plutonu drogą chemiczną, jak wyjaśnia nasz „przyjaciel” AREVA, prywatna firma.
Oto dwustronicowy dokument AREVA:

Zwiększcie powiększenie drugiej ilustracji. Przeczytacie:

„Batch” po angielsku oznacza „partia”. To... piekarnia diabła. Każdy „mały chlebik” plutonu to 3 kilogramy.
Z gęstością 19 gramów na centymetr sześcienny odpowiada to sześcianowi o boku 5,4 cm. Masa krytyczna plutonu wynosiła 8 kg – z trzech małych chlebików można zrobić bombę atomową. Każda partia daje materiał na 200 bomb atomowych.
Światła świata energii elektrycznej (dokument AREVA). Zauważycie, że w tych układach nie ma miejsca na odpady.
28 kwietnia 2011: Po omówieniu tej pierwszej części, kończąc ją żartem, podsumujmy.
Jądrowe w Francji urodziło się z marzeń o wielkości generala, którego cynizm i machiawelizm nie wymagają już dowodzenia. Pod jego mocnym pięścią Francja zdobyła broń jądrową, zbudowała okręty podwodne (by odstraszać kogoś, teraz może istoty kosmiczne?). Wszystkie te działania były prowadzone w pełnym pogardzie dla ludności cywilnej, zarówno francuskiej, jak i obcej, metropolitalnej, północnoafrykańskiej i polinezyjskiej.
http://www.mefeedia.com/watch/33642140
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tutm_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tuzj_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv1f_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv4d_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tv6c_2hpl3_.html
http://www.wat.tv/video/uranium-scandale-france-contaminee-1tvfz_2hpl3_.html
O sprawie przechowywania, dyskretnego, podproduktów przetwarzania rud uranu dostępnych na terytorium francuskim – zapoznajcie się z tym badaniem prowadzonym przez dziennikarkę Evelyne Lucet:
Francja zanieczyszczona
De Gaulle przeprowadził próby broni francuskiej w Saharze, a później na Polinezji, całkowicie zniszczywszy tę rajską okolicę. Kiedy będę miał czas, opowiem wam o tym wszystkim. Na początku, ponieważ było łatwiej wykopać w skałach kredowych powstających z akumulacji koralowej, tam przeprowadzono pierwsze podziemne strzały.
Jednego dnia osunięcie ziemi spowodowało oderwanie ogromnej płyty kredowej, które wywołało tsunami, odczuwane na pobliskich wyspach. Mimo że „badania wykazały, że...”.
Wtedy inżynierowie zbudowali platformy antytsunami, na których stanęli podczas strzałów. Muszę skanować książkę „Atolle bomby” i umieścić ją w sieci – książkę wypożyczył mi Christian Nazet, inżynier wojskowy, były kierownik instrumentacji na atolu.
Zobaczycie, ile pieniędzy wydano, by general miał swoją bombę.
Wróćmy do istotnego pytania o MOX, który w Francji całkowicie przeszedł niezauważony. Przeprowadźcie własne dochodzenie. Zapytajcie w swoim otoczeniu, co to jest MOX. Większość ludzi tego nie wie. Ja sam dowiedziałem się o tym dopiero podczas katastrofy w Fukushima, dowiadując się, że reaktor nr 3 był załadowany „nowym paliwem”, dostarczonym przez Francję. Akcent położony jest na ponownym wykorzystaniu plutonu produkowanego w konwencjonalnych reaktorach i odzyskiwanego z odpadów przychodzących z zagranicy do elektrowni w La Hague.
**
**
Liczba nukleonów nie ulega zmianie, ale liczba protonów wzrasta z 93 do 94. Dlatego właściwości chemiczne plutonu 239 różnią się od właściwości uranu 238. To właśnie pozwoli na rozdzielanie chemiczne, zupełnie inne od rozdzielania izotopów 238 i 235 uranu, które musiały być przeprowadzane przez centrifugację, operując na fluorach uranu UF6. Nie można było przeprowadzać procesu chemicznego, ponieważ te dwa izotopy uranu są chemicznie identyczne. Podobnie jak trzy wodory: lekki, deuter i tryt, mimo że mają odpowiednio 1, 2 i 3 nukleony, są również chemicznie identyczne.
Granice między energią jądrową cywilną a wojskową zawsze były nierealne. Dlatego "cywile" opracowały techniki odbioru plutonu w skali przemysłowej, nie tylko w pokryciach płodnych, ale także w odpadach dostarczanych przez naszych sąsiadów, których skład to 97% uranu 238, 1% uranu 235 "nie zużytego", 1% plutonu "wyprodukowanego" oraz różne odpady po rozszczepieniu jąder uranu.
Odbierając pluton, AREVA produkuje "paliwo" z "popiołów" pochodzących z reaktorów sąsiadów. Z wykorzystaniem metody chemicznej otrzymuje się pluton o wysokiej czystości, który mógłby być idealnie użyty do produkcji bomb. Jednak ten pluton jest "rozrzutowany" w uranie 238, "obniżonym", pochodzącego z obniżenia zawartości izotopu z rudy, przez centrifugację. Stężenie plutonu w obecnym MOX wynosi 7% (taki, który sprzedali Japończykom), ale może wzrosnąć do 11% w tym, który będzie stanowił do 100% załadunku przyszłych EPR (European pressurized reactors).
Pierwsza uwaga: bez żadnego zauważenia, albo bez informowania, przechodzimy od reaktorów pracujących na uranie do reaktorów pracujących na plutonie, znacznie bardziej niebezpiecznych.
Druga uwaga: Ta technika odbioru plutonu przez metodę chemiczną może być bardzo dobrze zastosowana do MOX. Sprzedając ten MOX komu chce, Francja realizuje całkowicie odpowiedzialną dystrybucję materiału rozszczepialnego, który może być wykorzystany do produkcji bomb.
Robimy wielką awanturę, ponieważ Iran rozwija laboratoryjnie technologię wzbogacania izotopowego przez centrifugację. Jednak Francja dostarcza wszystkim krajom świata, które chcą kupić, paliwo jądrowe, którego pluton może być wyodrębniony przez metodę chemiczną. Istnieje, rzeczywiście, pewien poziom wiedzy "w którym Francja jest bardzo zaawansowana". Jednak ten poziom wiedzy w końcu zostanie znany na całym świecie.
Trzecia uwaga: Genialnym pomysłem Francuzów było urządzenie reaktora z neutronami szybkimi (Phoenix, Super Phoenix), czyli reaktora pracującego na MOX, z nośnikiem ciepła, który nie spowalnia neutronów, co pozwoliłoby na ponowne wyprodukowanie plutonu z "rozpuszczalnika" zbudowanego z uranu 238, który zmienia się przez powyższe reakcje (nie ma potrzeby "pokrycia płodnego"). Aby nie spowalniać neutronów i umożliwić "nadprodukcję", należy zrezygnować z wody lekkiej jako nośnika ciepła (która spowalnia neutrony) i użyć sodu (zapalającego się samoczynnie w powietrzu, wybuchowego przy kontakcie z wodą). Ten nośnik ciepła porusza się w reaktorze w temperaturze 550°C, w przeciwieństwie do wody pod ciśnieniem, która paruje się przy 880°C. Wady.
W każdym z tych projektów, bez względu na to, jakie są, nikt nie zastanawiał się, ani nie zastanawiał się przez chwilę nad problemami:
- Niebezpieczeństwo wewnętrzne - Odpady - Koszt demontażu. To po prostu szaleństwo. Potrzeba było katastrofy Fukushima, by problem niebezpieczeństwa wrócił na pierwszy plan.
Francuscy, CEA, AREVA itd. są wszystko, co zakłócane przez tę nieprzyjemną nową sytuację. Wszystko szło tak dobrze. W rzeczy samej, istnieje kilka aspektów w przejściu do reaktorów trzeciej i czwartej generacji.
Ta ewolucja oznacza głęboką symbiozę między sektorem cywilnym a wojskowym, na tle całkowitej nieodpowiedzialności.
Technika odbioru plutonu w La Hague to tylko adaptacja do sektora cywilnego technik używanych przez wojsko.
W trakcie, reaktory nadprodukcji produkują pluton o wojskowej jakości.
Francuska energia jądrowa została prywatyzowana, jedynym celem stało się zysk i dochody pochodzące z eksportu (budowa reaktorów za granicą, transfer wiedzy, sprzedaż plutonu "tymczasowo rozcieńczonego w uranie 238 w formie MOX").
Gdy kraje nie mają całej, niezbyt dyskretnie technologii wzbogacania przez centrifugację, możliwe było dostarczenie im uranu z 3% 235, aby mogli grać z reaktorem "cywilnym", obiecując, że nie będzie używany jako reaktor plutonowy. Jednak jeśli sprzedamy im MOX, to rozprzestrzenienie materiału rozszczepialnego, który może być wykorzystany w celach wojskowych, staje się globalne. Obserwujemy, w szczególności dzięki polityce handlowej francuskiej energii jądrowej, banalizację rozprzestrzenienia. To naprawdę samobójstwo, instrukcja obsługi. Przechodzimy do EPR, European Pressurized Reactor, szczytowego osiągnięcia francuskiej wiedzy w zakresie reaktorów wodnych pod ciśnieniem. Są to "nowe reaktory", przeznaczone do zastąpienia "starszych, które dobiegły końca życia po trzydziestu latach lojalnej służby". Prosty szczegół: nie wiemy, jak rozmontować te reaktory na końcu ich życia, ani nie będziemy wiedzieli, jak rozmontować EPR. AREVA skupia się po prostu na oczekiwanych zyskach. Z tymi monstrami (1600 MW elektrycznych) będziemy mogli wyprodukować 22% więcej energii elektrycznej. Koszt: 6 miliardów dolarów. Zarządzanie odpadami: brak rozwiązania, zobaczymy "potem". Koszt przyszłego demontażu: ten sam powód, ta sama kara.
Przed zastanowieniem się nad pytaniem "czy warto wyjść z energii jądrowej?" można zadać pytanie wstępne:
- Czy powinniśmy natychmiast zrezygnować z tego bardzo niebezpiecznego sposobu działania na plutonie, zamiast na uranie?
Odpowiedź natychmiastowa nieodpowiedzialnych nuklearzystów:
- Niemożliwe. Co byśmy zrobili z naszą fabryką w La Hague? Przedtem kupowaliśmy uran z Afryki i wzbogacaliśmy go w Tricastin. Ale Tricastin dobiega końca. Znaleźliśmy tę sztuczkę, z La Hague, by produkować nasze paliwo, odbierając pluton obecny w odpadach innych krajów.
- Ale to prowadzi do działania na plutonie. Staje się bardzo niebezpieczne i prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzenienia materiału rozszczepialnego, który może zostać przekształcony w bomby?
- Tak, ale to bardziej opłacalne. W przeciwnym razie, co byśmy zrobili? Zamknąć La Hague? A co z pracownikami? Poza tym, nie chcesz, byśmy rozwijali reaktory nadprodukcji, mówiąc, że z sodem i toną plutonu pod nimi, to byłoby niebezpiecznie. Mimo to, moglibyśmy ponownie produkować paliwo z naszego ogromnego zapasu uranu "obniżonego", pochodzącego z 50 lat wzbogacania rudy, którego nie wiemy, co z nim zrobić, poza pociskami, ale to ograniczone. Środkowa opcja to zbudowanie EPR - Jaka różnica z klasycznymi reaktorami wodnymi pod ciśnieniem?
- Są większe, mocniejsze. Zyskujemy na wyprodukowanej energii, z powodu skali. I zaplanowaliśmy dodatkową komorę oraz zbiornik do korium, poniżej, w przypadku, gdyby doszło do topnienia jądra i przechodzenia przez zbiornik, aby uniknąć "syndromu chińskiego".
- To nie bardzo pociecha, twoja rzecz? I znowu stoisz w wodzie, jak zawsze.
- Ale to tworzy miejsca pracy, i możemy je eksportować, produkować za granicą. Oto, było mniej niż jedno, że nie sprzedaliśmy ich Kadhafi, kiedy przyszedł do Elyseum. I sprzedajemy MOX. To jest bardzo obiecujący rynek. Poprawia naszą bilans płatności, nie?
- W całym tym wszystkim, co robimy z starymi reaktorami, które dobiegają końca?
- Cóż...
- A co z odpadami tych nowych reaktorów?
- Zobaczymy to w taki sam sposób, jak z odpadami poprzednich reaktorów.
- Czy chcesz powiedzieć, że... je przechowujemy?
- Znajdziemy rozwiązanie. Badania wykazały, że w glinie...
- Ale te nowe reaktory, te EPR, trzeba je rozmontować. Czy podałeś, ile to może kosztować.
- Pozostawimy tę długą listę kolejnej generacji.
Powracam do ostatniego pomysłu DCNS, kierownictwa konstrukcji morskich i podwodnych, który polega na sprzedaży reaktorów jądrowych podwodnych, zapakowanych w prezent, zanurzonych na głębokości 100 metrów w pobliżu wybrzeża, zanim bazar był w stanie zasilać 100 000 domów małego miasta nadmorskiego. Sektor, w którym, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez dom, istnieje zapotrzebowanie na 200 jednostek. To inny obiecujący rynek.
Transport jednostki Flexblue. Chodzi o typ statku zaprojektowanego do dostarczania platform wiertniczych w otwartej wodzie. Taki sam, zanurzony w pobliżu wybrzeża. Dla tych, którzy spróbują się sprzeciwić projektowi, DCNS odpowiada:
- Sektor budownictwa morskiego francuskiego, zarówno wojskowego, jak i cywilnego, jest w kryzysie. Konkurencja zagraniczna, azjatycka, jest zbyt silna. Tam, z tymi jednostkami Flexblues, bylibyśmy na czele, konkurencyjni. Możemy eksportować maksimum.
- Ale czy to nie jest trochę niebezpieczne, wszystko to?
- Nie ma zerowego ryzyka. I jeśli nie zaczniemy w tym projekcie, będzie trzeba zwolnić.
Czy obywatele w końcu zrozumieją, że świat atomowy, na świecie, a szczególnie w Francji, to już tylko samobójcza wyścig, w którym przekładamy koszty na kolejną generację, którą zostawiamy w trudnej sytuacji z nieprzyjemnymi odpadami?
To całkowita nieodpowiedzialność. Nie myśl, że osoby prowadzące te projekty myślą, czy są manipulowane przez jakąś tajną, bardzo machiaweliczną firmę.
Ludzie z zyskiem mają tylko niezwykłą zdolność przekonania się, że ich działania są w interesie ogólnym.
.
| 30 kwietnia 2011: | Włożyłem na stronę poświęconą katastrofie Fukushima, to, co się wydarzyło 28 kwietnia 2011 w Alabamie, zniszczonej przez burzę (1 km średnicy, wiatry wirujące wiatr przekraczający 300 km/h, 220 zabitych, 1700 rannych). | L | ożenie elektryczne systemów pompowania elektrowni jądrowej Browns Ferry uległo zniszczeniu. System musiał przejść na zasilanie awaryjne, korzystając z generatorów. | C | o jak zauważył czytelnik, Frédéric Requin, burza ponownie podnosi | niebezpieczeństwo instalacji jądrowych wobec katastrof naturalnych. | W Blayais, burza "nieprzewidziana". W Fukushima tsunami o "nieprzewidzianej intensywności". Wyobraź sobie, że "nieprzewidziane" taka burza "jakiej nigdy nie widziano, mówił Obama" przejdzie prosto przez elektrownię jądrową, oderwie sufity z sali basenowej, wciągnie wodę i elementy paliwowe i rozproszy je na setki kilometrów kwadratowych, po ich roztrzaskaniu. ...... | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |
W La Hague: 60 ton plutonu, w basenach pokrytych prostymi dachami blachowymi (audio) ****
http://www.areva.com/FR/notreoffre-418/atmea1-un-reacteur-a-eau-sous-pression-pour-tous-reseaux.html
Japończycy, partnerzy AREVA. Spełnianie potrzeb klientów. Prezentacja reaktora III
AREVA jest w stanie oferować
ATEMEA1 swoim potencjalnym klientom
Nasza seria modeli reaktorów o wysokim poziomie bezpieczeństwa - konkurencyjności - elastyczności
Dodatkowo: ATEMA1 ma system odbioru korium w przypadku topnienia jądra
Stefan Von Scheidt mówi nam:
Słuchaj go. Wydaje się, że słyszymy sprzedawcę z salonu samochodowego.
Reaktor jądrowy doprowadzony do poziomu banalizacji pojazdu samochodowego. Kiedy "salon reaktora"?
Dobrze, wróćmy do analizy emisji "Complément d'Enquête". Zobaczysz, że jeszcze wiele rzeczy można wyciągnąć z tego dokumentu.
W kolejnym odcinku, zespół odwiedza dobrą panię, której mąż, zmarły, pracował w elektrowni. Pełna energii, zaczyna od pokazania, że ma pod ręką plakietkę, która wskazuje zachowanie w przypadku dużego wypadku jądrowego.
30 kwietnia 2011
Przechodzimy do głębi Francji. Zespół odwiedza panią Beuzin, emerytowaną, byłą pracowniczką miasta Brault-Saint Louis, najbliższej elektrowni. "Ta elektrownia ją kocha". Jej mąż pracował w niej. Instrukcje zna. Natychmiast oznajmia, że ma swoją broszurę pod ręką, w razie wypadku w elektrowni:

- Oto moja mała broszura, zawsze pod ręką!
I wchodzi do swojego salonu trzymając kolorową broszurę wydaną przez komunikację elektrowni Blayais.

Znana broszura, podająca instrukcje do wykonania w przypadku wypadku w elektrowni jądrowej.
I pani Beuzin dodaje:

*- Oto tabletki, które wszyscy ludzie powinni mieć w domu. *
Redaktor prosi ją, by spojrzała na datę ważności.

- Data ważności? Czekaj... ehh... 2009...

**
| - Ale, myślisz, że to nas ochroni, to? Ja nie, idźmy! Jeśli kiedyś eksploduje, wszyscy umrzemy, nie marzysz. I ty też, w Paryżu. Umrzeć dziś czy jutro, to wszystko jedno! |
![]() |
|---|
*- Lepiej umrzeć w bogactwie niż w biedzie. *
Pani Beuzin to jak miliony Francuzów. Nie ma pojęcia o konsekwencjach, jakie może mieć duży wypadek jądrowy. Po zarażeniu, śmierć nie nastaje od razu, ale po długim cierpieniu. Istnieje film, intytułowany "Ofiara", który reżyser Valeri Tcherkof wykonał w 2003 roku, odwiedzając "likwidatorów" z Czernobyla.
****http://www.dailymotion.com/video/xeerd0_le-sacrifice-1-2_news
http://www.dailymotion.com/video/xeernw_le-sacrifice-2-2_news
lub:
lub:
http://www.dailymotion.com/video/xopal_tchernobyl_news
W tym filmie śledzimy ich losy.
A
natoli stracił pracę, gdy jego zdrowie nie pozwalało już pracować. Nie tylko jego ofiara nie została uznana, jak u dziesiątek tysięcy ludzi, ale on i jego rodzina musieli zorganizować strajk głodowy, by dostać mieszkanie. Choroby, z którymi się zmagał i które doprowadziły do jego śmierci w wieku 38 lat, nie zostały uznane za zasługujące na rentę.
L
es camarades d'Anatoli, qu'on voit dans la vidéo, sont tous morts de la même manière, plus ou moins rapidement, en se décomposant vivants. Y compris, dit son épouse, un colonel qui était intervenu avec son hélicoptère dans les jours suivant la catastrophe et qui est mort très vite "de la même façon".

Cauchemard ...
Madame Beuzin regardera-t-elle cette vidéo ?
A
natoli a perdu son emploi, quand sa santé ne lui a plus permis de travailler. Non seulement son sacrifice n'a été nullement reconnu, comme ceux de dizaines de milliers d'hommes mais lui et sa famille ont du faire une grêve de la faim, pour bénéficier d'un appartement. Les affections dont il souffrait et qui ont entraîné sa mort, à 38 ans, n'ont nullement été reconnues comme méritant une pension.
L
es camarades d'Anatoli, qu'on voit dans la vidéo, sont tous morts de la même manière, plus ou moins rapidement, en se décomposant vivants. Y compris, dit son épouse, un colonel qui était intervenu avec son hélicoptère dans les jours suivant la catastrophe et qui est mort très vite "de la même façon".
Cauchemard ...
Madame Beuzin regardera-t-elle cette vidéo ?
4 heures du matin
. Moi, ce texte m'a ôté le sommeil. Voilà la réaction d'un lecteur
:
Monsieur PETIT
Je viens de lire le complément d'info : la fin atroce de ce Russe irradié à Tchernobyl ... c'est poignant, terriblement émouvant ... j'en avais pourtant déjà beaucoup lu et vu ...
comment pouvons nous faire connaître votre site à tous les Français ?
Plus est en nous
Dominque DUTOUR
**
Un simple extrait d'archives télévisuelles :
Les déclarations de Giscard d'Estaing, grand promoteur de l'indépendance française grâce à l'électronucléaire, au moment de l'arrivée du nuage de Tchernobyl :

- Il faut s'empresser de rassurer les Français ....
Hulot avait évoqué le fait de consulter les Français par référendum, pour savoir s'ils étaient pour ou contre le nucléaire. En l'état, on serait sans illusion quant à la réponse de madame Beuzin. Le nucléaire, dans la région, ça a créé des emplois, apporté la richesse. Grâce à la centrale " elle mourra riche ".
Comment réagirait-elle si on lui faisait lire ces lignes ? Par une censure mentale immédiate, probablement. Elle rirait bêtement, puis chasserait ces images de sa pensée. Parce que "sa centrale, elle l'aime". Eh puis, son mari a travaillé toute sa vie là-dedans. Il y a des limites à la possibilité de remise en question chez les individus. Combien ont été ingénieurs, techniciens, ouvriers, dans le nucléaire, ou le sont encore ? Comment imaginer que ces lignes puissent les atteindre et par delà les amener à remettre toute leur vie, leur carrière présente ou passée, en question?
Fukushima fait figure d'électrochoc, de piqûre de rappel. Paradoxalement, le Japon est plus proche de nous que l'Ukraine.
L'histoire du nucléaire, madame Beuzin l'a vécue à sa façon, en lui apportant aisance et confort, à son échelle ("mieux vaut mourir riche que pauvre"). Et je connais des masses de gens qui ont vécu des choses semblables, à différentes échelles, à différents niveaux. Je pense à Christian Nazet, ingénieur militaire, retraité, qui fut responsable de l'instrumentation, à Muroroa, et qui m'écrivait un jour "si c'était à refaire, je le referais". Patriotisme ? Non. Comment pourrait-on identifier la participation à la force de frappe française à du patriotisme, aujourd'hui ? Se doter d'armes nucléaires pour défendre la patrie ? Qui croirait encore à cette mauvaise fable ?
Dans la suite du reportage vous verrez comment la pieuvre de l'atome s'est installée dans l'hexagone, en achetant les consciences, les vies, les âmes.
Je reprends la phrase que j'ai déjà écrite dans mes pages :
Si vous continuez à vous comporter comme des veaux vous finirez à la boucherie !
**1° mai 2011, 4 heures du matin. **
Je consulte ma messagerie. " Que pensez-vous de l'énergie libre ? De la fusion froide ? Des machines à rendement surnuméraire ? " Je suis agacé par ces enfantillages d'internautes désoeuvrés, de bricoleurs d'avenirs incertains. Les solutions sont ailleurs, dans l'urgence, et quand j'en aurai fini avec cette tentative désespérée d'alerter les gens, je passerai à la seconde phase de mon plan, avec l'aide de mon équipe de ... retraités.
Il est tout simple. Les solutions existent. Elles nous crèvent les yeux. Seulement, elles passent pas un fantastique retour en arrière, au plan des techno-sciences et des investissement énormes, équivalant aux dépenses mises en oeuvre dans une guerre. Une guerre contre la connerie, la cupidité, l'incompétence. Il ne s'agit pas de "faire des économies", ou " de ne faire que des économies", de "vivre plus près de la nature", en mangeant les légumes de son jardin (encore faudrait-il en avoir un) et en roulant à bicyclette. Il faut changer totalement de système socio-économique, sortir de la logique du profit.
J'ai entendu le discours pitoyable de François Hollande, un autre pantin de la politique, qui ne vaut pas mieux que son ex bonne femme. Cela fait suite aux déclarations d'un Strauss-Kahn, directeur du Fond Monétaire International, "de gauche", mais richissime, qui félicitait il y a peu de temps Ben Ali pour la rigueur de sa gestion...
Le libéralisme consiste à dire :
*- Si les entreprises privées sont florissantes, alors ça ne peut que profiter aux populations. Laissons ces entreprises privées agir à leur guise et nous irons vers un mieux-être global. Certes, ces entreprises privées suivent une logique du profit. Mais cela doit être ainsi car c'est cela qui assure leur dynamisme. Les chefs d'entreprises ne sont efficaces que quand ils peuvent s'enrichir. Sinon ils deviennent des bureaucrates. Sans cette logique, les pays sombrent dans une bureaucratie inefficace. Cette foire d'empoigne, de conquête des marchés, avec sa "flexibilité", est un phénomène vivifiant. Là se trouve l'avenir. *
Les Chinois ont fini par adopter cette politique, après un demi siècle de maoïsme et des "bonds en avant" qui se sont soldés par des famines. Rappelez-vous cette connerie des "métallurgies villageoises". Deng Tsiao Ping est l'auteur de sa célèbre phrase "peu importe de quelle couleur est le chat qui attrape la souris, pourvu qu'il l'attrape". On retrouve la phrase, d'Adolphe Thiers, je crois, au XIX° siècle : "enrichissez-vous !".
Alors, dans une logique d'accession à des moyens de production d'énergie, puissants, rapides et efficaces, les Chinois projettent de mettre en chantier des dizaines de réacteurs nucléaires. Je connais la Chine, non pas pour l'avoir arpentée, mais parce que ma femme est Chinoise. Hier, elle me disait :
*- Les Chinois sont incapables de développer une industrie nucléaire sans risque. Parce que, dans ce pays, la corruption, le système du bakchich est partout, à tous les niveaux. Cela fait partie intégrante de notre essor économique et de notre culture. On vient de le voir avec la construction des TGV où cette corruption atteignait même le sommet de la pyramide, puisqu'il a été prouvé que le ministre des transport était dans le coup. Quand je retournerai en Chine, j'éviterai de prendre un TGV, parce que j'aurai la trouille. *
Rappelez-vous le film "le syndrome chinois". un film du réalisateur James Bridge, de 1979, avec Jack Lemon et Jane Fonda. Ces images de la bande annonce ,vous rappellerons quelque chose. Fukushima, c'est ça, annoncé 32 ans à l'avance.

La journaliste, qui découvre qu'elle est payée pour sourire, pas pour dire la vérité
Le schéma qui est à droite de l'image, ça ne vous rappelle rien ? C'est "le réacteur à eau bouillante", de General Electric Le même qui équipe les six unités de la centrale de Fukushima

L'ingénieur Jack Godel qui, sans la salle de contrôle, découvre des vibrations inquiétantes dans le système de refroidissement

....
Son enquête lui fait découvrir que la centrale a été construite en dépit du bon sens
La même chose, en France, au quotidien
Le danger est si grand, s'agissant du nucléaire, que pour chaque élément métallique de la Centrale, on procède à un radiographie des tubes, des poutres, pour déceler le moindre défaut de fonderie. En comparant les radiographies de dizaines de tubes couplés aux pompes, Godel découvre que le fournisseur n'a, pour réaliser de substantielles économies, fait qu'une seule radiographie, dupliquée pour l'ensemble du lot. Ci-dessus, le dialogue entre l'ingénieur et l'industriel :
- Jack, on a toujours fait comme ça, et ça a toujours tenu. Vous n'allez pas foutre la merde, hein!?
Je peux vous dire une chose, et ma femme est cent pour cent d'accord : dans les centrales chinoises, ça se passera comme ça. Sur les trente qu'il est prévu de construire il y aura toujours une où un con truquera les contrôles de sécurité pour se mettre l'argent dans la poche. De même que, quand il y a un séisme, des écoles s'écroulent sur des gosses, parce qu'un promoteur les a construite avec des matériaux au rabais.
Les Chinois développent les techniques de l'agro-alimentaire ? Périodiquement des scandales éclatent, parce que dans le lait des nourrissons un fabricant avait remplacé tel composant par je ne sais quoi, du plâtre...
Dans les mines de charbon, les exploitants privés font travailler leurs mineurs dans des conditions d'insécurité défiant l'imagination, pour ... produire et s'enrichir. "Globalement, la santé du pays s'améliore. Les gens vivent mieux". Ce sont ces nouveaux milliardaires qui, au salon annuel de l'automobile de Pékin, achètent cash les voitures les plus luxueuses. De temps en temps, quand un accident se produit, certains préfèrent faire sauter les galeries pour enfermer les mineurs, afin de ne pas avoir à payer la prime, en cas d'accident.
Enrichissez-vous....
Quelques gosses qui meurent écrasés, ou empoisonnés, ça se gère. Que des mineurs meurent asphyxiés, ça s'oublie, ça s'ignore si c'est bien fait. Au mieux, quelques têtes tombent ... jusqu'à la prochaine fois. Un "détail", dirait Le Pen, dans un pays qui a plus d'un milliard d'habitants. Statistiquement, on pourrait dire que c'est normal. Comme il est statistiquement normal, dans n'importe quel pays, que des malades mentaux commettent des viols, des meurtres en série, x fois par an, et qu'on puisse avec cela alimenter les rubriques des faits divers dans nos "médias".
Mais pour le nucléaire, mes amis, ça sera une autre paire de manches. Il ne suffira plus de pleurer devant des caméras de télévision, comme le Pdg de TEPCO, puis de présenter ses excuses, avec un courbette à 90°, à la japonaise, suivie d'une démission. Que se passera-t-il quand une centrale nucléaire "à la chinoise", c'est à dire automatiquement la plus grande du monde, partira en live, comme cela aurait pu être le cas en France au Blayais, en Gironde, au moment de la tempête de 1999, si l'ouragan avait sévi pendant les grandes marées, quand l'eau était plus haute, et que les quatre pompes de secours auraient pu s'arrêter, noyées.
Un dirigeant chinois pourrait rétorquer :
- Oui, mais comment faire ? Nous avons un besoin vital d'électricité, pour nous développer, sortir notre peuple d'un sous-développement misérable ?
Ma réponse serait :
-* Vous avez d'immenses déserts, dans le nord. Installez-y des centrales solaires thermiques, inspirées de la réalisation espagnole Andasol (qui est parfaitement opérationnelle, avec son système d'accumulation de chaleur dans des sels fondus). Ce ne sont pas des centaines d'hectares que vous devriez alors équiper, mais des dizaines ou centaines de milliers, "à la chinoise". Développez une énergie éolienne intelligente, avec des systèmes qui ont des durées de vie largement supérieures à 20 ans. C'est faisable. Votre désert de Gobi est une manne au point de vue des vents, vous le savez. Explorez vos ressources en géothermie. Vous savez qu'on peut transmettre de courant électrique sur des milliers de kilomètres, en courant continu, avec une perte de 3% par mille kilomètres. Vous le savez mieux que personne, puisque c'est comme ça que vous transmettrez le courant du barrage des Trois Gorges à vos villes côtières. C'est la société Siemens qui achève de réaliser cela pour vous, avec des puissances transmises de 5400 megawatts, "pour commencer". *
- Mais ... cela coûtera une fortune !
Il y a quelques années j'avais été invité à Dubaï, à cause de compétences que je possédais en matière de ... sous-marins. Ces gens nagent dans l'argent, tout le monde le sait. J'y suis allé, non pour contribuer à la conception de sous-marins privés, pour émirs, ce dont je me fous éperdument, mais pour essayer de dire à ces descendants de gardiens de chèvres :
*- Voulez-vous entrer dans l'histoire, devenir, grâce à votre argent, le premier pays au monde qui peut se passer du pétrole ? Vous vivez adossés à un désert immense, qui est une mine d'énergie solaire. Vous pourriez dessaler de l'eau de mer, cultiver des tomates en plein désert. *
Ils ont ouvert des yeux ronds et ont poursuivi, en faisant construire cela par leurs esclaves, Pakistanais ou Chinois, leur tour absurde de 880 mètres, le plus grand zizi du monde.
Oto leży zając: "To tutaj leży zając". Tak, trzeba wydać, maksymalnie, dziesiątkami miliardów dolarów, euro, rubli, jenów, huanów itd., wszędzie. Wypuszczenie na światowe, niskotchnologiczne, gigantyczne prace, które mogą skorzystać nawet kraje technologicznie niedorozwinięte. Polityka, która usunie problemy z zatrudnieniem, zniweluje zależność od wiedzy naukowej i technicznej. Ale polityka, która sprawi, że zyski krótkoterminowe będą problematyczne i która może być wdrożona tylko przez władze państwowe, poprzez konstelację narodowych firm.
Koszt? Równoważnik, na skalę globalną, trzeciej wojny światowej.
Musimy wybrać. W tym momencie ludzie grają o swoje przyszłość i przyszłość swoich dzieci.
Ostrzeżenie Czarnobylu nie wystarczyło. Oto ostrzeżenie z Fukushimy. Czy to wystarczy? Nie jest to niemożliwe. Amerykanie kontynuowali swoje testy jądrowe atmosferyczne, aż zaczęli znajdować cesjum 137 w swoich sałatkach. Wtedy przerzucili się na testy podziemne. Tam zaczęli znajdować je w Kalifornii, "zrobione w Japonii". Z uwagi na niekompetencję TEPCO i oszczędność, mało szans, że to się zakończy.
Przechodzimy do sekwencji "kornika obfitości".
Elektrownie jądrowe są zawsze położone w miejscowościach. Elektrownia Blayais uzyskała zgodę na budowę od miejscowości Braus & Saint Louis, 1400 mieszkańców. Wtedy, w 1973 roku, powiedział burmistrz, karczmarz wsi, było tylko 2% domów wyposażonych w instalacje sanitarną. Teraz miasto nie wie, co zrobić z pieniędzmi. EDF przekazuje 60 milionów euro lokalnym społecznościom, z tytułu podatku od działalności gospodarczej.
To daje 1500 euro na mieszkańca dla miejscowości Braud Saint Louis, które może zatrudnić sześćdziesięciu pracowników miejskich.

- Wszystko to, te urządzenia sportowe, to dzięki elektrowni

- Stadion, trzy korty tenisowe ....

-
Basen...
-
Z wynagrodzeniami, ten basen, to 1000 euro deficytu dziennie.

- Tor do skata został zapłacony przez elektrownię? To fajnie!
W rezultacie, rada miejska zdecydowała się włączyć elektrownię na herbie miasta, po lewej stronie marchewek.

Jak widać, reportaż wykonany przez zespół Complément d'Enquête pokazuje przed nami podstawowe problemy. Pozostaje jeszcze do omówienia: problem demontażu elektrowni kończących swoje życie i problem odpadów. W obu przypadkach zobaczycie, że nuklearzy nie mają żadnego realnego rozwiązania.
Następna sekwencja, reżyser Benoît Duquesne pyta Dominique Minière, odpowiedzialnego za całą elektronuklearność we Francji.

Dominique Minière, dyrektor produkcji elektronuklearnej w EDF

Inwestycja w budowę elektrowni, bez uwzględnienia badań: 58 x 5 = 290 miliardów euro
Śród liczb podanych przez Duquesne, jedna z najważniejszych to średnia wieku francuskich elektrowni jądrowych: 25 lat. Wobec jądrowości, Francja musi "rzucić albo podnieść stawki". Walka między Duquesne a Minière jest ciekawa. Nie chodzi o trzeciego kogoś, jak Etienne Dutheil, który wydaje się zawsze się zastanawiać "czy podałem dobre odpowiedzi, które zadowolą moich szefów?", ponieważ od początku kariery był jego głównym zmartwieniem, jego posłuszeństwo wyjaśnia jego awans.
Istnieją tacy, którzy walczą o stanowisko. Gdy osiągną cel, cała energia jest skierowana na utrzymanie się w miejscu (lub wzniesienie się na wyższy piętro, jeśli istnieje). Tak samo jak w głowie Etienne Dutheil nie ma miejsca na żadną refleksję, tak samo nie ma miejsca w głowie Minière.
Kiedy ludzie osiągają pewien poziom mocy, można się zastanowić, jak Einstein mówił o żołnierzach, czy dla takich osób mózg w ogóle jest potrzebny, czy nie wystarczyby rdzeń mózgowy, który kieruje refleksami.
Zmuszenie Dutheila do zastanowienia się nad uzasadnieniem jądrowości to jak próba zmuszenia duchownego wiejskiego do refleksji nad uniwersalnością jego wierzeń religijnych. (To mnie przypomniało rozmowę, którą miałem w pociągu z młodym seminarzystą, pełnym wiary, do którego zapytałem na sucho: "W twoim zdaniu, czy Chrystus był genetycznie zgodny z gatunkiem ludzkim?", pytanie, które zdezorientowało tego dobrego chłopaka).
Ale zdezorientowanie Minière to niemożliwe. Ten człowiek to blok betonowy, to monokryształ ambicji. Zdołał stworzyć system myślenia, w którym utożsamia własny interes z ogólnym interesem. Połączenie stało się całkowite. U niego to nie serce stopniało, ale mózg (lub ... oba).
Duquesne pyta go w dworze elektrowni jądrowej, czyli w jednej z katedr atomu, jakby pytał biskupa w jego fowie. Pytania Duquesne pozostawiają Minière tak zimne jak blok marmuru, betonu. Myśli: "Dlaczego ci głupi Japończycy przyszli zniszczyć wszystko swoim katastrofą? Gdy nasz biznes był w najlepszym stanie".
To będzie jedyna chwila, w której katastrofa Fukushimy zostanie poruszona w czasie programu. Minière uniknie pytania, mówiąc prawdę:
- Przyczyną katastrofy w Fukushimie był przede wszystkim tsunami.
Fałsz, zobacz tę fotografię, zrobioną na bliskim nabrzeżu.
Widoczne pęknięcia na powierzchni w pobliżu jednostki 2 w Fukushimie
Trzeba wyobrazić sobie siłę trzęsienia ziemi, które nie dba o żadne osiągnięcia ludzkie "twardo zbudowane". Jedynymi rzeczami, które wytrzymują, są budynki elastyczne, zdolne do pochłaniania energii i jej rozpraszania w sposób niezawodny. A tam Japończycy są bardzo zaawansowani (co dotyczy nowych budynków, oczywiście). Starają się, by 35-piętrowe budynki nie przewracali się pod wpływem trzęsień ziemi, montując je na gumowych podstawach, podobnych do "cylindrowych bloków". To lekcja trzęsienia ziemi w Kobe w 1995 roku, o sile 7,2, czyli 80 razy słabsza niż trzęsienie w Fukushimie (siła 9).

Lokalizacja Kobe, daleko od miejsc, gdzie płyty się nakładają

Skutki trzęsienia ziemi w Kobe na budynku bez ochrony sejsmicznej
Wszystko wygląda tak, jakby japońscy nuklearzy (którzy są również plutokratami) uznali, że trzęsienia ziemi wpływają tylko na budynki mieszkalne, które teraz są projektowane w taki sposób, by opierać się na elastycznych strukturach (w przeciwnym razie kandydaci nabywcy nie zaakceptowaliby zakupu apartamentów).
Inna hipoteza: Japończycy, kupując amerykańskie reaktory General Electric, postępowali zgodnie z planami instalacji, nie zadając żadnych pytań. Faktycznie, gdy spojrzymy na długą notatkę techniczną tych reaktorów z wodą wrzącą, zrobioną w USA, którą ja zrobiłem, wśród możliwych incydentów nie ma nigdzie wpisu "w przypadku trzęsienia ziemi".
W japońskim jądrowym jesteśmy zatrzymani na starej, solidnej konstrukcji, w maszcie, która jest najbardziej wrażliwą strukturą w przypadku trzęsienia ziemi. Usłyszeliśmy odpowiedzialnego za ASN francuski (Autoritet Bezpieczeństwa Jądrowego) powiedzieć:
- Nie warto zapominać, że reaktory w Fukushimie opierają się na płytach betonowych o grubości 8 metrów.
Chciał uspokoić ludzi co do możliwości, że "topniejący corium" może roztopić płyty i dotrzeć do wód podziemnych.
Ten typ jest głupi.
Kiedy pojawia się pęknięcie na powierzchni w wyniku trzęsienia ziemi, to tylko wierzchołek lodu, który sięga na kilometry lub dziesiątki kilometrów pod powierzchnię ziemi. Wydaje się, że w mózgu tego odpowiedzialnego za ASN brakuje jednego pola "trzęsienie ziemi". Gdy trzęsienia ziemi występują, nie ma znaczenia, czy płyty mają 2 metry, 8 metrów czy 25 metrów grubości. Zaczynają się pękać.
W Fukushimie były uszkodzenia spowodowane trzęsieniem ziemi w formie pęknięć. Może, w głowie Minière, pole "trzęsienie ziemi" jest również obecne. Te elementy powinny być obecne w kursach prestiżowej szkoły, z której pochodzi.
Tak było również w głowach Japończyków, którzy zaprojektowali całą sieć japońskich elektrowni, opartych na betonie, w tym słynne baseny magazynujące zasoby, nowe lub zużyte. Jeśli obecnie Japończycy ciągle podlewają te baseny, na odkrytej przestrzeni, to dlatego, że one ... ciągle wyciekają, wzdłuż pęknięć niemożliwych do zlokalizowania i zatkania. To rozprzestrzenia ogromne ilości wody, bardzo silnie zanieczyszczonej, w podziemiu, gdzie jest pompowana, a następnie umieszczana w pojemnikach magazynowych, czekając na ....
Oto obraz ludzi z TEPCO:
Ludzie z TEPCO, pracujący na terenie Fukushimy****
Kiedy analizuje się wypowiedź Minière, znajduje się inną frazę, w której mówi: "ludzie z TECO nie reagowali wystarczająco szybko". Duquesne nie miał odpowiedzi. Powinien był chwycić piłkę i powiedzieć mu: "co by mieli zrobić, według Ciebie?".
Zszedłem na stronę agencji Reuters, szukając dokładnej kroniki wydarzeń.
W piątek 11 marca o 14:46 nastąpiło trzęsienie ziemi o sile 9.
Natychmiast wszystkie płyty kontrolne wszystkich reaktorów weszły, i zajęły miejsce w ich sercach, zatrzymując reakcje fuzji.
Jest to reakcja automatyczna, zaprogramowana, uruchamiana przez system hydrauliczny, włączony przez czujniki sejsmograficzne, bez interwencji ręcznej. Ta manewr może być wykonany za pomocą zapasowych baterii, ponieważ trzęsienie ziemi uszkodziło słupy i natychmiast przerwało zasilanie elektryczne. I to przed przyjazdem tsunami. Pozostały pompy zapasowe, zainstalowane w piwnicy, jak to jest regułą w każdym reaktorze jądrowym, w tym w Nogent-sur-Seine, miejscu, w którym odbywa się wywiad z Minière przez Dusquesne.
Dlaczego w piwnicy? Aby być jak najbliżej reaktora, ograniczyć długość rur.
Ludzie z TEPCO wiedzą, że mega tsunami wkrótce spadnie na nich. Przed tym, jak fala uderzy w elektrownię, czy pompy zapasowe były w działaniu? Nie jest pewne. Faktycznie, w tej elektrowni w Fukushimie, nic nie zostało zaprojektowane w sposób, by znieść trzęsienie ziemi. W przeciwnym razie te same słupy, które zawaliły się i spowodowały przerwanie zasilania elektrycznego, powinny były być montowane na elastycznych podstawach. Procedura bardzo łatwa do wykonania, dla każdej intensywności trzęsienia ziemi.
To, co się wygięło, nie pękło.
Wyżej pokazano technika z TEPCO pokazującego pęknięcie biegnące ku rodzajowi studni. Poniższa fotografia pokazuje wnętrze tej studni, gdzie wyloty przewodów elektrycznych, które uderzył blok betonowy, jest wyraźnie widoczny.
W tej studni pękniętej, uszkodzone przewody elektryczne, uderzone przez blok betonowy
Czy projektanci elektrowni uwzględnili wrażliwość "nerwowego systemu elektrowni"? Nie wydaje się to pewne.
Zanim tsunami spadnie, możliwe, że sale kontroli zostały zanurzone w ciemności, a generatory nie uruchomiły się, po prostu z powodu uszkodzeń spowodowanych trzęsieniem ziemi.
Minière mówi: "powinni szybciej reagować". Co by zrobili? Kilka dziesiątek minut po trzęsieniu, woda morska wlewa się do sali diesel i zatapia zbiorniki paliwa, wchodząc przez otwory wentylacyjne. Tak samo jak woda morska wlewała się do piwnic elektrowni w Blayais, zatapiając silniki elektryczne, wygięła drzwi izolacyjne, zatapiając zbiorniki paliwa.
W Fukushimie woda morska nie odchodziła natychmiast, ale po kilku godzinach, co dało jej wystarczająco dużo czasu, by zatopić wszystko, co znajdowało się poniżej poziomu podłogi elektrowni (umieszczonej 10 metrów powyżej poziomu morza).
Wyciąg z oficjalnego raportu przygotowanego przez TEPCO
Kiedy analizuje się chronologię wydarzeń, zgłoszoną przez agencję Reuters, widać, że pierwsza eksplozja (ta z reaktora nr 1) miała miejsce 24 godziny po trzęsieniu i zalaniu.
W sobotę 12 marca o 17:547 lokalnego czasu, eksplozja w sali manewrowej reaktora nr 1.
W niedzielę 13 marca w południe, reaktor nr 3 eksplodował.
W wtorek 15 marca reaktory nr 2 i 4 dołączyły.
(Później technicy z TEPCO zrobili ... otwory w suficie jednostek 5 i 6, by uniknąć gromadzenia się wybuchowego mieszaniny gazowej)
W czwartek 17 marca: ciche próby podlewania helikopterami armii (prawdopodobnie inspirowane Rosjanami, w Czarnobylu). Następnie Japończycy zaczęli podlewać wodą, za pomocą wózków antyburzowych, które zostały przyprowadzone na miejsce.
Wróciłem do pytania, które Dusquesne mógłby zadać Minière: "a co byś ty zrobił?".
Nawet jeśli reaktor jest "zatrzymany", nadal wydaje 6% swojej mocy cieplnej. Moc reaktorów dotkniętych, w Fukushimie, oscyluje między 450 a 740 megawatami. Gdy te jednostki są "zatrzymane", rozpad produktów rozpadu, zawartych w sercu, nadal wydaje między 27 a 44 megawatów, które ogrzewają wodę w reaktorze, która przestała krążyć.
Ciśnienie pary rośnie. Wszystko, co technicy mogą zrobić, to otwierać zawory, pozwalając tej parze uciec, i wypełniać salę manewrową, położoną nad reaktorem.
Ale w zbiorniku reaktora poziom wody spada. Części zestawów, sześciokątne elementy długości 4 metrów, które nie są już pokryte wodą, mogą odprowadzać ciepło, ale przez parę, znacznie słabszą w przewodzeniu ciepła. Te elementy rosną w temperaturze.
W tysiąc stopni, i to szybko, powłoki cyrkoniu rozkładają cząsteczki wody w mieszaninie wodoru i tlenu.
Kiedy technicy z TEPCO otwierają zawory, jesteśmy już tam. I to nie tylko para wodna wypełnia salę manewrową, zamknięte pomieszczenie położone nad osłoną reaktora, ale wybuchowa mieszanina wodoru i tlenu.
W sobotę 12 marca, eksplozja w sali manewrowej reaktora 1
W niedzielę 13 marca, następnego dnia, reaktory 2 i 3 robią to samo. Z dużym pytaniem co do dokładnej natury eksplozji jednostki 3.
Gdy temperatura "powłok" cyrkoniu osiąga 2500°C, one uwolniają swoje zawartość: płytki paliwowe, produkty rozpadu, promieniotwórcze, oraz plutonu, w przypadku jednostki 3, zaopatrzonego w straszliwy MOX.
*- Panie Minière, na miejscu tych ludzi, co byś zrobił? *
To pytanie nie zostało zadane. Niestety. Ale nie da się myśleć o wszystkim. Można też powiedzieć temu "polityce jądrowej":
*- Przenieśmy to na historię Blayais. Załóżmy, że skutki burzy były bardziej poważne i że cztery pompy zapasowe zostały zatopione. Co byś w takim przypadku zrobił? *
Wyżej, Dutheil natychmiast uniknął pytania. Minière zrobiłby to samo natychmiast, ponieważ jeśli dojdzie do tego, to katastrofa jest pewna, Fukushima-bis. I ta szpada Damoklesa wiszy nad 1480 reaktorami na całym świecie:
- Wyłączenie grup pompowania, w tym jednostek zapasowych
- Podwyższenie temperatury wody w reaktorach
- Konieczność wypuszczenia pary, by uniknąć wybuchu
- Spadek wody w reaktorach, odsłonięcie górnej części jądra (70% w jednostce nr 3 w Fukushimie)
- Produkcja wybuchowej mieszanki wodoru i tlenu przez rozkład cząsteczki wody w kontakcie z rurami cyrkoniu podniesionymi do ponad 1000°C
*- Przy 2500°C, pęknięcie powłok, uwolnienie ich zawartości. *
Ten sam scenariusz w basenach, gdzie elementy zużyte nadal wydzielają ciepło i gdzie woda chłodząca musi bezwzględnie krążyć. Dodajmy, że baseny mogą zawierać 10 do 30 razy więcej zawartości jądra (pochodzącej z dziesięcioleci działania).
Dusquesne ma rację, mówiąc Minière: "czy to nie gra z diabłem?", pytanie jeszcze bardziej istotne, że Minière odpowiada: "nie ma zerowego ryzyka".
Usłyszymy wtedy tego wysokiego nuklearzysty, który wypuszcza rzeczy, które trzeba upaść, im starsze reaktory, tym bardziej bezpieczne. Idzie nawet doświadczenie, że Fessenheim, jeden z najstarszych, jest jednym z najbezpieczniejszych, ponieważ postęp w kodach obliczeń pozwala lepiej ocenić reakcję tej jednostki na trzęsienie ziemi.
Zapomina on powiedzieć, że jądra reaktorów tracą swoją wytrzymałość pod wpływem neutronowego bombardowania, które destruktywne ich stal (to samo dotyczy betonu, który staje się ... porowaty, jak zobaczymy później). Ale może ten parametr został zapomniany w kodach obliczeń, używanych przez "autorów wyrafinowanych badań"? I kto zna dokładną wartość wytrzymałości zbiorników Fessenheim pod wpływem wzrostu ciśnienia (ciśnienie reaktora nr 3 faktycznie "pękło").
Ale Minière wykazuje pewność, która wytrzymuje kulę. Mówi o stworzeniu jakiejś Task Force jądrowej, grup, które mają interweniować w przypadku wykroczenia, złożonych z "specjalistów z niemożliwego". Znasz hasło:
| - To, co jest możliwe, robimy od razu | - Dla niemożliwego, prosimy o czas |
|---|
Przekładając na jądrowość, można napisać:
| - Wobec przewidywalnego, reagujemy od razu | - Dla niemożliwego, prosimy o czas. |
|---|
Wyżej, powtórzyłem animację pokazującą Fukushimen pompując. Warto zauważyć, że żaden postęp nie został osiągnięty co do strategii stosowanej (w dniu 2 maja 2011, czyli pięćdziesiąt dwa dni po katastrofie). Jeśli władze twierdzą, że "sytuacja jest pod kontrolą", to nadal podlewamy w dowolny sposób (obecnie wstrzykując wodę za pomocą potężnych pomp cementowych) reaktory i baseny, a ta woda, niosąc ze sobą ogromne ilości radionuklidów z rozpadu, staje się bardzo promieniotwórcza, spływa w dowolny sposób, wypełnia piwnice, gdzie jest pompowana i wysyłana do pojemników magazynowych, czekając na ....
Jest nadal tymczasowe.
Jak zauważył Michio Kaku w niedawnym wywiadzie, na miejscu znajduje się setka techników z TEPCO. Niezależnie od tego, co robią, ci ludzie niosą skutki promieniowania otoczenia. Kaku mówi, że byłoby mądrzejsze, by wezwać armię (100 000 ludzi), i zastępować zespoły, gdy ludzie otrzymali maksymalną dawkę, 100 milisewert.
Mimo to, rząd japoński znalazł rozwiązanie. Zwiększył tę maksymalną dawkę do 250 milisewert
Nikt nie zadał, ani nie zada Minière pytania:
*- Co byłoby odpowiednie zrobić w Blayais, jeśli cztery pompy zapasowe zostałyby uszkodzone przez zalanie? *
Jego odpowiedź, niejawnie, to, że "to niemożliwe". W całym wywiadzie będzie podkreślał pozytywną stronę incydentów i wypadków "które pozwalają za każdym razem na postęp w kierunku większej bezpieczeństwa".
Minière to francuski nuklearzysta

Dominique Minière, dyrektor produkcji elektronuklearnej w EDF ---
Artykuły na temat sejsmiczności są zazwyczaj lepiej napisane w wersji angielskiej Wikipedia
(mimo że wiele artykułów z francuskiej wersji to faktycznie tłumaczenia z angielskich)
Fale P (powierzchniowe, rozchodzące się liniowo, albo promieniowo, z epicentrum) http://en.wikipedia.org/wiki/P-wave
Fale S (fale skrętne) http://en.wikipedia.org/wiki/S-wave
Fale Rayleigha (podobne do fal morskich) http://en.wikipedia.org/wiki/Rayleigh_wave
Fale Love (takie same, z rozchodzeniem się "dyskretnym", wzdłuż dyslokacji) http://en.wikipedia.org/wiki/Love_wave
Cie te strony zawierają bardzo pouczające animacje
Byłoby naiwne myśleć, że trzęsienia ziemi występują tylko w punktach tarcic wielkich płyt, jak to miało miejsce w trzęsieniu o sile 9, które zrodziło się 240 km na południe od Fukushimy. Trzęsienie w Kobe, o sile 7, miało swe epicentrum na małej głębokości ... pod portem w Kobe.


Epicentrum trzęsienia w Kobe, 1995 (6500 ofiar):
dla wszystkich linii połączenia płyt
Geologicznie, to trzęsienie miało miejsce na uskokach, stosunkowo młodych, które nie wykazywały znaczącej aktywności sejsmicznej. Dlatego region Kobe uważano za bezpieczny w porównaniu do innych regionów Japonii.
Szkoły, które doznały uszkodzeń, wynikają z faktu, że to trzęsienie wywołało duże amplitudy pionowe (do jednego metra).
55 reaktorów jądrowych zainstalowanych w Japonii w ciągu ostatnich trzech dekad to prawdziwa szpada Damoklesa. Można uznać, że w porównaniu do tego, co mogłoby się wydarzyć w przypadku trzęsienia, którego epicentrum byłoby bliższe reaktorom (szczególnie zaopatrzonych w MOX, więc zawierających pluton), wydarzenie z Fukushimy stanowi "rodzaj ostrzeżenia bez kosztów", w porównaniu do tego, co może się wydarzyć w nieprzewidywalnym przyszłości. Skutki radiologiczne tej katastrofy są daleko od oceny

Spółka TEPCO przepowiada najbardziej szanowne przeprosiny
Rozważając konsekwencje poważnego wypadku jądrowego, wybór polityki elektryczności jądrowej był poważną nieodpowiedzialnością ze strony japońskich decydentów (przed katastrofą, 68% Japończyków było za jądrowością, której przedstawiono jako "czystą energię"). Wsteczna i przyspieszona rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii jest konieczny.
Budowa reaktorów jądrowych w kraju podatnym na sejsmiczność to położenie na półce szklanych naczyń wypełnionych toksycznym produktem.
Emitowany 16 kwietnia 2011 roku program Complément d'Enquête kontynuuje się pytaniem o magazynowanie odpadów promieniotwórczych.

****http://www.youtube.com/watch?v=2SOWCy9N8o4&feature=related
****http://www.youtube.com/watch?v=PGCgqecxBUQ&feature=related
****http://www.youtube.com/watch?v=QNxAuntjsow&feature=related
Dobre wydanie programu "C'est pas Sorcier", w którym toksyczność elementów i różne odpady i systemy magazynowania są dobrze przedstawione
:
1
2
3
W międzyczasie, oto mapa francuskich miejsc, elektrowni i miejsc magazynowania. 58 reaktorów w sumie. 12 reaktorów nieczynnych, 2 w trakcie demontażu (...).

W Francji, w lesie w Aube, w Soulaines (mapa), zaczęto przygotowywać miejsce, które będzie składać się z 500 prostopadłościanów pustych, zbrojonych betonem, o wysokości 8 metrów i grubości 50 cm.

Jak ty, odkrywam największą necropole jądrową świata, w Soulaines, w Aude
Prezentacja na stronie "Le Monde"

Cmentarz jądrowy
Tu chcę zmienić kolejność prezentacji tematów. Początkowe pytanie to "dlaczego odpady jądrowe, i w jakiej ilości?".
Wyobraź sobie rozmiary elektrowni jądrowych. Jest to zbiornik zawierający serce, sześć metrów średnicy, piętnaście do dwudziestu metrów wysokości, dwadzieścia centymetrów grubości, stal. Najpierw wyobraź sobie, jako odpady, elementy paliwowe. Następnie wszystkie elementy, które stanowią "popiół" tej nowoczesnej maszyny parowej. Zanieczyszczone, bardzo promieniotwórcze popioły. Ale to tylko niewielka część tego, czego się urodzi, gdy chce się rozbić, rozbić elektrownię. Tu wchodzimy w zupełny absurd. Faktycznie, tylko dwa procent elementów takiej elektrowni będzie można odzyskać ... odzyskać.
Jest to całkowicie nieodzyskowalne, ultra-zanieczyszczające. Po prostu, ponieważ praktycznie wszystko, co znajduje się w elektrowni jądrowej, podlega bombardowaniu i zdobywa promieniotwórczość wywołaną. Promieniowanie tworzy w każdym rurze, w każdej belce, w każdym zaworze, przez transmutację, jądra, które nie istniały w ich składnikach i okazują się być promieniotwórcze. W filmie zobaczysz, jak młoda kobieta mówi o odpadach promieniotwórczych "krótkotrwałych" i dowiesz się, że mówi o elementach, które będą promieniotwórcze, niebezpieczne, przez "tylko trzy stulecia".
Istnieją odpady, które będą promieniotwórcze przez dłuższy czas, przez setki tysięcy lat!
Jakie przedmioty ?
EDF pracuje nad demontażem elektrowni przez dwadzieścia lat, a w tym czasie 50% przedmiotów, które ją składają, mogło zostać "przetworzone".
Przetworzone, jak?
Zobacz te obrazy. Dwaj technicy pracują nad cięciem długiej i ciężkiej belki stalowej na kawałki o długości 50 centymetrów

Oto ciężka belka "I", którą dwóch robotników kończy cięcie

**I oto ta sama obraz, z legendami. **

Oto robotnik, który chwyta przekrojony kawałek belki. Z prawej strony widać piłę, która się przewróciła.

Dwaj robotnicy sięgają po przekrojony kawałek

i wstawiają go do kontenera, razem z innymi kawałkami tego samego typu
Komentarz mówi, że demontaż elektrowni jest bardzo długi i może trwać ... 35 lat, a nawet dłużej. Elektrownia, z której zrobiono zdjęcia, została zamknięta w 1991 roku, a od tego czasu praca "demontażu" (przedstawiana przez EDF jako model) nie przestała. W ciągu dwudziestu lat wykonano połowę pracy. I to jest jedna z mniejszych elektrowni we Francji, obok której EPR, które planujemy zbudować, będą wyglądały jak potwory.
Tu widzisz robotników manipulujących fragmentami metali na ogołoszczękach. Te są tylko słabo promieniotwórcze, ale za dużo, by "wypuścić je w naturze", przetwarzać. Niemożliwe jest ponowne wykorzystanie tego metalu w piecu.
Inne odpady są znacznie bardziej emisyjne, a osoby, które je zarządzają, nie mogą się do nich zbliżyć długo. Tutaj pokazujemy ciężki wymiennik pary, w którym przez całą "życie" reaktora przepływała radioaktywna woda, służąca do wydobywania ciepła.

Ten wymiennik będzie musiał zostać oczyszczony (zadanie, które zajmie miesiące)

- Ten wymiennik zawiera zanieczyszczoną wodę
Następnie zostanie on rozcięty (...). Poza tym, wszystko, co widzisz na zdjęciu, również będzie "rozbić", rozcięte na małe kawałki, wszystko, co znajduje się na tle, w tym ciężki most kranowy, który służył do położenia tego wymiennika.
Nieco dalej w archiwum przygotowanym przez zespół Complément d'Enquête, zaprosimy do wizyty w elektrowni bretońskiej w Brennilis, zamkniętej już przez 25 lat. Przez kwartet wieku próbuje się ją rozmontować. Rozmontowanie centrum przechowywania zestawów oraz kilku budynków pomocniczych kosztowało pół miliarda euro. Budynek reaktora sam w sobie jest nienaruszony. Nikt nie wie, jak się za to zabrać.
W trzydziestu latach EDF nie udało się rozmontować ani jednego z reaktorów, ale chce zbudować dziesiątki innych!
Rozmontowanie 58 reaktorów francuskich to 100 000 ton odpadów do przechowywania "gdzieś", czyli średnio 2000 ton na reaktor. Odpady promieniotwórcze o długiej trwałości (rzędu kilku setek tysięcy lat) stanowi 482 tony.
Produkowanie energii elektrycznej za pomocą energii jądrowej polega na wydatkowaniu 5 miliardów euro na każdy zbudowany reaktor. Potem, trzydzieści lat później, rozmontowanie każdego z tych obiektów odpowiada rozcięciu budynku wojennego o średniej wielkości na niewielkie elementy, które można umieścić w 200-litrowych beczkach. Pozostaje jeszcze manipulacja tymi niebezpiecznymi odpadami, o toksyczności przekraczającej długość życia ludzkości, ich transport, przechowywanie i kontrola przez nieograniczone czas.
W Brennilis, początkowy rozmontowanie kosztował pół miliarda euro. Ile będzie kosztować rozmontowanie Fessenheim, Super Phénix? I jak?
Francuskie elektrownie mają średni wiek 25 lat. Wiele z nich jest w końcowym etapie życia i musi zostać rozmontowane. Czy ktoś oszacował koszt takiej operacji dla 58 obecnie istniejących reaktorów?
Kiedy mówimy o "niskim koszcie produkcji energii elektrycznej z elektrowni jądrowych", czy uwzględniamy koszt rozmontowania, przechowywania i kontroli odpadów?
Nie widziałem tych liczb.
Baronowie atomowi są gotowi wdrożyć EPR, reaktory czwartej generacji, czekając na kolejne. Ale kto zapłaci za "rozmontowanie" tego wszystkiego? Nasze potomstwo, zakładam. Piękne spadki.
**Czas zbudować ambitny projekt alternatywny, by uciec od tej szaleństwa! ** ---
**W sekcji przechowywania tych odpadów odkryjesz dalszą część tej ogólnej nieodpowiedzialności. **
Odpady umieszcza się w betonie, nazywając całość "paczką". Niestety, z czasem staje się ono ... porowate i uwalnia małe cząsteczki, takie jak tryt, izotop promieniotwórczy wodoru, łańcuch procesu rozkładu. Przewidziano początkowo, że systemy przechowywania powinny generować zerową zanieczyszczenie promieniotwórcze, legislator jest zmuszony do powrotu do swojego tekstu i decyduje, że ta wysypisko nie powinno uwalniać radionuklidów "w tempie przekraczającym wartość, która mogłaby zagrozić zdrowiu publicznemu".
Jakość najlepszego betonu nie może utrzymywać się dłużej niż 120 lat. Żaden stal, farba, nie może zapewnić nieograniczonego zamykania i w końcu się utlenia. Wszystkie kontenery wyrzucane w morzu w latach 1950–1980 utleniły się, zniszczyły i wylały swoje zawartości do morza. Wchłonięte przez mikroorganizmy, ryby, w końcu znalazły się ... w naszych talerzach.
Soulaines: wydaje się, że jesteśmy w szpitalu psychiatrycznym. Ale nie, jesteś w Francji. W necropoli trzeciego tysiąclecia, gromadzimy beczki. Warstwa beczek, warstwa betonu.
Reportaż zabierze Cię do innych miejsc, gdzie rozważa się przechowywanie podziemne, dla odpadów o długiej trwałości. Setki tysięcy lat. Wszystko to na głębokości 450 metrów, w warstwie gliny, gdzie wykope się tunele, w których robot będzie pchał, w tempie beczek śmiertelnych, tworząc "wino diabła".
Faktycznie, tony zużytego paliwa, lub odpadów po "odzyskiwaniu", czekają w wielkich basenach, w różnych miejscach, w tym w La Hague, w Cotentin.

Pod czystą wodą, trucizna .

Bure, położone na granicy Meuse i Haute Marne.
Korytarze wykute na głębokości 490 metrów, w warstwie gliny o grubości 60 metrów

Jacques Delay, mistrz "przechowywania geologicznego"
*- Wszystkie nasze badania pokazały to do tej pory ..... *

- Radioaktywne paczki będą pchane w ten kanał, wydrążony w warstwie gliny
Kosztowne wiercenia, nowe badania. Zaawansowane urządzenia. Dla energii jądrowej, nic nie jest zbyt piękne, nic nie jest zbyt drogie....
Można by pomyśleć, że wybór tego miejsca do przechowywania wynika z szczegółowych badań geologicznych. Ale inny kryterium wchodzi w grę: pustkowie regionu. Liczy się, że w mało zaludnionym regionie, gdzie panuje bezrobocie, akceptacja instalacji będzie łatwiejsza do uzyskania.
Sposób na przeciwdziałanie tej polityce, wymagającej ciężkich inwestycji, to żądanie budowy elektrowni słonecznych termicznych, w regionie, gdzie hektary są nieużywane. Takie elektrownie (1 megawat na hektar, w słonecznych regionach, z magazynowaniem energii w topionym soli) dostarczyłyby energii i zatrudnienia, przywróciłyby życie regionom w trakcie całkowitego pustkowia.
Prosta uwaga : *Przekształcenie terenu Cararache (1625 hektarów) w elektrownię słoneczną pozwoliłoby na produkcję 1625 megawatów w "słoneczno-termicznej", co wystarczyłoby do zasilania dużej części regionu. Dodatkowo można byłoby ponownie zatrudnić personel, sprzęt. *
Komentator dodaje, wracając do tego miejsca w Bure:
*- Ten laboratorium, tylko do eksperymentów, kosztował już miliard euro. Potrzebne byłoby trzydzieści pięć więcej, by wykopać miejsce, które mogłoby przyjąć wszystkie francuskie odpady przez sto tysięcy lat, i proszono, by wierzyć, że wszystko jest pod kontrolą. Stajemy przed inżynierami, którzy myślą, że tutaj ziemia nigdy się nie poruszy. Ale wcześniej, ich kolegów z niemieckiego sektora jądrowego wierzyli również, że znaleźli rozwiązanie ostateczne, przechowując, już w latach sześćdziesiątych, sto trzydzieści tysięcy beczek promieniotwórczych w solnej kopalni, w Hasse. *
Geolodzy obiecywali, że ta region jest stabilny od milionów lat i że sól jest najlepszym izolatorem.

. .
**Ale to przechowywanie stało się prawdziwym katastrofą, bombą z opóźnieniem. **

*- Patrz: góra pracuje. Kolumny się wyginają pod presją. Kopalnia poruszyła się o sześć metrów, grozi zapadnięciem. Sól się pękła. Ruch osiąga dziesięć centymetrów rocznie. Występują infiltracje wody. Ta woda, stając się promieniotwórcza, gromadzi się w kałużach. Becherki nie są szczelne. W końcu ich zawartość zanieczyści wód podziemnych. Te becherki trzeba będzie usunąć. * ---
5 maja 2011 : obiecałem dodać to, mimo że nie było to omówione w programie Complément d'Enquête.
Interesujące jest powrót do tego tematu odpadów. Znamy historię bomby, pięknie opowiedzianą w filmie, w którym Paul Newman gra rolę generała Grovesa, organizatora projektu Manhattan. Film nazywa się The Shadow Makers (Mistrzowie cieni).

W miejscach takich jak Hanford, położonym przy rzekę Columbia, w pustyni, zbudowano kilka reaktorów plutonowych, a ich jądra chłodzono wodą z rzeki. W tamtym czasie, biorąc pod uwagę ignorancję skutków promieniowania i pilność wojny, Amerykanie wystarczyło wyciągać wodę, używać jej do chłodzenia jąder, a potem wyrzucać ją do rzeki, w pobliżu miejsca, gdzie wielu pracowników tego tajnego centrum kąpało się, by walczyć z upałem.
Później okazało się konieczne zarządzanie ogromnymi ilościami odpadów promieniotwórczych. Zbudowano ogromne kontenery betonowe w kształcie elipsy. Ale po dziesięciu latach, te niszczycielskie obiekty, mimo że grube, stały się dziurami. Przeprowadzono prace, by wyciągnąć ich zawartość. Brzegi i koryto rzeki, gdzie ryby naskakują, są nieodwracalnie zanieczyszczone.
4 maja 2011: Spotkanie między Benoît Duquesne a Panią Kusciusko-Morizet

Program kontynuuje się z spotkaniem między Duquesne a Panią Kusciusko-Morizet, ministrem Ekologii, rozwoju zrównoważonego, transportu i mieszkania (ile kompetencji w jednej tak małej głowie!.)....
To spotkanie będzie dość krótkie. Ministra nie będzie szczególnie błyskotliwa.

Duquesne i Pani Kusciusko-Morizet, nie bardzo w swoim klimacie z masłem.
Minister Ekologii, rozwoju zrównoważonego, transportu i mieszkania
****Sequencja wideo ( 2 minuty)
Duquesne wspomina próby rozmontowania, takie jak elektrownia w Brennilis, podkreślając, że ogólny koszt szacowany przed 25 laty wynosił 25 milionów euro, ale po 25 latach wzrósł do 500 milionów euro, a z 2000 ton odpadów, które stanowi elektrownia do "rozmontowania", można zredukować tylko jeden do dwóch procent, "odzyskać", "ponownie wykorzystać".
Zadbana odpowiedź ministra.
*- To pierwsze elektrownie. Technologie i metody są w rozwoju. *
Widziałeś obrazy, wyżej, pokazujące dwóch żwawych robotników, którzy cięli trudnie potężny stalowy belkę. Jak wyobrazić sobie, że "metody i techniki bardziej wyrafinowane" mogą zmniejszyć koszt tych "rozmontowań" o czynnik dwudziestu? Cięcie tych belki laserem? Ta kobieta robi wszystko, co tylko może z naszą głową. Odpowiada słowami. Najpiękniejsze wyrażenie to:
- Będzie potrzebna większa przejrzystość w łańcuchu dostaw
To niezły. W każdym razie, kiedy politycy zostają złapani na flagowym wykrywaniu absurdalności i marnotrawstwa, odpowiadają zawsze, że wszystkie te rzeczy nie zostały wystarczająco wyjaśnione Francuzom.
*Blablatron zaczyna działać. *
Wiele dekad temu, zmarły Escarpit, językoznawca i humorysta, wydał piękny książkę zatytułowaną "Le Litteratron". Kiedy napisał tę książkę, informatyka zaczynała się rozwijać. Tematem było to, że komputer, wystarczająco zasilony danymi, mógł generować język bez trudu (tak samo jak później mój Logotron mógł tworzyć dziesiątki tysięcy nowych słów).
Przykro mi, że nie można już znaleźć (chyba że istnieje i ja o tym nie wiem) wersji tego oprogramowania, stworzonego w latach sześćdziesiątych, zatytułowanego "Eliza". Ten program symulował niekierowane zachowanie (takie jak psychoterapeuty) przez zwracanie zawsze Twoich pytań, jak "ściana" klubu tenisowego zwracającej piłki. Jeśli nie istnieje już, ktoś powinien stworzyć wersję w języku JavaScript tego.
Istnieje program, który powinien zostać napisany, który będzie "POLITOTRON". Jeśli miałbym czas, napiszę go.
Podsumujmy.
Program był zaprojektowany w taki sposób, że osoba, która go używała, mogła uznać, że ma do czynienia z prawdziwym człowiekiem.
http://eliza.levillage.org/index.html
http://www.charabia.net/gen/gendisp.php?gen=1
http://www.presidentielle-2007.net/generateur-de-langue-de-bois.php
5 maja 2011 :
Zwracam uwagę, że istnieją wersje francuskie tego oprogramowania. Ale są one słabo wydajne w porównaniu do wersji stworzonej w latach sześćdziesiątych. Powinno się to poprawić. Możesz nadal spojrzeć na:
A
poza tym, moje czytelnicy zauważają
U
generator losowych tekstów filozoficznych :
U
generator wykładów prezydenckich :
Przykład "rozmowy" z Eliza (zgodnie z programem stworzonym w latach sześćdziesiątych ):
Użytkownik : *Cześć, chcę porozmawiać z Henri. *
Eliza : *Dlaczego konkretnie chcesz porozmawiać z Henri? *
Użytkownik : *Bo chcę, żeby mi zwrócił kasetę wideo, którą mu pożyczyłem. *
Eliza : *Czy w tej prośbie nie wyrażasz swojego poczucia własności? *
Użytkownik : Ale w końcu, jest normalne, że chcę odzyskać to, co mi należy!
Eliza : *Spokojnie. Dlaczego uważasz tę działkę za normalną? *
Użytkownik : Co to za głupie zachowanie. Przekaż mi Henri, do licha!
Jakim cudem można upewnić się, że prosty program komputerowy może formułować odpowiedzi, które mogą stworzyć iluzję, że mówisz z prawdziwym rozmówcą?
Eliza był bardzo prostym programem, który działał na prostym Apple II (zeglowany na 2 megahercy, z 48 KB pamięci). W rzeczywistości program tylko rozpoznawał ciągi, "łańcuchy" znaków. Wyciągał inne łańcuchy i zwracał je. Przyjrzyj się temu dialogowi i wyobraź sobie, że zmienisz pytania (wpisane na klawiaturze):
Użytkownik : Cześć, chcę RSDFHYU.
Eliza : Dlaczego konkretnie chcesz RSDFHYU?
Komputer rozpoznaje łańcuch znaków "chcę" i zwraca ... to, co następuje, czyli łańcuch znaków RSDFHYU.
Kontynuujmy.
Użytkownik : Bo chcę, żeby mi zwrócił NHDCOP, który mi pożyczył.
Tutaj program rozpoznaje teksty w niebieskim kolorze i formułuje odpowiedź zaprogramowaną:
Eliza : Czy w tej prośbie nie wyrażasz swojego poczucia własności?
Użytkownik : Ale w końcu, jest normalne, że KMFEDSXB!
Program wykrywa, że zdanie kończy się wykrzyknikiem, który interpretuje jako znak nerwowości u rozmówcy.
Stąd pierwszy element odpowiedzi:
Eliza : Spokojnie.
Następnie, po wykryciu łańcucha znaków "jest normalne, że":
program wyświetli:
Eliza : Dlaczego uważasz, że KMFEDSXB jest normalne?
Użytkownik : Co to za głupie zachowanie. Przekaż mi Henri, do licha!
Łańcuchy znaków w kolorze niebieskim sugerują, że rozmówca, wściekły, popełnił pewne błędy językowe. Stąd kolejna wypowiedź:
Eliza : Jeśli nie jesteś w stanie zachować spokoju i być uprzejmy, przerwijmy tę rozmowę. .
Z bieżącymi możliwościami komputerów, pomnożonymi przez miliony, można stworzyć program znacznie bardziej zaawansowany niż Eliza, który potrafi rozpoznawać większą liczbę łańcuchów znaków, segmentów języka i generować odpowiedzi, które utrudniają identyfikację oszustwa. Przyjrzyj się rozmowie między Duquesne a tą kobietą, a przekształć:
**Duquesne : **Chciałbym odnieść się do kilku liczb. Tak więc WXCVBGY, który początkowo był budżetowany na 25 milionów, zyskał budżet do 500 milionów.
**Pani Kosciusko-Morizet **: Muszę przyznać, że ten problem WXCVBGY to ważna troska. Ale jesteśmy dopiero na początku. Metody i techniki będą się rozwijać.
**Duquesne **: Czy nie uważasz, że rząd popełnia błąd, kontynuując zaangażowanie w tę branżę PMKGTFD
Pani Kosciusko-Morizet : Najpierw jest problem komunikacji. Rząd nie komunikował się wystarczająco o PMKGTFD. Ważne jest przejrzystość tej branży PMKGTFD.
Robotyka dokonała wielu postępów. Duquesne został oszukany. Nie był wobec ministra, ale wobec robota lub, inaczej mówiąc, z kobietą, której mózg był odłączony. Tylko półkula mózgowa była w działaniu.
Tak samo jest z wieloma politykami na świecie. Poza tym, czasem przewody się dotykają i te osoby popełniają błędy, które wydają się być błędami programowania, lub wspomnieniami z wcześniejszych programów, jak "fellation", "gode", czy "gaz de shit".
Od dziś, słuchaj z większą uwagą wygłaszanych przez polityków wypowiedzi, aby dostrzec elementy programowania, które działają.
Eliza miała gotowe zdania, kiedy program był zmuszony do stawienia czoła pytaniom, które nie były w stanie zrozumieć. Wśród tych typowych sekwencji, jedna była bardzo popularna:
- Opowiedz mi o twojej matce....
Przekształcone w świat polityczny, to dałoby:
- To dobre pytanie, i dziękuję, że je zadałeś ....
Francuzi byli śmiertelnie zirytowani, odkrywając treść pierwszego wyborczego przemówienia François Hollande, który bez wiedzy powtórzył te same tematy użyte przez Nicolas Sarkozy w jego kampanii. Ale może sekretarz generalny Partii Socjalistycznej użył tego samego programu generowania automatycznych przemówień?
Programiści, do klawiszy. Stwórz programy do automatycznego tworzenia przemówień politycznych. Zaskoczy Cię łatwość operacji, trwałość struktur informatycznych do wdrożenia, dostępnych dla każdego licealisty (jeśli czytelnicy stworzą takie oprogramowanie, zostanie ono umieszczone na moim stronie, jako przykład realizacji, na temat "stań się politykiem. Zobaczysz, jak to łatwe. Każdy może robić politykę", jak gotować, jak powiedział mistrz Gustot, w animowanym filmie Ratatouille).
W swojej książce Escarpit wyobraził pierwsze wyborcze przemówienie całkowicie stworzone przez komputer.
Przedstawiam moją osobistą próbę :
*- Francuzi, Francuski. W chwili, gdy siła nabywcza maleje, a znużenie się ustanawia, a zniechęcenie wydaje się zyskiwać pewnych, zdezorientowanych, skłonnych do abstencjonizmu, mówię wam: nie jest czas na porzucenie, wręcz przeciwnie. Francuzi zawsze wiedzieli, że w swoim wnętrzu znajdowali zasoby, które pozwoliły im odzyskać siły wobec sytuacji, które przeżywali, które wydawały się o tyle bardziej desperackie, niż są obecnie. Proszę więc Francuzów, by razem z nami odzyskali siły. Razem, odzyskajmy, skupmy nasze siły, by zbudować świat, w którym nasze dzieci mogą być dumne, stwórzmy sobie nowe przyszłość. Wszystko jest do zrobienia, do wyobrażenia. Dołącz do partii odskoku. * ********
http://www.presidentielle-2007.net/generateur-de-langue-de-bois.php
http://pdos.csail.mit.edu/scigen/
http://narcissique-corp.fr/generateurs/langue-de-bois/
Czytelnicy natychmiast wysłali mnie do licznych generatorów realizujących pomysł Escarpit, który miał 40 lat:
Istnieją również generatory artykułów naukowych, z wykresami, odniesieniami itp.
Wpisujesz swoje nazwiska jako autorów i klikasz na "Generate".
Tu, generator języka z bajki, myślę, że te maszyny mogą być poprawione w taki sposób, że nie będzie różnicy między tym, co produkują, a przemówieniami Sarkozy.
Jeśli ponownie wysłuchasz przemówienia pani Kusciusko-Morizet, znajdziesz w nim kilka absurdów.
Ponieważ rozmontowanie elektrowni jądrowych stanowi problem nierozwiązywalny, mówi o energii wydatkowanej na produkcję czujników fotowoltaicznych i problemie *rozmontowania farm słonecznych. *
Czy to naprawdę wielki bezsens
Kiedy zaczyna mówić o energii słonecznej, wydaje się, że zna tylko komórki fotowoltaiczne, i nie wie nic o termicznej energii słonecznej w dużym skali (Andasol). Jedno nie wyklucza drugiego, szybko dodajmy.
W nagłej potrzebie należy stworzyć pełny opis wyposażenia dużych regionów francuskich, które ulegają pustkowiu, w elektrowniach słonecznych (termicznych, co skróci argument dotyczący importu komórek fotowoltaicznych z Azji), zdolnych do produkcji setek lub tysięcy megawatów, magazynowania energii w zasobach zaszytych i izolowanych, złożonych z roztopionych soli ogrzanych do 400°C, wyposażonych w wymienniki ciepła, turbiny gazowe, generatory, prostowniki prądu, aby zapewnić transport na duże odległości w formie prądu stałego (co nie zniszczy krajobrazu, jak 250 000 słupów wysokiego napięcia obecnie). To nie wyklucza wiatrowej (trochę ponownie rozważanej), wodnej i geotermalnej.
Wiesz na przykład, że Islandia może nieograniczenie eksplorować swoje możliwości geotermalne, eksportując prąd na północ Anglii, za pomocą przewodu podwodnego pracującego w stałym napięciu. Czerwony Orzeł, w pewnym sensie. Przed wyczerpaniem zasobów geotermalnych Islandii, trzeba będzie długo czekać.
Takie instalacje, zainstalowane na terytorium Francji, powinny być traktowane jako część wyposażenia kraju, podobnie jak elektrownie wodne, i nie będzie konieczności ich "rozmontowania".
Oczywiście, to "minister ekologii" robi dokładnie przeciwne, co sugeruje jej funkcja. Obrania najbardziej zanieczyszczającą firmę: energię jądrową, trzyma się fałszywych argumentów, pokazując, jak Allègre, swoją ignorancję i niekompetencję.
Mimo to, panika w tych wysokich sferach. Ostatnio pani Kusciusko-Morizet wywołała sporządzenie, przez "specjalistów", "ekspertów", "oficjalnych służb", mapy sejsmiczności we Francji. Oto ona, zaktualizowana:
Mapa sejsmiczności we Francji, zaktualizowana na żądanie pani Kusiosko-Morizet
Na górze, Gravelines, epicentrum silnego trzęsienia ziemi w 1580 roku. Stojąc na tym historycznym miejscu, Prezydent Sarkozy miał w maju 2011 roku tę historyczną wypowiedź:
*- Nie do sejsmiczności! *
Wygląda na to, że jest to mapa "makro-sejsmiczności", która nie uwzględnia zdarzeń, które miały miejsce, lub mogą się wydarzyć na mniejszej skali. Pertuis, gdzie mieszkam, jest w pobliżu wsi Lambesc, zupełnie zniszczonej przez trzęsienie ziemi o sile 6,2 w 1909 roku.

Trzęsienie ziemi w Lambesc, 1909 (46 ofiar)


"Francja nie jest krajem poddanym sejsmiczności" (Claude Allègre, kwiecień 2011)
Szkody rozprzestrzeniły się na sąsiadujące miasta, takie jak Salon de Provence (obecnie 40 000 mieszkańców)

Szczegóły w sąsiednim mieście Salon de Provence
"Regionalna mikrosejsmiczność"
Moje własne mieszkanie musiało zostać poważnie naprawione (łańcuch), w wyniku tego niezapomnianego wydarzenia.
Patrząc na dalszą część filmu, zostaniesz zmuszony do polityki ograniczającej, jaką stosuje rząd wobec energii słonecznej i wiatrowej, która tylko się pogłębi w obecnym stanie rzeczy. Musimy pomóc sektorowi jądrowemu.
Redaktor Benoît Duquesne w tym przypadku bada sektor fotowoltaiczny. W 2009 roku Prezydent Sarkozy wyraził silne stanowisko, wyrażając poparcie rządu dla tego sektora.

Sarkozy, podczas wizyty w 2009 roku
następnie zarejestrowane przez media:


- Francja decyduje się inwestować w fotowoltaikę, na dłuższy czas, na dłuższy okres
[Sequencja wideo](/VIDEOS/sarko .avi)
Wiele firm inwestuje w ten sektor. Przedsiębiorcy zadłużają się bardzo.

"Ferma słoneczna"
Aby zachęcić ten sektor do rozwoju, państwo zapowiada zakup prądu produkowanego za cenę wyższą niż na rynku. Sektor rozwija się bardzo szybko. Ale w grudniu 2010 roku, nagły zatrzymanie. Państwo cofa się od swoich zobowiązań. Na początku 2011 roku ten sektor fotowoltaiczny po prostu się zapada, w milczeniu i obojętności ogólnej.


Przedsiębiorcy zmuszeni do bankructwa, zadłużeni po uszy, którzy wierzyli w te zobowiązania


Niewygodne listy protestacyjne do ministra, odnoszące się do ciekawych deklaracji z Grenelle środowiska
*Nie jesteśmy "rządzani przez elity", ale przez oligarchii i niekompetentnych polityków, którzy codziennie kłamią i służą przede wszystkim siłom finansowym i dominującym lobby. *
Benoît Duquesne pyta wtedy Cécile Duflot, która potwierdza, że ta miara jest rzeczywiście przeznaczona do ochrony sektora jądrowego, który w ostatnich latach otrzymał 98% środków wydawanych na badania w zakresie energii, a tylko 2% na odnawialne źródła energii.
Argument podany przez Nathalie Kusciuslo-Morizet, dotyczący kosztu komórek fotowoltaicznych, kosztu materiałów, ich trwałości, może być łatwo obwinięty, mówiąc o "termicznej energii słonecznej", takiej jak rozwijane w Hiszpanii w instalacji Andasol, gdzie energia jest tym razem zbierana przez proste lustra w blachy.

Miejsce Andasol w Andaluzji: 50 megawatów

Lustra Andasol
Taka instalacja nie jest "eksperymentalna", ale całkowicie funkcjonalna. Jej lustra produkują płyn o 400°C, który zasilają zestaw turbin parowych, alternatorów, w każdym punkcie podobny do tego, który zasila zbiornik reaktora jądrowego.

W centrum instalacji: zbiorniki soli roztopionych, które stale magazynują 30% energii produkowanej, aby zaspokoić potrzeby nocne i mogą zapewnić 7 godzin produkcji na pełnym obciążeniu, gdy niebo jest zachmurzone. Alternatory produkują prąd o wysokim napięciu, który jest wtryskiwany do sieci.
Zastanawiamy się, czy odwiedzimy tę instalację, by zobaczyć, jaki będzie projekt i koszt rozszerzenia takiej elektrowni słonecznej do 1500 megawatów, czyli produkując tyle, co elektrownia jądrowa. W pustkowiących regionach, nie brakuje miejsca, w każdym miejscu.
Dobrze, koniec tej analizy doskonałego programu "Complément d'Enquête" z 16 kwietnia 2011. Teraz przejdziemy do tworzenia programu, który można nazwać
Europa - Energia - Ekologia
"Trzy E" (brzmi dobrze, nie? )
Wtedy brakuje tylko kandydata, lub kandydatki, na prezydenta.
Hulot? Nie. Opuścił inżynierów pro-nuklearnych Jean-Marc Jancovici, po tym, jak został wypędzony z Strasburga, koniec kwietnia 2011. Podatek węglowy wydaje się nie być już pojęciem sprzedającym się.

****Nuklearność opiera się na zaufaniu **
10 maja 2011 :
Bernard Bigot
(Administrator CEA) :
....
Radioaktywność bez granic
****Energia słoneczna termiczna
do nieczułego projektu etnocidu generała Hishi,
12 czerwca 2011 :
Przed napisaniem czegoś, chcę powtórzyć tę ilustrację, która sama w sobie zawiera całą cierpienie ludności japońskiej w Fukushimie :

Tam jest źle. Zaczynamy to rozumieć. Brakuje mi czasu, by rozwijać ten aktualny temat, całkowicie ignorowany przez francuską prasę oficjalną. Spółka TEPCO stopniowo ujawnia swoje kłamstwa. Wiemy, że rdzenie reaktorów stopniowo topniały w godzinach po powodzi w urządzeniach awaryjnych, niewłaściwie umieszczonych w piwnicach (jak w francuskim reaktorze Blayais w Gironde. Zobacz wyżej). Wystarczyłoby umieścić generatory diesel i bloki na kilkudziesięciu metrach wyżej, na pobliskiej pagórkowatości, jak zrobili inżynierowie TEPCO, a także wszyscy, którzy budowali inne elektrownie – tuż nad poziomem wody.
Głupota, niekompetencja, skąpstwo.
Dowód już nie jest potrzebny. Co teraz należy zrobić? Nikt nic nie wie, a minęły trzy miesiące, bez żadnych działań na miarę sytuacji.
Wymieniłem już działania, które powinny zostać podjęte, takie jak przygotowanie zdalnie sterowanych, dużych pontonów z kranami (50 metrów) do oczyszczenia szczątków, które blokują dostęp do reaktorów, szczególnie do basenów otwartych na powietrze. Wymagałoby to inwestycji w miliardy euro lub dolarów. Ale nikt tego nie robi, i nikt nie zrobi. Nie prywatny sektor, ani korumpowani urzędnicy rządu fantomu, zależni od sił finansowych. I tu dotykacie filozofii globalnego liberalizmu.
Ci ludzie są tu po to, by zarabiać dywidendy.
Ale gdy sytuacja przechodzi w katastrofę, wszyscy uciekają, zostawiając rachunek dla podatników.
Można próbować ciężkiego przedsięwzięcia, bardzo kosztownego, którego celem byłoby wydostanie z tych szczątków przynajmniej zawartości basenów, przeniesienie ich gdzie indziej i zanurzenie w innych, wystarczająco dużych zbiornikach, by nie było potrzeby aktywnej chłodzenia. Zamiast tego pracownicy TEPCO od trzech miesięcy podlewają. Ta woda się zanieczyszcza, kontaktując się z radioaktywnymi izotopami uwalnianymi przez stopione zestawy, i wypełnia piwnice elektrowni. Bo reaktory i baseny przekształciły się w beczki Danaid. Ta woda również wycieka przez pęknięcia fundamentu betonowego o grubości ośmiu metrów, prawdopodobnie uszkodzonego przez trzęsienie ziemi w wielu miejscach, i powoli, nieuchronnie, nieodwracalnie zanieczyszcza wody Pacyfiku.
Czy trzeba zamknąć wejście do portu Fukushima, a następnie pompuje wodę morską z tej małej zatoki, by móc zabezpieczyć i betonować brzeg w tym miejscu?
Czy to wystarczy? Nikt nie zna sytuacji pod reaktorami. Przypomnijcie sobie, w Czarnobylu inżynierowie i technicy z Instytutu Kurczatowa zbliżyli się do stopionego rdzenia reaktora nr 4, korzystając z korytarzy prowadzących z sąsiedniej jednostki. Tam przepaliły grafit i osiągnęły centralną część, wykutą otwór za pomocą plazmy. I tam mogli ocenić skalę katastrofy, stwierdzając, że temperatura korium, bardzo skoncentrowanego, a więc w stanie krytycznym, była taka, że nic nie mogłoby mu się przeciwstawić, i że bardzo szybko, po przebiciu płyt betonowych, znajdzie się w kontakcie z dużą ilością wody zgromadzonej w piwnicach elektrowni.
Wtedy podjęto inną decyzję – ofiarowanie strażaków, którzy poszli opróżnić tę wodę. Następnie wykopaliono tunel z ogromną szybkością w temperaturze 50°C, by móc się umieścić pod reaktorem i wlać grubą płytę betonową 30 na 30 metrów, na której korium, płynąc, straciłoby krytyczność.
Pompywania wody i zatrzymanie spadania korium miało zapobiec eksplozji potężnej, która mogłaby uczynić Ukrainę i Białoruś nieprzydatnymi do zamieszkania, zanieczyścić Dniepr i Morze Czarne.
Nie wiemy, co przyniesie przyszłość Fukushima. Może właśnie to się dzieje w regionie o bardzo dużej gęstości zaludnienia. Płytę prawdopodobnie pękła. Nic nie wytrzyma trzęsienia o sile 9, nawet jeśli byłoby 8, 20 lub 30 metrów betonu.
Wydaje się, że technicy TEPCO, ciągle podlewając i patrząc na ekran i przyrządy, które od dawna są uszkodzone, czekają... raczej na cud niż na coś innego.
Tak to wygląda...
Chciałbym tutaj skomentować ostatnie klatki z reportażu "Complément d'Enquête". Zespół dziennikarzy towarzyszył Japonce, której rodzice mieszkają w pobliżu Sandaï, która udała się na miejsce mimo ostrzeżeń męża francuskiego. Ten mógłby, na przykład, jej towarzyszyć z powodu solidarności lub nawet po prostu z miłości. Ale może jego interesy utrzymywały go we Francji.
Na miejscu ta 50-letnia Japonka zbiera różne próbki i wykonuje pomiary. Po powrocie próbki będą analizowane i ukażą rzeczy, o których wszyscy już podejrzewali: że wartości przekazywane społeczeństwu są znacznie niższe niż rzeczywistość. Ale najbardziej mnie porusza jej wniosek. Rodzice, to oczywiste, nie opuszczą ziemi, na której żyli, nawet jeśli umrą tam. A ta japońska kobieta kończy: „Jeśli moi rodzice zdecydują się na to, to ja zostanę z nimi”.
Inna ważna uwaga pochodzi z rozmowy telefonicznej między kanadyjskim a belgijskim dziennikarzem mieszkającym w Tokio. Nagranie jest nowe, z początku czerwca. W nim dowiadujemy się dwóch rzeczy. Grupa emerytowanych techników i inżynierów, mających więcej niż 65 lat, zgłosiła się do ofiary, uważając, że nowe przypadki raka będą miały tak długi czas rozwoju, że przekroczą ich życie. Tutaj wszystko zależy od dawki. Istnieją dawki prowadzące do niezwykle szybkich zmian. Przykład Czarnobylu to potwierdza.
Druga pozycja pochodzi od 62-letniego technika, który spędził całą karierę w elektrowni Fukushima i mówi: „Ta elektrownia pozwoliła mi żyć przez 40 lat. Jest naturalne, że przyjdę jej na pomoc”.
Przyczepienie japońskiego pracownika do „matki-firmy”, firmy-otchy, nie wyraża żadnej krytyki wobec głupoty zbrojnej, bezwzględnej chciwości twórców tej elektrowni. Nie wydają się również zdolni do oporu wobec zarządu tej spółki czy urzędników rządowych, którzy przez dekady pozwolili na to, być może nawet korumpowani.
Wydaje się, że wśród ludności japońskiej każda rebelia przeciwko ustalonej władzy, panującej władzy, jest nie do zniesienia, a wielu woli ciche i bezradne zaakceptowanie, maskowane jako odwaga, „by podnieść Japonię z tej strasznej próby”. Demonstracje antyjadrowe organizowane są bardzo skromnie, jeszcze niewielka liczba.
Pomyślałem o filmie Clint Eastwooda „Lettres d'IWO Jima”. Ta wyspa, jeśli padnie w ręce Amerykanów, pozwoli USA na atak bombowy na Japonię. Dlatego japońscy żołnierze będą się bronić z desperacją. Starszy oficer odpowiedzialny za obronę tej wyspy stara się działać jak najrozsądniej i skutecznie, dysponując niewielkimi środkami, bez jakiejkolwiek ochrony lotniczej.
Można zrozumieć ten patriotyzm człowieka gotowego oddać życie za ojczyznę. W tej koszmarnej sytuacji postawa tego dowódcy wydaje się bardzo ludzka, który krytykuje przemoc wobec „tych, którzy się poddają”.
Ale na końcu filmu co robi? Zbiera przeżywających żołnierzy i mówi im, że wszyscy wyjdą na ostatni atak, broń biała, ponieważ nikt nie ma już amunicji. Aby... znaleźć godną śmierć, zamiast hańbić się przez kapitulację.
I to właśnie się dzieje. Wychodzą i są bezsensownie rozstrzelani przez amerykańskie karabiny maszynowe. Gdzie jest chwała w takim czynie, samobójczym, który przypomina tych, którzy eksplodują z ostatnią granatową?
Tutaj dotykamy całkowicie niezrozumiałej, nieprzezroczystej natury japońskiej mentalności. Nikt z tych ludzi, czy tego jednego wykształconego i ostrożnego, nie odważy się wątpić w absurdalne decyzje polityczne, które spowodowały wejście Japonii w wojnę. Decyzje poprzedzone machiawelicznym planem, zaplanowanym już na początku lat trzydziestych, w momencie inwazji na Mandżurię – stworzenie broni bakteryjnej, by zniszczyć i przerażać ludność amerykańską. Szczepy antraksu i biegunki, zawarte w bombach, wystrzeliwane przez samoloty-terrorystów, dostarczane na miejsce przez największe podwodnice kiedykolwiek zbudowane, w szczelnych kontenerach. Samoloty katapultowane z pokładu podwodnicy.
To nie było wynikiem chaosu kończącej się wojny, ale chłodne zaplanowanie przez wojskowych cierpiących na poważne choroby psychiczne.
Nie mówię tego, by oskarżać lud Japonii. Takie zachowanie można znaleźć wszędzie, np. u tych Niemców, którzy się samobójczo zabijają, gdy Hitler postanowił zakończyć swoje życie w bunkerze. Zobacz film „Spadkowy”. Obserwujemy samobójstwo nie tylko wysokich oficerów, prawdopodobnie winnych tzw. „zbrodni wojennych”, ale także członków młodzieżówki hitlerowskiej. Nikt z tych młodych ludzi nie ma pomysłu na wątpliwość obrazu swojego lidera, swojego Führera, który wprowadził Niemcy w chaos. To samo dotyczy Japończyków na końcu II wojny światowej, którzy dalej oddawali religijne szacunek swojemu cesarzowi Hiro-Hito, którego dziś wiemy, że był znacznie więcej niż marionetka w rękach japońskiego dowództwa, ale wydał pisemne zezwolenie na budowę jednostki 731 w Mandżurii, gdzie setki tysięcy Chińczyków służyły jako ofiary do testowania broni bakteryjnej.
Gdy Włochy zostały uwolnione przez Sojuszników od władzy Duce’a, ten próbował uciec razem z swoją miłą Clara Petacci. Został odkryty, stracony i wieszony na szubienicy nogami do góry, a tłum go zgwałcił. Ludność wykazuje gniew wobec tego, który jak Hitler prowadził swój kraj do chaosu.
Benito Mussolini i jego miła Clara Petacci wieszani na szubienicy. Japończycy mogliby wciągnąć liderów TEPCO i zmusić ich do udziału w operacjach na terenie elektrowni. A nawet umieścić ich przywiązanych w pobliżu budynków reaktorów, aż do śmierci. Bo to ich chciwość korumpowanych ludzi spowodowała sytuację, którą można było uniknąć.
Niech ofiara setek tysięcy japońskich mężczyzn i kobiet nie będzie bezcelowa i niech ludzie zrozumieją, że jądro, militarne lub cywilne, to samobójstwo, instrukcja obsługi i nic więcej. I że jedynym rozwiązaniem jest włożenie wszystkich sił i bardzo szybko na energię odnawialną...
12 czerwca 2011: Warto obejrzeć
Ta rozprawa ujawnia, że osłony bezpieczeństwa niektórych elektrowni, w tym Fessenheim, zbudowane z betonu zawierającego złe piaski, są... przepuszczalne. EDF dokonało zatkania pęknięć za pomocą naklejek z żywicy. Wewnętrzne raporty EDF, przekazane przez pracowników, pokazują, że w przypadku katastrofy jądrowej te zatkania nie wytrzymają z powodu silnej promieniowania i że ta dodatkowa szczelność szybko spadnie do zera. Obecnie nie ma żadnego rozwiązania technicznego.
Znaleziona przez EDF: podniesienie maksymalnego poziomu wycieku z 1,5% do 3%
Dodatkowo EDF dokonało manipulacji na niektórych instalacjach, szlifując struktury papierem ściernym, by ukryć pierwsze pęknięcia, „bo inaczej wynik przeglądu byłby katastrofalny”.
W skrócie, nie jesteśmy lepsi od japońskich operatorów. Wszystko jest prowadzone z całkowitym bezwzględnie wobec życia ludzkiego i ryzyka, jakie niesie dla ludności. Płyniemy w zupełnej bez odpowiedzialności, za pieniądze!
Najnowsze informacje Przewodnik (indeks) Strona główna
- .


